Dodaj do ulubionych

3 latek zachowanie

19.09.11, 02:03
hej, jestem mamą 3 letniego chłopca, do aniołków nie należał nigdy, jednak teraz jego niektóre zachowania mnie martwią, niepokoją. Zastanawiam się jak z nimi walczyć, czy to w tym wieku normalne?
Na myśli mam m.in.:
-hałas - krzyki, w tym przekrzykiwanie dorosłych gdy coś mówią, generalnie jest bardzo głośny, prawie cały czas ma podniesiony głos, potrafi naprawdę bardzo mocno krzyczeć, walczymy z tym, ale efekty średnie
-negatywne nastawienie do ludzi, gdy ktoś do nas przyjdzie to nie wiadomo jak się zachowa, czy nie odstawi na dzien dobry jakiejś histerii lub nie zacznie ich wyganiać, nie chce się przywitac z np. babcią, wręcz go denewuje gdy ktoś do nas przychodzi
-odkąd poszedł do przedszkola (ostatnie 2 tyg) to panie mówią ze tam jest bardzo grzeczny, za to w domu diabełek nie z tej ziemi, najgorsze ze zaczepia (czego wczesniej nigdy nie robił) młodsze rodzeństwo, rzuca wszystkim, jest złośliwy, potrafi płakać na zawołanie z byle powodu

ogólnie zastanawiam się jak wprowadzić mądrze trochę więcej dyscypliny, staramy sie z męzem dobrze wychowac dzieci, jednak czasem mam wrazenie ze sporo błędów musimy popełniać skoro syn tak sie zachowuje.
Poradźcie coś jak okiełznąć takiego 3 latka

Obserwuj wątek
    • margo_kozak Re: 3 latek zachowanie 19.09.11, 07:47
      a moze to wolanie: mamo zwróć na mnie uwagę!!!

      piszesz o mlodszym rodzenstwie. dziecko na pewno jest zazdrosne i probuje zwrocic na siebie uwage.
      sama przez to przechodzilam.

      w przedszkolu jest grzeczny, ale w domu odreagowuje stres z calego dnia.

      a myslalas, ze dziennie spedzac tylko z nim jakis kawalek czasu? chocby pol godzinki czytania przed snem.

      a z tymi krzykami to bym zbadala słuch. ale sa tez dzieci z natury glosne.
    • joshima Re: 3 latek zachowanie 19.09.11, 08:12
      kakaka2 napisała:

      > -hałas - krzyki, w tym przekrzykiwanie dorosłych gdy coś mówią, generalnie jest
      > bardzo głośny, prawie cały czas ma podniesiony głos, potrafi naprawdę bardzo m
      > ocno krzyczeć, walczymy z tym, ale efekty średnie

      A dokładnie to czego próbowałaś?


      > -negatywne nastawienie do ludzi, gdy ktoś do nas przyjdzie to nie wiadomo jak s
      > ię zachowa, czy nie odstawi na dzien dobry jakiejś histerii lub nie zacznie ich
      > wyganiać, nie chce się przywitac z np. babcią, wręcz go denewuje gdy ktoś do n
      > as przychodzi

      Ma prawo nie chcieć sie witać. Jeśli mimo to go nakłaniasz to nie dziwię się, że jest niechętny.


      > -odkąd poszedł do przedszkola (ostatnie 2 tyg) to panie mówią ze tam jest bardz
      > o grzeczny, za to w domu diabełek nie z tej ziemi, najgorsze ze zaczepia (czego
      > wczesniej nigdy nie robił) młodsze rodzeństwo, rzuca wszystkim, jest złośliwy,
      > potrafi płakać na zawołanie z byle powodu

      Prawdopodobnie odreagowuje przedszkole. Nic niezwykłego.

      > Poradźcie coś jak okiełznąć takiego 3 latka

      Można by coś doradzić, gdyby było wiadomo czego próbowałaś i czego oczekujesz.
    • camel_3d msci sie na was.. 19.09.11, 09:12
      ze z domu wyslaliscie go do przedszkolasmile))
    • rulsanka Re: 3 latek zachowanie 19.09.11, 15:10
      "do aniołków nie należał nigdy" - widzę, że go już zaszufladkowałaś sad Dzieci to dzieci, a nie anioły.
      W przedszkolu jest grzeczny, w domu odreagowuje, to normalne.
      Jeśli chodzi o krzyk, to proponuję poćwiczyć, być może syn nie ma jeszcze wyczucia właściwej głośności. Np. bawcie się w szeptanie, piszczenie, naśladowanie innych głosów. Słuch zbadany?
      To normalne, że dziecko nie chce się z kimś przywitać, albo że kogoś wygania. W pierwszej sytuacji - jego prawo, w drugiej - ignorować.
      Płacz z byle powodu, "na zawołanie", to norma. Dla ciebie jest to byle powód, a dla dziecka coś ważnego. Pocieszaj, przytulaj, rozmawiaj. Ja zaczynam rozmowę np. tak: smutno ci, tak? Zdenerwowałeś się? A potem razem znajdujemy jakieś rozwiązanie, zazwyczaj kompromisowe.
      Myślę, że nie tyle dyscyplina teraz jest potrzebna, co dużo ciepła i wyczucia. Czasem trzeba przytulić, innym razem zignorować, czasem być stanowczym. Sama widzisz, co działa, a co nie.
      Dziecka nie trzeba okiełznywać, to nie zwierzę. Choć u zwierząt też się stosuje teraz metodę opartą na pozytywnych bodźcach i w ten sposób modyfikuje zachowania.
      Miesiąc temu przeżywałam wyjątkowo paskudny "bunt trzylatka", a teraz syn jest po prostu ideałem grzeczności. Jak tego dokonałam? Cóż, trudno to opisać, bo nie wyznaję jednej uniwersalnej metody, ale przede wszystkim minęło samo. Takie bunty to po prostu etapy dojrzewania i one zazwyczaj mijają same, we właściwym czasie.
      Myślę, że okiełznywanie może doprowadzić cię na manowce, bo w okresie buntu dziecka okiełznać się nie da i ciągle będzie nerwówa i walka. Można się nie zgadzać na konkretne zachowania dziecka (i skupić się na kilku wybranych, kompletnie nie do zaakceptowania - w reszcie przypadków chwilowo odpuścić), ale nie starać się okiełznywać całości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka