Dodaj do ulubionych

Coraz większy problem ...

25.05.04, 14:02
W skrócie: ślub braliśmy w cerkwi, bo mąż jest wyznania prawosławnego, ja
katoliczka, wychowana w "kościele". Dziecko ochrzczone w cerkwi. I wiecie co
zaczęło mi być smutno, że moje dziecko nie będzie miało I komuni świętej (bo
już przy chrzcie była komunia i bierzmowanie), nie bedzie szła z innymi
dziećmi ubranymi na biało i będzie brakowało jej i mnie również tego święta.
Mogę jej to wyjaśnić czymś zastapić, ale to nie to. Próbowałam rozmawiać o
tym z mężem ale on nie widzi żadnego problemu i mnie nie rozumie, może
dlatego że sam nigdy czegoś takiego nie przezył. Zaczynam się zastanawiać czy
dobrze zrobiłam godząc się na ślub w cerwki i strasznie mnie męczy świadomość
że moje dziecko będzie trochę "inne" od innych..............
Obserwuj wątek
    • le_lutki Re: Coraz większy problem ... 25.05.04, 14:37
      Witam,
      jakos dziwnie wnioskuje z Twojego postu, ze najbardziej Ci u Twojego dziecka
      brakuje "zewnetrznych" oznak katolicyzmu (biala suknia, procesje itd itp), bo
      przeciez sama napisalas, ze sakramenty otrzymalo przy chrzcie. Wiec skoro je
      otrzymalo, to nie wazne,z e bez tej calej napuszonej "oprawy" (w Polsce
      nawiasem mowiac jest pod tym wzgledem absolutny przerost formy nad trescia).
      Wykorzystaj moze te sytuacje, zeby przyswoic swojemy dziecku, ze najwazniejsze
      w wierze jest to, ze otrzymalo sakramenty a nie to w jakich okolicznosciach i
      czy bylo wtedy w bialym ubraniu czy nie. Nigdzie nie jest napisane, ze
      wszystkie dzieci, zeby uchodzic za "normalne" musza przystepowac do komunii,
      bbierzmowania itd. Nie traktuj tego jako ulomnosci twojego dziecka, bo jeszcze
      mu wpoisz takie przekonanie!
      Pozdrawiam
      • renosiak Re: Coraz większy problem ... 26.05.04, 07:55
        Masz rację, niewazna jest oprawa. Pewnie mnie tak "ruszyło" pod wpływem okresu
        komunii, byłam na trzech komuniach i tak zaczełam się zastanawiać.
        Dzięki za post.
    • mamao2 Re: Coraz większy problem ... 26.05.04, 08:29
      troche dziwi mnie, że ślub był w cerkwii...jako katoliczka nie chciałaś w KK?
      Nie chcesz wychować dziecka w wierze KK?
      Wydaje się mi, że powinniście pójść w tym temacie do jakiegoś porozumienia,
      które będzie obie strony zadawalało.
    • maadzik3 Re: Coraz większy problem ... 26.05.04, 10:03
      Ja jestem luteranka, a moj maz agnostykiem. Slub bralismy i cywilny i koscielny
      (oczywiscie w kosciele protestanckim). Nasze dziecko zostalo ochrzczone -
      jeszcze dawno przed slubem uzgodnilismy ze wychowamy go w wierze
      protestanckiej - zalezalo mi na tym.
      Macius przezyje kiedys (mam nadzieje) konfirmacje i juz sie ciesze na to. Ze
      nie bedzie chodzil z innymi dziecmi na religie? Trudno, mysle ze mu to
      wytlumacze. Generalnie jesli swiadomie zdecydowaliscie wychowywac dziecko w
      wierze prawoslawnej to skupcie sie na tym, na pieknych momentach w cerkwi - nie
      mozna wybierac z dwoch wyznan rzeczy ktore podobaja nam sie bardziej.
      Mam natomiast pytanie do mam dzieci wychowywanych w diasporach religijnych. Jak
      wytlumaczylyscie 3-latkom zaczynajacym edukacje przedszkolna dlaczego nie
      chodza na religie? Co innego 3-latek, a co innego 7-latek. Przeraza mnie
      tlumaczenie zawilych spraw wyznaniowych 3-latkowi w ramach odpowiedzi na
      pytanie "mamo, dlaczego inni chodza, a ja nie?" Z drugiej strony nie chce zeby
      uczeszczal na przedszkolna religie i przychodzil z pytaniami: "Mamo, katecheta
      (czy ktos inny kto uczy religii) powiedzial to, a ty mowisz to, dlaczego?
      Jak wybrnelyscie z tego problemu?
      Madzik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka