aasia77online
21.02.12, 11:19
oczywiście nie można jej dobudzić o 7,( chodzi do przedszkola) choć w sobotę wstanie przed 7 sama
nie chce wstać
nie chce iść do toalety
nie chce się ubrać
jak zacznie ubieranie musi do toalety
nie ta bluzka/ spodnie/skarpety
jak usiądzie na sedes, nie chce wstać
nie chce umyć rąk
nie chce wytrzeć rąk
nie chce ubrać się na podwórko
wydziera czapkę, bo chce sama ( a tu już późno)
za chwilę ryk, bo nie chce nakładać sama
wydziera mężowi kurtkę, bo to ja mam jej ją nałożyć
każdy etap to dziki wrzask, ryk cała mokra od łez i zasmarkana
codziennie jest TAK SAMO
staramy się nie dać sprowokować, wychodzi różnie
dziś totalna porażka
dostała klapsa i nakrzyczeliśmy na nią
zdaję sobie sprawę, że może tu chodzić o przedszkole, ale właściwie je lubi, często nie chce przerywać zabawy jak mąż po nią przychodzi.
jakieś rady, żeby nie dać się zwariować???