agnieszka77_11
20.10.12, 22:50
Mój synek jest niesamowicie śmiały w stosunku do obcych ludzi, co nieco mnie przeraża. Wiadomo, nie wszyscy ludzie są dobrzy. Niestety nie wiem jak wytłumaczyć mu, że ta śmiałość musi mieć swoje granice. On ma dopiero 3,5 roku. Nie chcę go przestraszyć, żeby nie stało się tak, że w efekcie będzie bał się wszystkich i stanie się dziki do każdej osoby, której dobrze nie zna. Jak to wygląda u Was? Czy Wasze dzieci w tym wieku są/były śmiałe? Jak im tłumaczyliście pewne sprawy związane z zaufaniem do obcej osoby?