Moja koleżanka, mama czteroletniego chłopca powiedziała mi dziś, że jej synek już od kilku miesięcy jest zapisany do ortodonty. Chłopczyk ma 4 lata, więc zrobiłam wielkie oczy. No i dowiedziałam się, że do państwowego (na fundusz) ortodonty czeka się na wizytę 2 - 3 lata.
Oniemiałam, kilka razy upewniałam się czy dobrze usłyszałam.
Sądziłam, że do ortodonty idzie się kiedy dziecko ma już wszystkie stałe zęby, a koleżanka powiedziała, że od początku można każdego wyrastającego zęba ustawiać i wówczas dziecko może uniknąć noszenia aparatu stałego.
Prawda to? Kurcze, to ja opóźniona jestem, moja córka ma już ponad pięć lat, a jeszcze nie zapisana do ortodonty

Zapisujecie już Wasze kilkulatki od ortodonty? Planujecie chodzić od pierwszego stałego zęba?