Dodaj do ulubionych

i jak prezenty?

26.12.11, 15:48
udane, dzieci sie ciesza?
Mikolaj, Gwiazdor, czy tam Dzieciatko trafili?
U nas na 5 prezentow 3 kupione przez nas to hity. Dwa, ktore dostala od rodziny leza porzucone w kacie... i nie mowie tu zlosliwie czy cos, ale te prezenty nie trafione w corki zainteresowania i tyle....
Obserwuj wątek
    • duma.uprzedzenie Re: i jak prezenty? 26.12.11, 16:11
      Dlatego też uważam, że dziadkowie czy też dalsze ciocie (lub ciocie,które nie znają naszych dzieci) powinni zakup prezentów konsultować z rodzicami.
      • dzoaann Re: i jak prezenty? 26.12.11, 16:13
        tiaaa, u mnie uznali, ze to przeciez dziewczynka i trzeba kupic lalke... a moja laki obejrzy, chwile ponosi i koniec zainteresowania. Moze kiedys dorosnie do nich, moze bedzie taka jak ja- nigdy nie lubilam lalek...
        • duma.uprzedzenie Re: i jak prezenty? 26.12.11, 16:40
          Wszystko zależy od relacji rodzinnych. Ja kupuję prezenty od moich rodziców i rodziców męża. Z resztą oni nawet wola, żebyśmy to my zadecydowali. Matka chrzestna natomiast tak dobrze zna mojego syna, że nie muszę jej pomagać. Z resztą rodziny (no i z prezentami ) bywa różnie.
          • dagmara-k Re: i jak prezenty? 26.12.11, 17:23
            a u nas odwrotnie - hity od cioc i babci. znaczy wg forumowej logiki nic a nic nie znamy naszego dziecko ;P
            • duma.uprzedzenie Re: i jak prezenty? 26.12.11, 18:26
              Bo od każdej zasady muszą być wyjątkismile
              • sonrisa06 Re: i jak prezenty? 26.12.11, 18:48
                Ja zazwyczaj wybieram wszystkie prezenty, od dziadków, od chrzestnej i oczywiście od nas rodziców. Wygląda to tak, że spotykamy się i ustalamy co kto kupuje. No i w tym roku wszyscy kręcili nosami na te rzeczy, które proponowałam. Twierdzili, że mojej córce, która ma skończone 5 lat nie ma sensu kupować zabawek, bo jest już na zabawki za duża. Ja z kolei nie chciałam się zgodzić, żeby córka żadnej zabawki nie dostała. W końcu wyszło pół na pół, czyli córka dostała zabawki (lalkę Stefi, lego, śpiewaka-słodziaka, Evi i wóz kempingowy) oraz nie zabawki (gry, książki, sukienkę, słuchowisko na CD, mazaki). Efekt jest taki, że zabawkami się ciągle bawi, a to lalką, a to klockami, śpiewa śpiewakiem i cały czas te zabawki są w ruchu, a te nie-zabawki o które tak walczyła cała moja rodzina leżą odłogiem.
                Morał z tego taki, że zawsze trzeba słuchać matki, bo matka wie najlepiej co się dziecku spodoba smile A wiek nie świadczy o dojrzałości. Fakt, że moja córka chodzi do zerówki nie oznacza, że jest za duża na lalkę czy klocki.
                • gwen_s Re: i jak prezenty? 26.12.11, 19:20
                  u nas podobnie, w naszym przypadku to ja wiem najlepiej co dla chłopaków kupować smile
                  Młody cieszył się z każdego prezentu wybranego przeze mnie, za to jedna nadgorliwa ciocia chciała dodatkową przyjemność dziecku zrobić i wydała zbędnie kaskę, bo leży zabawka już na dnie któregoś z pudeł, myślę, że szybciej mały się zacznie tym bawić niż w ogóle starszego zainteresuje.
                • mikams75 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 08:49
                  oraz nie zabaw
                  > ki (gry, książki, sukienkę, słuchowisko na CD, mazaki).

                  gry, ksiazki, mazaki, sluchowisko - wg mnie to tez zabawki. Moja z sukienki tez by sie cieszyla, z reszty tak samo, mazaki to wieczny hit chocby to byl 10-ty komplet wink Ale zgadzam sie, ze 5latka nie jest za duza na zabawki typu klocki czy lalki i na pewno nie nalezy dawac wylacznie ksiazek/ubran. A matka wie najlepiej, co dziecko ucieszy.
                  A klocki sa tez dla duzo starszych dzieci.
          • dzoaann Re: i jak prezenty? 26.12.11, 20:57
            u nas z niektorymi czlonkami rodziny konsultacja jest niemozliwa, a z innymi jak najbardziej.
            Najkomiczniejsza dla mnie byla reakcja mojej szwagierki- kupilismy ich 2 latce zestaw duplo. Mina mamusi przy odpakowaniu prezentu- czysta degustacja. A jak mala zaczela sie bawic i sie przebawila dwie godziny to tylko zdziwienie roslo. I szwagierkas skomentowala, ze ona klockow by nie kupila dla dziewczynki... wiec nie zawsze matka wie najlepiej co kupic dziecku
            • angazetka Re: i jak prezenty? 27.12.11, 18:34
              Co to jest "czysta degustacja"? Degustacja czystej?
              • dzoaann Re: i jak prezenty? 29.12.11, 19:41
                boskiesmile i prawie trafione bo szwagierka ma taka mine jak czysta degustujesmile a serio to sorki, jak pisalam to juz cos mi nie kminilo, ale jakos tak wyszlosmile mialam na mysli, ze zdegustowana bylasmile
    • joshima Re: i jak prezenty? 26.12.11, 19:19
      U nas wszystkie prezenty konsultowane. Bez wpadek.
    • mama_amelii Re: i jak prezenty? 26.12.11, 19:50
      Starsza córka dostała to co napisała w liście do Mikołaja(teatrzyk kukiełkowy,pacynki i 2 praewdziwe kukły teatralne rbione na zamówienie),konsolę My life,a od mojej siopstry dostała mp3 z dużymi słuchawkami i ogólnie fajne prezenty od mojej rodziny.
      Nie chcę być złośliwa,ale rodzina męza nie pytała i córka dostała ciuchy i gumki do włosów.Pewnie się przydadzą,bo ładne i córka doceni później,ale ja jestem jednak przeciwna kupowaniu ciuchów na Gwiazdkę(bo Mikołaj powinien przynosić zabawki lub wymarzone gadżety.Gdybym nie zabrała części prezentów kupionych przez nas na wigilię do babci to nie chciałabym widzieć miny swojej 5 latki jak co torba dostaje bluzke(do tego były jakieś książeczki do robienia szlaczków i gumki do włosów).
    • marzenka224 Re: i jak prezenty? 26.12.11, 19:54
      U nas wszystkie prezenty trafione bo konsultowane z nami smile Ale najbardziej się cieszę że prezent od nas dla bratanka się bardzo udał. Mały dostał odkurzacz w związku z czym nie chciał iść spać bo musiał odkurzyć cały dom potem nie chciał go odłożyć tylko poszedł spać z odkurzaczem smile
      • duma.uprzedzenie Re: i jak prezenty? 26.12.11, 20:02
        Ja mam bratanków bliźniaków, którzy dostali od Mikołaja po widlaku (zawsze się o takiego kłócili przychodząc do mojego syna). Tak więc spali z nim,a wczoraj nawet byli z nimi na spacerzesmile
        • melodija Re: i jak prezenty? 27.12.11, 01:24
          Ehm, ja chyba mało bystra jestem... co to sa te hitowe "widlaki" o które dzieci się kłócą? Może i ja bym kupiła? smile
          Google pokazują wózki widłowe i porosty smile
          • duma.uprzedzenie Re: i jak prezenty? 27.12.11, 09:59
            Tak to jest skrócona nazwa dla wózka widłowego.
    • kaskahh Re: i jak prezenty? 26.12.11, 20:50
      wlasciwie wszystkie trafione: wymarzony autobus. lozko dla lali to te najlepsze.
      poza tym puzzle, gry juz przetestowane, stra pozarna...
      domek dla lalek, (tylko mebelki dokupic)
      jedynie sanki czekaja na snieg
    • basca_basca Re: i jak prezenty? 26.12.11, 21:30
      U nas jeden wujek nie konsultował prezentu i wydał sporo kasy jak na razie na nic. Choć może nie mam co zapeszać i córka w końcu zacznie się bawić interaktywnym kotkiem...
      Ale wujek nie posiada dzieci i zazwyczaj kupuje coś pluszowego (był już piesek, gęś, kaczka), a moje dziecko właściwie nie chce się bawić pluszakami. Zastanawiam się co będzie następnym razemwink
      • mikams75 Re: i jak prezenty? 28.12.11, 08:31
        pocieszajace jest, ze moze w pewnym momencie dziecko zacznie zauwazac te pluszaki, wiec za rok prezent moze byc juz udany. Moja prawie 4latka nagle pokochala. Po prawie 4 latach gromadzenia przeroznych pluszakow big_grin
        • dzoaann Re: i jak prezenty? 29.12.11, 19:43
          to zalezy od dziecka- moi chlopcy nigdy nie pokochali pluszakow, a zabawa nimi byla zawsze parominutowa. Gory pluszakow rosly i nie bylo co z nimi robic. Za to cora kocha wszystko co miekkie, a pluszowe kotki w szczegolnoscismile
    • kinguch Re: i jak prezenty? 26.12.11, 23:51
      U nas wszystkie trafione. Najbardziej podoba się zestaw dwóch namiotów połączonych tunelem(można też ustawiać osobno), zabawa dla całej rodziny rewelacyjna, a poza tym książeczki i robot Tobi FP, i mebelki do pokoju mały użytkuje intensywnie smile
    • mikams75 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 08:43
      konsultowane ze mna - udane, choc jeszcze nie wszystko do konca wyprobowane
      niekonsultowane ze mna - roznie. Generalnie to konsultuja ze mna, ale nie kazdy sie zgadza z moja opinia i niektorzy lubia robic niespodzianki. Efekty rozne. Np. mowilam, zeby czegos tam nie kupowac, bo bez sensu, ale sie uparli, wiec jest, bez sensu jak przypuszczalam.
      • isiaisia Re: i jak prezenty? 27.12.11, 10:18
        u mnie wszystko trafione bo wręcz mówiłam z czego mała 2l. się ucieszy a wiec dostała: łóżeczko dla lali, piłke do skakania, książkę (uwielbia), samochód, kasę sklepową, lalę, rybkę nemo, i suknię balową
        natomiast ja nie wiedząc co kupić 10latce w rodzinie zakupiłam kartę podarunkową i to był strzał w 10
    • koza_w_rajtuzach Re: i jak prezenty? 27.12.11, 10:35
      Wszystkie prezenty trafione.
      Syn dostał autko, dwa zestawy pociągów oraz album z pociągami - ze wszystkiego tak samo się cieszy, choć album z pociągami przy okazji doprowadza go do rozstroju nerwowego i gdybym o tym wiedziała, to bym go mu jednak nie kupiła "chcę usiąść i jechać", siada na zdjęcia pociągów i jęczy "chcę jechać", czasem otwiera tą książkę od razu z płaczem.
      Córka dostała puzzle, maskotkę królika, syrenkę ze zjeżdżalnią do kąpieli oraz zestawy kreatywne (do wycinania koron itp.). Wszystko super, rozstroju nerwowego nie dostała z powodu żadnej z tych zabawek wink.
      • twitti Re: i jak prezenty? 27.12.11, 10:47
        U nas hitem dla corki okazal sie warsztat samochodowy smile od wujka i takie klocki jak duplo z ciuchciasmile bardzo lubi puszczas sobie ta kolejke po calym domu. Dostala tez taka mate taneczna, podoba jej sie ale mniej czasu jej poswieca.
        • silje78 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 12:09
          u nas największy entuzjazm wzbudziła... kolorowanka z naklejkami z akademii księżniczek i flamastry wink dostała też barbie z tej bajki (zadowolna, choć dla mnie shit, który popsuł się po kilku minutach), matę do tańczenia i gier z FP (umiarkowane zainteresownie), toaletkę (zainteresowanie średnie), grę znajdź księcia (jeszcze nie grała, nie miała kiedy), domek dla lalek (zadowlona, choć spodziewałam się większego entuzjazmu wink ), do tego kolorowanki, książeczki, perfumy i inne pierdółki.
          w sumie zadowolona, choć komentarz "ale ja wcale tego nie chciałam" na matę FP wzbudził uśmiech na twarzach wszystkich. dzieci są cudnie szczere.
    • karolka2401 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 13:48
      U mnie niestety rodzina bardzo podzielona i prezenty też. Z mojej rodziny prezenty konsultowane i bardzo trafione, od babci kolejka typu lego duplo, super, od cioci i wujka maniek złota rączka, od chrzestnego parking dla samochodów, a od pradziadkow szczoteczka do zębów "chemeniczna" jak to mówi synuś(nie byli przekonani że dziecko może się cieszyć z takiego prezentu,ale okazał się hitem i pradziadkowie zachwyceni). Jeszcze prosiłam żeby do paczek zamiast cukierków i czekolady wkladali suszone owoce i ewentualnie żelki i Karol bardzo zadowolony ze smakołyków. Niestety od strony męża nikt nie konsultuje prezentów i Karol dostał czapkę oraz taki zwyklasty zestaw mały doktor, wszystko śmierdzące i od razu się popsuło a malutkie części pogubione. Noi trochę wyrobów czekoladopodobnych. Trochę się zawiedliśmy no ale...
      • sonrisa06 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 13:59
        No właśnie mnie to dziwi, dlaczego niektórzy nie chcą konsultować prezentów? Czy im nie zależy, żeby dziecko się cieszyło? Czy może boją się, że rodzice zaproponują drogą zabawkę? Nie rozumiem tego kompletnie. Na przykład chrzestny mojej cóki nigdy nie spyta co kupić, a mieszka daleko, przyjeżdża rzadko, tak na prawdę nie zna mojej córki i nie wie jakie ma zabawki. Czy to taki problem zadzwonić nawet już ze sklepu i zapytać czy mała woli np. lalkę czy kotka?
        • mikams75 Re: i jak prezenty? 28.12.11, 08:44
          > No właśnie mnie to dziwi, dlaczego niektórzy nie chcą konsultować prezentów? Cz
          > y im nie zależy, żeby dziecko się cieszyło? Czy może boją się, że rodzice zapro
          > ponują drogą zabawkę? Nie rozumiem tego kompletnie.

          dlatego, ze niektorzy mysla, ze wiedza lepiej, co dziecko ucieszy (bo jego dziecko by to ucieszylo, bo on sam o tym marzyl w dziecinstwie, bo cos jest modne a glupie i rodzice by sie nie zgodzili, bo chca byc oryginalni i strzelic calej rodzinie niespodzianke).

          Jak mnie sie ktos pyta, to nie mowie nigdy konkretnie, jak nie wiem ile ktos chce wydac. Duzym nietaktem jest narzucanie komus drogiego prezentu. Chrzestnej powiedzialam czym sie dziecko nie bawi (np. lalkami, a ma kolekcje bo zawsze ktos jej jakas da). Lubi gry i powiedzialam jakie juz ma, wiec tez duze ulatwienie i wolny wybor w kazdej cenie.
          A bywalo tez tak, ze babcia mowila ile ma zamiar wydac i ja zamawialam na allegro na jej adres i wszyscy zadowolenia a babcia nie musiala po sklepach biegac.
      • koza_w_rajtuzach Re: i jak prezenty? 27.12.11, 14:08
        > . Trochę się zawiedliśmy no ale...

        No widzisz, a mój syn dostał np. autko, które wiem, że dość szybko się rozwali, chiński wyrób na sztukę, ale syn się cieszy, a mnie nie przyszło do głowy wybrzydzać, bo w gruncie rzeczy nikt nie ma przymusu kupowania dla moich dzieci prezentów. Ważne, że dzieciak się cieszy, nie każdy musi znać się na zabawkach i fajnie, że pamiętano o moim dziecku i fajnie, że dostał ten chiński badziew, z którym się nie rozstaje, śpi z nim i kąpie się.
        Ja np. nie trafiłam z zabawką dla siostrzeńca, bo dostał autko sterowane pilotem, którego się boi - mam nadzieję, że teraz siostra mojego m nie najeżdża na mnie za to na forach internetowych wink.
        Wiele z Was pisze, że prezenty skonsultowane z Wami zawsze sprawdzone.. A ile ja miałam wtop przy zakupie prezentów dla własnych dzieciaków, ot, choćby rok temu córka dostała kucyka Starsonga, którego w dodatku chciała dostać. Radość była przez dwa dni - potem wylądował na dnie pudła i już nigdy do łask nie wrócił. Akurat w jej
        • basca_basca Re: i jak prezenty? 27.12.11, 16:08
          Ja to nieraz miałam wtopy dając innym dzieciakom prezent.
          I teraz mając własne dziecko odkryłam (zmądrzałam...), że prawdopodobieństwo trafienia z prezentem jest większe, jeśli skonsultuje się je z osobą znającą bardzo dobrze dziecko - czytaj rodzicemwink
          Choć element niewiadomej zawsze istnieje big_grin
        • karolka2401 Re: i jak prezenty? 27.12.11, 17:50
          No widzisz mój syn też by się cieszył z chińskiego, badziewnego autka wink
          Przykre to jest dlatego, że tak samo u mnie jak i u męża w rodzinie nie ma małych dzieci poza naszym synkiem, więc wiadomo że prezenty są dla niego i jakoś jedna rodzina potrafi się zapytać i kupić coś fajnego, a druga kupuje mu trzecią czapkę(dzieci rzadko cieszą się z czapek,mój wcale). Jeszcze żeby mieszkali daleko,nie znali dziecka, ale mieszkamy w tym samym mieście i syn bardzo zżyty jest z dziadkami.
        • mikams75 Re: i jak prezenty? 28.12.11, 08:50
          > Ja np. nie trafiłam z zabawką dla siostrzeńca, bo dostał autko sterowane pilote
          > m, którego się boi

          haha, u nas bylo podobnie, ale na moje wlasne zyczenie. Podpowiedzialam komus, zgodnie z prawda, ze dziecko kocha wszystko co sie rusza, swieci, gra. Samochodzik moze byc? Moze!
          No to dostala - jezdzil, gral i sie swiecil. A dziecko w placz i panika i 2 lata samochodzik musial przeczekac, a po dwoch latach samochodzika sie juz nie bala ale tez az tak ja nie zachwycal.
        • dzoaann Re: i jak prezenty? 29.12.11, 19:49
          ale to chyba nie chodzi o to ile ten prezent kosztowal, ale czy trafil w gust dziecka. Ja tez kupilam corce badziewnego kotka, bo nastepny drogi bez sensu, ale wiem na 100%, ze kazdy kotek ja ucieszy. A i nie zawsze kupuje dzieciom wszystko o czym zamarza, mniej wiecej wiem, ze sa zabawki, ktore kusza w reklamach, ale zabawa nimi srednia bedzie dla moich dzieci.
    • synek_lalinek Re: i jak prezenty? 27.12.11, 14:53
      U nas dziadek nie mógł pojąć, że syn (2,5) ma rowerek biegowy, żałował wnuka, że musi bez pedałów jeździć, więc kupił mu rower na czterech kółkach. Nie dość, że synka na to nie posadzimy, to jeszcze zawadza, bo mieszkanie mamy małe. Ech.
      • rulsanka Re: i jak prezenty? 27.12.11, 18:49
        Ej, ale przecież boczne kółka się odkręcają?
        Mój syn dostał na 3 latka rower z "4 kółkami", oczywiście tych bocznych nie dokręciliśmy i miał rower na 2 kółkach. Od razu umiał na nim jeździć dzięki laufradowi.
        • listopadowka2008bis Re: i jak prezenty? 27.12.11, 22:37
          U nas jedna wtopa, ale raczej z racji tego, ze produkt troche badziewnie wykonany. Kolejka, ktora rozpadac sie zaczela juz na etapie skladania totalnie wyzionela ducha (wszystkie wagony potracily conajmniej jedna pare kolek etc.) po 24 h od momentu otrzymania wink lacznie bylo moze z 2 godziny czynnej zabawy wink Radosc jednak byla spora, nawet na etapie demolki wink Osoba, ktora kupila ta kolejke nie ma dziecka i nie wiedziala, ze to bubel wink
          allegro.pl/kolejka-na-baterie-z-torami-int-l-express-2396-4-i2007215491.html
          tylko troche wiekszy zestaw. Ja to wiedzialam, bo kiedys sama juz ja kupilam ;> W sumie najbardziej wytrzymale to tory smile
          Ja kupilam tez lodke, ktora jest super hiper wypasiona i mozna ja zlozyc na 7 roznych sposobo, ale mojego 3latka najbardziej ucieszylo, ze mozna harpun wypuszczac z procy ;>
          Najwiekszy szal - z kolorowanki mickey mouse 10 obrazkow+farby kupionej na wyprzedazy w biedronce za 1 pln big_grin
    • matka_karmiaca Re: i jak prezenty? 29.12.11, 10:42
      Wszystkie konsultowane z wyjątkiem czterech, wszystki trafione - najmniej pluszak.
      Mata Aquadoodle z polecenia z tego forum - hicior.
      Duplo - bawi się codziennie, zwłaszcza "ciufcią".
      "Molelek", czyli rowerek - budzi się rano i biegnie do niego.
      Łoś na biegunach ochrzczony "iii-ha" - zachwycona i super się buja.
      Puchatek czytający bajki - jak pakowaliśmy go do torby, żeby wziąć do dziadków, to była wielka awantura, że zniknął jej z oczu.
      Puzzle drewniane, przebijanka, "kolejka" Mula z Ikei - zadowolona
      Książeczka dźwiękowa (upiorne dźwięki, brrr) - pokochała
      Ciastolina - na razie bardziej rozmazuje ją na paluchach, ale i tak zadowolona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka