Dodaj do ulubionych

ospa a spacer

23.12.11, 23:25
Corce 2 latka wczoraj wyszla jedna krostka a dzisiaj rano zauwazylam juz 3 krostki. W srodku zauwazylam biale czubki wyglada jak pryszcz. Nic poza tym nie zauwazylam. Zastanawiam sie czy moze byc to ospa, ale wlasciwie bardziej chcialam zapytac czy przy ospie mozna wychodzic na dwor czy dziecko musi zostac w domu. Prosze o rade
Obserwuj wątek
    • domi_33 Re: ospa a spacer 23.12.11, 23:42
      musi zostać w domu, ospy absolutnie nie wolno przeziębić bo mogą wyniknąć poważne powikłania.
      • pamplemousse1 Re: ospa a spacer 27.12.11, 17:16
        nie można przeziębić ospy, to mit.

        Chodzi o to, że dziecko jest wtedy osłabione i bardziej podatne na infekcje, i zaraża!
        Wychodziłam z dziećmi w 6 dobie bodajże, jak już były strupy, ale przy domu tylko. No i była piękna słoneczna pogoda.
    • hanalui Re: ospa a spacer 24.12.11, 09:37
      Oczywiście ze można wychodzić pod warunkiem dobrego samopoczucia dziecka oraz nie w duże skupiska ludności, no i nie w niewiadomi jakie koszmarne warunki pogodowe. Kiszenie dzieciaka w domu mimo ze energia i samopoczucie dzieciaka roznosi to wiejskie gusla.
      A...i żebyś przypadkiem nie zaprzestala kąpieli dziecka, bo to tez guslarki radzą
      • od.czasu.do.czasu Re: ospa a spacer 24.12.11, 09:52
        Jasne, niech zarazi inne dzieci.
        • najma78 Re: ospa a spacer 24.12.11, 10:04
          Oczywiscie, ze mozesz wyjsc na spacer pod warunkiem, ze dziecko nie ma temperatury no i nie w skupiska ludzi. Swieze powietrze nie szkodzi, moje dzieci codziennie byly w ogrodzie, nawet gdy goraczkowaly, to szly gdy temp. po paracetamolu spadla. Ospa jest bardzo zakazna wiec nie pozwol na tych spacerach na kontakt dziecka z innymi, nie idz np. do centrum handlowego itp.
        • klubgogo Re: ospa a spacer 25.12.11, 13:15
          A podobno zarażanie ospą jest modne i cool. tongue_out tongue_out tongue_out
          • najma78 Re: ospa a spacer 25.12.11, 14:23
            klubgogo napisała:

            > A podobno zarażanie ospą jest modne i cool. tongue_out tongue_out tongue_out


            Mody sa rozne wink
        • pyzarogata Re: ospa a spacer 28.12.11, 12:35
          Raczej mijając drugie dziecko na chodniku czy nawet na placu zabaw nie zarazi.

          A co do przeziębienia ospy, to jest podobnie jak ze szkarlatyną. To mit. Wynika z tego, że kiedyś były to choroby smiertelne. Teraz, jak już minie gorączka i pierwszy najtrudniejszy okres choroby, to przy obu chorobach można wychodzić na dwór, tylko trzeba uważać, żeby nie zmarzło ani się nie zgrzało za bardzo. I lepiej nie na rower, ani nie na szaleństwa na placu zabaw, tylko spokojny spacer.
          • jakw Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:49
            pyzarogata napisała:

            > Raczej mijając drugie dziecko na chodniku czy nawet na placu zabaw nie zarazi.
            Ale to raczej... Ja tam mam znajomego który złapał ospę nie kontaktując się bezpośrednio z żadnym chorym.

            > A co do przeziębienia ospy, to jest podobnie jak ze szkarlatyną. To mit. Wynika
            > z tego, że kiedyś były to choroby smiertelne.
            Ospa wietrzna raczej nigdy nie była chorobą śmiertelną. Złapanie przeziębienia (osłabiony organizm) po spacerze z ospą i w rezultacie np. zapalenia płuc - owszem.

            • pyzarogata Re: ospa a spacer 29.12.11, 10:02
              jakw napisała:

              > pyzarogata napisała:
              >
              > > Raczej mijając drugie dziecko na chodniku czy nawet na placu zabaw nie za
              > razi.
              > Ale to raczej... Ja tam mam znajomego który złapał ospę nie kontaktując się bez
              > pośrednio z żadnym chorym.

              W pomieszczeniu czy na dworze? A może wychodząc na dwór w windzie lub na korytarzu - to i owszem.
    • bluea.nne Re: ospa a spacer 24.12.11, 11:55
      ja przy takiej pogodzie bym siedziała w domu; moje przechodziły ospę w czerwcu- to zupełnie inna bajka; ale też przez 3 dni siedziały w domu- miały temperaturę; 4dnia już wychodziły, bo gorączki nie było i krosty przysychały;
    • sharpless6 Re: ospa a spacer 26.12.11, 15:33
      tylko 3 to mało. W środku jest przeźroczysty plyn a nie żółta ropa. Swojego brałam za zewnątrz od 5 dnia, jak krostki zaczeły przysychac, pogoda taka, że bałabym się powikłań bo nie można ospy przeziębić.
    • marta-zs Re: ospa a spacer 26.12.11, 17:13
      oczywiscie, ze mozna. Jak ma ochotę i nie ma gorączki to jak najbardziej.
      Ja wychodziłam z córką, ospe miala na przelomie listopad/grudzien. "nie przeziębiła ospy" ;D, było to rok temu.
    • budzik11 Re: ospa a spacer 27.12.11, 11:57
      Pewnie, że można wychodzić, jak dziecko nie gorączkuje, byle nie w skupiska ludzi, żeby 1. nie nadkazić się czymś, 2. nie zarażać innych. A nie ma czegoś takiego jak "przeziębienie ospy", to jakiś mit - znajoma pediatra powiedziała, że ona nie wie, o co chodzi. To taka sama bzdura jak np. "przeziębienie piersi" przez karmiącą piersią.
      • sharpless6 Re: ospa a spacer 27.12.11, 20:39
        ja miałam to wlasnie przeziębienie piersi i zapalenie z tego powodu. pediatra kazał mi nie przeziębić ospy. Więc co pediatra to opinia.
        • budzik11 Re: ospa a spacer 28.12.11, 15:05
          sharpless6 napisała:

          > ja miałam to wlasnie przeziębienie piersi i zapalenie z tego powodu.

          Zapalenie piersi nie jest z jej przeziębienia, tylko z przytkania się przewodu mlecznego tłuszczem i nagromadzenia w tym miejscu bakterii.
          A pierś można przeziębić tak samo jak np. nogę, łokieć czy inną część ciała - czyli nie można.
          • jakw Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:52
            budzik11 napisała:
            > A pierś można przeziębić tak samo jak np. nogę, łokieć czy inną część ciała - c
            > zyli nie można.
            Jak ma się jakiś reumatyzm to można...
    • joann_80 Re: ospa a spacer 27.12.11, 12:22
      a jesteś pewna ze to ospa? Idź do lekarza a nie radzisz się na forum. Ospie z reguły towarzyszy gorączka więc jeśli nic o niej nie piszesz to krostki wcale nie musza oznajmiac ospy. Mój syn tez miał ostatnio ospopodobną wysypkę a okazało się ze to wirusówka. Zasuwaj do lekarza, na wszelki wypadek zapowiedz się z ospą bo najpewniej przygotują da was izolatkę.
      • hanalui Re: ospa a spacer 27.12.11, 15:17
        joann_80 napisała:

        > a jesteś pewna ze to ospa? Idź do lekarza a nie radzisz się na forum. Ospie z r
        > eguły towarzyszy gorączka więc jeśli nic o niej nie piszesz to krostki wcale ni
        > e musza oznajmiac ospy.

        Jakas kiepska ta regula z goraczka bo znam kilkoro dzieci ktore goraczki wcale nie mialo w tym wlasne, osobiste dziecko...
        Krostki ospowe sa tak charakterystyczne ze ciezko byloby je pomylic z inna choroba
        • bluea.nne Re: ospa a spacer 27.12.11, 15:47
          i podobno krostki powinny być na owłosionej skórze(brwi, włosy)
        • budzik11 Re: ospa a spacer 27.12.11, 15:53
          hanalui napisała:

          > Jakas kiepska ta regula z goraczka bo znam kilkoro dzieci ktore goraczki wcale
          > nie mialo w tym wlasne, osobiste dziecko...

          Żadne z mojej dwójki dzieci też nie miało gorączki przy ospie.
          • aischa26 Re: ospa a spacer 27.12.11, 17:20
            To moze odpowiem. na drugi dzien pojawily sie 2 nowe krosty a ze to dzien wigili to pojechalismy z corka prywatnego pediatry. Okazalo sie ze to nie ospa, niby jakies pogryzienie. Niczym nie kazla tego smarowac no i juz wiecej do teraz jej niewyszlo krostek. Wszystkim dziekuje za rady i odpowiedzi
            • joann_80 Re: ospa a spacer 27.12.11, 20:21

              hanalui napisała:
              > Krostki ospowe sa tak charakterystyczne ze ciezko byloby je pomylic z inna chor
              > oba

              no co Ty powiesz... ja znam ospę z przykładów w mojej rodzinie i każdy miał goraczkę stąd moja teoria a twoja teoria też jest kiepska jednak, bo jak widać córka autorki nie ma ospy. Dlatego właśnie lepiej radzić się lekarza a nie forumek.
              • hanalui Re: ospa a spacer 27.12.11, 21:52
                joann_80 napisała:

                > no co Ty powiesz... ja znam ospę z przykładów w mojej rodzinie i każdy miał gor
                > aczkę stąd moja teoria a twoja teoria też jest kiepska jednak, bo jak widać cór
                > ka autorki nie ma ospy.

                Ale to ty twierdzilas ze goraczka musi byc, a wcale nie musi...tongue_out.
                No i to nie ja twierdzilam ze to ospa tylko autorka sama ja podejrzewala tongue_out, cos ci sie pochrzanilo ewidentnie.
                A tak w ogole to temat byl o wychodzeniu na spacer przy ospie a nie czy to ospa czy nie tongue_out
                • joann_80 Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:43

                  hanalui napisała:
                  > Ale to ty twierdzilas ze goraczka musi byc, a wcale nie musi...tongue_out.

                  nie napisałam ,że MUSI a że pojawia się z reguły

                  > No i to nie ja twierdzilam ze to ospa tylko autorka sama ja podejrzewala tongue_out, co
                  > s ci sie pochrzanilo ewidentnie.

                  Nie napisałam ,że twierdziłas ,że to ospa tylko ,że Twoja teoria z brakiem gorączki jest tak samo nietrafiona jak moja z gorączką tongue_out Poza tym byłas badzo pewna ,że krostek ospowych NIE DA SIĘ pomylić z niczym innym ...a jednak to nie była ospa. U nas tez ospy nie było choć były krostki ospowe i lekarka wypisywała już "ospowy papierek" . Nie baw się w lekarza bo jednak krostki ospowe moga okazać się czymś innym jak właśnie w tym przypadku.


                  > A tak w ogole to temat byl o wychodzeniu na spacer przy ospie a nie czy to ospa
                  > czy nie tongue_out

                  czyli dążenie do tego czy jej córka ma ospę było słuszne bo z ospą ja raczej nie wychodziłabym na spacer....z wszystkim innym tak
      • marta-zs Re: ospa a spacer 28.12.11, 12:29
        izolatkę? haha. Już dawno się od tego odchodzi, kto akurat będzie w przychodni ten się zarazi.
        Po pacjencie ospowym jedynie wietrzy się i odkaża gabinet. Ospa to nie koniec swiata.
        Dziecko z ospą nie musi miec gorączki(moje nie miało), zauwazylam ze gorączkuja przy ospie tylko słabsze, chorowite dzieci.
        Wiadomo, ze ospa to ospa wtedy kiedy krosty występują na owłosionej skórze głowy, w żadnej innej chorobie nie ma wyprysków miedzy włosami.
        • ciociacesia ciekawa teoria 28.12.11, 12:45
          z tymi słabszymi chorowitym dziecmi... jakies dowody?
          • marta-zs Re: ciekawa teoria 28.12.11, 13:04
            obserwacje wsrod znajomych mi dzieci wink tak samo goraczkują/goraczkowały przy zębach, i przy każdej infekcji
        • docia29 Re: ospa a spacer 28.12.11, 18:01
          Moja 5 letnia córka właśnie ma 3 dzień ospy. Byłam z nią u lekarza to pani doktor przyjęła nas w izolatce, żeby nie zarazić inne dzieci. Córka nie ma gorączki jest pełna energii i nie jest za bardzo obsypana.
          • joann_80 Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:51
            docia29 napisała:

            > Moja 5 letnia córka właśnie ma 3 dzień ospy. Byłam z nią u lekarza to pani dokt
            > or przyjęła nas w izolatce, żeby nie zarazić inne dzieci. Córka nie ma gorączki
            > jest pełna energii i nie jest za bardzo obsypana.

            no właśnie czyli izolatki istnieją smile Nie lubię jak wmawia mi się coś co nie ma pokrycia z rzeczywistością ( to do marty-zs)
            Docia życzę Ci by Twoja córcia właśnie tak łagodnie przeszła ospę smile
            • marta-zs Re: ospa a spacer 29.12.11, 13:47
              moje dziecko nie było trzymane w izolatce, inne dziecko w kolejce do lekarza też czekało na kortytarzu. Ja jako dziecko mając ospę byłam w izolatce, a moja córka i inne dzieci w mojej przychodni nie. Ci co byli na korytarzu mogli zlapać tez ospę.
              Nie ma sensu trzymania dziecka z ospą w izolatce, chyba ze ta izolatka ma osobne wejscie do przychodni, gdzie zdrowi ludzie nie wchodzą. No, ale na ulicy czy w sklepie tez ją mozna zlapać.
              • joann_80 Re: ospa a spacer 29.12.11, 14:25
                marta-zs napisała:

                Ja jako dziecko mając ospę byłam w izolatce, a moja có
                > rka i inne dzieci w mojej przychodni nie. Ci co byli na korytarzu mogli zlapać
                > tez ospę.

                No i? Odpowiada Ci to? Bo mnie by nie odpowiadało.

                > Nie ma sensu trzymania dziecka z ospą w izolatce, chyba ze ta izolatka ma osobn
                > e wejscie do przychodni, gdzie zdrowi ludzie nie wchodzą.

                No to chyba logiczne jest? Czy nie?

                No, ale na ulicy czy
                > w sklepie tez ją mozna zlapać.

                Doszłyśmy do sedna tematu. Nie chodzi się po ulicy i do sklepu z dzieckiem chorym na ospę. Proste jak budowa cepa.
            • budzik11 Re: ospa a spacer 29.12.11, 13:57
              joann_80 napisała:

              > no właśnie czyli izolatki istnieją smile Nie lubię jak wmawia mi się coś co nie ma
              > pokrycia z rzeczywistością

              Pewnie gdzieś istnieją, w mojej przychodni nie ma w ogóle, ba - nawet nie ma osobnej poczekalni dla chorych i zdrowych - wszyscy siedzą pod tym samym gabinetem, byłam raz świadkiem, jak kobieta w ciąży siedziała obok dziewczynki chorej potencjalnie na różyczkę (na szczęście okazało się po badaniu, że to nie różyczka).
              A mój mąż złapał ospę jak pojechaliśmy ze złamaną ręką córki do szpitala. Było tam dziecko z ospą i kiedy jego matka zapytała o izolatkę usłyszała od pielęgniarki, że izolatki nie ma, że może sobie z dzieckiem na dwór wyjść. W szpitalu, podkreślam, nie ma izolatki!
              • joann_80 Re: ospa a spacer 29.12.11, 14:22

                budzik11 napisała:
                > Pewnie gdzieś istnieją, w mojej przychodni nie ma w ogóle, ba - nawet nie ma os
                > obnej poczekalni dla chorych i zdrowych - wszyscy siedzą pod tym samym gabinete
                > m, byłam raz świadkiem, jak kobieta w ciąży siedziała obok dziewczynki chorej p
                > otencjalnie na różyczkę (na szczęście okazało się po badaniu, że to nie różyczk
                > a).
                > A mój mąż złapał ospę jak pojechaliśmy ze złamaną ręką córki do szpitala. Było
                > tam dziecko z ospą i kiedy jego matka zapytała o izolatkę usłyszała od pielęgni
                > arki, że izolatki nie ma, że może sobie z dzieckiem na dwór wyjść. W szpitalu,
                > podkreślam, nie ma izolatki!


                powiem Ci pani ...masakra uncertain
                Ja jak kiedyś usłyszałam ,że mam na bilans ( Młody miał bodajże pół roku) przyjść do przychodni na oddział dzieci chorych to poprosiłam delikatnie by spadali. Aż tak mi się nie spieszyło by zdrowe dziecko wieźć tam gdzie są chore dzieci. Poczekałam aż nasza pediatra miała dyżur w przychodni dla dzieci zdrowych. Taka sytuacja jak u Ciebie jest dla mnie kosmosem .
        • joann_80 Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:47
          marta-zs napisała:

          > izolatkę? haha. Już dawno się od tego odchodzi, kto akurat będzie w przychodni
          > ten się zarazi.
          > Po pacjencie ospowym jedynie wietrzy się i odkaża gabinet. Ospa to nie koniec s
          > wiata.

          może i nie ale nam nie pozwolono przyjść z tymi krostami dopóki były dzieci w poczekalni. Przyjęto nas na samym końcu a to dlatego ,że jak tłumaczono własnie nie ma izolatki. I co?

          > Dziecko z ospą nie musi miec gorączki(moje nie miało), zauwazylam ze gorączkuja
          > przy ospie tylko słabsze, chorowite dzieci.

          ale bzdura. Nigdy nie byłam chorowita ani słabsza, jako dziecko byłam w szkole sportowej , pływałam , grałam w piłkę ręczną , ogólnie okaz zdrowia. Fakt ospę miałam dość późno ale gorączkę miałam taką ,że nie mogłam się podnieść z łóżka.

          > Wiadomo, ze ospa to ospa wtedy kiedy krosty występują na owłosionej skórze głow
          > y, w żadnej innej chorobie nie ma wyprysków miedzy włosami.

          kolejna bzdura do kwadratu. Mój syn przeszedł wyjątkowo paskudną wirusówkę. Miał krosty na buzi i głównie na głowie, między włosami a nie była to ospa. Następna domorosła lekarka się odezwała uncertain
          • marta-zs Re: ospa a spacer 29.12.11, 13:06
            uhuhu, ale kogos zabolalo. Mam prawo wyrazic swoją opinie i to co zauważam. Ja mam takie wnioski z obserwacji, przeciez zawsze mogą być wyjątki.
            Ospy nie da się pomylić z czymś innym.
        • jakw Re: ospa a spacer 29.12.11, 09:59
          marta-zs napisała:

          > izolatkę? haha. Już dawno się od tego odchodzi, kto akurat będzie w przychodni
          > ten się zarazi.
          To ja mam najwyraźniej bardzo zacofaną przychodnię.

          > Po pacjencie ospowym jedynie wietrzy się i odkaża gabinet.
          I ciekawe jak to wygląda podczas epidemii: pacjent z katarem, pacjent z ospą, odkażenie, pacjent z rotawirusem, pacjent z ospą, odkażenie, pacjent z ospą , odkażenie, pacjent z kaszlem...

          > Dziecko z ospą nie musi miec gorączki(moje nie miało), zauwazylam ze gorączkuja
          > przy ospie tylko słabsze, chorowite dzieci.
          Ze znanych mi osób z ospą największe gorączki miały osoby dorosłe , i wcale nie chorowite

          > Wiadomo, ze ospa to ospa wtedy kiedy krosty występują na owłosionej skórze głow
          > y, w żadnej innej chorobie nie ma wyprysków miedzy włosami.
          Gorzej jak choruje dorosły "owłosiony inaczej"... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka