09.10.11, 11:38
Mamy prawie 2-letniego synka, chwilowo mieszkamy z tesciami... Juz nawet nie wspomne o tym, ze nie pracujac nie maja czasu na zabawe z malym (w calym zyciu malego nie wzieli zadnej zabawki do reki zeby sie z nim pobawic). Chodzi mi o zachowanie dziadka... podchodzi do malego z jakims narzedziem, czyms ostrym lub inna rzecza, macha mu przed oczami "popatrz, popatrz co mam ale i tak ci nie dam" po czym jak maly wyciagnie raczke zeby tego dotknac to chowa to za plecami i glupio sie smieje. Jak mowie mu, ze ma tak nie robic bo to nie jest normalne to sie smiej i mowi, ze mam nie byc taka powazna... No wiec czy to jest normalne czy ja przesadzam? Wspomne tylko, ze jestem w ciazy i mimo, ze rozwiazanie jest za 5 miesiecy juz jestem przerazona co bedzie z malym przez te 3 dni gdy bede w szpitalu... (drudzy dziadkowie mieszkaja ponad 1000 km od nas wiec nie ma opcji "podrzucenia" malego do nich kiedy sie chce albo potrzebuje)
Obserwuj wątek
    • bluemka78 Re: Dziadek 09.10.11, 11:48
      A tata dziecka?
      • a-n-y-y-a Re: Dziadek 09.10.11, 11:53
        A co ma tata do zachowania dziadka? Tata tak nie postepuje a dziadek nie rozumie, ze to nie jest normalne zachowanie i po zwroceniu uwagi i tak jego zachowanie sie nie zmienia.
        • q_fla Re: Dziadek 09.10.11, 12:13
          A ma bardzo dużo, powinien zwrócić ojcu uwagę i stanąć po twojej stronie.
          Poza tym jak urodzisz może się zająć starszym dzieckiem.
          • joshima Re: Dziadek 09.10.11, 12:49
            q_fla napisała:

            > Poza tym jak urodzisz może się zająć starszym dzieckiem.

            Nie może a powinien.
            • a-n-y-y-a Re: Dziadek 09.10.11, 13:11
              joshima napisała:

              > q_fla napisała:
              >
              > > Poza tym jak urodzisz może się zająć starszym dzieckiem.
              >
              > Nie może a powinien.
              >

              I sie zajmie ale w trakcie porodu bedzie ze mna... Ale nie o tym watek wink O tym tak wspomnialam mimochodem...
              • q_fla Re: Dziadek 09.10.11, 13:20
                W tej sytuacji zdrowie i bezpieczeństwo starszego dziecka byłoby dla mnie ważniejsze.
        • joshima Re: Dziadek 09.10.11, 12:48
          a-n-y-y-a napisała:

          > A co ma tata do zachowania dziadka?
          To, że to syn a nie synowa, powinien przemówić dziadkowi do rozsądku.
        • bluemka78 Re: Dziadek 09.10.11, 13:17
          Tata jako syn dziadka powinien mu to wytlumaczyc stanowczo. Poza tym, na czas Twojej nieobecności to tata może sie zając starszakiem.
    • joshima Re: Dziadek 09.10.11, 12:47
      Nie przesadzasz. Niestety jesteś na straconej pozycji. Dopóki jesteś na ich łasce (mieszkanie) i dopóki Twój mąż nie wkroczy zdecydowanie raczej masz marne szanse na narzucenie jakichś zasad.

      Co do porodu. Nie masz naprawdę nikogo innego? Żadnej przyjaciółki czy kuzynki?
      • a-n-y-y-a Re: Dziadek 09.10.11, 13:14
        Oczywiscie, ze moj maz reaguje ale do dziadka to nie dociera... W jego opinii to normalne i dziecko powinno to rozumiec. On ma w ogole jakies dziwne podejscie do wszystkiego... Kiedys chcial malemu zawiazac krzyzyk na szyji... NA NITCE! Dobrze, ze zauwazylam to w trakcie przygotowan...
        • joshima Re: Dziadek 09.10.11, 13:38
          a-n-y-y-a napisała:

          > Oczywiscie, ze moj maz reaguje ale do dziadka to nie dociera... W jego opinii t
          > o normalne i dziecko powinno to rozumiec.
          Widocznie jesteście za mało stanowczy. Ja ko kilku takich akcjach zrobiłabym taka karczemną awanturę, że dziadek popamiętałby na długie miesiące.
        • deodyma Re: Dziadek 09.10.11, 15:04
          czyli ani Ty, ani Twoj maz, nie macie w domu nic do gadania, Wasze zdanie sie nie liczy i tyle.
          uroki zycia z tesciamismile
    • camel_3d Re: Dziadek 09.10.11, 13:03
      Jezeli jest tak jak piszesz, to niezly psychol...
    • mruwa9 Re: Dziadek 09.10.11, 22:56
      wyprowadzka od tesciow w trybie bardzo pilnym.
      Nawet, jesli masz racje, co do dziecka, to jestes gosciem w domu tesciow, ergo- morda w kubel i ciesz sie, ze masz ich dach nad glowa. Chore? No jasne, ze chore, dlatego jedyne sluszne wyjscie to wyprowadzka.
    • aniasa1 Re: Dziadek 10.10.11, 13:21
      Ja tez sugeruje wyprowadzke. A conajmiej stanowczy zakaz zblizania sie do dziecka bez Twojej lub meza obecnosci. Teraz jeszcze panujesz nad sytuacja ale jak pojawi sie drugie dziecko to bedzeie o wiele trudniej. Z tego co piszesz dziadek jest osoba nie do konca zdrowa psychicznie. Pomysl z krzyzykiem przerazil mnie. Pewnie bylo takich wiecej.............Jestem przekonana ze chocby takie zabawy ktore preferuje dziadek zle wplywaja na Twoje dziecko. Oj nie zazdroszcze Ci sytuacji.
    • kamelia04.08.2007 Re: Dziadek 11.10.11, 22:54
      trzeba sie wyprowadzic i tyle. Też by mnie wnerwiło.

      A jak byłam w szpitalu z drugim dzieckiem, to mąż sie zajmował starszym i dobrze mu szło.
    • saguaro70 Re: Dziadek 12.10.11, 10:26
      Przede wszystkim teść jest na swoich włościach. Robi co mu się podoba. Zachowuje się, jak dla mnie, debilnie, ale nic nie zrobisz. Pokłócisz się? Masz od tego chłopa, żeby zareagował!!
      Twój mąż nie powinien tlumaczyć, prosić. Tylko opier...ć tak, zeby weszło w tyłek. Potrzasnać takim dziadkiem. Ale jak piszę, jest u siebie i może Wam powiedzieć- papa.
      Wiec może pora pomachać ręką, wynająć klitkę, ale żyć po swojemu...
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
    • nihiru Re: Dziadek 12.10.11, 13:03
      no oczywiście. jak tylko pojawia się informacja "mieszkamy u teściów" to od razu forumowiczki zakładają klapki na oczy i potrafią doradzić tylko "wyprowadź się".
      przecież napisała że chwilowo, no nie?

      prawdopodobnie to będzie rzucanie grochem o ścianę, ale dziadkowi tłumaczyłabym krótko, dlaczego takie zabawy są nieodpowiednie i proponowałabym jakieś zabawy alternatywne.
      oczywiście zakładam, że dziadek po prostu nie umie się zajmować dziećmi, a nie jest zwyczajnie złośliwy - bo na to nie ma rady.
      • joshima Re: Dziadek 12.10.11, 13:06
        nihiru napisała:

        > no oczywiście. jak tylko pojawia się informacja "mieszkamy u teściów" to od raz
        > u forumowiczki zakładają klapki na oczy i potrafią doradzić tylko "wyprowadź si
        > ę".
        > przecież napisała że chwilowo, no nie?
        No wiesz, z jednej strony napisane, że chwilowo, ale z wypowiedzi wynika, że jednak jeszcze sporo miesięcy tego mieszkania. Ja nie rozumiem w ogóle dylematu. Dziadka zmienić się nie da, ani nawet postawić mu ultimatum, a matka boi się o dziecko. To co poradzić w takiej sytuacji?
        • ally-mcbeal A może dotrzeć do dziadka przez babcię? 12.10.11, 14:57
          Może trzeba się "poskarżyć" babci? Nie wiem jakie masz układy z teściową ale może ona jako matka zrozumie Cię i przemówi dziadkowi do rozsądku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka