synek_lalinek
09.05.12, 14:57
Mój 3-letni synek swoją złość wyładowuje rzucając przedmiotami. Ostatnio jednak zaczął też bić nas i młodszego brata, tzn. podchodzi i niezbyt mocno raz uderza. Ewentualnie rzuca tymi przedmiotami w nas (niemocno). Nasz reakcja jest następująca: ponieważ syn jest wściekły wyprowadzamy go do drugiego pokoju. Po chwili któreś z nas tam idzie, pytamy, czy już mu przeszła złość, zazwyczaj mówi, że tak, więc spokojnie tłumaczymy, że nie wolno bić itd. Synek mówi, że rozumie, idzie przeprosić osobę, którą uderzył. I do następnego razu. Obserwujemy wyraźną eskalację tego problemu. Czy powinniśmy reagować jakoś inaczej?