Dodaj do ulubionych

Problemy z siusiakiem:(

23.01.12, 00:44
I to nie zart, wiec niech nie pisza osoby typubig_grin... czy Q....
Pytam o konkrety.
Maly ma prawie 4 latka. Wczesniej z siusiakiem bylo wszystko ok. Dzis od dluzszego czasu przyjzalam sie mu dokladniej( tak od ok pol roku) bo jest na koncu na maksa czerwonysad
Zauwazylam, ze maly ma go zrosnietego, taka blonke u gory.
Sisusiaka oblozylam dzis Riwanolem, bo ewidentnie stan zapalny. Jednak dziwie sie, ze zrosl sie i powstala tzw. stulejka.
Co teraz robic? Wiem, ze jakis steryd stosuje sie przez 4 tygodnie dwa razy dziennie w celu zluszczenia tej nablonki.
Ktos mial podobny klimat w tym temacie?
Chirurg dostepny dopiero za oko 3,5 miesiaca. Do pediatry moge pojsc, ale srednio nam pomoze, bo i tak wlasnie wysyla do chirurgow.
No wiec jest to duzy powod do zmartwien? Czy te przeszlo 3 miesiace nie zaszkodza?
Czy sterdydy w masci faktycznie pomagaja?
Obserwuj wątek
    • paliwodaj Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 01:51
      zjawa, problemow z siusiakami nie mielismy,ale w tym linku z wykladem urologa
      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553 , sa zdjecie przypadkow chorobowych, moze ktores dopasujesz do sytuacji z waszym siusiakiem
    • koala0405 Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 12:57
      Po co od razu do chirurga? Oni od razu by cięli... Ja z moim synkiem poszłam do urologa bo pediatra twierdził, że syn ma stulejkę. I co się okazało? Urolog dokładnie obejrzał siusiaka po czym ściągnął napletek. Nie było problemu, nic synek nie płakał. Przemywałam siusiaka w naparze z rumianku i jest ok.
    • matka_karmiaca Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 12:59
      No właśnie, też postuluję urologa, najlepiej jakiegoś mającego doświadczenie z dziećmi.
    • asienka95 Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 13:01
      Nasz chirurg (ponoć wybitny specjalista) zalecił smarowanie maścią Diprogenta (cieniutko, przez 4 tygodnie). I pomogło. Później odciąganie i przemywanie rumiankiem tylko.
    • kocio-kocio Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 14:40
      Nie chirurg, tylko urolog!
      Ty z "kobiecymi" problemami latasz do chirurga czy do ginekologa?
      Urolog jest od siusiaków.
      • zjawa1 Re: Dziekuje za info:) 23.01.12, 21:53
        Ma u gory to zrosniete, samo odciagniecie napewno nie pomoze.
        Pytalam u nas znajomych, chirurdzy w naszym szpitalu matki i dziecka tez najpierw podaja te masc sterydowa z dodatkiem neomecyny.
        Marwie sie, bo siusiak caly czerwonysad Wizyte u pediatry mam w czwartek, obkladam to riwanolem, ale srednio pomagasad
        Co moge jeszcze ewentualnie zrobic? Rumianek? On ponoc czesto uczula, nie wiem macie jakies inne sposoby?
        Maly dzis sie skarzy, ze siusiak go swedzi i boli.
        Boje sie, ze moze dojsc do nadkazenia moczu.
        • evernx Re: Dziekuje za info:) 23.01.12, 22:04
          biegiem do szpitala, z takimi rzeczami się nie czeka, a nuż to coś poważnego!
          • zjawa1 Re: Dziekuje za info:) 23.01.12, 22:11
            Faktycznie chyba musze to zrobic-zobaczymy jak jutro bedzie.
            Bo u pediatry na zdrowej stronie mamy termin na czwartek.
            Na chora raczej nie chce isc, nie chce go narazac na jakies choroby typu szkarlatyna, ktora u nas panuje.
            • kocio-kocio Re: Dziekuje za info:) 23.01.12, 22:52
              UROLOG!
              Od siusiaków jest UROLOG!
              Chirurg jest od zszywania ran i wycinania różnych rzeczy.
              Macie coś do zszycia czy do wycięcia?
              • zjawa1 Re: 24.01.12, 21:44
                Wiem od czego jest urolog.
                Niestety ty chyba zbyt wasko podchodzis do dziedziny chirurgisad
                Chirurg nie tylko wycina i zszywasmile i nie sa to wlascie tylko jemu specyfiki.
                Bowiem wyciac i zszyc moze np. Ginekolog, urolog itpsmile
                Chirurgia ma wiele podspecjalnosci nie tylko wycinanie czy zszywaniesmile
                Moze miec charakter nie tylko zabiegowy ale i zachowawczy.
                Zrezta nawet wyroznia sie w chirurgi jako bardziej szczegolowa urologie...
                Chirurg dzieciecy jaknajbardziej moze okreslic stan siusiaka i zalecic odpowiednie leczenie, bynjmniej nie polegajace na wycieciu gosmile
                Jesli jednak trzeba, a farmakologiczne leczenie nie pomaga to wtedy nacina sie blonki, napletek itp.
                Jesli chodzi o nas to w naszym szpitalu jest jedynie oddzial chirurgii, nie ma urologicznego.
                Urolog wpada raz w tygodniu do poadni na 2 godzinki wiec chyba wyobrazasz sobie ile czau musialabym na taka wizyte czekac?
                Dlatego tez dzieci ze zrosnietymi susiakami sa przyjmowane przez chirurgow, nie slyszalam jeszcze, zeby siusiaki byly ,,wycinane". Lecza te dzieci wlasnie farmakologicznie, sterydami o ktorych tutaj juz ktos wspominal.
    • nena20 Re: Problemy z siusiakiem:( 23.01.12, 23:10
      ot problemy siusiaków
      mój młody teżmiał czerwonego siusiaka, wiedziałam, że jak pójdę do lekarza to zaczną gmerać
      zaocznie wytłumaczyłam pediatrze co się dzieje, przepisała maść do oka (tak do oka, jakiś antybiotyk - neomycyna) to tego na noc robiłam opatrunek z rivanolu (gazę moczyłam bardzo mocno, prawie nie wyciskałam)
      wszystko skończyło się ok..
      a pediatra powiedziała, że często tak bywa i to nic takiego
      • agar2208 Re: Problemy z siusiakiem:( 24.01.12, 01:47
        Nefrolog, lub jak pisza dziewczyny urolog.
        Nam trafiło się, bo pani pediatra w przychodni jest też nefrologiem.
        U nas przy stanie zapalnym stosowaliśmy rivanol, aż zaczerwienienie i stan zapalny zniknęło. Wtedy też nie należy odciągać napletka, bo pogłębi stan zapalny.
        Później zalecono nam po kąpieli smarować siusiaka w celu nawilżenia maścią linomag i odciągać napletek.
        Był okres, że napletek juz ładnie cały odchodził, więc przestaliśmy to robić tak często i na nowo się zwężył. Z wąskim napletkiem tak jest, że trzeba odciągać go dośc często, bo się zwęży sad
        U nas pojawiły się infekcje i napletek był bardzo wąski wiec dla tego musimy go odciągać.
        Pamiętaj tylko, żeby nie dac odciagnąć napletka synowi na siłę, bo skutki tego sa bolesne i długo sie leczy. Przechodziliśmy przes to. Ze względy na nawracające infekcję zostaliśmy skierowani na cystografię. Poszliśmy do szpitala, syn był wtedy zdrowy, nie miał w obecnej chwili żadnej infekcji . Lekarz naciągnął mu na siłę, napletek popękał , wdała sie infekcja, straszny ból przy sikamiu. Masakra , najlepsze, że nie udało się zrobić tej cholernej cystografi, tylko syna mi okaleczyli. Długo to leczylismy ale się udało. Później na spokojnie udało się odciągnąć napletek. Trochę to mozolne al małymi kroczkami się udało. Jednak jak juz pisałam wczesniej ponownie się zwężył.Ale spokojnie nic na siłę i będzie ok.

        Nie daj nacinać ani odciagać na siłę.
      • nena20 Re: Problemy z siusiakiem:( 24.01.12, 09:32
        a jeszcze dopisze, nic nie odciągałam
        tyle sie naczytałam, że w końcu nie wiedziałam co mam zrobić i dałam na luz
        w sumie dobrze zrobiłam, im więcej kombinacji tym później bardziej dziecko cierpi
        stan zapalny wiąże sie z nagromadzoną mastką, w której mnożą się bakterie
    • frestre Re: Problemy z siusiakiem:( 24.01.12, 09:06
      gdy u synka doszło do napuchnięcia prącia + stan zapalny -pediarta skierowała do chirurga dziecięcego
      zalecenie to po każdym oddaniu moczy moczyć w rywanolu (brałam mały kieliszek, włączałam bajkę i tak z 5 min moczyliśmy "końcówkę")
      oprócz tego furaginum 1 tabl na dobę podzielona na ćwiartki i podawane 4 x dziennie aby nie doszło do zakażenia ukł moczowego

      pomogłosmile

      jeszcze raz wrócił taki stan, ale przy okazji była infekcja i dostaliśmy antybiotyk (pediatra powiedziała, ze dwie "pieczenie" załatwimy przy jednym ogniu.....póki co od roku cisza w tej kwestii
      • zjawa1 re 24.01.12, 22:01
        Zrobilam mu ten ,,konkretny" oklad z riwanolu na noc.
        Dzis faktycznie jakby duzo lepiej. Nie swedzi go, mniej zaczerwieniony, ale wspomnial cos, ze boli go siusiak jak sika.
        • asienka95 Re: re 25.01.12, 09:34
          Zjawo,
          radzę zrobić szybciutko badanie moczu. Jak boli przy sikaniu, to może być zakażenie układu moczowego.
        • agnieszka369 Re: re 26.01.12, 11:56
          Witaj,
          ma zapewne stan zapalny i dlatego do piecze,mocz mu kilka razy dziennie w rivanolu
          Ja jeździłam ze swoim synem w marcu do urologa i chirurga do Lux -Medu przy al.KEN w Warszawie.Bardzo sympatyczna Pani doktor ,nie ścigała na siłę skórki,co często praktykują lekarze.Na stan zapalny dostaliśmy rivanol,po wyleczniu stanu zap. maść kuterid .Po około 3 tyg skórka sama zeszła .
          • agar2208 badanie moczu 26.01.12, 13:25
            Zrób badanie moczu, na razie takie ogólne i z wynikiem do lekarza. Jeżeli jest infekcja to bedzie potrzebny furagin, lub antybiotyk.
            Zrób badanie jak najszybciej, bo będzie bolało coraz gorzej.
            Jeżeli w badaniu ogólnym nic nie wyjdzie (u nas w ogólnym juz wychodziło) to wtedy na posiew .
    • jankowa-mama Re: Problemy z siusiakiem:( 20.01.17, 23:20
      u mojego malucha wczoraj odeszła błonka pod czas kąpieli nic nie robiłam tylko zauważyłam jak mastka zaczyna się robić coraz większa i nagle pękła i młody zaczął strasznie płakać,nie pozwolił się dotknąć i chyba zostało trochę od napletkiem dzisiaj cały opuchniety gdy mu czyściłam to wyszły dwa kawałki jakby starej twardej skóry przemywam riwanolem ,octeniseptem i smaruje maścią Betadine mam nadzieję że opuchlizna zejdzie bo już nic tam nie było tylko cały czerwony siusiak
    • iziula1 Re: Problemy z siusiakiem:( 22.01.17, 18:06
      Mieliśmy podobny problem. Musisz po każdej kąpieli delikatnie przemywać napletek (np rumiankiem, szałwią lub zwykła przegotowaną wodą ) lekko, podkreślam lekko odciągając. I tak dzień w dzień, aż do odklejenia skórki.
      Jeśli stan jest poważniejszy trzeba użyć maści i też po każdej kąpieli delikatnie odsuwać skórkę. Pamiętaj,ze dziecka nie może to boleć, jeśli się nie da odciągnąć, smaruj aż skórka się zmiękczy i sama zacznie odklejać.
      Zabieg to ostateczność.

      Po leczeniu trzeba tylko co jakiś czas profilaktycznie sprawdzać i nauczyć dziecko aby robiło to samo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka