Dodaj do ulubionych

Dieta na nadpobudliwość

19.10.11, 14:28
Na tym forum i jeszcze gdzieś usłyszałam/przeczytałam, że na nadpobudliwość można zastosować jakąś szczególna dietę.
Dziewczyny błagam, jeśli któras wie na czym to polega, to proszę opisać co wykluczyś co podawać w krótkich żołnierskich słowach.
Nie ciepię czytać mądrych długaśnych publikacji na temat wychowania, żywienia itd.
Więc błagam o streszczenie smile
Obserwuj wątek
    • marika012 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 14:34
      Zero słodyczy, zero żywności z zawartością barwników i konserwantów. Przebadać dziecko pod kątem alergii na mleko i gluten.
      • ponponka1 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 14:40
        Zero cukru - jak wyzej, tzn. napoje, parowki (tak niektore parowki maja cukier, ba nawet niektore pasztety), serki, - musisz czytac sklad.
        • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:04
          Wiecie co, to ja chyba pasuje.
          Dzieciństwo bez jakichkolwiek słodyczy to dla mnie czysty sadyzm. A do tego szukanie cukru w parówkach itd. to juz paranoja.
          Ograniczenie cukru to rozumiem, ale zero- przesada jak dla mnie.
          Odnośnie uczuleń był uczulony na mleko, przeszło nagle, czy nie jadł mleka (jak miał uczulenie to nie jadł pod żadną postacią białka krowiego) czy je, efekt dokładnie ten sam - więc chyba przereklamowane. Nikt nam zas nie chce dać skierowania do alergologa, bo "nietolerancja sama przechodzi, eliminować". A może to coś innego, a nie mleko. Robiłam mu prywatnie testy biorezonansem i tez wtedy wyszło, że mleko.
          • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:13
            to nie paranoja
            to wlasnie cukier dodawany wszedzie, do chleba, do ketchupu, do wedlin to paranoja i niestety problem
            jak sie wyeliminuje smieci z jedzenia, to nic nie stoi na przeszkodzie, zeby dziecko cos slodkiego zjadlo, od tego sie krzywda nie dzieje, organizm glupieje bo ma ciagle dostawy syfu poukrywanego w produktach, niby nic slodkiego nie zjadlo, a cukier dostarczany non stop
            zreszta, nie wiem po co pytasz, wiedzialas, jaka bedzie odpowiedz (bo nie spodziewalas sie chyba odpowiedzi w stylu: dwie marchewki na sniadanie i kalarepka na kolacje i bedzie po problemie wink) i wiedzialas, co odpiszesz (ja tez wiedzialam big_grin)
            • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:18
              No właśnie liczyłam na takie odpowiedzi jak Twoje.
              Ograniczenie cukru - jak najbardziej, chleb na zakwasie, a nie szit z wapna i spulchniacza, jajeczko od kury z piórkami itd.
              Ale ZERO CUKRU! - to dla mnie brzmi nieco absurdalnie. Nawet cukrzyk może jeść cukier. Chodzi o umiar.
              I tak jak pisałam, bardzo dziekuję Ci za barwniki i kwas Omega-3, pojęcia nie miałam, że uspakaja. Nie wiem tylko czy masło z tym kwasem wystarczy. Mój nie może brać tranu ani żadnych tłustych kapsułek, bo ma straaaszne rozwolnienie.
              Wogóle wysłałam to co napisałas mężowi, on jest zaopatrzeniowcem i kucharzem w naszym domu, ma zastosować smile
              • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:26
                a ktos pisal zero cukru? eliminacja tak, z produktow gotowych, bo to ty masz miec kontrole gdzie i ile cukru zjadacie, w tym sek
                chleb upiec najprosciej, wedliny te lepsze tez sa ok, zreszta - czytaj etykiety big_grin dzizas, bede sie smiac chyba za kazdym razem jak bede o etykietach pisac hehe
                zwroc uwage, co jecie, powymieniaj to co mozesz od reki, reszte powoli zastepuj

                na omega-3 sie natknelam kiedys, ze dzieci z nadpobudliwoscia maja niedobory, wiec to nie tyle uspokaja, ile jakos jest powiazane - na pewno nie zaszkodzi, jak dostanie wiecej
                znalezione szybko:
                www.dailymail.co.uk/health/article-449119/Omega-3-significantly-improves-behaviour-hyperactive-children.html
                samo maslo moze byc malo, jesli suplementy mu szkodza, to w jedzeniu - tluste rybki, orzechy, olej lniany - poszukaj w necie, co moglby ci pasowac i wrzuc do menu
                • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:42
                  Orzechy ponoć uczulają, i bądź tu mądry smile
                  Zastasujemy co tylko będzie możliwe. dzięki.
                  Ad. zero cukru- patrz odp. druga chyba na mój post.
                  • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:46
                    serio? to chyba mocne "ponoc" bo nie znam osob uczulonych na orzechy, razem ze slonecznikiem, migdalami, suszonymi morelami, borowkami u nas sa w stalej podazy
                    zdrowe i pyszne, niech mlody zjada jako przekaski zamiast slodyczy
                    • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:57
                      Ok, mam - to fistaszki są silnym alergenem. Reszta orzechów wraca do łask!
              • nowy99 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 22:58
                Moja dostala ostatnio od pediatrowej z omega3 i d3 Kidabion. Dla dzieci.
              • mrrraaau Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 23:31
                Ależ jak najbardziej cukier może jeść - ale najlepiej ten zawarty w owocach, domowych wypiekach a nie sztucznych syropach czy gotowych ciastkach, które oprócz cukrów prostych zawierają jeszcze te złożone, które dłużnej kumulują się w organizmie (a co za tym idzie dłużej wpływają na nadmiar energii smile)
                Orzechy mogą uczulać, ale raczej arachidowe, włoskie, laskowe, migdały, pestki dyni, słonecznika możesz dawać. Jeśli bardzo domaga się słodkiego - zaproponuj bakalie (suszona żurawina, morele, rodzynki).
                Kwas Omega 3 możesz kupić też roślinny, nazywa się Omega Med Junior i nie powoduje takich skutków jak ten pozyskiwany z ryb.
                Do kuchni oprócz masła - olej lniany, z awokado, rzepakowy nierafinowany, oliwa z oliwek na zimno, ew. olej z ostropestu - dobrze działa na pracę wątroby, a to ona jest odpowiedzialna za metabolizm cukrów.
                Jeśli zdarzy mu się jednak wtrząchnąć 4 batony 2 paczki ciastek możesz podać sporadycznie chrom - najlepiej w produktach, a jeśli nie masz pod ręką to skorzystaj z suplementu - obniża poziom cukru we krwi i hamuje apetyt na słodkie. Ale to sporadycznie, lepiej używaj produktów bogatych w chrom na co dzień, takich jak: rodzynki, śliwki, nasiona i ziarna oraz produkty pełnoziarniste i produkty razowe, drożdże piwowarskie, ryż naturalny, pieprz czarny, karczochy, szparagi, orzechy, mięso, jaja, wątróbka, ryby, drób, zielony groszek.
                • rulsanka Re: Dieta na nadpobudliwość 24.10.11, 11:38
                  Cukry złożone to jakiś oksymoron. Są węglowodany złożone i one są właśnie zdrowe. Przykładem jest skrobia czy błonnik.
                  Omega 3 w dużych ilościach zawiera olej lniany (nie rafinowany, tłoczony na zimno) i zawsze go polecam.
    • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 14:51
      z cukrem sa mieszane doniesienia, ja widze u moich dzieci, kiedy "cukier wchodzi", do pol godziny po slodkim nagle dostaja szwungu i je roznosi
      ale rozni amerykanscy naukowcy twierdza, ze to nie ma nic wspolnego smile badz tu madry
      za to rozne dodatki do zywnosci:
      benzoesan sodu
      FD & C Yellow nr 6 (żółcień)
      D & C Yellow nr 10 (chinoliny żółty)
      FD & C Yellow nr 5 (tartrazyna)
      FD & C Red No.40 (Czerwień Allura)
      sa znane z dawania kopa
      radom.gazeta.pl/radom/1,48201,10458673,Lizaki_ze_szkodliwym_barwnikiem_w_szkolnych_sklepikach.html
      kwasy omega-3 pomagaja regulowac hiperaktywnosc
      trudny temat o tyle, ze niekoniecznie ma to wplyw na dzieci z adhd, a te sa glownie obiektem badan, wiec trzeba na wlasnym dziecku testowac
      i bez czytania etykiet sie nie obejdzie wink wiec sie zastanow czy to nie poczatek obsesji smile
      • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:07
        Donkaczka, dzięki, ja tez własnie myśle, że to może rodzić obsesję wyszukiwania, doszukiwania się itp. Ale jak pisałam, nie czytałam publikacji. Natomiast po swoim widze, że czy jada mleczne produkty czy nie to efekt ten sam- więc lipa z tym wykluczaniem.
        Na pewno jeszcze bardziej ograniczę cukier, czyli konkretnie słodycze oraz bajki. Za Twoją rada będę też szukac barwników i postaram sie wyeliminować. Ale u nas barwiniki to chyba E-costam a nie FD&C - masz jakies przełożenie na PL.
        • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:19
          no niestety, mozesz jednak chciec sie zmobilizowac w kwestii kuchennej
          co z tego, ze utniesz mu slodycze, jak zje wedlinke z cukrem, z ketchupem z cukrem, na chlebku z cukrem smile i z ulepszaczami
          umeczycie sie oboje, a efekty beda znikome, tutaj trzeba dosc radykalnych ruchow, cierpliwosci i czasu, zwlaszcza ze efekty zmian moga byc subtelne dosyc
        • wszystko-wiedzaca Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:19
          Moj syn ma podejrzenie adhd, probowalismy odstawic cukier i fastfoody, ale tak jak napisalas dziecinstwo bez slodyczy to co to za dziecinstwo. Metoda prob i bledow ustalilismy, ze cukier cukrowi nie rowny na mojego najbardziej dziala drzem i miod po nich po prostu skacze po scianach. Jesli jedne raz zje wiecej slodyczy nic sie nie stanie, ale jesli ta sama ilosc rozlozymy na trzy dni to sajgon murowany. Wiec ograniczyc slodycze, jogurty, drzem, miod do jednego slodkiego dnia w tygodniu.
          Oprocz tego daje synowi kapsulki z tranem i magnez z B6, tran bierze od dawna, a po magneznie widze wyrazne wyciszenie.
          • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:31
            no wlasnie, metoda prob i bledow trzeba z cukrem probowac,

            co do dziecinstwa i slodyczy, no mamy jakiegos mema wdrukowanego, ze "dzieci = slodkie" ale wiecie, moje dzieci nie znaja lizakow, cukierkow, a jednak slodkie jedza i wcale niemalo smile kwestia przerobienia tematu w glowie - kisiel, galaretka, owoce, wypieki domowe -placuszki, ciasteczka itd
            i LODY! wielka milosc hehe, w nich tak znowy cukru nie ma duzo
            jogurt z owocami, ktore slodkie sa tez im zapotrzebowanie ne deser zaspokaja
            wiec naprawde mozna mocno ciachnac sklepowe slodycze i dzieciom nic nie ubedzie
            jak ja czasem sie skusze przy PMSie na slodycza przy kasie - kinder bueno czy inne, to mnie skreca, jakie to slodkie jest.. to porzygania niemal
            • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:54
              Masz racje, z tym, że ja nie mam czegoś takiego, że jak mu lizaka nie kupie to dramat. Poznał lizaki jak miał jakieś 2,5-3 lata czyli bardzo niedawno i zjadł w życiu dosłownie kilka (czyli kilka na rok). Co lubi na serio to mleka sojowe, ryżowe itp. One chyba zawierają duzo cukrów. Ale jeśli nie może pić krowiego, jeśc zadnego nabiału no to co zostanie? Najbardziej cieszyłam sie jak mu przeszła (chyba) ta nietolerancja białka krowiego, że może jesć jogurty, ale jak nie no to też odstawimy, zwłaszcza, ze on nie rzuca sie na nie, to raczej ja uwielbiam więc chciałam, żeby i on smile
              Jesli juz jakies zmory mamy to tic taki i czekoladę smile Ale czekolada jak jest to schowana, a tez sporadycznie kupuję. Ale fakt, jak dorwie to dwie kostki naraz zjada.
              Wypieków nie wypiekam, ale tez ciast nie kupuję, galaretki jada owszem, tak raz w miesiącu.
              Młody o nic przy kasie nie prosi, chyba że o te nieszczęsne tic taki.
              Uch, to moze jednak te jego napoje sojowe/ryzowe/ orkiszowe (raz dziennie z kakao, raz dziennie czyste), czyli 2 x dziennie po 250 ml potrafi wypić. Też usunąć? Może najpier tylko to kako coooo?
              Dobra, laski, zrobie "przegląd" tygodnia. Może mleczko uda sie ocalić, wywalam wsio inne - z rozsądkiem, nadal cukru w parówce szukac nie planuję smile
              • mrrraaau Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 23:42
                Ja kupuję mleka sojowe bez cukru, ale to dla siebie.
                Syn, alergik na krowie, od odstawienia od piersi pije kozie i je kozie sery, dostępne w większości marketów. Można kupić dobre polskie sery kozie tylko w mleka koziego i bakterii z odrobiną soli, ale trzeba czytać bo w niektórych są ulepszacze i cukry. Najlepiej kupić taki w plastrach a nie do smarowania - ja i tak go miksuję z olejem, szczypiorkiem i cebulą i mamy pastę na dwa dni smile.
                Mój syn ma uczulenie na krowie, ale krowie jogurty je. Nie kupuję bezcukrowych, ale te najbardziej naturalne, tylko z mleka i kultur bakterii, bez mleka w proszku (to ono ma dużo cukru). Mam ulubione w Kauflandzie, czeska marka, pyszne, kwaśne, bez dodatków. Miksuję na deser z jogurtem, robię sos do mizerii albo innej sałatki.
                Kakao dla dzieci usunąć, jest bardzo słodzone. Czekoladę - zastąpić gorzką, etapami smile. Spróbuj mu najpierw podmienić jedną kostkę. W Lidlu są oryginalne czekolady co mają 80% kakao, jak zje taką nic mu nie będzie, a uzupełnisz magnez.
              • wszystko-wiedzaca Re: Dieta na nadpobudliwość 20.10.11, 08:15
                Mleko ryzowe nie powinno zawierac cukru, ja w kazdym razie takie kupuje tyle ze w Norwegii.
                • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 09:27
                  Dzieki dziewczyny.
                  U nas kozie (mleko, ser, jogurt) odpada, chyba syn ma uczulenie i wogóle wg nas jest obrzydliwe. Cała reszta jednak do wnikliwej diagnozy etykiet smile
                  • mrrraaau Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 11:44
                    www.danmis.com.pl/oferta/mleko_kozie_w_proszku_200g.html
                    Spróbuj to mleko, jedyne które po rozrobieniu z wodą nie śmierdzi smile. My też długo szukaliśmy, tera zna tym mleku dostaje kaszę jaglaną ugotowaną wcześniej na wodzie lub musli z rodzynkami.
                    • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 12:27
                      Ale pisałam, że uczulony na koze sad
                      • mrrraaau Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 18:27
                        Napisałaś, że "chyba" smile.
                        Bardziej odebrałam, że jest według Was obrzydliwe niż to że ma uczulenie smile.

                        Mój MEGA alergik na krowę, na kozę zero reakcji, więc może to nie koza Twojego uczula? Warto sprawdzić, to mleko kosztuje 12 zł w Kauflandzie lub Realu smile.
                        • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 24.10.11, 11:13
                          Po kozie był okropnie wysypany.
                          Jednak jeśli nie mam zrobionych testów alergicznych to pisze "chyba", bo w końcu lekarzem nie jestem.
                          Więc jesli dwie rzeczy idą mi w parze - wysypka i wstrętny spak- to po co mam Kauflanda szukac (bo w okolicy nie mamy). smile
                          Mój tez miał wysypke po mleku krowim, ale przeszło tej wiosny i teraz już nie wiem czy jest uczulony czy nie. Ponoć to uczulenie przechodzi.
            • wszystko-wiedzaca Re: Dieta na nadpobudliwość 20.10.11, 08:14
              Moje dzieci cukierkow i lizakow tez nie jedza a piszac slodkiem mialam na mysli wlasnie kisiel, racuszki, nalesniki, domowe ciasto no i wlasnie gofry i nalesniki z drzemem na Mlodego najbardziej dzialaja. Zwrocila nam nawet na to uwage pani w przedszkolu ze jak dzieciaki jedza nalesniki to Mlodemu po prostu odbija.
              I jeszcze do ancymon: zapomnialam wczoraj napisac ale widze prosta zaleznosc ze im dluzej Mlody oglada TV tym bardziej szaleje i moze to trwac nawet kilka dni czyli wczesne stawanie, krzyki, piski, skoki, machanie raczkami itd. Tak wiec szlaban na TV i co najwyzej bajka od swieta.
          • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:45
            Właśnie pisałam powyżej - mój tranu nie może.
            • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:46
              I nie je miodu i drzemu smile Na razie mocniej jeszcze ograniczymy reszte słodkości, w tym jogurty- a tak sie cieszyłam, że wreszcie może je jeść sad
              • donkaczka Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 15:59
                a co za problem jogurty naturalne kupowac? zapewniam cie ze dzieci lubia, mozesz domiksowac owocow i hula jak zloto
                • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 16:13
                  Nie zje, z owocami to już wogóle.
                  On wcale nie jest jogurtowy, to raczej ja, więc nie bedzie problemu z odstawieniem.
                  Na razie zostawię za to żółty ser i jak go najdzie to twaróg.
                  Niestety w przedszkolu słodkie płatki czy inne badziew-kulki na mleku dają. Powiem im, że jak mu będą dawać to im będzie wariował smile Z drugiej strony może im ryczeć jak nie dadzą. Wybiorą sobie mniejsze zło smile
                • leneczkaz Re: Dieta na nadpobudliwość 24.10.11, 11:26
                  > a co za problem jogurty naturalne kupowac? zapewniam cie ze dzieci lubia, mozes
                  > z domiksowac owocow i hula jak zloto

                  I potem dożylnie podać big_grin
        • mrrraaau Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 23:36
          A próbowałaś na jakiś czas, na przykład tydzień, odstawić gluten? Znam dziecko, które w ten sposób reaguje na białą mąkę i ziarna glutenowe. Teraz opycha się skrobią (ryżem, kukurydzą i razowcem bez glutenu) i jest połowę spokojniejszy smile.
    • budzik11 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 14:51
      Jak wyżej napisano - barwniki, konserwanty, aromaty - sztuczne dodatki do żywności. I cukier - to są główne pobudzacze. Czyli wyeliminowanie sklepowych słodyczy - żelków, lizaków, czipsów, batoników, gum rozpuszczalnych itp. Jedzenie - domowe, bez dodatków typu kostki rosołowe czy zupy w proszku, bez jedzenia ze słoików i torebek.
    • mikams75 Re: Dieta na nadpobudliwość 19.10.11, 21:29
      ja musialam odstawic czekolade i rozne czekoladowo-kakaowe produkty. Dziala na moje dziecko jak przedawkowana kofeina. Robi sie pozniej rozdrazniona, histeryczna.
    • naomi19 Re: Dieta na nadpobudliwość 20.10.11, 00:05
      Cukier i chemia, wiadomo.
      Ale proponuję Ci zrobić coś innego- tak radziła sobie angielska chyba superniania z nadpobudliwymi dziećmi.
      Spisuj wszystko, co syn zjada, dokładne pory i jego nastrój, sposób zachowania danego dnia. Po miesiącu możesz się np dowiedzieć, że po spaghetti z sosem bolońskim zawsze będzie zachowywał się źle. Brzmi to głupio, ale bardzo często to pomaga, niestety wymaga sporo pracy, czasu i dobrej diagnozy. Poza tym, w przedszolu chyba i tak nie masz większego wpływu na jego dietę.
      • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 09:30
        Ale ja nie siedze z synem od rana do wieczora. A w przedszkolu raczej sie w to bawic nie będą. Tak, że spisywanie odpada. Nawet w weekend wiekszego sensu nie ma, bo on inzcaej zachowuje sie z nami rodzicami (spokojniej) a inaczej w gromadzie - duzo dzieci go mocno pobudza.
        • naomi19 Re: Dieta na nadpobudliwość 22.10.11, 21:02
          Nie macie w przedszkolu jadłospisu wywieszonego? Dziwne.
          • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 24.10.11, 11:14
            Nawet jeśli jest to nikt nie będzie skupiał sie na obserwacji mojego syna jak reaguje na dany posiłek.
    • noemi29 Re: Dieta na nadpobudliwość 20.10.11, 22:32
      Może trochę obok

      CZYTAJ ETEYKIETY, ja ostatnio byłam w szoku, bo:
      moje dziecko uwielbia ananasy kandyzowane, podawałam mu w niewielkich ilościach do płatków śniadaniowych, pewnego dnia z nudów zaczęłam czytać etykietę, a tam komunikat w stylu.

      Obecne w składzie barwiniki mogą wpływać na zachowanie dziecka, powodować nadpobudliwość, wpływać na układ nerwowy itp.

      Załamka. Kto to dopuszcza do spożycia???
    • karro80 Re: Dieta na nadpobudliwość 20.10.11, 22:52
      Laski już wspomniały o omegach, cukrze<u mojej nie widzę związku, ale też czytałam w hamerykaśkiej ksiazce, że są osobniki na które wpływa> i bajkach.
      To ja z innej beczki - jak masz możliwość zajęć na konikach to polecam-tak żeby byli spece od hipoterapii i konie przystosowane, a nie to, że wsadzą i oprowadzą dzieciaka dookoła. Cwiczenia na koniach bardzo wyciszają, rozluźniają a jednoczesnie stymulują to co trzeba, czyli prawidłowe wzorce ruchu, ba, nawet na zaparcia pomagająwink - myślę, że skorzysta na tym zdrowy dzieciak - moja już nie ma wskazać do rehabilitacji, ale chodzimy na koniki i widzę co się dziejesmile - w ogóle to byłam umiarkowanie nastawiona, że głównie dla rozrywki, ale teraz mam inne zdanie.
      No i kontakt ze zwierzęciem plus przyjemność dzieckasmile
      • bluemka78 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 10:07
        Podpisuje sie pod tym bez dwóch zdań. Zajęcia ze zwierzętami bardzo wyciszaja, prowadzący tłumaczy jak trzeba sie zachować, by zwierza nie sploszyc itp. Dzieci bardzo sobie to biorą do serca. Poza tym jakieś zajęcia sportowe, zeby dzieciak miał gdzie dać upust swojej energii.
        • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 12:29
          U nas ze sportowych terapia SI, wprowadzę też basen (miałam juz dwa tygodnie temu zacząć, ale nie mogłam w tym czasie chodzić- zakaz kosmetyczki).
          Dlaczego teraz? Bo wcześniej miałam "prikaz", żeby go dodatkowo nie pobudzać, tylko wyciszac, więc muzyka i masaże, teraz to nadal, ale ma sie tez wyszumieć smile
          • shige Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 14:22
            Rozumiem że dziecko z zaburzeniami SI?
            To jest zwykle rozwiązanie zagadki nadpobudliwości.Dobrze, że chodzicie na terapię.
            Wielu moich pacjentów z nadpobudliwością ma niedobory magnezu, cynku i wit D.Zawsze zalecam dietę ubogą w konserwanty, sztuczne barwniki, polepszacze smaku i syntetyczne substancje słodzące (typu aspartam, sacharyna).
            Powodzeniasmile
            • ancymon123 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 15:43
              Moze pójdę do lekarza z życzeniem wykonania badań krwi.
          • karro80 Re: Dieta na nadpobudliwość 21.10.11, 15:22
            Basen też wydaje mi się że pomożesmile moja jest beton po basenie. My na zimę przestajemy basenować, bo obok domu jest kiepskawy, ale w sezonie jeździmy na zewnętrzny termalny, solankowy - jest ekstrasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka