Dodaj do ulubionych

Ortodonta dla kilkulatka?

22.11.11, 19:33
Moja koleżanka, mama czteroletniego chłopca powiedziała mi dziś, że jej synek już od kilku miesięcy jest zapisany do ortodonty. Chłopczyk ma 4 lata, więc zrobiłam wielkie oczy. No i dowiedziałam się, że do państwowego (na fundusz) ortodonty czeka się na wizytę 2 - 3 lata.
Oniemiałam, kilka razy upewniałam się czy dobrze usłyszałam.
Sądziłam, że do ortodonty idzie się kiedy dziecko ma już wszystkie stałe zęby, a koleżanka powiedziała, że od początku można każdego wyrastającego zęba ustawiać i wówczas dziecko może uniknąć noszenia aparatu stałego.
Prawda to? Kurcze, to ja opóźniona jestem, moja córka ma już ponad pięć lat, a jeszcze nie zapisana do ortodontywink
Zapisujecie już Wasze kilkulatki od ortodonty? Planujecie chodzić od pierwszego stałego zęba?
Obserwuj wątek
    • mamalbrun Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 19:59

      Mój syn odkąd skończył dwa lata jest pod opieką ortodonty ze względu na wadę zgryzu odziedziczoną po mnie.

      Raz byłam prywatnie teraz na Nfz (ale oprócz lekarza jest kilku studentów,którzy patrzą i się uczą).

      Jak do każdego lekarza,jest potrzeba to się idziesmile
    • klubgogo Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 21:12
      Idę prywatnie z 3-latką, bo ma niewielką wadę zgryzu. NIe będę czekać 2 lata i liczyć na jakieś durne skierowania.
    • mondovi Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 21:40
      Byłam z synem u ortodonty, gdy miał cztery lata - dlatego, że sama miałam poważne wady zgryzu, które mi zdiagnozowano w wieku przedszkolnym już. Chciałam wiedzieć, czy odziedziczył czy nie.
    • slonko1335 Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 22:07
      u mnie w mieście w przychodni ortodontycznej na refundowany aparat czeka się dwa lata a więc zapobiegliwi rodzice zapisują dziecko około 4-5 roku życia coby był dostępny jak będzie potrzebny na nfz zamiast za niego płacić bo nie powinno się tych dwóch lat czekać od momentu stwierdzenia, że potrzebny...masakra...
      • saszanasza Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 22:24
        Ja zaliczyłam 3 ortodontów z czego wszyscy uważają, że nie ma sensu zakładać dziecku ruchomych aparatów gdyż one działają tylko w jednej płaszczyźnie (nie pamiętam o co dokładnie chodzi), aby wadę skorygować potrzebny jest stały aparat (inaczej działa) założony na stałe zęby.
    • 3-mamuska Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 22:27
      sonrisa06 napisała:

      > Moja koleżanka, mama czteroletniego chłopca powiedziała mi dziś, że jej synek j
      > uż od kilku miesięcy jest zapisany do ortodonty. Chłopczyk ma 4 lata, więc zrob
      > iłam wielkie oczy. No i dowiedziałam się, że do państwowego (na fundusz) ortodo
      > nty czeka się na wizytę 2 - 3 lata.
      > Oniemiałam, kilka razy upewniałam się czy dobrze usłyszałam.
      > Sądziłam, że do ortodonty idzie się kiedy dziecko ma już wszystkie stałe zęby,
      > a koleżanka powiedziała, że od początku można każdego wyrastającego zęba ustawi
      > ać i wówczas dziecko może uniknąć noszenia aparatu stałego.
      > Prawda to? Kurcze, to ja opóźniona jestem, moja córka ma już ponad pięć lat, a
      > jeszcze nie zapisana do ortodontywink
      > Zapisujecie już Wasze kilkulatki od ortodonty? Planujecie chodzić od pierwszego
      > stałego zęba?

      Ja nie musze ,bo czekam 6 miesiecy a nie lata,ale jesli sie jest juz zapisanym to pewnie co jakis czas lekarz chce widziec dziecko i wtedy doskonale sie czas zbiegnie.A zaczynaja wieku nastoletnim to doczekasz sie jak dziecko 20-stke skonczy.
      • mak-111 Re: Ortodonta dla kilkulatka? 22.11.11, 22:52
        jak dziecko ma widaczna wade to mozna i nalezy isc jak najwczesniej. najwyzej odesle i zaleci powrot za pare lat. my na ortodonte z funduszu czekalismy miesiac, a od momentu rozpoczecia mierzenia i robienia aparatu do momentu odebrania go minely 2 tygodnie. wiec wcale nie jest tak tragicznie.
        • sonrisa06 Re: Ortodonta dla kilkulatka? 23.11.11, 08:48
          To widać rtylko u nas taka masakra z tym czekaniem. Moim zdaniem to głupota, zapisywać dziecko przed czwartymi urodzinami, bo akutat jak zęby stałe będą wychodziły w wieku 6 lat to się doczeka na wizytę. To jest Polska właśnie.
          Czyli nie ma potrzeby biegania z każdym świeżo wyrośniętym zębem?
          • saszanasza Re: Ortodonta dla kilkulatka? 23.11.11, 09:09
            sonrisa, aby obiektywnie ocenić wadę zgryzu i skutecznie ją skorygować, potrzebne są wszystkie stałe zęby a nie tylko "parę"smile
            owszem można kontrolnie pójść do ortodonty ale tylko i wyłącznie po to by się upewnić czy dziecko wadę zgryzu ma czy mieć raczej nie będzie.
            mój syn ma wadę zgryzu, córka zapewne mieć będzie. nie będę im zakładała aparatów ruchomych, ponieważ nie są tak skuteczne jak aparaty stałe. dla mnie zbędny wydatek i męczenie dziecka ich noszeniem które i tak zakończy się założeniem aparatu stałego jest bez sensu.
            • neskulka Re: Ortodonta dla kilkulatka? 23.11.11, 09:21
              no nie wiem czy tak do końca bez sensu. Jako 7-latka przez 1.5 roku nosiłam aparat zdejmowany na górę i na dół i zęby ładnie mi się wyprostowały. Ale ja go nosiłam cały czas- tylko do szkoły chodziłam bez no i jadłam, rodzice mnie dobrze dopilnowali, a mojej siostry już nie i rzeczywiście miała potem stały.
              • saszanasza Re: Ortodonta dla kilkulatka? 23.11.11, 09:26
                ja tam się nie znam, wiem że mój syn ma krzywe zęby i "po łuku" i krzywy zgryz a aparaty ruchome działają tylko w jednej płaszczyźnie, natomiast stały jest w stanie skorygować wszystko. Tak więc u nas aparat ruchomy, właściwie by się nie sprawdził. A biorąc pod uwagę fakt że tak jak napisałaś trzeba go konsekwentnie nosić, efekty byłyby baaardzo marnesad
            • sonrisa06 saszanasza 23.11.11, 09:23
              No właśnie ja tak cały czas myślałam, dokładnie jak piszesz, że nie ma sensu chodzić dopóki wszystkie zęby nie wyrosną, nie ma sensu męczyć dzieciaka aparatami ruchomymi. Jednak po tej wczorajszej rozmowie z koleżanką po prostu zgłupiałam. Powiedziała mi, że jeśli każdego zęba od razu po wyrośnięciu się ustawia (cokolwiek to znaczy) pilnuje się tego i z każdym kolejnym ząbkiem leci się do ortodonty, to wówczas nie ma potrzeby zakładania aparatu stałego. Ale przecież zęby wyrastaja kilka lat i ja sobie nie wyobrażam biegania co chwilę do ortodonty z każdym zębem.
              No i trzeba z góry założyć, że dziecko będzie miało wadę zgryzu, albo krzywe zęby stałe.
    • w_miare_normalna Re: Ortodonta dla kilkulatka? 23.11.11, 09:31
      Ja poszłam z moją do dentysty ze względu na to, że córce zęby nie stykały kiedy miała zamkniętą buzkę, skierowano nas do ortodonty i teraz tam chodzimy.Na pierwszą wizytę czekałam jakoś 3 miesiące, ale wcześniej dzwoniłam w kilka innych miejsc i terminy były nawet na 2012, 2013 .
      • czekoladkamilka13 Re: Ortodonta dla kilkulatka? 24.11.11, 09:43
        nie zgodzę się z wami,że ruchome aparaty są do niczego.
        Mój syn nosił taki aparat od 1-szej klasy do 3-ciej.
        Spał w aparacie w nocy a w ciągu dnia tylko godzinkę.
        Ząbki ładnie mu się naprostowały a i nikt w klasie niczego nie zauważył.
        Poza tym pod stałym aparatem zęby lubią się psuc, gdyz dziecka dokładnie nie doczyści wszystkich szczelin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka