a-n-y-y-a
09.10.11, 11:38
Mamy prawie 2-letniego synka, chwilowo mieszkamy z tesciami... Juz nawet nie wspomne o tym, ze nie pracujac nie maja czasu na zabawe z malym (w calym zyciu malego nie wzieli zadnej zabawki do reki zeby sie z nim pobawic). Chodzi mi o zachowanie dziadka... podchodzi do malego z jakims narzedziem, czyms ostrym lub inna rzecza, macha mu przed oczami "popatrz, popatrz co mam ale i tak ci nie dam" po czym jak maly wyciagnie raczke zeby tego dotknac to chowa to za plecami i glupio sie smieje. Jak mowie mu, ze ma tak nie robic bo to nie jest normalne to sie smiej i mowi, ze mam nie byc taka powazna... No wiec czy to jest normalne czy ja przesadzam? Wspomne tylko, ze jestem w ciazy i mimo, ze rozwiazanie jest za 5 miesiecy juz jestem przerazona co bedzie z malym przez te 3 dni gdy bede w szpitalu... (drudzy dziadkowie mieszkaja ponad 1000 km od nas wiec nie ma opcji "podrzucenia" malego do nich kiedy sie chce albo potrzebuje)