02.11.11, 10:41
Po długiej chorobie w poniedziałek odszedł mój dziadek. Wahamy się z siostrą, czy brać na pogrzeb dzieci. Jej córki - 2,5 i 4,5 i moją - 1,5. Każdą z osobna pewnie można by wziąć, ale wszystkie razem? Mam wizję ich biegnących środkiem sali pożegnań i radośnie robiących pociąg, jak to zwykle się bawią...
Czy ktoś był na pogrzebie z większą dzieciarnią i ma doświadczenie? Da się to jakoś ogarnąć nie zakłócając uroczystego charakteru pożegnania?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Pogrzeb 02.11.11, 10:46
      Na pogrzeb mojej mamy nie zabrałam swojego diabelskiego niespełna trzylatka. Długo wahałam się czy zabierać spokojną 5 latkę. Nie wzięłabym trójki dzieci w takim wieku na pewno.
    • corrina_f1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 10:50
      Ja bym na pewno nie wzięła. Pomijając fakt, że dla dziecka atrakcja wątpliwa, to istotnie pozostałym gościom dzieci mogą (i za pewne będą) przeszkadzać.
      • 3-mamuska Re: Pogrzeb 02.11.11, 10:57
        Napewno nie zabralabym 1.5 i 2.5 latkow, 4.5 do zastanowienia,bo to zalezy od dzeicka,jesli jest rozbrykane/ marudzace to lepiej zostawic w domu.
    • sinusoidaa Re: Pogrzeb 02.11.11, 10:58
      Jeśli byłoby to konieczne-wzięłabym tylko najmłodsze, 1,5 roczne dziecko. A to dlatego, ze nic jeszcze nie kuma, co to za uroczystośc i z jakiego powodu. Starszym dzieciom pod żadnym pozorem nie fundowałabym takich atrakcji. Ale ja patrzę pod kątem wpływu pogrzebu na dziecko, jego stan psychiczny, a nie pod kątem ewentualnego przeszkadzania innym uczestnikom.
      • slonko1335 Re: Pogrzeb 02.11.11, 11:53
        Ale ja patrz
        > ę pod kątem wpływu pogrzebu na dziecko, jego stan psychiczny, a nie pod kątem e
        > wentualnego przeszkadzania innym uczestnikom.

        milusio....
        • sinusoidaa Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:34
          > milusio....
          może i milusio, skoro nie zabrałabym dziecka na pogrzeb, nieważne dla innych uczestników, jakie powody mną kierowały.
          • slonko1335 Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:37
            hm...chyba nie zrozumiałaś....
            • sinusoidaa Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:56
              Chyba jednak Ty nie zrozumiałaś odpowiedzi
              • slonko1335 Re: Pogrzeb 02.11.11, 15:02
                Ty chyba nie zrozumiałaś pytania. Autorka wątku nie pyta o stan psychiczny, tylko wyraźnie całkiem: "Mam wizję ich biegnących środkiem sali pożegnań i radośnie robiących pociąg, jak to zwykle się bawią... Da się to jakoś ogarnąć nie zakłócając uroczystego charakteru pożegnania?" no ale rozumiem, że są osoby które mają to w nosie...
                • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 07:27
                  Po raz kolejny dociera do mnie, ze do niektórych trzeba literka po literce.
                  Zdrowie psychiczne dziecka to po pierwsze, a po drugie-niewyorażalne dla mnie jest, zeby dziecko robiło plac zabaw z domu pogrzebowego. Dla mnie "oczywistą oczywistością" jest stworzenie takiej sytuacji, kiedy albo dziecko jest pilnowane przez kogoś poza miejscem uroczystości, albo po prostu zostaje pod opieką niani/sasiadki/koleżanki w domu. I sadziłam, ze tego nie trzeba pisać literka po literce - a jednak. Ale przede wszystkim nie zabrałabym dziecka na pogrzeb z obawy o jego stan psychiczny. Jesli z uwagi na to dziecko zostaje w domu, dalsze dywagacje na temat zawartości mojego nosa nie mają sensu.
                  • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 09:50
                    > Po raz kolejny dociera do mnie, ze do niektórych trzeba literka po literce.

                    masz rację...a wiec literka po literce...pytanie autorki wątku nie dotyczyło zdrowia psychicznego dzieci i ich emocji związanych z pogrzebem pradziadka którego nie znali tylko niebezpodstawnych obaw o rozbawione towarzystwo nieprzejęte faktem tegoż jednak mało radosnego wydarzenia i przeszkadzanie innym uczestnikom pogrzebu w związku z tym.
                    • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 10:27
                      Ręce mi opadły. Sorki, przystępniej nie potrafię przekazać.
                      Na marginesie - napisałam, co zrobiłabym, a czego nie NA MIEJSCU AUTORKI POSTU.
                      Napisałam, ze NIE ZABRAŁABYM dziecka/dzieci na pogrzeb. KROPKA.
                      Nie miałbyby wiec okazji dokazywać i tym samym przeszkadzać innym uczestnikom.KROPKA
                      Gdybym miała w nosie zdrowie psychiczne mojego dziecka i tak NIE ZABRAŁABYM z uwagi na potencjalne zachowanie. KROPKA.
                      Łudzę się, ze tym razem dotarło.
                      Jesli jednak nie, to trudno, męczy mnie przekład zdań złożonych na pojedyncze i proste.
                      • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 12:19
                        a ja mam zapewne zwidy i widzę iż jak byk stoi coś o zabraniu półtoraroczniaka...
                        • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 12:32
                          "Każdą z osobna pewnie można by wziąć,"
                          to cytat pierwszego postu autorki watku
                          • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 12:37
                            no i jak się to ma do stanu psychicznego? cały czas jest mowa o zachowaniu w czasie uroczystości...
                            • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 12:49
                              dobra-ostatnia próba, literka po literce.
                              Jak się ma do stanu psychicznego? dziecko 1,5roczne (wiem, bo mam w tym wieku dziecko) niewiele rozumie, napisałam to w jednym z pierwszych swoich postów w tym watku, więc nie obawiałabym się zabrać takiego malucha, mając na względzie jego psychikę. A że, jak wynika z wpisu autorki watku, jedno dziecko, solo, jest do opanowania, wiec, gdybym musiała/chciała, to jedno dziecko na pogrzeb zabrałabym.
                              wyczerpałam temat
                              • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 12:55
                                dobra to znowu literka po literce:
                                nikt nie pytał o zdrowie psychiczne maluchów nie związanych emocjonalnie z dziadkiem którego nie znały..pytanie było o coś całkowicie innego..czy półtoraroczniak czy trzylatek czy czterolatek tak samo by się przejął faktem tej uroczystości..z tą różnicą, że czterolatkowi da się wytłumaczyć, że trzeba chwile spokojnie posiedzieć bez śmichów-chichów..
                                • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 13:01
                                  Powtarzasz się, odpowiedziałam wyżej na lustrzane "argumenty". Szkoda mi czasu na bezproduktywną rozmowę i przekład z bardziej złożonego na prosty.
                                  • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 13:03
                                    No powtarzam bo nie dociera, więc próbuje najprościej jak można...
                                    Szkoda ci czasu? to dziwne bo podobno już wcześniej wyczerpałaś temat...a jednak...
                                    • matka_karmiaca Re: Pogrzeb 03.11.11, 13:06
                                      Ale o co Wy się w zasadzie kłócicie? Bo tak śledzę Waszą dyskusję i w sumie nie wiem.
                                      • slonko1335 Re: Pogrzeb 03.11.11, 13:11
                                        sorry, faktycznie bez sensu to nie wątek na to.
                                        Wyraz współczucia.
                                      • sinusoidaa Re: Pogrzeb 03.11.11, 13:18
                                        Nie wiem, kto się kłóci, nie ja na pewno. Jesli ktoś komentuje moje wpisy i zadaje pytania, grzecznśc nakazuje, zeby odpowiedzieć
      • aniaurszula Re: Pogrzeb 02.11.11, 20:50
        a co dziecko ma nie wiedziec ze odszedl ktos bliski, ciekawa jestem jak potem wytlumaczyc ze dziedek umarl i go juz nie zobaczy, swoja corke zabieralam na 2 pogrzeby gdy miala niecale 5 lat, w tym roku pochowala swojego ukochanego dziadka z ktorym sie wychowala, pozegnala sie z nim w trumnie, tak przezyla to mocno ale wiem ze dobrze zrobilam, nie powie mi kiedys ze niemogla sie z dziadkiem pozegnac a podrugie mam porownanie z synem kuzynki w tym samym wieku co moja nie byk na pogrzebie pradziadka i mego taty czyli jego wojka minelo juz kilka miesiecy a on przy okazji ostaniej wizyty pytal sie o wujka bo musi mu cos powiedziec i jaki byk zdziwiony ze nie zyje. nie wiem jakie jet to starsze dziecko jesli choc troche mozna nad nim zapanowac to zwlaszcza tato powinien sie nia zajac i pokazac to co sie dzieje gdy odchodzi czlowiek
    • mondovi Re: Pogrzeb 02.11.11, 10:59
      Po pierwsze - bardzo Ci współczuję. Po drugie - czy dzieci były związane z Twoim dziadkiem?
      • matka_karmiaca Re: Pogrzeb 02.11.11, 11:31
        Nie bardzo, dziadek od wielu miesięcy wymagał stałej opieki medycznej i przebywał w zakładzie, najstarsza może go jeszcze pamięta, maluchy raczej nie. Ale to były jego jedyne prawnuczki.
        • mondovi Re: Pogrzeb 02.11.11, 11:50
          W takim razie nie wzięłabym. Byłam na pogrzebie Babci mojego męża, która była sercem rodziny i prawnuki przedszkolaki bardzo dobrze ją znały i kochały i nie w głowie były im wspólne zabawy w czasie pogrzebu.
    • aihnoa Re: Pogrzeb 02.11.11, 11:09
      Dwoje 4-latków zw. z osobą zmarłą na pogrzeb wzięłam, byli bardzo grzeczni i poinformowani, jak będą wyglądać uroczystości. 2-latka nie, bo bałam się właśnie wymienionych przez Ciebie "atrakcji".
    • silje78 Re: Pogrzeb 02.11.11, 11:43
      nie wzięłabym z dwóch powodów. po pierwsze nie chciałabym aby moja córka uczestniczyła w tak smutnej uroczystości, przynajmniej nie w tym wieku, po drugie bawiące dzieci mogą przeszkadzać innym uczestnikom pogrzebu.
      • pamplemousse1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:34
        nie trafiają do mnie argumenty "smutnej uroczystości". Śmierć jest tak naturalna jak narodziny, i 4 czy 5-latki powinny chodzić na pogrzeby, po odpowiednim przygotowaniu.
        • silje78 Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:23
          a po co?
          • pamplemousse1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:27
            napisałam wyżej o tym - śmierć jest nieodłączną częścią naszego życia. Nie rozumiem po co na siłę "chronić" przed tym dziecko. Nagle w wieku 10 lat naciśniemy mu guziczek - jesteś gotowy, od teraz możesz chodzić na pogrzeby. Dla mnie sensowniejsze jest pokazywaniu dziecku, ze to normalne, że tak jest i tłumaczenie od małego.
            • silje78 Re: Pogrzeb 02.11.11, 14:30
              a ja uważam, że na wszystko przychodzi czas. moja czterolatka wie o śmierci tyle ile była w stanie znieść (czyli, że umarli idą do aniołków itd). czy naprawdę tak małe dziecko musi widzieć jak wygląda pogrzeb? uczestniczyć w rozpaczy innych osób, same niewiele z tego rozumiejąc? czy musi widzieć jak trumna z bliską jest zakopywana w ziemi?
              uważam, że dziecko musi do pewnych spraw dorosnąć. kiedyś w jakimś wątku ktoś mi wytknął, że nie używam przy dziecku wulgaryzmów (nawet słów głupi), bo przecież dziecko i tak to usłyszy, ale kiedyś też będzie pić alkohol i uprawiać seks, ale czy już teraz musi się wprawiac? hardcorowy przykład, ale ja osobiście nie widzę sensu w braniu na pogrzeb małego dziecka, może to być dla niego zbyt obciążające psychicznie, a co do chronienia, to chyba od tego są rodzice żeby dziecko chronić, a w ciężkie tematy wprowadzać dziecko na jego poziomie.
              • anechca Re: Pogrzeb 02.11.11, 14:58
                Nad najstarszym dzieckiem mozna byloby sie zastanowic. Moja mam umarla, kiedy corka miala 4,7 lat. Na pogrzeb ja wzielam bez dwoch zdan. Mala zachowala sie wyjatkowo dojrzale, jedynie w momencie opuszczania trumny do grobu, odwrocila sie tylem i przytulila.
                • pamplemousse1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 21:57
                  Anecha podzielam twoje zdanie. Wydaje mi się, że dziecko 4-5 letnie jest na tyle dojrzałe, że można mu wytłumaczyć. Twoja córka przepięknie przeżyła pogrzeb bliskiej osoby.

              • pamplemousse1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 21:55
                Takie czasy, że chcemy dzieci ochronić przed wszystkim, żeby w ogóle złych emocji nie odczuwały. Programujemy roboty?
                • aihnoa Re: Pogrzeb 03.11.11, 09:46
                  Też mam czasem takie wrażenie.
                • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb 03.11.11, 19:15
                  Wydelikacenie.
    • mruwa9 Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:54
      Ja bym zabrala i nie robila z tematyki smierci tabu.
      • matka_karmiaca Re: Pogrzeb 02.11.11, 12:57
        Nie zamierzam robić tematu tabu, tylko nie chcę zrobić z pogrzebu sali zabaw - a dziewczyny jak się spotkają, to się bardzo żywiołowo cieszą swoim towarzystwem. Jak na pogrzebie jest jedno dziecko, to nie ma problemu, ale co z rozbrykanym stadkiem?
        • mondovi Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:17
          Jeśli dzieci nie były emocjonalnie związane ze zmarłym - będą rozbrykanym stadkiem.
        • kamilkka30 Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:28
          Zabrałam na pogrzeb niespełna trzylatkę i mąż "biegał" za nią po cmentarzu, oczywiście śmichy, chichy gdy ją gonił, a jak próbował przytrzymać, to stękanie, wyrywanie się & wrzask. Na stypie, zamiast rozmawiać z ludźmi których dawno nie widziałam musiałam skupiać się na niej, bo jej się nudziło. Tak więc nie polecam. W wieku 5 lat uczestniczyła w pogrzebie prababci, zachowywała się odpowiednio do miejsca i sytuacji, czyli nie biegała, nie krzyczała, tylko w wielkim przejęciu i skupieniu uczestniczyła w ostatniej drodze babci. Korzystając „ z okazji” przed pogrzebem przerobiliśmy temat śmierci i życia po życiu.
    • mw144 Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:38
      Towarzystwo zostawiłabym pod czyjąś opieką.
    • goodnightmoon Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:44
      Wyrazy współczucia.
      Jeśli jest możliwość z kimś zostawić, to ja też bym nie brała dzieci na pogrzeb.
      Będziecie mogli w skupieniu pożegnać dziadka, potem spokojnie porozmawiać z krewnymi.
    • pamplemousse1 Re: Pogrzeb 02.11.11, 13:45
      Co do tematu, zabrałabym 4,5-latkę.
    • budzik11 Re: Pogrzeb 02.11.11, 15:22
      Byłam an pogrzebie z dziećmi 4 i 2l. Byli grzeczni i znudzeni, starsza tylko się zaciekawiła, czemu babcia śpi w butach (w kaplicy trumna była otwarta). Całą mszę przespali.
    • madzia1708 moim zdaniem nie 02.11.11, 15:29

    • niebioska Re: Pogrzeb 02.11.11, 22:35
      Jako trzylatka byłam na pogrzebie prababci. A wcześniej na nabożeństwie odprawianym w domu (takie czasy, wieś). Były również moje dwie kuzynki - pół roku ode mnie starsza i pół roku młodsza. Do dziś pamiętam, jak radośnie biegałyśmy w kółko, korzystając z możliwości, jakie dają tzw. przechodnie pomieszczenia. A że akurat TEN pokój też był na trasie...
    • w_miare_normalna Re: Pogrzeb 02.11.11, 23:06
      ja w czerwcu chowalam dziadka, mala miala dokaldnie 3 lata. do konca nie wiedzialam czy ja brac czy nie, akzdy odradzal.
      na pogrzebie byly jeszcze dwie kuzynki z dziecmi w podobnym wieku do mojej, cala msze mloda pieknie siedziala, ale miala lekkie zawirowania przy pozegnaniu juz, ale nie wariowala, ani nie tanczyla, tylko po prostu sobie chodzila.
      nikt zle na mnie nie patrzyl ani nic, ksiadz nawet cos tam do mikrofonu powiedzial do niej.
      wytlumaczyla jej przewd pogrzebem, ze ukochany dziedaek rysiu odchodzi, a my musimy go pozegnac, aby aniolki sie nim zaopiekowaly
      uwazalam , ze mloda powinna na sowj sposob sie z dziadkiem pozegnac, tyle.
    • zabulin Re: Pogrzeb 03.11.11, 09:34
      Nie. Z prostej przyczyny.
      Piszesz, ze dzieciaki gdy sa razem dokazuja wesoło. Super.

      Tylko to nie to miejsce i nie ten czas.

      Powinni rodzice w takiej sytuacji brykające dzieci zabrać, no a chyba nie chcesz tam iść, zeby wychodzić.
      Sa miejsca i momenty gdy radosny smiech dzieciaczkow jest nie na miejscu.
      • mariela1987 Re: Pogrzeb 03.11.11, 19:09
        tylko dziecko 4,5 letnie ewentualnie.Pozostala dwójka nic nie rozumie i nie będzie się zachowywała odpowiednio do sytuacji
    • joann_80 Re: Pogrzeb 04.11.11, 12:02
      pogrzeb to nie "uroczystość" dla dzieci. Nie zabrałabym . Ostatnio byliśmy na pogrzebie i synek trafił na dwie godziny do klubiku. On błl zadowolony , my spokojni a ceremonia pozostała niezakłócona.
      • joann_80 Re: Pogrzeb 04.11.11, 12:04
        sorry wkradła się literówka . Miało być "był"
        • joann_80 Re: Pogrzeb 04.11.11, 12:11
          właśnie doczytałam ,że jedna z forumek nie dość ,że wzięła dzieci na pogrzeb to jeszcze zafundowała im widok babci w otwartej trumnie...no brawo ;/
          tak małe dziecko i tak nie rozumie istoty śmierci a jeszcze widok niedawno żywej bliskiej osoby z nienaturalnie stężoną twarzą , leżąca w trumnie na prawdę do przyjemności nie należy nawet dla dorosłego a co dopiero dla dziecka. Ja swojego syna uświadomiłam o tym co to jest śmierć nie fundując mu takich widoków. Naszego przyjaciela a swojego wujka uwielbiał i naszym zadaniem było mu wytłumaczyć dlaczego wujek zamiast się z nim bawić teraz leży w grobie . Zrobiliśmy to na tyle przystępnie i delikatnie na tyle ,że możemy wziąć Młodego na cmentarz a on podchodzi do nagrobka i mówi "cześć Michał", kładzie mu żołędzie "żeby się bawił w niebie" a jak wracamy do domu to zawsze mówi "pa,pa".Ma trochę ułatwione zadanie bo na grobie stoi zdjęcie przyjaciela. Można zaznajomić dzieci z tym tematem bez drastycznych metod? Można.
          • blaszany_dzwoneczek Re: Pogrzeb 04.11.11, 12:37
            Co do tego to się zgodzę. Do tej pory pamiętam jakie wrażenie wywarł na mnie widok prababci w trumnie gdy miałam 7 lat. Prababcia w dodatku bliska, bo mieszkała z nami. Przez długi czas po nocach śnił mi się ten widok. Nie lubię widoku zmarłych w trumnie, jako dorosła widziałam swoje babcie i dziadków i zawsze wyglądali jak nie oni, tak inaczej, nienaturalnie. W końcu powiedziałam dość i własnych rodziców w trumnie oglądać nie chciałam. Dzieci bym też na takie wystawienie ciała nie brała. Ale w samej uroczystości pogrzebowej nie widzę nic, przed czym trzeba dzieci chronić.

            Anielka 11.10.2007
          • aniaurszula Re: Pogrzeb 04.11.11, 16:03
            moja 6 latka byla na pogrzebie swojego ukochanego dziadka, widziala bgo w trumnie, pozegnala sie z nim, owszem wczesniej wiedziala ze dziadek umrze bo majac raka w zaawwansowanym stadium powiedzialam jak to sie skaczy. juz wczesnie opisywalam moment wkladania trumny do grobu, nie widziala jak zakrywaja wieko trumny. tez idzie na cmentarz,rozmawia z dziadkiem, mowi ze widzi go na chmurkach, zemacha do niej. przezywa swoj bol w sposob jaki umie, ale musi przezyc zalobe
      • blaszany_dzwoneczek Re: Pogrzeb 04.11.11, 12:24
        joann_80 napisała:

        > pogrzeb to nie "uroczystość" dla dzieci.

        A dlaczego nie dla dzieci? Mnie się zawsze wydawało, że to uroczystość rodzinna przede wszystkim. A dzieci do rodziny chyba należą?
        Moja córka była na pogrzebie jako niemowlak, była jako 3-latka. Uroczystość tak samo dla niej jak i dla innych. Bierzemy ją zawsze na wszystkie spotkania rodzinne, bo jest częścią tej rodziny, czy to z okazji świąt, czy ślubów, czy chrztów, czy pogrzebów.
        W mojej rodzinie jest dużo dzieci, kuzynostwo mają po troje, czworo i jakoś zwykle przychodzą w komplecie na rozmaite uroczystości. Dzieciaków w wieku 1-6 bywa zwykle stadko, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek to stadko ganiało się po kościele, cmentarzu, czy gdzie tam.
    • a_weasley Śmierć, pogrzeb, stypa, grób, cmentarz, dziecko 04.11.11, 18:53
      Nie czuję się na siłach czegokolwiek radzić autorce wątku, raz dlatego, że pewnie już się pogrzeb odbył, po wtóre, że chodzi o ceremonię w sali pożegnań. Pogrzeb świecki jest caeteris paribus uroczystością smutniejszą niż religijny - byłem na kilku - sytuacja trudniejsza do oswojenia i wytlumaczenia niż w przypadku dzieci wychowywanych w wierze, a przy tym sala pożegnań to coś nowego i nieznanego, nie tak jak dobrze znany kościół.
      Napiszę po prostu, jak się sprawy miały i mają w konkretnym przypadku.
      Rok temu patrzyłem, jak umiera moja Mama, choć nie wiedziałem jeszcze, że to aź tak. Prawdopodobnie widziałem, jak umarła - lekarz po nieudanej reanimacji powiedział, że "prawdopodobnie rozpoczęliśmy reanimację osoby nieżyjącej". Była przy tym moja półtoraroczna wówczas córka. Nie wskutek jakichś moich przemyśleń - kiedy piętro niżej Mamie się pogorszyło, byliśmy sami, żona na mieście, nie było z kim dziecka zostawić.
      Traumy żadnej chyba nie ma, spała nieraz na tym samym łóżku, czasem mówi, że "Babcia poszła do nieba".
      Na pogrzebie samym nie była, na nabożeństwie żałobnym owszem. I tu, i tu byli moi bratankowie - 5 i 3 lata. Zachowywali się wszyscy spokojnie. Marysia nie wiedziała chyba wtedy, co się dzieje, bratankowie niewątpliwie tak, sądząc po słowach bratanicy:
      - O, tata! To jak pójdziesz do nieba, to spotkasz babcię!
      Na stypie byli wszyscy. Przeważnie bawili się gdzieś na boku, nie wydaje mi się, by to kogo gorszyło albo w czym przeszkadzało.
      W tym roku pojechaliśmy z nią na groby. Specjalnych problemów nie ma (niespecjalne są takie, jak zwykle z dzieckiem, czyli trzeba mieć oczy naokoło głowy). Myśmy się z żoną modlili, Marysia się żegnała, czasem troskliwie asekurowana ustawiała lampkę na grobie.
      Na grobie Mamy bywamy z nią co miesiąc. Wie, że Babcia w niebie i że się cieszy patrząc, że jej zapaliliśmy takie ładne duże lampki.
      Życie.
    • matka_karmiaca Po pogrzebie 10.11.11, 10:05
      Wzięłyśmy komplet - rodzina stanowczo zaprotestowała, jak tylko usłyszała koncepcję, że chciałybyśmy nie brać.
      4,5 latka w skupieniu przesiedziała ceremonię.
      2,5 latka nudziła się i kręciła, ale wytrzymała.
      1,5 roczniaczka, której przybycie na cmentarz przerwało drzemkę w samochodzie, tak się rozryczała na wejściu do sali, że całą ceremonię spędziła spacerując z tatą po okolicy.

      Na stypie siedziały w kąciku (był kącik dla dzieci w restauracji) i pięknie się razem bawiły, stosunkowo cicho, jak na ich możliwości.
      • drogadodomu Re: Po pogrzebie 10.11.11, 11:58
        I jak zwykle okazało się że życie pisze najlepsze scenariusze a nie mamy z forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka