01.11.12, 12:05
wątek zainspirowany dzisiejszym dniem
czy rozmawiacie z dziećmi o śmierci, o krewnych których nie ma?
czy wspominacie bliskich?
czy zabieracie dzieci na cmentarz i mówicie na czym polega obchodzenie dzisiejszego dnia, jego symbolika?
jak o tym mówicie...
pytanie tak naprawdę do mam dzieci w wieku przedszkolnym.
Moja 4-letnia córka zadaje pytania na ten temat, jej Babcia a moja Mama zmarła kiedy moje dziecko miało rok. Jak przekazywać pamieć, a nie przytłaczać tematem smierci?
Obserwuj wątek
    • rooms Re: dziś... 01.11.12, 12:43
      > wątek zainspirowany dzisiejszym dniem
      > czy rozmawiacie z dziećmi o śmierci, o krewnych których nie ma?
      Tak. Moja córka ma 4 lata i rozmawiam z nią na każdy temat, który pragnie poruszyć.
      Mój teść nie żyje i za każdym razem, gdy jesteśmy u teściowej odwiedzamy jego grób oraz groby dziadków męża.
      > czy wspominacie bliskich?
      tak.
      > czy zabieracie dzieci na cmentarz i mówicie na czym polega obchodzenie dzisiejs
      > zego dnia, jego symbolika?
      tak, akurat skrót do przedszkola mamy przez cmentarz, więc często jesteśmy smile temat mamy przewałkowany na dziesiątą stronę...
      > jak o tym mówicie...
      prosto. Zgodnie z przekonaniami. Dzieci przyjmują fakty o śmierci naturalnie, to dorośli się bardziej przejmują.
      > pytanie tak naprawdę do mam dzieci w wieku przedszkolnym.
      > Moja 4-letnia córka zadaje pytania na ten temat, jej Babcia a moja Mama zmarła
      > kiedy moje dziecko miało rok. Jak przekazywać pamieć, a nie przytłaczać tematem
      > smierci?
      Śmierć jest częścią życia, więc najgorsze co można zrobić to unikać tematu. Naturalność to podstawa, szczerość. Dzieci fałsz wyczuwają bezbłędnie.
      • twitti Re: dziś... 01.11.12, 13:16
        Corka ma 3 lata. Bylysmy na cmentarzu. Normalnie rozmawiam, nie robie z tego tematu tabu. Co prawda jeszcze nie bardzo wie o co chodzi, ale nie w przyszlosci tez nie zamierzam unikac tematu.
    • tijgertje Re: dziś... 01.11.12, 13:56
      normalnie z mlodym rozmawiam. Smierc traktujemy jako naturalna kolej rzeczy i nie jest to cos, czego sie boimy. Ja sie nie bje po tym, jak jedna noga bylam na "tamtym" swiecie i wiem, ze smierc moze byc cudownym uczuciem, do ktorego bedzie sie juz tesknic przez reszte swoich dni. Smiec jest najtrudniejsza dla tych, co zostaja, ale jesli wierzy sie, ze zycie po smierci jest czyms lepszym, to wcale nietrudno z dzieckiem o smierci rozmawiac. Moj mlody mial niespelna 4 lata, jak zmarl jego dziadek. Mlody byl na pogrzebie, widzial dziadka w trumnie i nawet polozyl mu przy ramieniu ukochana przytulanke. za dziadkiem nadal teskni, czasem w najmniej spodziewanym momencie wyjedzie z jakims tekstem albo sie wrecz rozplacze, ale dla niego jest to taka sama tesknota, jak za kims kto wyjechal i nigdy wiecej nie wroci. Nie rozdrabniamy sie nad fizjologia smierci, jest to po prostu inny stan istnienia.
    • dzoaann Re: dziś... 01.11.12, 14:02
      normalnie rozmawiamy, jak o wszystkim. Moj tata zmarl, synowie byli mali, bardzo przezyli jego smierc. Corki nie bylo na swiecie, ale wie, ze dziedek nie zyje, odwiedzala grob. Co z tego rozumie? Pewnie nie wiele. Chyba nie ma sposobu, by ten temat nie byl przytlaczajacy. Czasem corka sie martwi, co bedzie jak ja, czy tata umrzemy. pocieszamy jak umiemy. Dziecko musi sobie to poukladac w glowie i czasem w zwiazku z tym przezyc smutek i gorsze chwile.
    • afro.ninja Re: dziś... 01.11.12, 14:15
      dzieci o wiele lepiej znosza temat smierci niz dorosli, jesli ci ostatni nie robia z tego tematu tabu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka