Dodaj do ulubionych

Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźniętami...

26.02.12, 11:49
to dobry pomysł? Termin: koniec września, na 2 tygodnie. Hotel 5* all inc. Jadą 4 osoby dorosłe do pilnowania dzieci. Doświadczonych rodziców proszę o porady. O co zapytać w biurze turystycznym, co zabrać? I jak jest z tą zemstą sułtana? Faktycznie w Turcji atakuje tak jak w Egipcie? Jak uchronić przed nią dziecko? Czy podawanie probiotyków i picie wody butelkowanej wystarczy?
Będę wdzięczna za każdą opinie, niestety na portalu podróże z dzieckiem odzew był niewielki dlatego liczę na Was.
Obserwuj wątek
    • hugo43 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 14:08
      pierwszy raz w turcji nasz syn byl,gdy mial pol roku.pojechalismy do dziadkow,na wschod.wszystko bylo ok.wode tam pije sie z kranusmilejemu tez dawalam kranowe.przez kilkanascie pobytow w turcji nie spotkalam nikogo,kto mial problemy zoladkowe spowodowane inna flora bakteryjna,a bylam wszedzie,od stambulu,po daleki wschod,od morza czarnego ,po riwiere.
      • dwojedzieciija Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 14:44
        Dziękuję za pierwsze odpowiedzi smile Powoli przekonuję się do wyjazdu, bo prawdę mówiąc lekko się obawiam o dzieci. Takiego malca nie zawsze da się upilnować, żeby nie wkładał wszystkiego do buzi czy nie opił się wody z morza czy basenu. A już dwóch malców tym bardziej wink
        Planujemy okolice Bodrum - znasz te rejony? Możesz napisać jak tam jest? I ogólnie czy sklepy są dobrze wyposażone pod kątem dzieci czy brać wszystko z PL? (pieluchy, kremy, ew. gotowe dania)
      • caroninka Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 28.02.12, 20:22
        Hugo, ciesz sie w takim razie, ze nie spotkalas mnie ;D
        Ja niestety takie atrakcje zoladkowo- jelitowe, mam za kazdym razem, nawet po umyciu w kranowie owocow czy warzyw. No takiego mam pecha, ze jakas nieodporna jestem, ale to w Adanie, slynacej ze strasznie brudnej wody. Cala rodzina mojego meza, cale zycie pije ta kranowe i zyja zdrowo smile

        Dzieciom dawalabym jednak butelkowa, tak dla spokoju duchasmile
    • white_swan Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 14:39
      > Faktycznie w Turcji atakuje tak jak w Egipcie?

      Nigdy nie dopadła mnie ani moich znajomych 'zemsta faraonów'. A do egpitu jezdzimy regularnie i czesto jadamy w okolicznych barach.To nie kraj powoduje to schorzenie tylko sami turysci. Zachlyśnięci all inc, jedzą i piją bez opamietania, a ze jest gorąco to nie chce im sie ruszac, a pozniej zdzwienie, że brzuch boli. Dotyczy to zarówno egiptu jak i turcji.
      • zjawa1 Re: white_swan 26.02.12, 20:59
        white_swan napisała:

        > > Faktycznie w Turcji atakuje tak jak w Egipcie?
        >
        > Nigdy nie dopadła mnie ani moich znajomych 'zemsta faraonów'. A do egpitu jezdz
        > imy regularnie i czesto jadamy w okolicznych barach.To nie kraj powoduje to sch
        > orzenie tylko sami turysci. Zachlyśnięci all inc, jedzą i piją bez opamietania,
        > a ze jest gorąco to nie chce im sie ruszac, a pozniej zdzwienie, że brzuch bol
        > i. Dotyczy to zarówno egiptu jak i turcji.
        Czyli wg. Ciebie tzw. zemsta faraona, to bol brzucha?
        No wiesz, wiekszych idotyzmow jak ty wipisalas nie czytalam nigdzie.
        Ja, bylam kilka razy w Egipcie, nie naleze do osob, ktore duzo jedza. Codziennie rano biegam itp.
        Dotknela mnie zemsta, bo zachlysnelam sie woda i upoilam ja.
        Mialam straszne problemy jeszcze do ok3 miesiecy po powrocie leczono mnie na gastrologii.
        podczas gdy typowych ,,polaczkow", ze spasionymi bebechami jedzacych za 4 normalne osoby nic nie dopadalo.
        p.s Nie slyszalam, zeby w Turcji byla az tak inna flora bakteryjna jak w Egipcie, wiec pierwsze tez slysze, zeby panowalam tam jakas ,,zemsta"?????!
        • dwojedzieciija Re: white_swan 26.02.12, 21:53
          zjawa1 napisała:

          > p.s Nie slyszalam, zeby w Turcji byla az tak inna flora bakteryjna jak w Egipc
          > ie, wiec pierwsze tez slysze, zeby panowalam tam jakas ,,zemsta"?????!

          To podobno zemsta sułtana smileTurecki odpowiednik tej faraona. Też myślałam, że w Turcji nie ma tego problemu, ale niestety podobno się zdarza i to wcale nie rzadko. Nie chcę ryzykować pobytu dzieci w szpitalu, dlatego postanowiłam podpytać jak to jest.
          • zjawa1 Re: dwojedzieciija 26.02.12, 23:25
            Pierwsze slysze, jakies wymysly.....Turcja, panstwo polozone czesciowo w Europie czesciowo w Azjii. Graniczy miedzy innymi z Bulgaria i Grecja. Co, tam tez jakies zemsty nie wiem w Grecji Arystotelesa panuja?
            Bzdury kompletne.
            W Afryce jest inna flora bakteryjna-udowodnione naukowo.
            Organizm Europejczyka po spozyciu wody z kranu moze miec przez to powazne kompl
            ikacje gastryczne.
            J
            a tak mialam po ostatnim pobycie w Egipcie, skrajne skurcze jelit tzw. kolki jelitowe, skrajne odwodnienie organizmu po czestych wymiotach i biegunkach, bylam podlaczona do kroplowki.
            Lekarze leczyli mnie pare miesiecy po powrocie.
            Jednym slowem masakra.
            W euro-azji nie ma takiego klimatu, trzeba jednak uwazac, zeby nie jesc byle czego.

            A do tej pani, co twierdzi, ze zemsta faraona to obzarstwo-dziwne, ze w innych krajach takich jak: Hiszpania, Wlochy czy Bulgaria Ci co rzra jak swinki nie chorujasmile
            Jesli chodzi o leki w Egipcie to napewno polskie typu Stoperan itp nie pomoga, mnie absolutnie w niczym nie pomogly.
            W Egipcie jest taki egipski lek nie pamietam juz nazwy, ale zaczyna sie napewno na litere A i on faktycznie w lzejszych stanach lagodzil objawy prawie do minimum, a u mnie przynajmniej sprawil, ze nie wymiotowalam co pol godziny....
            • dwojedzieciija Re: dwojedzieciija 27.02.12, 09:39
              zjawa1 napisała:

              > Jesli chodzi o leki w Egipcie to napewno polskie typu Stoperan itp nie pomoga,
              > mnie absolutnie w niczym nie pomogly.
              > W Egipcie jest taki egipski lek nie pamietam juz nazwy, ale zaczyna sie napewno
              > na litere A i on faktycznie w lzejszych stanach lagodzil objawy prawie do mini
              > mum, a u mnie przynajmniej sprawil, ze nie wymiotowalam co pol godziny....

              Ten lek to Antinal czyli Nifuroksazyd. Jest nasz polski odpowiednik pod nazwą po prostu Nifuroksazyd lub Endix (chyba). Byłam w Egipcie i żadnych problemów nie miałam, ale też bardzo dbałam o higienę jedzenia, unikałam też spożywania wody z kranu pod jakąkolwiek postacią.
              • zjawa1 Re: dwojedzieciija 27.02.12, 20:40
                Co z tego, ze ja tez za kazdym razem w takich krajach dbalam o higiene, nawet myjac zeby plukakalm woda z butli, skoro niestety przez przypadek zachlysnelam sie i upilam dosc spora ilosc wodysad. Po ok 16 chyba wtedy godzinach zaczela rozkrecac sie moja masakrasmile

                • sokhna Re: dwojedzieciija 27.02.12, 20:52
                  Zjawa wspolczuje.... Ja spedzam w Egipcie ok 3-4 mcy w roku, nasza mala jezdzi tam odkad skonczyla 4 mce (teraz ma prawie 4 lata) i nikomu nic nigdy nie bylo. Dodam, ze mamy wlasny dom i gotujemy sami, wiec staramy sie uzywac wody butelkowanej, ale zeby myjemy w kranowie, mala juz nie raz zachly<snela sie w basenie czy morzu.

                  Dwojedzieciija: to tak jak z kazda inna infekcja - jasne, mozna ( a nawet trzeba byc ostroznym), ale nie nalezy przesadzac - moze Was dopasc albo i nie. Ktos mniej odporny sie zalapie inny nie.

                  Ja bym tylko przemyslala inna kwestie wyjazdu - urlop z takimi maluchami to sredni wypoczynek.
                  • zjawa1 Re: sokhna 27.02.12, 21:09
                    No i wlasnie dlatego, ze jestescie tam bardzo czesto organizm wasz jest uodporniony na tamtejsze bakterje.
                    Przeciez Egipcjanie tez pija swoja wode i nic im nie dolegasmile
                    Zerby bylo smieszniej, mialam okazje poznac kilka lat temu studenta medycyny wlasnie z Egiptu, ktory rozpoczynal wlasnie u nas studia-nawet nie wiesz jakie on mial komplikacje gastryczne u nassmile
                    W naturze jednak wszustko sie rownowazy...
                    • zjawa1 Re: sokhna 27.02.12, 21:17
                      Powiem Ci jeszcze, ze nigdy tej zemsty nie zapomnesmile
                      Okropne skurcze jelit, wymioty praktycznie po wszystkim, nawet po wypicu lyku wody, nie biegunka ale wydalana woda...
                      Hehe, teraz wspominam to z humorem, bo przypominam sobie jak zatrzymywali mi autobus, zebym mogla zalatwic swoje ,,potrzeby" jadacy na lotniskosmile
                      Albo na pokladzie samolotu kiedy pukala do wc zaloga, bo bylam zmuszona siedziec tam srednio 20 min z przerwami ok 15 min.
                      Bole tych skurczow, teraz po urodzeniu dziecka moge smialo porownac do skurczy porodowych.... Straszny bol.
                      • sokhna Re: sokhna 27.02.12, 21:33
                        Biedna...

                        Pisalam specjalnie, bo wlasnie na poczatku jak zaczelismy wyjezdzac to tez mi nic nie bylo. Pamietam tylko pierwszy wyjazd - dwa dni chodzilam czesciej do toalety, ale nawet biegunka tego nazwac nie mozna.


                        Moj brat tez jednego roku byl z rodzina i nic nikomu nie bylo, a rok pozniej cala czworka pol urlopu spedzila w kibelku smile
                        • zjawa1 Re: sokhna 27.02.12, 22:00
                          sokhna napisała:
                          > Moj brat tez jednego roku byl z rodzina i nic nikomu nie bylo, a rok pozniej ca
                          > la czworka pol urlopu spedzila w kibelku smile


                          Hehehe... pewnie jedli jak swinie, jak juz ktos tu raczyl napisac o przyczynach tzw. zemsty faraona"....smile
                          Ja Ci powiem, bylam w tego, typu krajach 3 razy po 2 tygodnie.
                          Przez pierwsze 2 pobyty-choc nie wiem czy to do konca sprawdza siesmile Faktycznie pilam dziennie ten 1 kieliszek wodki, wg. zalecen ...lekarza... i nic mi nie bylo. Tez chyba wtedy zachlysnelam sie woda, ale nie w takiej ilosci jak podczas ostatniego pobytu w Egipcie...
                          wtedy to bylo przeszlo chyba pol szklanki wody.... na szczescie ostanie dni pobytu.
                          Wiesz, teraz widze pozytywysmile choc usg w Polsce wykazywalo skrajen tzw. wyrzlobienia jelit to prz okres ok 3 miesiecy moglam jesc absolutnie wszystko i schudlam chyba z 6 kgsmile
                          Tak, wiec ja spaslak nr 1, obrzartuch maja w tedy, w trakcie wyjazdu z 59 kg przy wzroscie 174,5 cm schudlam po 3 miesiacach do ok 54, 53 kg. waga ruchoma wtedysmile No ideal Top M odelssmile
                          • sokhna Re: sokhna 27.02.12, 23:11
                            To ja chce sr...czke!!! wink

                            Tak tak, na bank jedli jak swinki... Szczegolnie jego dwie corki, ktore maja wymiary mniej wiecej jak Ty, te to musialy zrec... hehehe
                      • dwojedzieciija zjawa1 27.02.12, 21:47
                        weź nie strasz....
                        • zjawa1 Re: dwojedzieciija 27.02.12, 22:03
                          Czym nie mam straszyc?
                          Ty jedziesz do Turcji, a nie do Tunezji czy Egiptu. Zreszta nie jest powiedziane, ze nawet w Egipcie zalapiesz to, co ja zalapalam.
                          Naprawde nie ma reguly...
                          • cytrusowa Re: dwojedzieciija 27.02.12, 22:30
                            ja cie krece - bedzie czowrka doroslych do blizniakow??? szzesciarze z was.....

                            nas byla dwojka plus musielismy wziac opiekunke a i tak bylo za ciezko....

                            ja nie widze problemu politycznego - nic wam sie nie stanie, nie jedziecie w miejsca w kotrych moze sie cos dziac, zwykle hotele sa bezpieczne....
                            • bluemka78 Re: dwojedzieciija 28.02.12, 15:18
                              No 4 ludu na dwoje dzieci to wypas. Ja sie cieszę jak jesteśmy oboje wtedy jest fajnie, jedno musi sie napracowac z blizniakami. A ja myśle, ze i dwójka na blizniaki tez by odpoczela, ja mam taki plan. Bo po pierwsze jest dwójka, a nie jedna osoba do pilnowania, po drugie nie trzeba gotowac, co zajmuje sporo czasu, robić zakupów, sprzątać smile tylko spacerować i pluskac sie w wodzie z przerwami na posiłki. Odpocząć można jak bedą spac w dzień, moje aktualnie śpią po 3h smile dzieci do wózka w cieniu, drinki z palemka da ręki i święty spokój smile
    • abigail83 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 16:46
      4 osoby dorosle do pilnowania? Ale switasmile jechac,Turcja we wrzesniu jest super
      • hugo43 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 18:09
        w bodrum nigdy nie bylam,nad morze to na riwiere jezdzimy.turcja,to kraj taki jak kazdy,wszystko mozna kupic.sloiczki mozesz zabrac,jak dzieci jeszcze je jedza,w tr sa drogie i malo popularne,bo 3/4 roku maja swieze warzywa i owoce.pieluchy pampers to w turcji prima,sa dosc drogie,ja polecam molfix(czy jakos tak),sa tansze i podobne do huggis badz dada.oczywiscie najlepiej kupowac w duzych sieciowych sklepach.we wrzesniu jest cudownie,woda jest doslownie letnia,upalow juz nie ma,tj.jest ok 30csmilew turcji kochaja dzieci miloscia szalona wprost,chetnych do zabawiania dzieciakow nie braknie na kazdym kroku,w sklepie,restauracji,na plazy.
        • dwojedzieciija Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 20:09
          4 osoby, bo jak byśmy we 2 pojechali to napewno byśmy nie odpoczęli wink
          hugo43 dzięki za porady smile
          A wiecie może jak tamtejsze szpitale? Przyzwoite? Pytam orientacyjnie smile I czy w aptekach nie ma problemu z kupienie leków?
          • hugo43 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 21:34
            w tr aptekach,to nawet antybiotyki sprzedaja bez recepty,chyba ze sie cos zmienilo w ostatnim czasie.a niemieccy turysci kupuja tony lekow tam,bo sa tansze.ubezpieczenia turystyczne obejmuja przewaznie dobre szpitale,glownie amerykanskie.nic sie nie boj,pod tym wzgledem pl jest daleko za turcja.i w tr jest takie niepisane prawo,o ktorym nikt turystom nie mowi,ze nie ma prawa turyscie stac sie tam krzywda.jak jest mordobicie w restauracji i np.ucierpial turysta,to zapobiegawczo za kare wladze zamykaja lokal np na tydzien.nie ma gorszej kary dla wlasciciela,jak strata zarobkow.dlatego jest tam milo i bezpiecznie.ja w turystycznych rejonach turcji jestem w stanie isc w srodku nocy do lokanty na zupe,bo mam taka zachciewajke,w moim miescie balabym sie spacerowac po nocy.wszystko tam jest nastawione na turyste,ma przyjechac,wydac kase i wrocic zadowolony za roksmile
            • dwojedzieciija Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 21:50
              A jak tam jest w mieście? Można iść z dziećmi na spacer? Mam doświadczenia tylko z Egiptu, gdzie w mieście był straszny syf, a Egipcjanie byli bardzo natarczywi. Czy w Turcy też tacy są? Piszesz, że lubią dzieci, czy na porządku dziennym jest tam dotykanie dzieci (nie bardzo lubię gdy obcy dotykają moich dzieci, ale chcę wiedzieć na co się przygotować)?
              • dwojedzieciija Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 21:54
                I jeszcze jedno pytanie przyszło mi do głowy: czy 2 tygodnie to nie za dużo dla takich maluchów? Może lepiej na tydzień?
                • hugo43 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 22:50
                  w turcji zaczepiaja turystow,ale jak dla mnie z duzym wdziekiem.w miastach sa ladne place zabaw,skwery,z reguly jakies mariny,centrum z bazarem/pawilonami i lokalami nocnymi.ja bylam w egipcie raz i wiecej juz sie tam nie wybralam.w turcji ja nie polecam hoteli 5* z tego wzgledu,ze sa polozone zupelnie w polu.ja lubie wyjsc wieczorem do miasta,popatrzec na tubylcow,poczuc codzienne zycie,isc z rana na bazar po owoce itd,wiec dla mnie kurorty odpadaja.moze nie jestem obiektywna,bo mam meza turka,ale turcje pokochalam duuuzo wczesniej niz mezasmileco do dzieci,to zaczepiaja,glaszcza,biora na rece,ale nikt ci dziecka sila nie wezmie.po prostu maja, jak wszyscy poludniowcy,podejscie do dzieci,ze ani sie obejrzysz a dzieci same sie do nich usmiechaja,wyczuwaja te energie.ogolnie w tr lubia polakow,wiedza ze jestesmy biedni w porownaniu np. do skandynawow,wiec tez nie oczekuja bog wie jakich napiwkow czy wydatkow np w restauracji.
                  • zjawa1 Re: Turcja a Egipt 27.02.12, 20:51
                    Nie wiem, moze te wspomnienia tj. z popbytu w Turcji sa najswiezsze dlatego uwazam, ze Turcy sa napewno tak samo upierdliwi, a momentami nawet bardziej niz Egipcjanie.
                    Nie prawda jest, ze wszystkie hotele 5 gwiazdkowe polorzone sa w ,,polu".
                    Jesli chodzi o napiwki, nie ma znaczenia to z jakiego kraju pochodzisz-oni oceniaja po ogolnym wygladzie, a nie po mowie.
                    Takie sa moje spstrzezenia.
                • aleksandra1357 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 26.02.12, 23:59
                  dwojedzieciija napisała:

                  > I jeszcze jedno pytanie przyszło mi do głowy: czy 2 tygodnie to nie za dużo dla
                  > takich maluchów? Może lepiej na tydzień?

                  Moim zdaniem lepiej na dwa tygodnie. Dzieci przynajmniej się zaaklimatyzują, a nie tylko kilka dni na miejscu, a podróż męcząca.
                  A co do zemsty faraona, to potwierdzam - w Egipcie oboje z mężem ciężko chorowaliśmy, mimo mycia zębów wodą z butelki itd., a w Turcji nawet po piciu kranówy nic - inna flora bakteryjna. Jednak co Afryka, to nie Europa, a Turcja to jednak bliżej Europy wink
                  • dwojedzieciija Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 27.02.12, 10:16
                    Dziękuję za porady i odpowiedzi smile Coraz bardziej przekonuję się do Turcji, a właściwie do wyjazdu z Dziećmi, bo do samej Turcji już jestem przekonana. Ja z typu matek panikar, strasznie się boję o zdrowie dzieci, że gdzieś w szpitalu wylądują, stąd tyle pytań. Po prostu nie chciałabym narazić ich na jakieś problemy z powodu mojego widzimisię, czyli w tym wypadku wyjazdu wakacyjnego.
                    • joanna_poz Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 27.02.12, 11:22
                      my bylismy w Turcji 4 razy, z czego z synem 3 razy (jak mial 2, 4 i 6 lat).
                      Potwierdzam że żadne klątwy sułtanów nas nie dorwałysmile
                      my nie korzystalismy, ale ci co musieli - opiekę medyczną w Turcji chwalą.
                      apteki masz na kazdym rogu, bez problemu sprzedadzą potrzebne leki, nawet takie, na ktore u nas trzeba miec recepty. dogadasz się po angielsku.

                      okolice Bodrum są piekne.
                      napewno dobrze wypoczniecie. wybierzcie tylko hotel rodzinny, z udogodnieniami dla dzieci.
                    • zjawa1 Re: Dodam, ze w Turcji tez zdarzalo mi sie ... 27.02.12, 20:47
                      upic wodesmile ale problemow z tego tytulu nie mialamsmile
                  • zjawa1 dwojedzieciija-dlugosc pobytu 27.02.12, 21:04
                    Jesli dysponujecie 2 tygodniowym urlopem i finansami, to wg. mnie glupota wlasnie jest wyjazd na 1 tygodniowe wakacje.
                    Powiem Ci na przykladzie mojego dziecka, moj syn aklimatyzuje sie w nowym miejscu tak do 4 dni i zaczyna ,,rozkrecac". Zreszta osobiscie nie wyobrazam sobie tak krotkich wyjazdow w podobne kraje. Cena tak naprawde za 2 tygonie troche wyzsza niz za 1 tydzien pobytu.
                    Wg. mnie nie oplacalne sa wyjazdy na 1 tydzien.
                    Prawdwe mowiac jadac za granice-zwlaszcza do odleglych rejonow na swiecie najwiekszy koszt to przelot samolotem.
                    Teraz tez lecielismy w opcji 2 plus 1 czyli dziecko niby na dostawke gratis.

                    Dziecko mialo juz skonczone 3 latka, wiec troche inaczej to wyglada niz z tymi, ktore nie skonczyly jeszcze 2 lat. Mimo wszystko, mimo, ze dziecko niby mialo gratis wyjazd to faktycznie gratis byl pobyt w hotelu, a my musielismy i tak doplacic do niego 2000tys za przelot samolotem.

                    I takie rady:
                    Ubezpieczenia zdrowotne praktycznie w kazdym biurze wygladaja podobnie.
                    A wiec do 100 euro w razie choroby, wizyty w szpitalu/przychodzni placicie Wy na miejscu, pozniej zwracaja wam te kwote po powrocie, ale trzeba o tym pamietac tak, zeby ewentualnie miec na tego typu sytuacje pieniadze dodatkowe.
                    W turcji mozesz kupic bez recepty chyba wszystko.
                    Ja bylam zmuszona kupic dla siebie sterydy, ktore w Polsce sa na recepte.
    • bluemka78 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 27.02.12, 13:24
      Nikt Ci nie zapewni 100% pewnosci, ze dzieci nic nie dopadnie niestety. Jednych lapie, innych nie, po prostu losowo. Mnie w zadnym egipcie, turcji nic nie dopadlo, a jadlam byle gdzie. Dopadlo mnie w Azji, a jadlam tylko w hotelu, inna flora bakteryjna jest nawet w powietrzu, nie uchronisz siebie ani dzieci, jesli ma ich dopasc to dopadnie. Ja wlasnie tego sie boje w przypadku dzieci. Jedziemy z dziecmi na pierwsze wczasy, ale na Fuerteventure chyba, Egipt poki co sobie odpuscimy, boje sie ze ich moze cos dopasc. Tez blizniaki. Planujemy koniec kwietnia chyba, choc woda i tak bedzie tam jeszcze dla dzieci za zimna. Ale tam nie ma takich problemow wiec wole dmuchac na zimne. Sama po takiej rewolucji ledwo sie trzymalam na nogach, a dopadla mnie w noc przed wylotem, nafaszerowalam sie lekami i przeszlo, ale czulam sie fatalnie. Nie odczuwalam zadnych dolegliwosci juz nastepnej doby, ale dziecko to co innego. Jesli sie zdecydujesz to i tak, idz do lekarza i wez leki na zapas w razie czego.
      • zjawa1 Re: bluemka78 27.02.12, 20:45
        A kto Ci powiedzial, ze na Fuerta jest taka zimna woda pod koniec kwietnia?
        Napewno w oceanie bedziesz ja miala cieplejsza niz w basenach to na 100%smile
        • bluemka78 Re: bluemka78 28.02.12, 15:02
          Kochana, ja tam mieszkałam jakiś czas więc wiem jakie są warunki, do tego wiatr, który jest teraz chlodny. Nieraz jeździło sie z jednego końca wyspy na drugi, zeby sie wykąpać, a wiatr nie chodził, aż tak bardzo po wyjściu. Jedynie podgrzewana basen w zarosnietej okolicy jest ok.
          Najlepiej jest tam jesienią, woda ciepła, a nie aż tak gorąco.
          • bluemka78 Re: sorry za błędy 28.02.12, 15:06

      • tatibi Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 28.02.12, 09:04
        Absolutnie odradzam Ci Fuerteventury z dziecmi małymi. Masakryczny klimat, jak sama nazwa wskazuje to wyspa silnych wiatrow. Jest goraco i łatwo sie zgrzac a tu wiatr silny zawieje i angina murowana. Pamietam jeden plac zabaw, grzeje jak w piecu a za 2 minuty powiewa wiatr i masz ochote ubrac kurtke. Tak jak tam bylismy chorzy , ja, maz i mały to jeszcze nigdzie. Kaszel do uduszenia, zapalenie ucha....brr. Poza tym spore tłumy w aptece dały mi do myslenia. Inne wyspy maja łagodniejszy klimat.
        • zjawa1 tatibi 28.02.12, 21:24
          Piszesz bzdury totalne, sorry za szczerosc.
          Anginy nie biora sie z silnych wiatrow... heheh
          Ja bylam w zeszle wakacje z 3 latkiem przez 2 tygodnie na przelomie lipca i sierpnia.

          Hotel rodzinny wiec kupa dzieci, nie widzialam ani tlumow w aptekach, ani jednego dziecka nawet z katarem.
          Nie wiem jak sie tam moglas tak zgrzac????? Ja bylam w najcieplejszym statystycznie okresie i bylam zachwycona temperatura. Klimat nie przypomina zadnego innego dotychczas w ktorym bylam.

          Malo tego moj syn jadac na wakacje mial tzw. plyny w uszach, a wiec stan zapalny blon bebenkowych.
          Ani razu nie mial czpy na glowie, jedynie jakies naktycie typu husta przed sloncem.
          Latal wieczorami rozgrzany w bluzkach bez rekawkow, caly spocony po wyjsciu z mini discko jak wiekszosc dzieciakow. I byl zdrowy jak ryba.
          Chyba te wiatry hehe ,,przewianie" bardzo pozytywnie wplynely na jego uszy, bo po powrocie byl zdrow jak ryba.
          Nigdy tak dobrze nie spal jak tam. Mysle, ze tez tam nabral odpornosci na caly rok.
          Idealny klimat dla moich znajomych astmatykow, nawet nie musieli sobie ,,wdmuchiwac" swoich sprejow ulatwiajacych oddychan na astme.

          Zlapaliscie pewnie wirusa wczesniej.
          Napewno nie jest to wina tej wyspysmile
          Ja jestem zachwycona nia!!!! I zastanawiam sie czy w tym roku znow tam pojechac.
          Przepiekne i cudowne miejsce!
          Ewenement- z 4 calkowicie roizne rodzaje plaz na jednej, malej wyspie: na poludniowym wschodzie lazurowe wybrzeza, jakies 10 km dalej czarne klifowe, wulkaniczne, na polnocy piekne wydmy-cudownie!
          A wiatry, jakos nam nie doskwieraly, choc tez sie ich obawialam, dawaly swoj dodatkowy urok.
          • ewikowa Antinal 28.02.12, 21:57
            dawka jest podwojna Nifuroksazydu - wiec jesli sie obawiasz, to wez stad i jakby cos to daj podwojna dawke dziecieca - zainteresowalam sie tym bedac w egipcie rok temu z dzieckiem.
          • bluemka78 Re: tatibi 29.02.12, 12:54
            Czerwiec, lipiec, sierpien to praktycznie zero wiatrow wink Pojedz w styczniu to pogadamy smile
            Generalnie w lecie sa upaly, do wody wchodzi sie z przyjemnoscia, wczesna jesienia jest najlepiej, najcieplejsza woda i temp. przyjemne, wiatry w miare znosne. Zima jak dla mnie cudna, nic tylko sie opalac w okrytym przed wiatrem miejscu smile Kapac na upartego dorosly da rade, trzeb tylko poszukac z ktorej strony wyspy najmniej wieje hehe, sa miejsca dobrze osloniete np. na zachodzie wyspy, ale fale niezle, czasami mozna sie poczuc jak w pralce smile
        • czekoladkamilka13 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 29.02.12, 09:45
          Podpisuję się pod Twoim postem smile
          Nas co prawda żadne choróbsko nie złapało, ale te wiatry - masakra!!!!
          Nie dało się normalnie odpoczywać na plaży - jedynie mąż był zadawolony,gdyż jest miłośnikiem windsurfingu.
          Jesli chodzi o wypoczynek z małymi dziećmi to gorąco polecam Kos. Co prawda plaża do najszerszych nie należała, ale za to była czysta i piaszczysta.
    • kozica111 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 02.03.12, 09:39
      Piłam wodę z kranu w Turcji, Libii, Tunezji - nic mi nie było.W Egipcie już wody nie piłam a 2 dni mam wyjęte z życiorysu, podobnie w Jordanii- jeśli ktoś myśli że "zemsta" to ból brzucha to znaczy że nie ma pojęcia o czym mówi, zatrucie może być tak silne że dochodzi do omdleń.
      Powiem tak - wszystko do czasu.
    • dubrawka25 Re: Czy wyjazd do Turcji z 1,5-rocznymi bliźnięta 06.03.12, 00:02
      jeśli chodzi o Turcję i zemstę sułtana - to ja ją przechodziłam, dlatego dobrze wziąć coś na biegunkę, mogą też być jakieś probiotyki, które zabezpieczą nam jelita - lactoral lub coś innego dla dzieci, warto się dowiedzieć czy przy hotelu jest basenik przeznaczony dla dzieci, żeby się nie nudziły, generalnie Turcja bardzo piękna, więc polecam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka