hanah.vic
08.08.12, 12:17
Dziewczyny,
Wiem że temat się już przewijał ale może pomożecie..
Moja córka jest alergikiem ( na razie nie wiemy na co), wczoraj stwierdzono u niej mieczaka zakaźnego ( dodam że zdiagnozowała to " przy okazji" dermatolog mojego męża). Wczoraj byłam z nią u drugiego dermatologa, przepisał Protopic, kazał nawilżać maścia choreslerolową. We wrześniu kontrola, jesli kuracja nie pomoże mamy łyżeczkować. Nie wyraziłam na to zgody, ponieważ z tego co się orientuje można zastosowac kurację farmakologiczną. Lekarz stwierdził jednak że przy alergii córki i AZS będzie bardzo trudno wyleczyć mieczaka. Zamierzam to jeszcze skonsultowac z dermatolog, która postawiała diagnozę jako pierwsza ale niestety wraca z urlopu dopiero we wrześniu.
Czy są tu może mamy alergików z AZS które poradziły sobie jakoś z mieczakiem bez łyżeczkowania ? Dodam jeszcze że mieczak znajduje się na zgięciach rączek.
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.