Dodaj do ulubionych

Lewatywa na owsiki

04.07.04, 17:04
Nasza "wspaniała " lekarz dowiedziawszy się, że moje dziecko ma owsiki kazała
mu zrobić lewatywę z pół litra mleka zagotowanego z czosnkiem. O reszcie
rodziny nic nie wspomniała ponieważ dziecko chodzi w pampersie więc jej
zdaniem nikt z reszty owsików nie ma. Tylko skąd ma je dwudziestomiesięczne
dziecko?
Obserwuj wątek
    • matmam Re: Lewatywa na owsiki 04.07.04, 19:46
      Przyznam szczerze,że pierwyszy raz o czymś takim słyszesmile))W każdym razie mój 6-
      letni teraz synek jak miał dwa miesiące to tez nabawił się gdzieś owsików. W
      domu nikt nie miał więc prawdopodobnie jakiejś koleżanki dziecko jak przyszło w
      odwiedziny to go zaraziło(wystarczy podobno że zarażone dziecko po wyjściu z
      ubikacji nie umyje rączek i roznosi dalej).W domu była normalnie kwarantanna
      cała rodzina dostała tabletki a maleństwo syropek. Musiałam prać wszystką
      pościel,ręczniki i to najlepiej po kazdorazowym użyciu.Nie pamiętam jak one się
      nazywają wiem tylko że bierze je się w dwóch trzydniowych dawkach w odstępie
      dziesięcidniowym.Tak więc może skontaktuj sie z jakimś innym lekarzem.

      POZDRAWIAM
    • zgagusia Re: Lewatywa na owsiki 04.07.04, 20:21
      20 - miesieczne dziecko potrafi wziac do buzi doslownie wszystko i o zarazanie
      owsikami latwo. Jesli chodzi o takie 'domowe' sposoby walki z pasozytem to
      lewatywe (zwlaszcza u takiego malucha...)odradzam, natomiast bardzo dobrze
      przeciw owsikom dzialaja borowki (czarne jagody) - teraz akurat jest na nie
      sezon, wiec jedzcie wszyscy duzo jagod. A innego lekarza mozecie swoja droga
      odwiedzic zeby zapisal Pyrantel.

      Aga
    • mamaidy Re: Lewatywa na owsiki 04.07.04, 21:36
      Witam ! A ja twierdzę że to bardzo mądra pani doktor, która zaleciła tą
      lewatywę. Co prawda doświadczenia z dziećmi nie mam(jeśli chodzi o owsiki)ale
      sama jakieś dwa lata temu zaraziłam się owsikami nie bardzo wiem jak bo
      generalnie jestem osobą prowadzącą higieniczny tryb życia. Wystarczy,że
      dotkniesz klamki w sklepie, hipermarkecie, poręczy w autobusie itd potem zjesz
      nieumytą ręką np. owoc i gotowe. Zresztą nieważne sposobów na złapanie owsików
      jest pewnie tyle ile ludzi na świecie.Poszłam do mojego lekarza rodzinnego,
      który przepisał mi Pyrantel oraz zalecił pranie pościeli i prasowanie bielizny
      częste mycie toalety itd. Okazało się jednak że owsiki to strasznie uparte
      stworzenia i nie chciały się odczepić nawet po lekach. Powtórzyłam więc kurację
      i nic.Zrobiłam również badania krwi i okazało się że mam bardzo podwyższone
      enzymy wątrobowe właśnie przez pyrantel, bo jest to przecież trutka na
      robaki.Nie polecam więc tego specyfiku takiemu maluchowi bo może się okazać że
      narobi więcej szkody w organiżmie niż same owsiki. Sama zaczęłam szukać w
      książkach zielarskich sposobów na owsiki i znalazłam rewelacyjną metodę -
      lewatywę z mleka z czosnkiem. Stosowałam dwa razy dziennie przez trzy dni i po
      tygodniu i potem znów po tygodniu powtórzyłam kurację . Na mnie podziałało.
      Oczywiście trzeba się liczyć z nawrotami owsików ale uparte stosowanie lewatywy
      w końcu je wytępi a przynajmniej nie rozwali wątroby jak ta chemia.U mnie
      owsiki też miałam tylko ja i nikt inny. Moim zdaniem ty musisz bardzo uważać i
      myć ręce po każdym przewinięciu dziecka. Pranie i prasowanie bielizny też
      polecam.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka