Dodaj do ulubionych

Ogromny problem z trzylatkiem

05.12.12, 18:31
Witam
Piszę ponieważ mam problem z dzieckiem. Córka w styczniu skończy 3latka.Jest strasznie ruchliwa, nie usiedzi sekundy na miejscu, ciągle biega a ja za nią ponieważ spina się po meblach, parapetach (jedynie nie była jeszcze na lampie) nie można na chwilę z niej oka spuścić bo zaraz siedzi na oknie. Nie boi się niczego, żadnych wysokości, pomimo tego że mówię nie wychodź bo spadniesz itd ona tak jakby tego nie słyszała. Nie zajmie się żadną zabawą, nic ją nie interesuję, jedyne co to wpadnie do pokoju rozwali wszystkie zabawki i już jej nie ma. Nie chce ich sprzątać pomimo próśb, gróźb nic nie pomaga. rok temu potrafiłą sama się pięknie bawić lalkami, lubiła ukłądać puzzle teraz nie ma rzeczy która by ją zainteresowała. Nie słucha mnie w ogóle mogę sto razy mówić nie rób, zostaw a ona swoje i tak zrobi. Tylko patrzy żeby zrobić nazłość pomalować kredką ściany, albo powysypywać wszystko z półek. Nie zna słowa NIE! Jest według mnie nadpobudliwa nawet oglądając bajki cały czas się wierci, kręci, albo wkłada ręce do buzi.Ma bardzo zmienne nastroje tu coś chce zaraz tego nie chce zaczyna płakać, Nie raz będąc w galeriach mówię jej żeby poszłą tak jak inne dzieci pobawić się w kulkach żeby się wyszalałą to ona nie pójdzie bo się wstydzi albo boi. Teraz mówię chodź na sanki a ona krzyczy nawet nie usiądzie na nich, co dla mnie nie jest normalne bo chyba każde normalne dziecko ma frajdę jeżdżąc na sankach, bawiąc się na śniegu. Jak idziemy do rodziny to oni już nie mogą znieść jej zachowania tego że nie usiedzi spokojnie że cały czas jest w ruchu, po sklepach nie umie chodzić tylko praktycznie cały czas mi ucieka a ja w pogoni za nią. Dodam że bardzo szybko nauczyła się mówić, jej rówieśnicy mówili pojedyncze słowa jak ona całymi zdaniami klepała. Ma genialną pamięć kilka razy usłyszy słowa piosenki, albo bajkę którą jej czytam a zaraz sama ją opowiada, albo chodzi i śpiewa to co usłyszy w bajkach itd...Według mnie jest bardzo mądra jak na swój wiek. Mając 2 latka znała wszystkie litery z alfabetu, potrafiła układać puzzle. Nie lubi czesać sobie włosów, to jest dla niej tragedia od razu krzyk, płacz trzeba ją na siłę trzymać żeby móc ją wysuszyć albo uczesać. Następnym ogromnym problemem jest problem jej nie jedzenia Kiedy skończyła 5 miesięcy pojawił się problem jedzeniem odstawiła butelkę i jedynym sposobem na nakarmienie jej było podawanie jej kaszek strzykawką taką jak dodawane są do lekarstw, i odstawianie przy tym teatrzyka żeby tylko coś zjadła. później trochę się to unormowało zaczęła jeść łyżeczką ale przy każdym posiłku trzeba było ją zabawiać, żeby cokolwiek zjadła. W późniejszym czasie zaczęła jeść parówkę, jajko, kanapkę z szynką (może zjadła ją 2-3razy później już nie chciała), jadła dżem, zupy: rosół z makaronem, pomidorową,barszcz, żur, ogórkową, naleśniki, ziemniaki z kotletem, mięso z sosem, sznycle, frytki, owoce, serki, jogurty,drożdżówki z czasem zaprzestała tego jedzenia nie wiem dlaczego ale już większości tych posiłków nie je a nie chce próbowąć nic nowego. W chwili obecnej już na śniadanie nie je kaszki, na kolacje też jej nie chce jeść, na obiad z tych posiłków zjada tylko barszcz, żur, i rosół( i to w bardzo małych ilościach) z mięs zjada tylko sznycla, parówki, jajka, szynki dżemu też się już nie tknie, jak daje jej serki albo jogurty to muszę w nią wmuszać każdą łyżeczkę, zje kawałek drożdżówki zaraz znów ją wypluwa. Owoce też czasem i to nie wszystkie. DODAM ŻE WIĘKSZOŚĆ POSIŁKÓW KTÓRE JE PTRZETRZYMUJE W BUZI JAK CHOMIK, ZAMIAST POŁYKAĆ TO ONA JE TRZYMA W BUZI SZNYCLA, POTRAFI JEŚC NAWET 2 GOODZINY.Oczywiście sama nie zje żadnego posiłku ja muszę za nią cały czas gonić i każdy kęs wpychać do buzi albo jak ogląda bajkę albo jak czymś się zajmie bo siedząc zapięta w foteliku nie zje nic. Byłam już u niejednego lekarza o radę ale nikt mi nie umie pomóc mówią jak nie chce niech nie je, jak zgłodnieje to sama zawoła, ale niestety ona tego nie woła, ja już nie wiem co mam z nią robić bo zaraz już nie będę miała co jej dawać jeść bo nie raz się zdarza że chodzi bez kolacji czy śniadania bo tego jeść nie będzie tamtego też nie. Jest wiele posiłków których do tej pory nie miała w buzi i nie wie jak smakują a jak chce jej dać to mówi że nie chce, zaczyna płakać i uciekać. Wiosną miała robione badania krwi zresztą nie pierwszy już raz i wszystko było ok poziom żelaza też miała w normie,podawałam już nie jeden syropek na poprawę apetytu ale bez rezultatu. każdy posiłek jest i dla mnie i dla niej koszmarem.
Nie wiem co mam z nią już robić jeśli chodzi i o zachowanie i o jej nie jedzenie. Proszę o pomoc matki które miały albo mają podobny problem jak ja.

Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 18:59
      Gdybyś tak skróciła swój elaborat...
    • camel_3d Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 19:13
      proponuje do przedszkola wysalc, przekonasz sie, ze potrafi sama jesc, sama si eubrac.. czesciowo, potrafi sie bawic..

      przeciez jej trowarzystwa brakuje..ma trzy lata , chce sie bawic. .a nie kisic z mama, ktora jest zdenerwowana i ni ema dla niej czasu....

      • wilhelminaslimak Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:22
        > proponuje do przedszkola wysalc, przekonasz sie, ze potrafi sama jesc
        Jak chodzi o tą naukę jedzenia w przedszkolu to bym nie była taka przekonana.
        Mój tez niejadek, też pisałam o tym na forum, ale wszyscy (włącznie z camelem) mnie zakrzyczeli, że go przekarmiam wszak, że on się przejada! Poszedł do przedszkola i po pewnym czasie panie stwierdziły, że mój syn nic nie je, że one są przerażone itp. Zaczęły go nawet karmić!, żeby cokolwiek zjadł. Ale po pewnym czasie panie stwierdziły, że wprawdzie nic nie je, ale i w ogóle nie choruje i odpuściły.
        Także dla mnie jak dziecko nie je, ale nie choruje, wyniki badań ma ok, to odpuść. I dawaj do jedzenia tylko to co chce (oczywiście nie same słodycze). U nas na kolację są tylko serki/jajko/zapiekanka w kółko. Na śniadanie mleko z kleikiem kukurydzianym (a wszystko inne wyczuje i nie zje). Z zup tylko rosół. Z owoców tylko banany i jabłka. Do picia tylko woda (to już jest nie-do-pojęcia, ale nic innego nie chce).
    • gag-nes Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 20:13
      Jakbym o swoim dziecku czytała uncertain Czesać się nie chce, paznokci obcinać nie chce, zębów myć nie chce, rękawiczek/rajstop ubrać nie chce... O wszystko jest wrzask... Wiecznie jest na NIE uncertain Z jedzeniem gorzej niż u Was. I to już od baaardzo długiego czasu... Moje dziecko żyje samym mlekiem, owocami, chlebem ryżowym i suchymi płatkami śniadaniowymi... Jako niemowlę jadł dużo więcej... No i u nas jest jeszcze problem pieluchy, bo załatwiać się na nocnik/toaletę też nie chce, chociaż świetnie kontroluje zwieracze... Planuję wybrać się z nim do psychologa, bo już czasem ręce opadają...
      • bagata100 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 20:27
        Jakbym czytała o mojej córce smile Co prawda nie wspina się na okna i parapety ale zachowanie podobne. Do przedszkola chodzi, oczywiście wszystko tam sama zje i jej smakuje. Niestety w domu już odmawia jedzenia, ale akurat jedzeniem się nie przejmuję, przestałam bo nie warto. Waży 12 kg i jest zdrowa, a to chyba najważniejsze.
        Zachowanie podobne, nie chce czesać włosów, obcina paznokcie tylko tata, mycie zębów - wrzask, kąpiel - wrzask, idziemy spać - wrzask, robimy kucyka - wrzask, idziemy inną drogą-wrzask! Wstyd mi przed sąsiadami bo w moim domu jest ciągle wrzask. Zaczyna się już od wyjścia z przedszkola. To jest jakiś koszmar. Ja idę do psychologa na drugą już wizytę i zobaczymy co mi powie smile po pierwszej zauważyłam zmiany na lepsze i poprzednie problemy znikneły a pojawił się ciągły wrzask.
        • gag-nes Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 20:46
          Hehehe... No, ja się dziwię, że sąsiedzi jeszcze opieki społecznej na nas nie nasłali wink
    • karo.8 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 20:33
      myślę,ze przesadzasz. dostosuj oczekiwania do wieku dziecka i nie będziesz miała problemu.
      dlaczego nie dzas jej troche swobody. moze mniej nie i nie będzie robiła nic na przekór.
      dlaczego przeszkadza ci, ze dżemu nie ruszy? dziwne. moj jeszcze nigdy nie jadl dżemu.
      zapisz ja do przedszkola, trochę odpoczniesz.
      pozdr.
    • dzoaann Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 21:02
      wiesz ja tu widze z opisu normalna 3 latke i spieta matke... dobrze ci radza lekarze-odpusc i poczekaj az zawola jesc. Moja corka czasami ma takie okresy, ze pol dnia nie ruszy zadnego jedzenia, wystarczy jej kubek mleka. Ja proponuje jej jedzenie, ale nie wmuszam i nie latam za nia. Potem zjada wiecej, choc i tak tego tylko na co ma ochote. Jesli dziecko rosnie, wyniki ma prawidlowe, to po co robic zamieszanie z jedzeniem? Wydaje mi sie, ze masz co do niej za duze oczekiwania, toczysz z nia nieustanna walke. Dletego dziecko jest no stop na nie.
      Odpusc.
      • twitti Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 21:23
        Moja corka taka jest (jedyna roznica ze lubi jesc, ale juz usiedziec przy stole nie umie). Odkad poszla do przedszkola jest "latwiejsza" w obsludze. Kiedy chodzi ( niestety przez choroby raczej nie chodzi) jest szczesliwsza, swietnie sie tam rozwija, o dziwo tam jest jedna z najbardziej samodzielnych dzieci! Szkoda ze Twoja corka nie chodzi do przedszkola. Mysle ze jestesmy rodzicami trudniejszego egzemplarza, czasem jest trudniej niz innym rodzicom, ale trzeba byc cierpliwym i starac sie duzo tlumaczyc ale i stawiac granice.
      • 18lipcowa3 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:10
        dzoaann napisała:

        > wiesz ja tu widze z opisu normalna 3 latke i spieta matke...


        że co proszę?
        skoro ona jest normalna to moje dziecko jest aniołem.
        ta 3 latka jest po prostu niewychowana, czy matka stosuje wobec niej kary za te dzikie zachowania?
        • dzoaann Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:18
          no, wlasnie jest normalna... a ze niewychowana to osobna sprawa. Napisalam przeciez, ze matka zle z nia postepuje, to dzieciak sie stawia i robi na zlosc... takie sa moje odczucia po przeczytaniu postu. A kary moga tylko pogorszyc sytuacje- lepsza metoda jest konsekwencja.
    • zablakanaowieczka Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 21:11
      Czy Twoja córeczka była kiedyś diagnozowana pod kątem integracji sensorycznej?
    • katriel Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 22:22
      > spina się po meblach, parapetach (jedynie nie była jeszcze na lampie) nie
      > można na chwilę z niej oka spuścić bo zaraz siedzi na oknie. Nie boi się niczeg
      > o, żadnych wysokości, pomimo tego że mówię nie wychodź bo spadniesz itd ona tak
      > jakby tego nie słyszała.

      I co? Spada? Bo jak nie spada, to może niech sobie siedzi na tym oknie?
      (Rozumiem, że okno zamknięte/zabezpieczone, skoro po pokoju hasa trzylatka.
      Czyli jak spadnie, to z parapetu na podłogę, z wysokości ok. metra. Najwyżej się
      potłucze. Może ją to nauczy uważać.)

      > zainteresowała. Nie słucha mnie w ogóle mogę sto razy mówić nie rób, zostaw a o
      > na swoje i tak zrobi. Tylko patrzy żeby zrobić nazłość pomalować kredką ściany,

      To nie mów sto razy. Mów dwa, za trzecim zabierz kredkę.

      > Jest według mnie nadpobu
      > dliwa nawet oglądając bajki cały czas się wierci, kręci, albo wkłada ręce do bu
      > zi.

      Jeśli jest nadpobudliwa, to nie puszczaj jej bajek. W ogóle, żadnych, nigdy.
      Telewizja bardzo pobudza.

      > ie raz będąc w galeriach mówię jej żeby poszłą tak jak inne dzieci pobawić się
      > w kulkach żeby się wyszalałą to ona nie pójdzie bo się wstydzi albo boi.

      Ani nie zabieraj do galerii.

      > zi.Ma bardzo zmienne nastroje tu coś chce zaraz tego nie chce zaczyna płakać,

      Halo, ona ma trzy lata! Ma prawo mieć zmienne nastroje.

      > mówię chodź na sanki a ona krzyczy nawet nie usiądzie na nich, co dla mnie nie
      > jest normalne bo chyba każde normalne dziecko ma frajdę jeżdżąc na sankach, baw
      > iąc się na śniegu.

      Trabadaba, każde dziecko. Nie uszczęśliwiaj jej na siłę.

      > ubi czesać sobie włosów, to jest dla niej tragedia od razu krzyk, płacz trzeba
      > ją na siłę trzymać żeby móc ją wysuszyć albo uczesać.

      Obetnij jej te włosy, przecież to okropne: trzymać na siłę? w imię czego? fryzury???

      > e chce próbowąć nic nowego. W chwili obecnej już na śniadanie nie je kaszki, na
      > kolacje też jej nie chce jeść,

      To chyba normalne? Trzylatki zasadniczo nie jedzą niemowlęcych kaszek.

      > zę za nią cały czas gonić i każdy kęs wpychać do buzi albo jak ogląda bajkę alb
      > o jak czymś się zajmie bo siedząc zapięta w foteliku nie zje nic.

      ZAPINASZ trzylatkę w foteliku do jedzenia?!?

      > e je, jak zgłodnieje to sama zawoła, ale niestety ona tego nie woła,

      Ile dni najdłużej nic nie jadła?

      • anitaaaa6 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:38
        > zainteresowała. Nie słucha mnie w ogóle mogę sto razy mówić nie rób, zostaw a o
        > na swoje i tak zrobi. Tylko patrzy żeby zrobić nazłość pomalować kredką ściany,

        To nie mów sto razy. Mów dwa, za trzecim zabierz kredkę.

        OD RAZU ZABIERZ KREDKĘ, CHCESZ MIEĆ MIESZKANIE ZDEZELOWANE BO DZIECKO MA HUMORY?
        JAK WEŻMIE KOLEJNA TO DAJ I COŚ PORYSUJE JEJ KLAPSA, ZNAM DZIECI BEZSTRESOWO WYCHOWYWANE... NIC DOBREGO Z NICH NIE WYROSŁO.

        A JEDZENIE? MOJA CÓRCIA PRZESTAŁA PIĆ MLEKO W 7 MIESIACU. NIE DA SOBIE WMUSIĆ JEDEN ŁYK I SIĘ WŚCIEKAŁA I ODPYCHAŁA RĘKĄ.NA KASZKI PRZYSZŁA PORA 2 MSC PÓŻNIEJ. NIE DA RADY ? TO NIE. ZAWSZE COŚ SIĘ ZNAJDZIE CO LUBI.
        MOJA CÓRA OCZYWIŚCIE PRÓBUJE NABROIĆ JAK KAŻDE ZDROWE, ALE JAK POWIEM OJ TO ODSKAKUJE, TŁUMACZY SIĘ, I OD RAZU ZAJMUJE SIĘ RZECZAMI WŁAŚCIWYMI.
        • illegal.alien Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:31
          Miedzy klapsami, a tak zwanym wychowaniem bezstresowym (mozesz powiedziec, co to wedlug Ciebie jest?) jest jeszcze szerokie spektrum zachowan i metod wychowawczych.
    • ewula450 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 05.12.12, 23:10
      Jeżeli chodzi o jedzenie - to ustal z nią , jakie produkty kupicie w sklepie - a potem razem zróbcie kolorowe kanapki , wtedy zachęcisz ją do jedzenia.
      By opanować jej temperament - bawcie się razem - poukładajcie klocki , przeczytajcie książeczkę i to ty postanów , co będziecie robić. Spróbuj opanować ją na krótko - najpierw 5 minut , potem niech zabawy te trwają dłużej . Nie pędź za nią po mieszkaniu i nie krzycz ,że spadnie , złamie nogę i tym podobnie. Spróbuj..
      ewkamadej.pl
    • mimis.1 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 06:51
      nie szukaj choroby u dziecka na siłe, moim zdaniem jest jak najbardziej normalne, za to mamusia nadopiekuńcza i nadwrażliwa. Gonic z jedzeniem za trzylatkiem zeby cokolwiek zjadlo?szok! krzesełko do karmienia na pasy? dla trzylatka? moj jak skończyl rok niechcial juz siedzieć! Posilki maja byc wspolne! wszyscy jedza razem! przy normalnym stole na normalnym krzesle. mama wola ,,do stołu" na śniadanie, nie zje trudno, drugie sniadanie nie zje- trudno! obiad...itd>nie wmuszamy!
    • amy.28 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 08:55
      Wg mnie jak ktoś pisze, że to normalne zachowanie trzylatka to chyba ma coś z głową!
      Jedzenie jak jedzenie, wypracowałyście taki mechanizm że dziecko za chwilę będzie mieć traumę aby cokolwiek jeść ale to już inna bajka.
      Gorsze jest zachowanie. Jeśli dziecko faktycznie wspina się na parapety, biega ciągle, niczym się nie zajmuje, wrzeszczy, kręci się i wierci nawet przy bajce itd - to ewidentnie sytuacja nadaje się do obgadania ze specjalistą.
      • 18lipcowa3 dokladnie!!! 06.12.12, 11:11
        amy.28 napisała:

        > Wg mnie jak ktoś pisze, że to normalne zachowanie trzylatka to chyba ma coś z g
        > łową!


        Też sie zgadzam że to nie jest normalne.
      • dzoaann Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:24
        to jest normalne u dziecka, z ktorym matka toczy niustanna walke. Jesli dziecko caly czas jest tlamszone w kwestii jedzenia, zapinane w foteliku(?), ganiane po domu, nie ma nic do powiedzenia, to taka sytuacja bardzo wplywa na nie. Musi jakos odbic sobie, pokazac, ze tez moze o czyms decydowac... a jak matka marudzi i powtwrza po 100 razy, to wlacza sie tryb iesluchania i tyle. Potzebna jest zmiana postepowania, bo to dziecko jest takie, jakim je wychowala matka. Moze potrzeba jej wiecej ruchu, moze sie po prostu nudzi?
    • happ_y Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 09:17
      Ależ ja to dziecko doskonale rozumiem. Gdyby za mną cały dzień ktoś chodził: nie rusz, nie tak, zostaw, nie wchodź to by mnie szlag trafił a wcale nie mam żadnych zaburzeń. Jeśli ktoś cały dzień słyszy tylko upominania to po pewnym czasie tak się do nich przyzwyczaja, że sens w ogóle do niego nie dociera. I nie ma znaczenia czy jest to dorosły, czy dziecko. Ja też mam ruchliwego i szalonego trzylatka, więc matkę doskonale rozumiem. Ale musi znaleźć sposób na utemperowanie jej, bo niedługo będzie za późno.

      Przede wszystkim nie gadać. Powiedzieć dwa razy, za trzecim zdjąć z niebezpiecznego miejsca, zabrać kredkę itp. I NIC WIĘCEJ nie moralizować, nie dorabiać niepotrzebnych historii, nie zrzędzić. Dać parę zlecieć z tego parapetu, czy stołu, czy na co tam włazi. Wierz mi, że szybciutko się nauczy, że to boli. Trzylatek ma swój rozum i to większy niż Ci się wydaje.

      Dziecko ma zdecydowanie nadmiar energii, którą musi nauczyć się rozładowywać w dopuszczalny sposób. Np. skakać na skakance, grać w miękką piłkę (jeśli jest w domu), na dworze ma więcej możliwości. My nawet w domu bawiliśmy się w berka czy w chowanego, pozwalałam mu walczyć z poduszkami, siłowaliśmy się, robiliśmy jednym słowem wszystko, żeby dziecko wykorzystało jak najwięcej siły w bezpieczny sposób. Nie dla niego były układanki czy spokojne malowanie przy stoliku. I to działa. Teraz potrafi się pobawić sam, zając spokojniejszymi zajęciami, wie czego mu robić nie wolno. Oczywiście, że dalej łobuzuje, ale już całkowicie w normie smile

      A z jedzeniem odpuść. Nie namawiaj, nie zabawiaj. Żadne zdrowe dziecko nie da się zagłodzić i jest to opinia mojego lekarza. Mój jak wybrzydza odpuszczam. A po kilku godzinach słyszę „Mamo daj mi coś do jedzenia…”
    • rulsanka Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 09:26
      Bez urazy, i serio mówiąc. Sądząc po strukturze Twojego posta - wiadomo, po kim Twoja córka to ma. smile Na imię wam Chaos.

      Ciężko to się czyta takiego długiego posta, a i nie każdemu chce się pisać długi elaborat w odpowiedzi.
      Myślę, że jeśli chodzi o poszczególne problemy, to może załóż osobne posty na każdy temat. Szczególnie o jedzeniu, dostaniesz wartościowe rady! Skopiuj fragment o jedzeniu z tego postu i wklej do nowego.

      W wieku 3 lat jest duży skok rozwojowy, więc skoro wiele zachowań pojawiło się teraz, to być może wynika z dojrzewania. Jak skok minie, powinna być poprawa, szczególnie w kwestii skupiania się np. nad puzzlami.

      Dzieci w tym wieku mogą być nadmiernie ruchliwe, a nie słuchanie poleceń jest raczej normą niż wyjątkiem.

      Czesanie włosów boli. Używaj odżywki po myciu, a najlepiej włosy skrócić do długości dającej się łatwo pielęgnować.

      Jeżeli córka znacząco odbiega od normy (a nie wydaje mi się) - możesz spróbować zbadać ją pod kątem zaburzeń SI.
      • aga_sama Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 10:53
        Zrób diagnozę integracji sensorycznej, pogadaj z psychologiem
    • 18lipcowa3 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:07
      Następne bystre ponad przeciętną dziecko.
      Po co radocha z tego, że ona czyta, pisze i klepie Pana Tadeusza w wieku 3 lat, jak jest kompletnie nieprzystosowana?
      • rulsanka Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:10
        odezwała sie ta, co jest przystosowana wrecz wzorcowo...

        lipcowa, pomysl, co by było gdyby wszyscy byli tacy jak ty
        no raj po prostu
        • 18lipcowa3 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:13
          Wybacz ale to dziecko jest albo chore albo niewychowane. Niech mi nikt nie pisze, że to normalne zachowania 3 latka.
          • rulsanka Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:19
            nie przebrnełam przez posta ale na oko moze byc skok rozwojowy, tak bywa
            poza tym matka jest chaotyczna, wiec geny + wpływ otoczenia
      • gazeta_mi_placi Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:34
        A zauważyłaś, że owe "bystre/inteligentne ponad przeciętnie dzieci" na ogół występują w postach o rozwydrzonych niewychowanych bachorach?
    • joacz1980 Re: dobry psycholog koniecznie 06.12.12, 11:27
      Poszukaj dobrego psychologa dziecięcego, najlepiej pracującego z dziećmi z zaburzeniami rozwojowymi.
      • anitaaaa6 [...] 06.12.12, 11:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • q_fla Re: dobry psycholog koniecznie 06.12.12, 12:26
          Chyba cie za słabo lali, bo złamałaś podstawową zasadę netykiety.
    • gazeta_mi_placi Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 11:37
      Jeszcze pytanie gdzie w tym przypadku tatuś i czy przy tatusiu też takie cyrki odstawia?
    • aleksandra1357 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:01
      1) Zignoruj forumowe durne uwagi o tym, że Twoje dziecko jest niewychowane i masz je karać. To dno.
      2) Część zachowań Twojej córki jest normalna, część trochę mniej, ale nie da się stwierdzić, czy to jakieś zaburzenia na podstawie Twojego opisu.
      Co jest normalne i nie powinnaś się przejmować:
      - że nie chce jeździć na sankach lub bawić się w kulkach. Dzieci tak mają - wymyślasz im super zabawę, atrakcję, a one mają to w nosie, a rodzic sfrustrowany. Idziesz do ZOO, a dziecko nie chce nawet spojrzeć na zwierzątko, tylko bawi się kamykiem pod ławką - norma. Spokój, cierpliwość, zrozumienie. Nie można dziecka uszczęśliwić na siłę i dziecku po prostu bardziej podoba się kamyk niż słoń.
      - to że je tylko kilka produktów i nie próbuje nic nowego - norma u wielu dzieci. Nie walcz z tym. Dawaj to, co lubi, choćby jedną rzecz na każdy posiłek, tylko w miarę zdrową (np. nie drożdżówkę tylko grahamkę)
      3) Problem z jedzeniem moim zdaniem stworzyłaś sama. Ile córka waży? Jeśli jest powyżej 10 centyla, to zdecydowanie przestałabym karmić. Piszesz, że się nie upomni, że bywa, że nie je śniadania czy kolacji. Mój 2-latek często nie je kolacji, bo go nie karmię, i co z tego?
      Ile godzin najdłużej nic nie jadła? Nie upomina się o jedzenie, bo przejęłaś nad tym kontrolę - ona nigdy nie musi się dopominać, bo zawsze jej coś wciskasz. Możliwe, że jak przestaniesz za nią ganiać i ją karmić, to przez 24 godziny nie będzie nic jadła. Nie umrze od tego, nic jej nie będzie. Musi powoli zrozumieć, że je się dlatego, że jest się głodnym - Twoja metoda karmienia zaburzyła jej ten system, ale można to powoli odkręcić. Schudnie może 1-2 kg, ale to nie szkodzi, jeśli ma z czego chudnąć. Potem to się ureguluje. Ja bym pozwoliła nie jeść ok. 2 dni, jeśli będzie piła, dopiero potem bym nakarmiła. Do picia tyko woda.
      4) Nadpobudliwość ruchowa - trochę to dziwne. Czy chodzicie na spacery? Kup rowerek biegowy, graj z nią w piłkę, biegaj ile wlezie na dworze. W domu też proponuj na zmianę puzzle i zabawy ruchowe: skakanie po poduszkach itd. Może dziecko po prostu jest niewybiegane i jak się ruchowo wyszaleje, to zasiądzie przy tym rysowaniu?
      5) Mniej zakazów, więcej propozycji. Zamiast mówić 100 razy: "Nie wchodź na parapet!", powiedz: "A może poodkurzamy razem? Wyciągniesz kabel z odkurzacza?" To zwykle działa - dziecko przestaje być upierdliwe i zaczyna współpracować.
      • dzoaann Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:29
        fajne radysmile popieram.
        /ja mam wrazenie, ze dziecko sie nudzi po prostu. Ile mozna grzecznie puzzle uklada, czy bawic spokojnie lalkami? Ona ma potrzebe ruchu i trzeba jej to umozliwic, rozladowac energie. i odpuscic z karmieniem na sile.
      • una_mujer Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 12:31
        To, co mówi aleksandra, jest bardzo mądre; integrację sensoryczną też możesz zbadać na wszelki wypadek.
        Ja jeszcze dorzucę swoje dwa grosze jeśli chodzi o jedzenie: moje dziecko od 10-11 miesiąca życia je zupełnie samo wszystko, co można zjeść rączką. Staramy się jeść wtedy razem - ona swoje, ja swoje, przy czym uwielbia jeszcze skubnąć coś ode mnie, nawet, jak mam to samo - z mamy talerzyka jest o wiele lepsze smile. Z łyżeczką jeszcze sobie nie daje rady (17 miesięcy), chociaż próbuje. Dostaje jedzenie o określonych porach, ma zwykle oarę rzeczy do wyboru na talerzyku, ale jeżeli nie chce nic, to nie robię z tego tragedii. Wyjmuję z krzesełka i mam prawie pewność, że przed następną porą jedzenia przyjdzie do kuchni i zacznie się wspinać na paluszki, żeby zobaczyć na blacie, czy czasem czegoś tam nie ma do przekąszenia.

        Nie dostaje słodyczy, chrupek, flipsów, ani nic w tym rodzaju. Co najwyżej suszone owoce w ramach przekąski (oczywiście niesuszone też), jogurt owocowy na podwieczorek. Nie jestem zaciętym wrogiem cukru, ale w rozsądnych ilościach i najlepiej w jakimś posiłku, który ma też inne wartości odżywcze.
        Nigdy - przenigdy - nie urządzałam jej teatrzyku przy jedzeniu. Owszem, mogę do dziecka przy jedzeniu mówić, czasem udajemy, że zabawka je razem z nią - ale generalnie wie, że to pora posiłku, a nie zabawy. Podczas zabawy nie jemy. Moi rodzice usiłowali robić teatrzyk, ale najpierw stanowczo im zabroniłam, a potem zobaczyli, że moja metoda jednak działa smile
        Jeśli próbuje rzucać jedzeniem, wywracać talerzyk itp - uznaję, że się najadła i zabieram.
        Jak dziecko zgłodnieje, to wcina, aż miło patrzeć. Jak nie jest głodna, to niech nie je... Zdrowa jest jak rydz.
        To naprawdę działa.
    • anitaaaa6 Re: dobry psycholog koniecznie 06.12.12, 12:59
      No u nas zadziałała. Teraz wystarczy że powiem"nie" i jest spokojna Marcelinka (3, 5 roku). Dostała 3 razy klapsa : jak na zakupach wściekła się, że ona chce 2gi prezent i się wydarła tak, ze aż się przestraszyłam i zaczęła tarzać po podłodze, drugi raz tak z uporem maniaka wyciągała kable od anteny i wkładała do ust(nie da się tych kabli przełożyć w inne miejsce). I jak brała zabawki i waliła nimi w określone miejsce w kuchni, dziurawiąc przy tym ścianę 3 tyg po remoncie, na który wydaliśmy ogromne pieniądze. Nie pomagały prośby i groźby -dostała klapsa. Teraz jest grzeczną dziewczynką. Oczywiście chce sobie czasem pobroić ale słucha mnie jak zakazuję. A jak ludzie mają pomazane ściany, powyrywane drzwi od szafki albo uszkodzone klawisze od laptopa, to ja tego nie rozumiem. Uczą już od maleńkości nieposłuszeństwa i braku szacunku do pieniędzy. No ale jak ktoś nic nie ma ... to mu nie szkoda. My zbyt ciężko pracujemy na to co mamy, aby pozwalać dziecku niszczyć. Klaps jest może ostatecznością ale uczy pokory i uspokaja.
      A Synu ma już 7 lat i był od początku grzeczny. Wystarczyło jeśli coś broił powiedzieć oj, spokojnie normalnym głosem i zajmował się czym innym a jak zbytnio zainteresowało go to co niepowinno to go przestawialiśmy w inne miejsce i już zapiminał, że chciał broić
    • uszatypuchatek Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 14:41
      Masz najnormalniejsze dziecko, niepotrzebnie panikujeszsmile
      Dzieci są różne, jedne jak posadzisz tak siedzą inne są pełne energii i ciekawskie otaczającego je świata. Wszędzie wejdą, w każdą torbę z zakupami zajrzą i dokładnie przewertują. Wszędzie ich pełno, szukają nowych wrażeń. Pomalowane ściany, o matko piszesz tak jakbyś maiła dziecko od wczoraj, toż to normalka, nie wierzę, że w jakimkolwiek domu gdzie jest 3 latek chociaż raz nie miało to miejsca. Mój maluch wykorzystał ostatnio chwilę nieuwagi i pieczątki na ścianie poprzybijał, na stole miał multum kartek, tak ładnie rysował, bawił się i nagle go poniosło, upatrzył sobie białą ścianę w przedpokoju i tworzył.

      Nie boi się niczeg
      > o, żadnych wysokości, pomimo tego że mówię nie wychodź bo spadniesz itd ona tak
      > jakby tego nie słyszała

      bodaj do wieku tak około 8 roku życia dzieci raczej nie uświadamiają sobie niebezpieczeństw (prędkość, wysokość), dopóki nie zrobią sobie krzywdy. Docierają do nich bardziej tłumaczenia zakazy rodziców i tak rezygnacja np. ze wspinaczki po czymś to jeszcze nie świadomy naturalny wybór. Dla dziecka w tym wieku, które nabiera sprawności ruchowej to bardzo ciekawe, absorbujące zajęcie pokonywanie przeszkód, wspinanie się po parapetach, no niestety jako rodzić oczy trzeba mieć w domu dookoła głowy i nadzieje, że minie mu tak jak z pulzlamiwink

      Przy tak aktywnym i ruchliwym dziecku zastanów się może tak około 4-5 lat może warto jakąś dyscypliną sportu je zainteresować. Intensywne zajęcia fizyczne raz lub dwa w tygodniu trochę ujarzmią jego potencjał energetyczny a być może jak będzie osiągało dobre wyniki to też jakaś satysfakcja się u niego pojawi. Rozsądnie coś mu wybierz nie na siłę. Sport takiemu dziecku przyniesie więcej korzyści niż granie na komputerze, które pobudza i telewizja.

      Szukasz problemu w miejscu gdzie go nie ma, po resztą znam gorsze przypadki o których się tutaj nie będę rozpisywać, z których dzieci wyrosły, takie są uroku tego wiekusmile
    • mamakacperka11 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 15:00
      Ewelinko jak córka zachowuje się w grupie rówieśniczej?
      Ja integruje się z dziećmi,bawi się chętnie?
      Mój syn ma problemy natury SI dlatego nie znosi obcinania paznokci,włosów,smarowania kremem twarzy itp.
      To nie kwestia nie wychowania.
      Wybiórczość pokarmowa,pobudzenie,ponadprzeciętna inteligencja,agresywność,słaba koncentracja.
      Może diagnozuj ją pod kontem wysokofunkcjonującego autyzmu dziecięcego.
      Zrób też diagnozę SI.
      Ps.nie wszystkie dzieci uwielbiają sanki czy cymbałki,lalki i łyżwy.
      Pozwól córce lubić to co lubi a nie zmuszaj do czynności za którymi nie przepada.
      Moim zdaniem ogranicz przede wszystkim cukier i mąke pszenną.
      Nie potrzeba jej dodatkowych pobudzaczy.
      Mój syn jadł tylko na bajkach,od jakiegoś czasu stworzyłam mu kącik ze stoliczkiem i krzesełkiem na jego wysokości i dał się namówić na jedzenie przy tym stoliczku.
    • obasic Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 15:28
      Troll
    • saguaro70 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 19:58
      Dziecko jest takie jak matka. Jesteś spięta, zdenerwowana, masz jakiś natłok myśli w głowie. Dziecko, jak barometr wyczuwa Twoje emocje, zachowanie i zachowuje się tak samo.
      Masz normalne dziecko. Moja panna też taka była.
      Wiesz dlaczego dzieci są nadpobudliwe? Bo rodzice zabraniają im wszystkiego. Tego nie rusz, tego nie rób. Rodzice za dużo czytają porady debilnych doradców, albo idiotyczne książki. Chcą wychować dziecko modelowo, a tak się nie da. Dziecko też człowiek- ma prawo do swojego zdania.
      Co z tego, że wejdzie na okno? Jak chce wejść to zamiast zabraniać i krzyczeć- pomóż i spytaj co za nim widzi. Chce pogrzebać w szafkach z ubraniami? Pozwól.. Jak napisała kiedyś Joshima- pół godziny spokoju, 5 minut sprzątania.
      Rok to dużo. Roczniak różni się od dwulatka. To przepaść.
      Idź do psychologa i pogadaj z nim, może wtedy zrozumiesz swoje dziecko.
      Jedzenie- masz efekt. Będę brutalny- Twoja wina. Moje dziecko ma generalnie apetyt, ale potrafi nie jeść nic dwa dni. Nie martwię się. Dziecko nie zje nigdy jak będą cyrki, jak będzie zmuszane do jedzenia. Ty masz obsesję na tym punkcie, odpuść. Bo wykończysz siebie i wpędzisz córkę w nerwicę. Nie faszeruj syropami!
      Moje dziecię tez nie chce nowości. Je takie same zupy, drugie dania od lat. Też potrafi jeść baaardzo długo.
      Moja żona chciała mnie kiedyś uraczyć krewetkami, małżami w sosie czosnkowym. Nigdy tego nie jadłem i nie zamierzam.. Chce mi się rzygać na te frykasy, odrzuca mnie. Wolę kawał mięcha z tłustym sosem smilesmile
      Nie lubię nowości, jestem tradycjonalistą. Jak dziecko ;D
    • mag_pie Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 20:06
      Wizyta u neurologa i konsultacja w obszarze zaburzeń sensorycznych.
      • mak-111 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 06.12.12, 21:07
        wg mnie to dziecko, ktore prawdopodobnie ma zaburzenia SI ( chocby nadwrazliwosc oralna, dotykowa, ).
        • yadrall Re: Ogromny problem z trzylatkiem 25.12.12, 22:38
          Zbadac w sensownej placowce pod katem autyzmu/zespolu aspergera. Byc moze to bledny trop,ale warto sprawdzic.
          • batutka Re: Ogromny problem z trzylatkiem 25.12.12, 23:52
            Evelinka napisała post na początku grudnia i do tej pory nie raczyła odpisać na żaden post, więc chyba nie potrzebuje rady. Nie ma co smarować kolejnych postów.
            • aniasa1 Re: Ogromny problem z trzylatkiem 26.12.12, 00:24
              > Evelinka napisała post na początku grudnia i do tej pory nie raczyła odpisać na
              > żaden post, więc chyba nie potrzebuje rady. Nie ma co smarować kolejnych postó
              > w.

              Troche sie nie dziwie. Tyle na nia wyskoczylo ze polenia bledy wychowawcze i ze sama jest sobie winna ze bidna polozyla uszy po sobie........... Ja przyznam jestem zszokowana taka liczba tych wpisow. Szkoda.
              Obstawiam zaburzenia SI + niski poziom zelaza. Proponowalabym na poczatek podac jakis zestaw witamin i zrobic diagnoze SI.
              Te zachowania o ktorych pisze Ewelinka nie moga byc tylko reakcja na matke. Jestem przekonana ze to cos powazniejszego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka