renosiak
25.05.04, 14:02
W skrócie: ślub braliśmy w cerkwi, bo mąż jest wyznania prawosławnego, ja
katoliczka, wychowana w "kościele". Dziecko ochrzczone w cerkwi. I wiecie co
zaczęło mi być smutno, że moje dziecko nie będzie miało I komuni świętej (bo
już przy chrzcie była komunia i bierzmowanie), nie bedzie szła z innymi
dziećmi ubranymi na biało i będzie brakowało jej i mnie również tego święta.
Mogę jej to wyjaśnić czymś zastapić, ale to nie to. Próbowałam rozmawiać o
tym z mężem ale on nie widzi żadnego problemu i mnie nie rozumie, może
dlatego że sam nigdy czegoś takiego nie przezył. Zaczynam się zastanawiać czy
dobrze zrobiłam godząc się na ślub w cerwki i strasznie mnie męczy świadomość
że moje dziecko będzie trochę "inne" od innych..............