Dodaj do ulubionych

Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrowia!

21.12.12, 23:00
Ale mam pytanie do rodzicow, ktorzy z premedytacja, wiedzac, ze ich dziecko jest konkretnie chore posylaja je do przedszkola!
No to, co mialo miejsce w ostatnich 2 tygodniach w naszym przedszkolu, to przechodzi wszelkie wyobrazenia na ten temat.
Jak mozna tak postepowac? Ja juz nie pisze o pozostalych dzieciach czy nauczycielkach, ale jak mozna postepowac tak z wlasnym dzieckiem?!!
Tego naprawde nie rozumiem.
4 przypadki w ostatnich 2 tygoniach z zycia naszego przedszkola.
Jedno dziecko kaszlace non stop. Matka twierdzi, ze dziecko ma ,,alergie". Nauczycielka prosi matke o przyniesienie zaswiadczanie o stanie zdrowia tego dziecka- mamuska zalatwia je nastepnego dnia. Wysyla babcie, ktora dostarcza wyzej wymienione. Dziecko jednoczesnie jest leczone na stronie chorej w przychodzni. Po tygodniu zasyfiania pozostalych dzieci, dostaje 40 stopni goraczki i laduje na pulmonologii w szpitalu Matki i dziecka.
Jako, ze rownolegle faktycznie ma alergie, w ten oto sprytny sposob wyciaga od swojego pediatry zaswiadczenia o schorzeniu przewleklym typu alergie.
Tyle, ze wykorzystuje to w celu walenia sciemy przed dyrekcja przedszkolna. A faktycznie dodatkowo rozsiewa bakcyle zarazajac zdrowe dzieci.
Przypadek kolejny. Dziecko co 3 dzien zglasza sie na strone chora, w celu kontrolnym i leczeniu ostrej infekcji gornych drog oddechowych, jednoczesnie jest posylane z premedytacja do przedszkola, podawany w szatni Nurofen tuz przed oddaniem dziecka na sale.
Mimo tego Nurofenu, podawanego tuz przed oddaniem, dziecko dostaje ok godziny 14 goraczki powyzej 39. Panie 3 dni pod rzad, codziennie dzwonia do matki i informuja o wysokiej temp. jednoczesnie proszac o odbior dziecka. Po ok 4 dniach dzieciak nagle ,,znika".
Jak juz rozsial syfka, mamuska zatrzytmala go w domu.
Czy takie osoby nie maja sumienia.
Ja zastanwaiam sie jak formalnie-prawno zakonczyc podobne, chore klimaty.
Czegos podobnego jeszcze nie bylo w naszym przedszkolu. Wszystkie, wspomniane przypadki, to przypadki u dzieci chodzacych od wrzesnia tego roku. Jestem w radzie rodzicow i zrobie wszystko, zeby zakonczyc po nowym roku te kpiny!
Obserwuj wątek
    • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 21.12.12, 23:20
      Zieeew....
      Kolejna urban legend. big_grin
      • zjawa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 21.12.12, 23:26
        Tak, gdyby byla to ,,legenda" to byloby super.
        Do takiego stanu rzeczy i ty doprowadzasz.
        Wypisujac idiotyzmy dotyczace klasyki okazu zdrowia, a wiec dziecka z ,,normalnym kaszlem i katarem" wysylanego do przedszkola.
        Kto wie, moze sa tu mamuski ,,zachlysniete" miedzy innymi twoimi ,,autentycznymi" ,,nie legendami".
        Ile jest takich tworow jak miedzy innymi ty, to chyba jeden pan bog wie!
        • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 21.12.12, 23:50
          Mając na uwadze zaraźliwość wirusami mam nadzieję, że zatrzymujesz swojego synusia na kilka dni przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów. Jeżeli jest inaczej to jesteś mega egoistką, ktora w głębokiej doopie ma zdrowie innych dzieci.
          To po pierwsze.
          Po drugie: mam również nadzieję, że przed i w trakcie chorowania swojego syncia nie szwendasz sie nigdzie, tylko siedzisz murem w domu conajmniej przez trzy tygodnie i nie rozsiewasz tych wszystkich epidemionośnych zarazków, które w tym czasie fruwaja w twoim mieszkaniu.
          Po trzecie: musisz mieć dużo czasu żyjąc jednocześnie na koszt podatników, i/lub nie mieć żadnych innych inteligentnych zainteresowań, żeby aż tak dogłębnie "przestudiować" tyle przedszkolnych przypadków, oraz się nimi aż tak podniecać.
          tongue_out
          • betty842 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 12:00
            q_fla napisała:

            > Po trzecie: musisz mieć dużo czasu żyjąc jednocześnie na koszt podatników, i/lu
            > b nie mieć żadnych innych inteligentnych zainteresowań, żeby aż tak dogłębnie "
            > przestudiować" tyle przedszkolnych przypadków, oraz się nimi aż tak podniecać.
            > tongue_out

            smile.Czytając wątek pierwszym pytaniem jakie mi sie nasuneło to:skąd zjawa tak dokładnie zna przebieg choroby tych dzieci? Aaaaa no taksmile Przecież to ZJAWA czyli duch,który jest wszędzie:w przychodni,w szpitalu,w szatni,w sali przedszkolnej i jeszcze stoi i przy pani/dyrektorce,która wydzwania do matki,zeby zabrała dziecko.

            > Mając na uwadze zaraźliwość wirusami mam nadzieję, że zatrzymujesz swojego synu
            > sia na kilka dni przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów. Jeżeli jest inaczej
            > to jesteś mega egoistką, ktora w głębokiej doopie ma zdrowie innych dzieci.

            Dokładniesmile.Jeśli mój syn ma TYLKO katar,pokasłuje z powodu spływającego kataru do gardła ale jego samopoczucie jest dobre to posyłam go do przedszkola.Jesli widze,że źle sie czuje czy ma powyzszoną temperaturę to siedzi w domu.
      • vicemiss-forum Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 20:14
        Masz dziewczyno fantazję... Chyba Ci się baaaardzo nudzi-setny raz to samo,a jak dramatycznie brzmi!
      • shige Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 24.12.12, 23:04
        Oczywiście ze Urban legendsmile
        W instytucje Matki i Dziecka bompewnie omen " szpital" chodzi po pierwsze nie ma stricte oddziału pulmonologii a po drugie nie leczy sie tam "kaszelkow" a jedynie ciezkie choroby przewlekle np. mukowiscydozesmile
        • q_fla Re: Shige 24.12.12, 23:20
          Pokłony Ci biję za tę wypowiedź.
          Aj lawju kiss
          • shige Re: Q_fla 27.12.12, 10:31
            Oj tam Oj tamsmile Było to coś co mi się od razu rzuciło w oczysmileInstytut raptem ponad miesiąc temu wstrzymał przyjęcia pacjentówsad Telefonicznie informowano pacjentów o odwołaniu planowych operacji...Dziś przyjmuje się pacjentów tylko naprawdę w bardzo ciężkim stanie.Inne dzieci odsyła się do innych szpitali.
            • zjawa1 shige 29.12.12, 22:39
              A ty jak zwykle ,,nie na temat". Naprawde nie potrafisz przyznac sie do bledow. Napewt nie pisze o przyznaniu sie do wszystkich, ale choc do jednego.

              Dziwne, ze ponoc ,,lekarz" twierdzi, ze nie ma ,,stricte oddzialow pulmonologicznych".

              Jesli konczyles medycyne, to chyba w kazdej Akademii medycznej byl taki oddzial, jesli nie to musiales miec z nim kontaktsmile jesli zas twierdzisz, ze nie ma takiego- pod watpienie wystawione sa Twoje Studia medycznesmile

              I znow- w celu zatuszoawania swych brakow-odwracasz kotka ogonemsmile
              Bardzo nie ladnie, bardzo nie ladnie.
              Zadam moze pytanie na koniec, na studiach miales lacinesmile tym bardziej dziwi fakt, ze nie masz pojecia co oznacza slowo z lac. pulmosmile
              No o tym musiales slyszec juz na pierwszym semestrze pierwszego roku-chocby na anatomismile
        • zjawa1 [...] 26.12.12, 22:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kornelka01 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 21.12.12, 23:26
      U nas w przedszkolu niestety jest podobnie. Kiedy moja starsza córka była w trzylatkach strasznie mnie to denerwowało. Praktycznie non stop była chora, bo ledwie po chorobie poszła do przedszkola, to zaraz zarażała się po raz kolejny. Jak patrzyłam w jakim stanie rodzice przyprowadzali dzieci, to aż mi się płakać chciało. Na pocieszenie napiszę Ci, że teraz jest w pięciolatkach i od maja nie miała ani razu kataru ani tym bardziej żadnej poważniejszej choroby. Zresztą cała jej grupa dobrze się w tym roku trzyma. Za to jak w szatni patrzę na trzylatki i słucham ich kaszlu to nadal nie mogę czasami uwierzyć, że rodzice uważają iż mogą tak chore dziecko zostawić w przedszkolu.
    • makurokurosek Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 00:04
      Większość typowych przedszkolnych choróbsk niestety dziecko rozsiewa, zanim pojawią się u niego pierwsze objawy choroby .
      Mimo wszystko uważam, za niepoważne posyłanie dziecka chorego, z katarem i kaszlem o którym matka doskonale wie, że alergicznym nie jest.
      • piegoosek Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 02:18
        ja tez duzo rozumiem, ale szlag mnie trafia, ze ja siedze z chorymi dziecmi w domu, a jak tylko sie wykuruja i pojda do p-la, po dwoch dniach znowu zielone gile! skad? z powietrza? wiadomo, ze jak oslabione po chorobie, to zaraz cos zlapia od tych "alergicznych"...
        • makurokurosek Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 13:50
          wiadomo, ze jak oslabione po chorobie, to zaraz cos zlap
          > ia od tych "alergicznych"...

          Mam wrażenie, że lekko demonizuje sie zarówno alergików jak i tych pseudo alergików. Posyłanie chorego dziecka tak naprawdę przede wszystkim szkodzi temu konkretnemu dziecku.
    • kosa.bar Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 09:18
      No ja akurat wierzę w to co piszesz. Przyjmuję dzieci w poradni i w mikołajki byłam totalnie zaskoczona, bo przez cały dzień przyszły dosłownie dwie sztuki, nastolatki zresztą.Szefowa z wieloletnim doświadczeniem uświadomiła mnie,że w tym dniu dzieci nie wiem jak chore i tak idą do przedszkola.Faktycznie przy odbiorze córki w szatni przeżyłam szok.Oczywiście po tym dniu rozłożyło niemal całą grupę i do świąt chodziły raptem trzy osoby. Takiej infekcji jaką młoda przyniosła dawno nie widziałam, sama poległam i jestem na dożylnych antybiotykach, mimo sporej dotychczas odporności.
      • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 09:52
        Taaak, to jest bardzo ciekawe zjawisko.
        Ciekawe jest również to, że w innych krajach Europy Zachodniej, niemal na tej samej szerokości geograficznej, gdzie fruwają te same wirusy jakoś nie odnotowuje się tak częstych i masowych rozłożeń grup przedszkolno - szkolnych, mimo że większośc dzieci przychodzi z przysłowiowymi gilami do pasa. I to niezależnie od mikołajek, srajek, czy faz księżyca.
        • kosa.bar Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 10:09
          Wiesz co nie wiem jak jest w innych krajach i mało mnie to interesuje. Akurat ja z tych co dziecko posyłają z katarem i kaszlem poinfekcyjnym.Natomiast dziecko z wypiekami, umęczone, które ledwo trzyma sie na nogach powinno siedziec w domu i tyle.W jakim stanie rodzice wysyłają dzieci do przedszkola wiem doskonale, bo sami mówią w poradni.
          • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 10:47
            > Wiesz co nie wiem jak jest w innych krajach i mało mnie to interesuje.

            A szkoda, bo może jako lekarze (muszę uogólnić) wreszcie zaufalibyscie swojej medycznej wiedzy i zaczęli się stosować do pewnych procedur, a nie ulegać presji rodziców w obawie przed skargami tychże. Chodzi mi tu głównie o nagminne, niepotrzebne wypisywanie zwłaszcza antybiotyków i sterydów przy niemal każdej infekcji.
            Mam w rodzinie lekarza, to wiem jak to wyglada. Pracuje w szpitalu, bo jak sam twierdzi nie nadaje sie do pracy w poradni, m. in. z wyżej wymienionych powodów.

            Jest jeszcze druga strona medalu: matki biegnace jak z pieprzem do poradni, z dzieckiem ktore ma 37,3, trochę kaszle i ma katarek. Do poradni, w ktorej od bakcyli się niemal kłębi, tego sie jakoś nie boją i jakoś nie przeszkadza im sąsiedztwo innych chorych dzieci.
            Wychodzą potem uspokojone i z czystym sumieniem z plikiem recept na katarek i kaszelek.
            • kosa.bar Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 17:39
              Akurat z antybiotykami i sterydami trafiłaś jak kulą w płot,bo wypisuje je wyłącznie w szczególnych przypadkach i nie jest mi do tego potrzebna wiedza o lecznictwie w innych krajach.
              • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 17:59
                Przecież nie pisałam, że Ty przepisujesz, ale że lekarze ogólnie przepisują, i jak wszystkim wiadomo nie są to marginalne przypadki.

                Jak zatem ma się do tego wiedza lekarzy, którzy nie dość przyjmują takie lekko przeziebione dziecko, poświęcaja mu czas, zamiast innemu bardziej potrzebującemu?

                www.antybiotyki.edu.pl/pdf/biuletyn/BIULETYN-NPOA3-2011.pdf
                Tu ciekawy artykuł, m. in. na temat wiedzy Polaków o antybiotykach. Ponad 35% uważa, że antybiotyki skutecznie leczą przeziębienie...
                • kosa.bar Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 19:25
                  Ano problem tkwi w mentalności rodziców, wielokrotnie tłumaczę dlaczego nie podaję antybiotyku, ale to jak grochem o ścianę. Zaczynają pielgrzymkę po 3 kolejnych lekarzach w naszej przychodni, aż trafią na takiego, który wypisze antybola. Jak nie zdziałają nic w naszej poradni wędrują do opieki nocnej, tam już problemu przeważnie nie mają. Czasem staram się zrozumieć kolegów po fachu,że nie mają siły walczyć, uwierz mi, trzeba mieć dużo cierpliwości
              • anetchen2306 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 19:11
                Ha, ha ha, a te szczegolne przypadki nazywaja sie czesto w Pl "na wszelki wypadek", albo "zeby sie COS nie rozwinelo". Przypadki te przerabialm z moim synem w Pl bardzo regulanie: praktycznie kazda wizyta u pediatry konczyla sie recepta na antybiotyk "na wszelki wypadek". I wraz z przeprowadzka do De moje dziecie cudownie ozdrowialo: skonczyl sie szeroki strumien ordynowanych mu antybiotykow. Po dwoch infekcjach bez stosowania antybiotykow (przy tak wysokiej temperaturze moj syn w Pl dostalby antybiotyk na 99%) okazalo sie, ze moje dziecko nagle nie musi zazywac tony lekow, nie trzeba wlewac w nie hektolitrow syropkow, nie trzeba podawac czegos na "apetycik i na wzmocnienie". Ze jego organizm zwyczajnie potrzebuje paru dni, by powalczyc z infekcja. A po zapodaniu na drugi dzien antybiotyku zwyczajnie nie mial szansy powalczyc.
                I niestety ale w Pl antybiotykow nagminnie sie naduzywa sad
                Sama tego przez lata doswiadczalam, sama nadal doswiadczam na przykladzie mojej najblizszej rodziny w Pl, nap rzykladzie moich znajomych, przyjaciol ...
                • kosa.bar Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 19:32
                  Nie wiem czy jest sens dyskutować, skoro wiesz jak pracuję lepiej niż ja. Wyobraź sobie,że nigdy nie podawałam żadnych leków na zapas.Antybiotyk tylko w ewidentych chorobach bakteryjnych typu angina, szkarlatyna itp .W przypadkach wątpliwych zawsze wykonuję badania crp, morfologia z rozmazem, mocz.
                • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 20:13
                  anetchen2306 napisała:

                  > Ha, ha ha, a te szczegolne przypadki nazywaja sie czesto w Pl "na wszelki wypad
                  > ek", albo "zeby sie COS nie rozwinelo". Przypadki te przerabialm z moim synem w
                  > Pl bardzo regulanie: praktycznie kazda wizyta u pediatry konczyla sie recepta
                  > na antybiotyk "na wszelki wypadek". I wraz z przeprowadzka do De moje dziecie c
                  > udownie ozdrowialo: skonczyl sie szeroki strumien ordynowanych mu antybiotykow.
                  > Po dwoch infekcjach bez stosowania antybiotykow (przy tak wysokiej temperaturz
                  > e moj syn w Pl dostalby antybiotyk na 99%) okazalo sie, ze moje dziecko nagle n
                  > ie musi zazywac tony lekow, nie trzeba wlewac w nie hektolitrow syropkow, nie t
                  > rzeba podawac czegos na "apetycik i na wzmocnienie". Ze jego organizm zwyczajni
                  > e potrzebuje paru dni, by powalczyc z infekcja. A po zapodaniu na drugi dzien a
                  > ntybiotyku zwyczajnie nie mial szansy powalczyc.
                  no to, my, chyba, mamy szczescie do takich lekarzy, ktorzy nie przepisuja antybiotykow na zapas, ani tez wowczas, gdy dziecko ma wysoka goraczke. Moje dzieci (5,5 i 3 lata) nigdy jeszcze nie dostaly antybiotyku mimo, ze zdazaly sie choroby z wysoka goraczka, kaszlem, katarem. Zadnych cudow na "apetycik i na wzmocnienie" nigdy nie podawalam. Mieszkam w Polsce.
                  • betty842 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 12:56
                    aleksandra1977 napisała:

                    > no to, my, chyba, mamy szczescie do takich lekarzy, ktorzy nie przepisuja antyb
                    > iotykow na zapas, ani tez wowczas, gdy dziecko ma wysoka goraczke.

                    Ja też mam to szczęscie że nasza pani doktor też antybiotyki przepisuje baaaardzo rzadko.Ostatnio mój 1,5-roczniak miał zapalenie krtani i pani dr powiedziała,ze nie da mi skierowania do laryngologa bo on napewno przepisze antybiotyk a ona nie widzi takiej potrzeby-no i faktycznie zapalenie kratni wyleczyła bez antybiotyku (swoją drogą moja mama była tym zbulwersowana!). Starszy syn antybiotyki w swym 5-letnim zyciu miał 6 razy:3 razy w ciagu dwóch pierwszych miesięcy życia (!!!)-przepisała je pani dr w przychodni w mojej miejscowośći i jak teraz patrze to chyba zupełnie niepotrzebne były,potem przeniosłam młodego do innej przychodni i dziwnym trafem przestał chorować,antybiotyk miał 3 razy:raz na angine a 2 razy na szkarlatyne i to wsio! Z koleji moja kuzynka ze swoją dwójką chodzi do tej naszej wiejskiej przychodni (tam gdzie mój syn miał 3 razy antybiotyk w ciągu 2.miesięcy) i jej dzieci są non stop chore! Wiosną,jesienią i zimą prawie ciągle są na antybiotykach! Badała im odporność i obaj mają prawie zerową.Sugerowałam jej,żeby może wybrała sie do innej lekarki,że może zamiast antybiotyku dostaliby coś innego i nie chorowaliby tak ale jak grochem o scianę-kuzynka jest wpatrzona w lekarkę jak w obraz....Szkoda mi tylko dzieci...
                • mama-tyma Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 13:21
                  kurcze, a ja mieszkam w Polsce i przez 4,5 roku leczenia moich dzieci jakoś ani razu lekarz nie zaproponował nam antybiotyku, dziwne?
                  • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 21:38
                    E tam co to jest 4,5 roku smile Moi synowie mają 23 lata i jeden brał raz ( gdy miał niecałe 5 lat i ropną anginę) a drugi nigdy.
            • betty842 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 12:40
              q_fla napisała:

              Do poradni, w ktorej od bak
              > cyli się niemal kłębi,

              Może nie na temat ale jak to przeczytałam to przypomniała mi sie sytuacja kiedy byłam z małym w przychodni na stronie "chorej". W poczekalni siedział tatuś a obok w foteliku-kołysce może miesieczne niemowlę. Pani w rejestracji pyta do której pani doktor czeka a on na to,że czeka aż otworzą stronę zdrową (!!!) bo z dzieckiem do szczepienia przyszedł a myślał,że strona zdrowa jest wczesniej otwarta.Pani z rejestracji mówi,że może poszedłby poczekać do samochodu bo przecież to jest pełno chorych dzieci ale on na to,że nie bo w samochodzie maleństwo bedzie płakało.Wiec pani wzruszyła ramionami i na tym sie skończyło. Ja tam nie jestem jakąś panikarą i nie chucham ani nie dmucham na swoje dzieci ale jednak w tej chwili patrzyłam na faceta jak na jakiegoś kosmitę. To tak jakby ktoś umyślnie zabrał dziecko do domu gdzie panuje ospa tylko po to,żeby sie zaraziło.....
              • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 12:45
                To tak jakby ktoś umy
                > ślnie zabrał dziecko do domu gdzie panuje ospa tylko po to,żeby sie zaraziło...
                > ..
                no co Ty? dba o to, by dziecko odpornosci nabralo...
          • duzeq kosa.bar 23.12.12, 19:07
            > Wiesz co nie wiem jak jest w innych krajach i mało mnie to interesuje.

            Kosa, stalam zawsze po twojej stronie, ale teraz uwazam, ze niektore fenomeny z krajow zimnego chowu powinny Cie jednak zainteresowac. Zeby wyjasnic pozniej takim rozhisteryzowanym zjawom, ze zaprawde kaszel i katar nie sa Chorobami-Przez-Ktore-Dziecko-Musi-Koniecznie-Siedziec-W-Domu. Ze skoro w takich krajach nie ma epidemii np.zapalenia oskrzeli, to znaczy ze to nie katar jest przyczyna tego w Polsce. No chyba ze sa jakies teorie mowiace, ze wirusy atakuja dzieci w zaleznosci od narodowosci.

            Dzieci umeczone, z wypiekami, ktore ledwo trzymaja sie na nogach siedza w domach. Norweskich, holenderskich, szwedzkich - wherever.
      • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 16:32
        ja tez osobiscie znam 2 przypadki gdzie dziecko poszlo doprzedszkola w grudniu tylko 2 razy: na mikolajki i na jasełkę.......
        Niestety gdybym nie czytala glupot Q-fli, najmy itp tu na forum żyłabym przkonaniem ze to tylko sporadyczne przypadki ale niestety tego tatałajstwa jest duzo.....
        • najma78 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 18:14
          aniasa1 napisała:

          > ja tez osobiscie znam 2 przypadki gdzie dziecko poszlo doprzedszkola w grudniu
          > tylko 2 razy: na mikolajki i na jasełkę.......
          > Niestety gdybym nie czytalia glupot Q-fli, najmy itp tu na forum żyłabym przkona
          > niem ze to tylko sporadyczne przypadki ale niestety tego tatałajstwa jest duzo.
          > ....
          Tiaaa, moje dzieci mialy i maja to szczescie ze nie musza mieszkac w.Pl i liczyc na szczscie ze trafia na lekarza ktory nie bedzie walil antybiotykow na byle katar czy zapalenie oskrzeli diagnozowal zapalen pluc, ktorych nie ma, leczyl byle katar pulmicortem i berodualem, pulneo, bactrimem itp. Maja szczescie bo sa objte madrym kalendarzem szczepien i rozsadnymi lelarzami a takze opiekunami w przedszkolach i nauczycielami. Ja natomiast nie musze sie denerowawac jakimis durnymi mamuskami ktorych przeraza kazde kaszlniecie dziecka w przedszkolnej szatni najgorzej ze cudzego wink i nie stoi stado nasluchiwaczybig_grin nikt tez szczesliwoe nie wymaga zaswiadczen ze kaszel jest alergicznybig_grin Dzieci i to nie tylko moje ale wiekszosc zyje i miewa sie swietnie a frekwencja jest 98% i to jest normalna frewkwencja w przedszkolach.i szkolach. Moje dzeci corka 10 i syn 5 od lat maja 100% frekwencje i nawet juz nie pamietam kiedy ostatnio mialy infekcje przeziebieniowa. Uodpornily sie dawno temu.
          • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 00:40
            Maja szczescie bo s
            > a objte madrym kalendarzem szczepien i rozsadnymi lelarzami a takze opiekunami
            > w przedszkolach i nauczycielami. Ja natomiast nie musze sie denerowawac jakimis
            > durnymi mamuskami ktorych przeraza kazde kaszlniecie dziecka w przedszkolnej s
            > zatni najgorzej ze cudzego wink i nie stoi stado nasluchiwaczy:

            No wiec poloze twoje przekonanie na łopatki. Widzisz duzo zlego w tym ze ktos interesuje sie stanem zdrowie dziecka np. inny rodzic lub opiekun i ze dmuchamy na zimne. Zupelnie nie rozumiem. Nie czuje sie przewrazliwiona mamuska ale wrazliwa na zdrowie dziecka. On jest dla mnie najwazniejszyi jego samopoczucie tez.
            Jakis czas temu wychowawczyni mojego dziecka przy odbieraniu zasygnalizowala ze kaslal troche jak przyszdl rano i jak wychodzili na spacer i po powrocie. Zapytalam czy chce zaswiadczenie, powiedziala ze nie. Jednak jak na przewrazliwiona mamuske przystalo poszlam do lekarza tego samego dnia, pomimo ze dzien wczesniej nie kaslal, nie mial zadnej temp, swietna forma, normalny apetyt, wieczorna wścieklizna. I o zgrozo wyszlo zap. oskrzeli na RTG i osluchowo. Gdybym byla Toba moje dziecko by sie meczylo dlugo dlugo i nawet zakladajac ze nie byloby komplikacji ja cieszylabym sie po glupiemu ze nabral odpornosci. Pytam tylko po co? Po co meczyc dzieciaka? Po co ryzykowac powiklania? bo co byc glupim i igrac z zyciem? Dla faktu zeby osiagnac 100 % frekwencje??? Zeby glupio przechwalac sie na forum? Zeby takimi sposobami jak w dzungli czy Afryce elimonowac jednostki slabe i wzmacniac odpornosc? WIesz nie wiem ktora z nas jest prozna ale jak dla mnie to gowniane powody zeby wystawiac zdrowie wlasnego dziecka i bezczelne zeby wystawiac na probe odpornosc innych dzieci. Tak dostal antybiotyk a ja jestem przekonana o jego koniecznosci. Zadne artykuly nie przekonaja mnie ze ten lek spustoszyl moje dziecko. Ciesze sie ze moj syn ma taka wyczuloną opiekunkę. Podziekowalam jej z calego serca. Dlaczego? Bo skoro odprowadza rano maz, odbieram ja za chwiele oddaje babci (lub odwrotnie) to kazdy z nas pomyslal : obserwowoac. A czujnosc i jak to nazywasz wscibstwo w naszym przypadku doprowadzily do wlasciwej diagnozy. Wiec zanim znowu cos palniesz pomysl. Choc to zdaje sie dla Ciebie najtrudniejsze objąć szerszy krąg mozliwosci.
            • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 13:57
              Tak dostal antybiotyk a ja jes
              > tem przekonana o jego koniecznosci. Zadne artykuly nie przekonaja mnie ze ten l
              > ek spustoszyl moje dziecko.

              To jednak prawda, że ponad połowa Polaków twierdzi, że antybiotyki są zasadne przy infekcjach wirusowych (ponad 90% zapaleń oskrzeli ma podłoże wirusowe).
              Szkoda też, że lekarze pediatrzy nie stosują się do zasady „Primus non nocere" uncertain
              • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:36
                > To jednak prawda, że ponad połowa Polaków twierdzi, że antybiotyki są zasadne p
                > rzy infekcjach wirusowych (ponad 90% zapaleń oskrzeli ma podłoże wirusowe).

                askad te newsy? statystyki prowadzisz? u nas nie bylo wirusowe..... a co tam ty zawsze wiesz najlepiej.....
                • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:55
                  > askad te newsy? statystyki prowadzisz? u nas nie bylo wirusowe

                  Na podstawie rtg i osłuchania. Gratuluję. smile
                  • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:14
                    > Na podstawie rtg i osłuchania. Gratuluję. smile

                    Kotku znowu nic nie zaczailas, Napisalam ze mlody nie mial zadnych objawow a wyszlo na RTG i osluchowo tez bylo. Spokojnie, byl u specjalisty a nie piekarza. Nie sadze zeby jakas malo kumata laleczka na odleglosc potrafila postawic trafniejsza diagnoze.
                    • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:47
                      Rzeczywiście u jakiegoś super lekarza jasnowidza byłaś, bo na podstawie przedstawionej diagnostyki nikomu wcześniej na świecie tego się nie udało.
                      Zwracam honor i szacunek. tongue_out
                    • shige Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 24.12.12, 23:20
                      Decyzja lekarza była jak najbardziej słuszna!

                      Atypowe zapalenia płuc maja to do siebie ze rozwijają sie bardzo powoli i zwykle pierwsze pojawiają sie zmiany w obrazie rentgenowskim a po ok. 2 tygodniach dopiero zmiany osluchowe. U dzieci najczęstszą przyczyna zmian atypowych jest mycoplasma pneumoniae i ten patogen leczy sie antybiotykiem. Hodowla samej bakterii jest czasochłonna a późniejsze leczenie może zakończyć sie powaznymi powiklaniami lub nawet śmierciąsad
                      • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 24.12.12, 23:28
                        No dobrze, ale aniasa napisała, że na podstaiwe rtg i osłuchania lekarz zdołał określić, że zakażenie nie jest wirusowe. Mi sie wydaje, że to się za pomocą rozmazu określa...
                        Ale może się mylę. wink
                  • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 21:39
                    ????????????????????????????????????????????????
    • sarling Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 10:00
      Nie pochwalam posyłania chorego dziecka do przedszkola (głównie ze względu na to dziecko), ale zachodzę w głowę skąd Ty wiesz o tych kolejnych wizytach na chorych dzieciach, skrytobójczym Nurofenie i pobycie w szpitalu. Przedszkole wynajęło Cię na detektywa czy zmyślasz?
      • najma78 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 10:27
        sarling napisała:

        > Nie pochwalam posyłania chorego dziecka do przedszkola (głównie ze względu na t
        > o dziecko), ale zachodzę w głowę skąd Ty wiesz o tych kolejnych wizytach na cho
        > rych dzieciach, skrytobójczym Nurofenie i pobycie w szpitalu. Przedszkole wynaj
        > ęło Cię na detektywa czy zmyślasz?

        No wlasnie? smile tez mnie to zastanowilo. Ja pracuje w szkole podstawowej m.in w grupie przedszkolnej, w ktorej sa dzieci od 3-4 lat i pomoru brak smile kaszlace i z gilami sa ale goraczki nie maja, braku energii i humoru tez nie zauwazylam. W klasach szkolnych gdzie sa 4-5-latki (chodza juz w pelnym wymiarze czasu) jesli dziecko ma goraczke i widac ze jest chore to dzwoni sie aby odebrac. Pracuje juz 3 lata jak dotad nie zdarzylo sie aby maluchy nie zostaly odebrane. Jednak w szkolach jak i przedszkolach podaje sie leki (w tym antybiotyki) przepisane przez lekarza wiec jesli dziecko nie ma goraczki i nie jest zmeczone, apatayczne itp. chodzi normalne a leki sa podane. Czasem rodzice/babcie/inni sami przychodza i podaja jesli moga. Lekarze zawsze zaleca powrot do przedszkola/szkoly gdy wraca lepsze samopoczucie i nie ma goraczki i rodzic decyduje bo on najlepiej zna dziecko. W sytuacji jaka opisuje autorka jesli to prawda to swiadczy o niewydolnosci przedszkola, bo raz nieodebranie chorego dziecka moze sie zdarzyc ale notoryczne nie powinno byc tolerowane.
        • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 16:54
          najma78 napisała:
          jak i przedszkolach podaje sie leki (w tym antybiotyki) przepisane przez lekarza wiec jesli dziecko nie ma goraczki i nie jest zmeczone, apatayczne itp. chodzi normalne a leki sa podane.

          Panie w przedszkolu podaja dziecku leki przepisane przez lekarza?
          U nas w przedszkolu nie ma takiej mozliwosci. Nikt z personelu przedszkola nie poda dziecku zadnego leku, nawet jesli rodzic o to prosi. Nie ma mozliwosci zostawienia leku dla dziecka, by podac go o odpowiedniej porze.
          Jesli cos sie dzieje z dzieckiem, to zawsze zawiadamiaja rodzicow i prosza o pilne odebranie dziecka - nie zdazylo sie, by ktorys z rodzicow/dziadkow sie nie zjawil.
          Do niedawna tez byl problem w naszym przedszkolu z przyprowadzaniem chorych dzieci. Zdazalo sie, ze rodzice w progu oznajmiali "moje dziecko wymiotowalo pol nocy, ma temperature i biegunke. Prosze podac wegiel i paracetamol" i wychodzili w biegu. Zdazalo sie, ze dziecko z zapaleniem spojowek, z lzawiacymi, bolacymi oczami zostalo niemalze "porzucone" przez spieszacego sie do pracy rodzica...
          Skonczylo sie, gdy kilkoro rodzicow jasno i wyraznie powiedzialo, ze nie zyczy sobie tego typu zachowan ze strony rodzicow. Teraz jest tak, ze w kazdej szatni jest pani, ktora zwraca uwage na kondycje dziecka i jesli ma watpliwosci, to daje wybor rodzicowi: albo wzywa sie lekarza do przedszkola (na koszt rodzica) i ten ocenia stan zdrowia dziecka, albo dziecko z przedszkola wychodzi.
          • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 17:34
            > Panie w przedszkolu podaja dziecku leki przepisane przez lekarza?

            Sprostujmy: Najma nie mieszka w PL.
            W wielu krajach zachodnich zakatarzone, kaszlace i ze stanem podgoraczkowym dziecko, o ile jego samopoczucie jest dobre - bez problemu przebywa w placówce. Nie ma również problemu z podaniem leków, w tym antybiotyków.
            Co "dziwne": jakoś nie notuje sie tam zwiekszonej epidemii, tudzież zwiekszonych ilości powikłań, no i zgonów u dzieci.

            I nie demonizujmy, przyprowadzanie naprawdę chorych dzieci do przedszkola to są sporadyczne przypadki. Moja koleżanka, nauczycielka przedszkola z ponad dwudziestoletnim stażem (przedszkole duże - ponad 250 dzieci) miala takich przypadkow zaledwie kilka.

            Problem leży w czymś innym: dla wielu matek dziecko, ktore ma np tylko niewielki katar i kaszel, temperaturę 37,3 to dziecko uważane za obłożnie chore, wymagajace kompleksowej diagnozy lekarskiej, w tym rtg, ocenie morfologii, przynajmniej kilku leków, w tym oczywiście absolutnie niezbednych antybiotyków i/lub sterydów, no i oczywiście ścisłej izolacji.

            I odnoszę nieodparte wrażenie, że matki ktore w tak rozhisteryzowany sposób opisują te wszystkie słaniajace się w szatni dzieci, ktorych według nich pewnie można policzyć w dziesiatkach dziennie w jednym przedszkolu - powinny - tak jak ktos wyżej zauważył - leczyć swoje manie.
            • najma78 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 18:02
              q_fla napisała:

              > > Panie w przedszkolu podaja dziecku leki przepisane przez lekarza?
              >
              Tak, w wiekszosci przedszkoli i raczej we wszystkich szkolach bo jak wiadomo edukcja szkolna jest obowiazkowa. Oczywiscie podaja tylko leki przepisane przez lekarza a kazdy taki lek wydany przez apteke ma etykiete z nazwiskiem lekarza, przychodni, danymi dziecka oraz sposobem dawkowania leku, rodzic wypisuje zlecenie i podpisuje sie. Nie rozumiem tego ze w przedszkolach/szkolach nie podaje sie lekow, a co z dziecmi chorymi np na astme? Musza w razie koniecznosci miec podany lek z inhalatora, nikt tego nie zrobi? Takie dzieci nie chodza do szkoly, przedszkola?
              • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 18:25
                Najma, w przedszkolu mojej córki (dużym - ok. 200 dzieci), jej rowieśników - nie było ani jednego astmatyka, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Dzieci uczulone pokarmowo przynosiły własne sniadania, albo zjadały to, co mogą zjeść. Nikt z personelu nie poda nawet Nurofenu - nie wolno, jest nawet na to odpowiednia ustawa. Nawet jak dziecko nagle dostaje 40 stopni goraczki, muszą czekać na matke, ktora nieraz musi dojechać z drugiego końca miasta.

                Mojej koleżanki dziecko, ktore jest astmatykiem chodzi do przedszkola integracyjnego, gdzie chodza dzieci z wszelkimi przewlekłymi schorzeniami, ale tam jest zatrudniony personel medyczny, ktory podaje leki. Dostanie się do takiego przedszkola to droga przez mękę...

                Najbardziej śmieszne jest to, że nauczyciel nie może podać dziecku leku nawet mając zgodę opiekuna prawnego, bo nie ma kwalifikacji medycznych. Idąc tym tokiem rozumowania rodzice też powinni mieć taki zakaz, wszak nie wszyscy takie kwalifikacje posiadają.
                Kolejny polski kuriozalny prikaz.
                • jotka_k Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 19:19
                  jasne smile tyle że rodzicowi nikt procesu nie wytoczy jeśli dziecko się zadławi podanym lekiem lub dawkę pomyli, a nauczycielowi oczywiście już tak


                  q_fla napisała:

                  > Najbardziej śmieszne jest to, że nauczyciel nie może podać dziecku leku nawet m
                  > ając zgodę opiekuna prawnego, bo nie ma kwalifikacji medycznych. Idąc tym tokie
                  > m rozumowania rodzice też powinni mieć taki zakaz, wszak nie wszyscy takie kwal
                  > ifikacje posiadają.
                  > Kolejny polski kuriozalny prikaz.
                • najma78 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 22:21
                  Q_fla tu gdzie mieszkam nie ma zadnych osobnych przedszkoli dla dzieci z chorobami przewleklymi jak np. astma, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Wszystkie dzieci chodza razem a konieczne leki sa im podawane. Oczywiscie nikt nie poda leku, ktory nie zostal zapisany przez lekarza, tak wiec jesli dziecko bedzie mialo 40°c goraczki obniza ja w inny sposob np. chlodne oklady ale na wlasna reke nic. To jest dla mnie zrozumiale, natomiast nie podawanie lekow zapisanych przez lekarza nie. Nie trzeba miec przeciez wyksztalcenia medycznego aby podac dawke.antybiotyku ktory dla dzieci i tak jest w syropie czy uzyc inhalatora. Dla mnie to absurd jakis, nikt przeciez nie mowo o dawaniu zastrzykow czy podlaczaniu wenflonow. A co z.dziecmi w szkole chorymi na astme? Przykladowo 5-6-7-latkami ktore potrzebuja jeszcze pomocy i nadzoru w uzywaniu inhalatorow? Musza byc w szkole specjalnej? No nie kumam, naprawde. Pracuje w szkole typowej ok. 330 dzieci wlacznie z przedszkolem i dzieci z astma jest kilkoro, inhalatory z tubami (dla mlodszych) sa w klasach, zabieramy je na wycieczki, wyjscia, zadnego problemu nie ma. Dzieci z alergia np. na mleko dostaja wode itd. Q_ fla koncze, bo jestem na xmas party. Pozdrawiam
        • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 00:47
          > No wlasnie? smile tez mnie to zastanowilo. Ja pracuje w szkole podstawowej m.in w
          > grupie przedszkolnej, w ktorej sa dzieci od 3-4 lat i pomoru brak smile kaszlace
          > i z gilami sa ale goraczki nie maja, braku energii i humoru tez nie zauwazylam.


          Przeczytaj moj wpis wyzej. jak dla mnei jestes opiekunką do bani! Twoej chore przekonania pozbawiają cie czujnosci. Kazdy katar, kaszel i gil to dla ciebie normalna sprawa. A moje dziecko poszlo wlasnie owego dnia z zapaleniem oskrzeli bez temperatury, oslabienia, apatycznosci i kaszlu ciaglego. Kaslal tylko przy zmianie temperatury. ALe ze moj syn ma wyksztalconą i inteligentną wychowawczynie to uniknął powoaznej choroby. Leczenie bylo wlączone na poczatku a nie jak dzieciak padla na pysk. Kolejny raz Ci radze. Schowaj te swoje mądrości do podszewki. Bo jak widac nie nadajesz sie na opiekunkę, nie jestes czujna i uwazasz sie za pepek swiata bo swoje metody przetresowalas na swoic dzieciah. Do glowy Ci nie przyjdzie ze sa rozne dzieci. Prawda?
    • annubis74 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 11:14
      widzę zjawa, że jestem dla ciebie inspiracją
      ciekawe, bo jak kilka miesiecy temu pisałam o podobnych, nagminnych tego typu przypadkach w przedszkolu mojej córki, to wszystkie zbiorowo protestowały że nic takiego się w ich przedszkolach nie zdarza... a ja jestem przewrażliwiona... no prosze a jednak sie zdarza
    • mikams75 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 12:12
      u nas sie cos takiego nie zdarza, a frekwencja jest bliska 100%.

      Ale zastanawia mnie jedno - te mamusie chorych dzieci sa twoimi bliskimi znajomymi? No bo jak znasz sytuacje tak dokladnie to domyslam sie ze tak. To nie mozesz z nimi normalnie o tym pogadac tylko na forum opisywac?
      A jesli ich nie znasz... to skad znasz szczegoly? Czy sama sobie historie wymyslilas?


    • w.matni Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 12:40
      Pracowałam w przedszkolu jako pomoc nauczyciela i napatrzylam się, oj napatrzyłam sad
      Rodzice przyprowadzają dzieci naprawdę w fatalnym stanie i to jest nagminne. Z jednej strony rozumiem, bo w naszym mieście jest tak duże bezrobocie, że każdy trzyma się rękami i nogami swojej pracy. Nie ma czegoś takiego jak chorobowe, opieka na dziecko, tylko nieliczni mogą sobie na to pozwolić. Pracujesz = jestes niewolnikiem i całuj swojego szefa po piętach, że łaskawie cię zatrudnił.

      Z drugiej strony, jako mama słabego dziecka, które dodatkowo jest nadwrażliwcem i źle znosi nawet katar, wkurzam się tak samo jak zjawa.
    • budzik11 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 13:14
      zjawa1 napisała:

      > Ale mam pytanie do rodzicow, ktorzy z premedytacja, wiedzac, ze ich dziecko jes
      > t konkretnie chore posylaja je do przedszkola!
      > No to, co mialo miejsce w ostatnich 2 tygodniach w naszym przedszkolu, to przec
      > hodzi wszelkie wyobrazenia na ten temat.
      > Jak mozna tak postepowac?

      Taka jesteś wyszczekana [na forum], to zapytaj tych rodziców w waszym przedszkolu, czemu tu na forum pytasz??
      • zjawa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 23:47
        A co Ty myslisz, ze nie dzialam!! Pytam ogolnie o motyw postepowania takich lekkomyslnych rodzicow.
        W realu o nic nie pytam, od razu zwracam uwage- w ostatnim czasie puki co 90% pozytrywnych rezultatow, wiec sadze, ze dam rade ze zasmarkancamismile
    • wilhelminaslimak Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 22:35
      To ja dostosuję się do Twojego tonu: jak sobie wychowałaś dziecko nieodporne, to teraz się martw, że łapie choroby od innych. Trzreba było nie chuchać, nie dmuchać. Chodzić na spacerki codziennie, także w deszcze i w duży mróz. Nie wozić w wózku, tylko z dzieckiem biegać.
      Ja mam w głębokim poważaniu co inne mamy sądzą o posyłaniu kaszlących/zakatarzonych dzieci do przedszkola. Ja takowe dzieci do przedszkola posyłam. Katar/kaszel to nie choroba!
      Ze niby ja mam na przeziębienie dostać L4??? Totalna bzdura! Katar/kaszel to połowa ludzkości ma zimą prawie permanentnie. I wydaje mi się, że trzymanie dzieci w domy przy byle przeziębieniu prowadzi właśnie do tego, że nie umieją sobie ich organizmy z nimi poradzić.
      I co Ciebie obchodzą inne dzieci?! Martw się o swoje.
      • zjawa1 wilhelminaslimak 22.12.12, 23:32
        Po pierwsze, moja droga, moje dziecko naprawde bardzo zadko cos ,,lapie".
        Po drugie, to ty popracuj ze swoimi dzieciakami, skoro przyprowadzasz je zasmarkane, kaszlace, to najwidoczniej z nimi cos jest nie tak. Ja tego problemu nie mam. Moje dziecko z gulami i kaszlem do przedszkola nie chodzi.

        A jesli chodzi o pozostale dzieci, to tak ,,musze sie martwic" i zadbac o nie, bo taka role mam wyznaczona. Rodzice powiezajac mi ja.
        Pytania ,,skad ja mam takie informacje".
        Co wy myslice, ze nie widzi sie zdechalkow jakie przyprowadzacie?
        Dwa, ja mam wglad do wszystkich danych w przedszkolu, bo jak wspomnialam, jestem w radzie rodzicow.
        Niestety ,,pech" chcial, ze mam znajoma w naszej poradni i doskonale wiem jak beszczelny moze byc rodzic chcacy uzyskac zaswiadczenie o zdrowiu dziecka.
        Nie wiem, czy wiekszosc tutaj tych ,,przeziebionych:" jest faktycznie slepa, czy tylko udaja takie id...
        • zjawa1 Re:Ja, tak czytam tutaj, to zastanawiam sie 22.12.12, 23:42
          w jakim Wy, w wiekszosci swiecie zyjecie?!!
          Kompletnie-jak wynika z wpisow nawet tego watku-nie macie zielonego pojecia o tym, co dzieje sie w waszych przedszkolach.
          Czy to jest tzw. mechanizm obronny indukowany puszczaniem zasmarkancow.
          Lub dla was te sytuacje sa tak ,,naturalne", ze nawet nie zwracacie na nie uwagi.
          Jakies idiotyczne teksty typu:,, wynajelas detektywa, nie masz co robic"...
          Po cholera ja mam co kolwiek wynajmowac, skoro przy mnie w tym tygodniu mamuska, podawala w szatni corce Nurofen.
          Tydzien wczesniej antybiotyk, dokladnie augumentin podala ta, co jej dziecko na pulmonologi wyladowalo-sama mi o tym powiedziala i kazala przekazac nauczuciela, ze jej dziecko na jaselkach nie bedzie.
          Najgorsze jest to, ze matki puszczajace chore dzieciaki czuja sie bezkarne, nawet -jak zauwazylam-kompletnie nie widza w sobie winy.
        • krypteia Re: wilhelminaslimak 24.12.12, 16:02
          zjawa1 napisała:

          > Dwa, ja mam wglad do wszystkich danych w przedszkolu, bo jak wspomnialam, jeste
          > m w radzie rodzicow.

          jakie dane masz na myśli? Dane osobowe dzieci czy informacje o alergiach i chorobach? Na jakiej podstawie członek Rady Rodziców ma wzgląd do danych osobowych?
          • vicemiss-forum Re: wilhelminaslimak 24.12.12, 22:31
            Buhaha, dostęp do danych. Ty naprawdę jesteś straszna mitomanką, zupełnie oderwana od rzeczywistości.
            Szkoda, że uznajesz forumowiczów za głupszych od siebie- no chyba, że to jakaś forma terapii. Może ze 2 osoby ci tu wierzą-ich sprawa, ja natomiast no cóż - żeby cie nie obraizic przemilczę gdzie mam takie kwiatki jak ten.


            Mówi ci coś hasło GIODO?


            Pewnie nie, bo gdybyś miała pojęcie o ochronie danych osobowych (i absurdach w tymże temacie) to nie próbowałabyś zakasać współrozmówców w tak beznadziejny sposób.
            No ale błysnęłaś- zatkało mnie, moje 5 letnie dziecko na 100% nie wyskoczyłoby z takim "asem". No chyba, że chciałoby mnie bardzo, bardzo rozśmieszyć.


            Pogrązasz sie laska.
      • jagienka75 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 22.12.12, 23:47
        Ty chyba nie zdajesz sobię sprawy z tego, czym taki "kaszelek" może się skończyć.


        Katar/kaszel to po
        > łowa ludzkości ma zimą prawie permanentnie. I wydaje mi się, że trzymanie dziec
        > i w domy przy byle przeziębieniu prowadzi właśnie do tego, że nie umieją sobie
        > ich organizmy z nimi poradzić.


        Bzdura.
        Moje dzieci nie mają, gdzie to starsze od 3 września spędziło tylko 1 dzień w domu, ponieważ zle się czuło a że byłn to piątek, przez weekend doszło do siebie. W grupie są zasmarkane i kaszlące dzieci. Jedno kasłało tak długo, aż dorobiło się zapalenia płuc. Na szczęście moje dziecko nie łapie żądnych świństw, więc mogę powieedzieć, że jest odporne ( odpukać).
        Nie pisz głupot.
      • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 21:50
        Moi synowie są z gatunku bardzo odpornych. Niewiele w życiu chorowali ( odpukać), ale jak się zdarzało to....zostawali w domu. Chuchałam i dmuchałam. I jak się to ma do Twoich teorii?
    • zjawa1 Re: daj spokoj ... 23.12.12, 01:40
      To jest ich wytlumaczenie, idiotyzmy jakich malo.
      Ja tez mieszkam w jednym z najwiekszych miast w polsce. i jakos ani na sobie, ani patrzac po znajomych nie widze, zeby mieli katary. Ja mialam ostatnio 2 lata temu katar.
      Wiesz, ja tak mysle sobie, najlepiej bedzie jesli zahartujemy dzieciaki zamykajac je na oddzialach zakaznych-to jest jaies rozwiazanie. Albo najlepiej takiego zasmarkjanego notorycznie i charlajacego. Wtedy sprawdzimy kto dluzej prztetrzyma klimat.
      A jak nie przetrzyma to przynajmniej bedzie spokojsmile zawsze to kolejnej, slabej jednostki mniej w populacjismile
      • vicemiss-forum Re: daj spokoj ... 23.12.12, 10:42
        Ja tydzien temu po jakis4 latach bez kataru,antybiotyk w domu braliśmy w 2007 roku,i co??
    • wredna.zmija Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 08:34
      Osobiście widzialam jak dwulatkowi matka tuż przed wejściem na sale pakowała ibum do dzioba, także wersja z nurofenem jest calkiem dla mnie prawdopodobna.
      • kinder0610 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 10:22
        z przykrością stwierdzam, że autorka wątku ma rację! Co drugie dziecko w przedszkolu, jest niedoleczone, z katarem, kaszlem. Gdybyście - matki egoistki - nie przyprowadzały chorych czy przeziębionych dzieciaków, to by w kółko nie było zachorowań. Jesteście egoistami, boicie się bać zwolnienia, bo wylecicie z roboty, więc narażacie inne dzieci! Trzesięcie się nad pracą, pieniędzmi i w d... macie innych. Zasmarkane egoistki z zasmarkanym dziećmi!!
    • annubis74 Re: annubis74 23.12.12, 09:21
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,140594044,140594044,dlaczego_NIE_PUSCIC_do_przedszkola_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,140544534,140544534,czy_puscilybyscie_do_przedszkola_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,566,140263702,140263702,wywiesili_w_przedszloku_kartke.html
      podobnych wątków jest sporo. rzeczywiście zamiast strzępić języki na forum należy robić coś w realu. Ja nie posyłam chorego dziecka do przedszkola z dużo mniej szlachetnych powodów niż te żeby nikogo nie zarażały. Po 1,5 roku edukacji przedszkolnej mam w nosie czy moje dziecko kogoś zarazi czy nie, mam w nosie inne dzieci a zwłaszcza ich egoistycznych rodziców. Nie posyłam mojego dziecka bo jak jest chore to powinno być w domu i być leczone.
    • vicemiss-forum Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 10:35
      Moje,przeciętnie odporne moim zdaniem,nie łapie co chwila niczego nawet od 20 zasmarakancow jak to chamsko nazwazałas inne dzieci.Popracuj nad odpornością to będziesz i Ty zdrowsza.wink
    • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 11:35
      Zjawa, podpisuje sie pod Twoimi slowami. Dla mnie to tez niepojete, jak mozna tak postepowac z wlasnym dzieckiem.

      Czy kaszel, katar, goraczka, jesli ewidentnie widac, ze dziecko jest chore, to nie sa powody do tego, by dziecko do przedszkola nie poszlo?
      Czy Wy, gdy jestescie chore - kaszlace, zakatarzone, z goraczka, z tym dosc nieprzyjemnym uczuciem "rozbicia" towarzyszacemu przeziebieniu, rowniez idziecie do pracy? Naprawde myslicie wowczas o tym, zeby pedzic do pracy, bo karar, kaszel i 38 na termometrze to nie choroba? A jak dopadnie Was biegunka to lapiecie coca-cole i slone paluszki i dalej do pracy, bo samo przejdzie? Zadna z Was nie idzie wowczas do lekarza po zwolnienie, po to, by miec mozliwosc i czas spokojnego wyleczenia sie?
      • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 11:43
        Widzisz, ponieważ prowadzę bardzo zdrowy tryb życia, nie żrę cukru, oraz wszelkich suplementów, duzo sie ruszam, moje katary trwają nie dłużej niż dwa dni. Mam też częśty kontakt z ludźmi, w tym z zainfekowanymi, nie boję się bakcyli.
        Ostatnim razem miałam biegunkę rota razem z moim dzieckiem, jakieś pięć lat temu, akurat zaczęła się w sobotę i trwała do niedzieli, w poniedziałek już było ok, więc poszłam do pracy. Zapalenie (tchawicy) miałam jak młoda miała trzy miesiące, ale wtedy byłam na macierzyńskim.
        Tak, jak jestem przeziebiona nie marzę o ciepłym łóżku, tylko o długim spacerze zwłasza w taki dzień jak dzisiaj - to najlepsze lekarstwo, normalnie też wtedy chodzę do pracy. smile
        • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 12:27
          q_fla napisała:

          > Widzisz, ponieważ prowadzę bardzo zdrowy tryb życia, nie żrę cukru, oraz wszelk
          > ich suplementów, duzo sie ruszam
          Naprawde, nie musisz az tak podkreslac tego, w jakis sposob zyjesz. Oprocz Ciebie jest mnostwo innych osob, ktore prowadza bardzo zdrowy tryb zycia,nie zra cukru oraz wszelkich suplementow, duzo sie ruszaja.

          > Ostatnim razem miałam biegunkę rota razem z moim dzieckiem, jakieś pięć lat tem
          > u, akurat zaczęła się w sobotę i trwała do niedzieli, w poniedziałek już było o
          > k, więc poszłam do pracy. Zapalenie (tchawicy) miałam j

          a gdyby rota dopadl Cie w srodku tygodnia, a zapalenie tchawicy wypadlo w innym terminie, to do pracy zameldowalabys sie "zwarta i gotowa"?

          Mnie chodzi o taka sytuacje, gdy objawy choroby sa, a dziecko do przedszkola idzie, bo rodzic niczego niepokojacego nie widzi w tych objawach, uznajac je za norme. Zarowno dla samego dziecka, jak i innych osob przebywajacych z tym dzieckiem.
          • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 12:52
            Wybacz, ale sama zadałaś pytanie, czy chodzę z przeziebieniem do pracy.
            Toteż odpowiadam: chodzę, bo dobrze się czuję. Rozumiem też, że ktoś może czuć sie o wiele gorzej.
            Po raz chyba tysięczny powtarzam: wszystko zależy od samopoczucia, to samo dotyczy dziecka. Jeżeli dziecko ma katar, kaszel, ale ogolnie czuje się dobrze, nie słania się i ma apetyt, wyraża chęci pójścia do przedszkola - idzie. Jeżeli ma katar i twierdzi, że przy tym czuje się fatalnie - zostaje w domu. My, zasmarkane matki zasmarkańców piszemy o tym tutaj do urzygu...
          • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 13:08
            aleksandra1977 napisała:

            > Mnie chodzi o taka sytuacje, gdy objawy choroby sa, a dziecko do przedszkola id
            > zie, bo rodzic niczego niepokojacego nie widzi w tych objawach, uznajac je za n
            > orme. Zarowno dla samego dziecka, jak i innych osob przebywajacych z tym dzieck
            > iem.

            Zdajesz sobie jednak sprawe z tego, ze to rodzic po konsultacji z dzieckiem decyduje czy moze ono isc do przedszkola/szkoly? Oczywiscie pomijam tu objawy takie jak wymioty i biegunka czy objawy chorob zakaznych np. ospy. Zwykle tzw. katarki, kaszelki, czerwone gardelka itp. to objawy, ktore podlegaja bardzo indywidualnej ocenie przrz osobe ktora je ma i to ona plus rodzic ktory obserwuje (to w przypadku dzieci malych) decyduja czy leze w lozku bo czuje sie koszmernie i nie mam sil zeby sie z niego zwlec czy nie jest tak zle i ide do szkoly i przedszkola. Natomiast inne dzieci nie sa tu podmiotem rozwazan uzalezniajacych wyjscie z domuwink jesli vos zlapia to trudno, zdarza sie, moga zalapac wszedzie, trzeba by z.domu nie wychodzic a i tak ne daloby to 100% pewnosci zebsie katarku nie zlapiewink nic tak nie.uodparnia jal przejscie infekcji i dla dzieci ze normalnie dzialajacym ukladem immunologicznym czyli 99% to nie jest problemem. Cala ta obsurdalna mania katarkow-kaszelkowa jest juz nudna, a ignorancja co niektorych przerazajaca. Wesolych Swiat zycze i wiecej dystansu do przedszkolnych infekcji.
            • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 13:50
              carmita80 napisała:
              > Zdajesz sobie jednak sprawe z tego, ze to rodzic po konsultacji z dzieckiem dec
              > yduje czy moze ono isc do przedszkola/szkoly? Oczywiscie pomijam tu objawy taki
              > e jak wymioty i biegunka czy objawy chorob zakaznych np. ospy. Zwykle tzw. kat
              > arki, kaszelki, czerwone gardelka itp. to objawy, ktore podlegaja bardzo indywi
              > dualnej ocenie przrz osobe ktora je ma i to ona plus rodzic ktory obserwuje (to
              > w przypadku dzieci malych) decyduja czy leze w lozku bo czuje sie koszmernie i
              > nie mam sil zeby sie z niego zwlec czy nie jest tak zle i ide do szkoly i prze
              > dszkola.

              Tak, zdaje. Jednak mimo to, przeraza mnie to, ze wielu rodzicow bagatelizuje te objawy i mimo, ze dziecko zle sie czuje, to do przedszkola idzie.
              Moja corka jest w niewielkim przedszkolu, gdzie wszyscy sie ze soba znamy, bo wszystkich dzieci jest czterdziescioro. I, naprawde, zdaza sie czesto, ze dzieci, ktore powinny byc w domu z powodu zlego samopoczucia, sa w przedszkolu. I scenki z podawaniem lekow cichaczem nie sa dla mnie science fiction. Same wychowawczynie niejednokrtonie zwracaja uwage na to, ze dziecko do przedszkola przychodzi, a za chwile placze, ze boli go glowa, gardlo, stawy... Dzwonia po rodzica, ten dziecko odbiera, a nastepnego dnia znow dzieciak w przedszkolu.
              • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:06
                aleksandra1977 napisała:


                > Tak, zdaje. Jednak mimo to, przeraza mnie to, ze wielu rodzicow bagatelizuje te
                > objawy i mimo, ze dziecko zle sie czuje, to do przedszkola idzie.
                > Moja corka jest w niewielkim przedszkolu, gdzie wszyscy sie ze soba znamy, bo w
                > szystkich dzieci jest czterdziescioro. I, naprawde, zdaza sie czesto, ze dzieci
                > , ktore powinny byc w domu z powodu zlego samopoczucia, sa w przedszkolu. I sce
                > nki z podawaniem lekow cichaczem nie sa dla mnie science fiction. Same wychowaw
                > czynie niejednokrtonie zwracaja uwage na to, ze dziecko do przedszkola przychod
                > zi, a za chwile placze, ze boli go glowa, gardlo, stawy... Dzwonia po rodzica,
                > ten dziecko odbiera, a nastepnego dnia znow dzieciak w przedszkolu.

                No, ale co jest dziwnego w tym ze dziecko odebrane jednego dnia z przedszkola wczesniej z powodu zlego samopoczucia na.drugi dzien przychodzi? Tego rodzaju infekcje nie musza trawac dlugo, a objawy moga jak najbardziej zlagodniej lub zniknac po kilunastu godzinach. Moj syn w ub. roku mial wtedy 4 lata skarzyl sie na bol glowy i mial goraczke, wspolnie zdecydowalismy ze zostanie w domi i faktycznie lezal a wlasciwie spal caly dzien. Nastepnego dnia goraczki nie mial vhoc glosu tez nie wink ale stwierdzil ze czuje sie dobrze i do szkoly moze isc. Poszedl, glos mu wrocil po kilku dniach ale poszlam do szkoly i podalam mu przeciwbolowo paracetamol po obiedzie. Nie bylam sama bo inna mama robila to samo smile u nas podaja leki przepisane przez lekarza w szkolach i przedszkolach. Gdyby to bylo mozliwe i mamy podajace leki w przedszkoli twoich dzieci nie musialy wysluchiwac glupich komentarzy i znosic dziwnych spojrzen to nie krylyby sie z podawaniem leku, bo czasem nie ma w tym nic zlego.
                • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:23
                  Gdyby t
                  > o bylo mozliwe i mamy podajace leki w przedszkoli twoich dzieci nie musialy wys
                  > luchiwac glupich komentarzy i znosic dziwnych spojrzen to nie krylyby sie z pod
                  > awaniem leku, bo czasem nie ma w tym nic zlego.

                  Dokładnie.
                  Poza tym jeżeli matka podaje dziecku w szatni np Nurofen, dlatego że dziecko cierpi na ból zęba też jest passe, też podpada pod powszechne zarażanie innych dzieci, też robi dziecku wielką krzywdę?
                  Bo gdyby się nawet tłumaczyła, to patrząc na lekturę nie tylko tego wątku - kto jej uwierzy?
                  • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:27
                    Przecież wiele matek ma wielkie nadprzyrodzone zdolności: jednym rzutem oka potrafią ocenić i odróżnić katar alergiczny od wirusowego i/lub bakteryjnego, albo z jakiego powodu matka w szatni podaje dziecku środek przeciwbólowy etc.
                    Może to jest jakaś alternatywa dla lekarzy rodzinnych? wink
                    • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 21:58
                      Zwykle widać kiedy dziecko jest "wzięte" ( chore). A leków przeciwbólowych małe dzieci z zasady brać nie powinny - ból zęba jest powodem do odwiedzenia dentysty a nie "leczenia" objawowego.
                  • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:33
                    q_fla napisała:
                    > Poza tym jeżeli matka podaje dziecku w szatni np Nurofen, dlatego że dziecko ci
                    > erpi na ból zęba też jest passe, też podpada pod powszechne zarażanie innych dz
                    > ieci, też robi dziecku wielką krzywdę?
                    z bolacym zebem to sie dentysty szuka, a nie dziecko do przedszkola prowadzi.
                    • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:51
                      Oj czepiasz się Aleksandra. Jak dziecko rano zaczyna boleć ząb, to zamawiasz wizytę na popołudnie, dajesz dziecko do przedszkola i idziesz do pracy, no chyba że na drugą zmianę masz, albo urlop, albo nie pracujesz, no to ok. smile
                      • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 15:09
                        q_fla napisała:
                        Jak dziecko rano zaczyna boleć ząb, to zamawiasz wi
                        > zytę na popołudnie, dajesz dziecko do przedszkola i idziesz do pracy, no chyba
                        > że na drugą zmianę masz, albo urlop, albo nie pracujesz, no to ok. smile
                        staram sie, by jak najszybciej jednak do tego dentysty dotrzec, a jesli sie nie da, to leki podaje w domu, a nie w szatni w przedszkolu.

                        https://lbym.lilypie.com/E8Tzp2.pnghttps://lb4m.lilypie.com/ML5Zp1.png
                        • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 15:32
                          aleksandra1977 napisała:

                          > staram sie, by jak najszybciej jednak do tego dentysty dotrzec, a jesli sie nie
                          > da, to leki podaje w domu, a nie w szatni w przedszkolu.

                          Kazdy sie stara, bo zaden rodzic nie lubi gdy jego dziecko cos.boli ale taki emergency appointment nawet w przypadku dziecka najczesciej nie jest od reki i dobrze jesli jest w tym samym dniu a nie nastepnego wiec jesli bol po syropie przeciwbolowym przechodzi to wiekszosc rodzicow idzie do pracy a dziecko do przedszkola a nie traci dnia urlopu na szukanie (?) dentysty tylko umawia sie u swojego. Lek mozna podac w domu, w szatni czy na.podworkuwink to raczej nie ma znaczenia.
                          • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 22:00
                            Ile razy Wam się zdarzyło, że dziecko bołał ząb? Bo mnie ani razu.
                        • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 19:19
                          a jesli sie nie
                          > da, to leki podaje w domu, a nie w szatni w przedszkolu.
                          >

                          Ale jaka jest roznica miedzy podaniem dziecku paracetamolu w domu a w szatni? Paracetamol podany w szatni nie dziala czy co?
                          • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 19:29
                            Duzeq, naprawde nie rozumiesz sensu calej tej dyskusji?
                          • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 20:06
                            Jest szalona różnica.
                            Jak podasz dzieciu w zaciszu czterech ścian na cokolwiek - jest szansa, że się nie wyda.
                            Jak podasz w szatni na ten nieszczęsny ząb wśród rozbieganych, niespokojnych, czujnych matczynych ocząt - istnieje podejrzenie, że to na pewno z powodu smiercionosnego wirusa powodującego przede wszystkim katar. A jak jest juz katar to wiadomo - mogiła. wink
                            Zbiorowa epidemia gwarantowana, pomór prawie.
                            • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 20:34
                              Aaaa, no widzisz prawie na to nie wpadlam, wink ale to zapewne dlatego, ze u nas przedszkolanki podaja leki, jezeli zachodzi taka potrzeba. Tyle, ze w przypadku antybiotykow podpisujesz oswiadczenie, ze trzeba podac wtedy i wtedy i okreslasz dawke a w przypadku naglej goraczki mam telefon z zapytaniem czy mozna podac paracetamol i nakaz natychmiastowego odebrania dziecka jezeli po podaniu paracetamolu goraczka nadal sie utrzymuje.

                              I sorry, ale popsulam Ci zabawe. Toleruje wypociny zjawy do pewnego stopnia, to znaczy kiedy pluje sie bezsensownie, ale tez i bezosobowo. Zglosilam jedna jej wypowiedz do skasowania, bo pojechala juz bardzo chamsko w twoim kierunku i widze, ze moderacja wyciela duzo wiecej wink.
                • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:31
                  carmita80 napisała
                  Nie bylam sama bo inna mama robila to samo smile
                  u nas podaja leki przepisane przez lekarza w szkolach i przedszkolach. Gdyby t
                  > o bylo mozliwe i mamy podajace leki w przedszkoli twoich dzieci nie musialy wys
                  > luchiwac glupich komentarzy i znosic dziwnych spojrzen to nie krylyby sie z pod
                  > awaniem leku, bo czasem nie ma w tym nic zlego.
                  Tym sie wlasnie roznimy - ja chorego dziecka, wymagajacego leczenia, do przedszkola nie zaprowadze i nie przyjdzie mi do glowy, by zostawiac leki dla mojego dziecka pani w przedszkolu.
                  • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 15:44
                    aleksandra1977 napisała:

                    > Tym sie wlasnie roznimy - ja chorego dziecka, wymagajacego leczenia, do przedsz
                    > kola nie zaprowadze i nie przyjdzie mi do glowy, by zostawiac leki dla mojego d
                    > ziecka pani w przedszkolu.

                    Widzisz ja chorego dziecka nie zostawilabym w.przedszkolu czy szkole, napisalam ze gdy moj syn mial goraczke zostal w domu a nastepnego dnia nie mial wiec poszedl do szkoly. Syrop dostal nastepnego dnia zeby go gardlo mniej bolalo. Nie wymagal leczenia, nie bylismy u lekarza, bol gardla i glos wrocily mu w ciagu 4 dni.
                    Gdyby w Pl byla istnialy przedszkola ktore swiadcza opieke nad dziecmi a nie tylko spelniaja watpiwa role edukacyjna wierz mi ze wielu rodzicow zostawialoby te leki wraz z dziecmi w przedszkolach i szlo do pracy nie martwiac sie o to co powie szef i wspolpracowanicy na kolejne zwolnienie na dziecko, nie traciloby pieniedzy takze na nanie i nie podrzucaloby na sile dzieci komu sie da. W moi
                    • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 15:55
                      > Gdyby w Pl byla istnialy przedszkola ktore swiadcza opieke nad dziecmi a nie ty
                      > lko spelniaja watpiwa role edukacyjna wierz mi ze wielu rodzicow zostawialoby t
                      > e leki wraz z dziecmi w przedszkolach
                      ale przedszkole to nie jest placowka medyczna
                      • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 16:05
                        aleksandra1977 napisała:

                        > ale przedszkole to nie jest placowka medyczna

                        dom/mieszkanie, w ktorych kisi sie dzieci z katarkami i kaszelkami tez niewink

                        • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 16:09
                          Problem polega na dziwacznym podejsciu do infekcji przedszkolnych u dzieci w Pl ina dosc kiepsko zorganizowanych przedszkach.
                        • aleksandra1977 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 16:22
                          nie wiem, jak Ty, ale ja, gdy jestem chora wole byc w domu, a nie w pracy, bo to w takiej sytuacji dom jest dla mnie tym odpowiednim miejscem. I nie znaczy to wcale, ze kazdy katarek, czy kaszelek jest pretekstem do zostania w domu.
                          Nie oczekuje, ze przedszkole przejmie moja role, rodzica, w 100%, na kazdej plaszczyznie - tym bardziej nie oczekuje tego w momencie, gdy dziecko jest chore, bo to moim, rodzica, obowiazkiem, jest sie nim zajac.
                          Najlatwiej bylo by odstawic dziecko na 8-10 godzin (choc sa tez zwolennicy przedszkoli z nocnym pobytem dla dziecka) do przedszkola i zapomniec. I niech sie nim zajma. Najlepiej ze zdwojona sila, gdy sie za to przedszkole placi.
                          • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 17:41
                            aleksandra1977 napisała:

                            > nie wiem, jak Ty, ale ja, gdy jestem chora wole byc w domu, a nie w pracy, bo t
                            > o w takiej sytuacji dom jest dla mnie tym odpowiednim miejscem. I nie znaczy to
                            > wcale, ze kazdy katarek, czy kaszelek jest pretekstem do zostania w domu.
                            > Nie oczekuje, ze przedszkole przejmie moja role, rodzica, w 100%, na kazdej pla
                            > szczyznie - tym bardziej nie oczekuje tego w momencie, gdy dziecko jest chore,
                            > bo to moim, rodzica, obowiazkiem, jest sie nim zajac.
                            > Najlatwiej bylo by odstawic dziecko na 8-10 godzin (choc sa tez zwolennicy prze
                            > dszkoli z nocnym pobytem dla dziecka) do przedszkola i zapomniec. I niech sie n
                            > im zajma. Najlepiej ze zdwojona sila, gdy sie za to przedszkole placi.

                            No widzisz, to sie zgadzamy. Ja tez nie oczekuje ze gdy moje dzieci sa chore to zajma sie nimi szkola czy przedszkole, wtedy gdy leza w lozka i sa nie do zycia zostaja w domu, zazwyczaj ze mna. Nie trwa to togodniami, maksymalnie 1-3 dni, choc przyznam ze 2-3 dni to juz przy powazniejszych infekcjach. Potem wraca im energia i moga wrocic do swoich normalnych zajec w.szkolr, a jesli lel musi byc wciaz podawany to konieczna dawka.jest podana w szkole czy przedszkolu. Nie sa to juz jednak goraczkujce, pokladajace sie, apatyczne dzieci.
                            Ja tez nie leze w lozku tygodniami z powodu przeziebienia, tylko w skrajnych przypadkach, ktore powduja ze misze i nie trwa to dlugo, zazwyczaj kilkanascie godzin wystarczy. Na szczescie moja rodzinka zdrowa i nie pokladamy sie czesto.
                          • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 22:06
                            W latach 50 czy 60-tych ubiegłego stulecia były tzw żłobki tygodniowe- rodzice zostawiali dziecko w poniedziałek rano i odbierali w sobotę po pracy. Znam to z opowiadań- moja babcia była pediatrą między innymi w takim żłobku. I coś mi się wydaje, że ten model niejednej mamie by bardzo odpowiadał.
            • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:44
              > Zdajesz sobie jednak sprawe z tego, ze to rodzic po konsultacji z dzieckiem dec
              > yduje czy moze ono isc do przedszkola/szkoly?

              buuuha ha ha ! zdajeszsobie sprawe ze gdybym konsultowala ze swoim dzieckiem czy nadaje sie do przedszkola to nigdy by nie poszedl.
              Juz widze matke (ktorąkolwiek) jak konsultuje z 2-3-latkiem potrezbe pojscia do przedszkola. Te ktore lubia chodzic krzyczalyby :tak, tak ide! te drugie: jestem chory!
              Niezle sie skompromitowalas..... Wesolych Swiat.
              • carmita80 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 16:03
                aniasa1 napisała:

                > buuuha ha ha ! zdajeszsobie sprawe ze gdybym konsultowala ze swoim dzieckiem cz
                > y nadaje sie do przedszkola to nigdy by nie poszedl.
                > Juz widze matke (ktorąkolwiek) jak konsultuje z 2-3-latkiem potrezbe pojscia do
                > przedszkola. Te ktore lubia chodzic krzyczalyby :tak, tak ide! te drugie: jest
                > em chory!
                > Niezle sie skompromitowalas..... Wesolych Swiat.

                Wiesz to ze twoje dziecko nie lubi chodzic do przedszkola a katar jest dla niego pretekstem zeby nie pojsc to juz nie moj problem.
                Moje dzieci sa na tyle kumate ze gdy umialy mowic umialy tez przekazac informacje o swoim samopoczuciu smile u mas nie chodzilo bynajmniej o wykorzystywanie infekcji do nie pojscia, a od kilku lat sa w szkole i tez nie ma tego problemu. Szkola/przedszkole ciekawsze. Poszukaj moze lepszego przedszola dla dziecka to bedzie chetniej chodzilo. Powodzenia.
                • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:28
                  > Wiesz to ze twoje dziecko nie lubi chodzic do przedszkola a katar jest dla nieg
                  > o pretekstem zeby nie pojsc to juz nie moj problem.
                  Kotku, moje dziecko nie jest wyjatkiem. Te ktore nie lubia przedszkola chwyca sie wszystkiego. Wystarczy ze pokapuja ze jak boli brzuszek to zostajesz w domku.....


                  u mas nie chodzilo bynajmniej o wykorzystywanie infe
                  > kcji do nie pojscia, a od kilku lat sa w szkole i tez nie ma tego problemu. Szk
                  > ola/przedszkole ciekawsze.
                  no nie, bo skoro nawet gdyby padlo trupem a Ty i tak bys zaprowadzila to po co kombinowac. Nie wiem czy chcialabym wyrobic w swoim dziecku takie odczucia. Boli nie boli idziesz bo tu sie tak robi i koniec! To nie moja bajka. Ja za bardzo szanuje swoje dziecko. Mi te twoje esesmanskie poglady wcale nie przypadly do gustu. Pisalam wczesniej. Nie donajduje powodu dla ktorego mialabym tak robic. Dla frekwencji? bo tak sie tu robi? Bo nie moge isc na zwolnienie? Bo inni nazwa mnie przewrazliwiona? Bo przyjdzie opieka spoleczna i zapyta dlaczego nie chodzi do placowki??????
              • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 19:23
                > buuuha ha ha ! zdajeszsobie sprawe ze gdybym konsultowala ze swoim dzieckiem cz
                > y nadaje sie do przedszkola to nigdy by nie poszedl.
                > Juz widze matke (ktorąkolwiek) jak konsultuje z 2-3-latkiem potrezbe pojscia do
                > przedszkola. Te ktore lubia chodzic krzyczalyby :tak, tak ide! te drugie: jest
                > em chory!

                2-3 latki nie umieja symulowac chorob. Po nich widac doskonale jak sie czuja. Nie wiedza jeszcze, ze mozna udawac bol brzucha czy glowy. Nie kompromituj sie dalej.
                • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:20
                  > 2-3 latki nie umieja symulowac chorob. Po nich widac doskonale jak sie czuja. N
                  > ie wiedza jeszcze, ze mozna udawac bol brzucha czy glowy. Nie kompromituj sie d
                  > alej.
                  Jaja sobie robisz? wystarczy ze raz powiesz przy dziecku "oj mdli Cie to dzis nie pojdziesz do przedszkola" i te ktore nie lubia chodzic codzien beda plakaly ze je mdli. Nie traktuj 2-3 latkow jak ciemna mase. To mali spryciarze.
                  • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 24.12.12, 13:44
                    Nie robie ciemnej masy z dwulatkow. Ciemna masa sa dla mnie ci, ktorzy uwazaja, ze dwulatek jest zdolny symulowac bol brzucha, zeby nie isc do zlobka.
                  • agnesgie Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 27.12.12, 11:20
                    Moja córka ma celiakię i co za tym idzie odporność nieco słabszą od rówieśników.Mimo,żecodziennie i wkażdą pogodę wychodziła i wychodzi na spacery, jada owoce itp.Dzięki takim "zdrowym" dzieciom posylanym do szkoły ostatnio przez dwa miesiące miała zielony, ropny katar a po przebudzeniu katar i kaszel był tak nasilony,że dziecko się dusiło.Wymaz z nosa wykazał,że złapała gronkowca złocistego.Jednak ja znalazłam lekarza, któruy przepisał jej takie krople do nosa (robione w aptece),że po 5 dniach po katarze nie było śladu.Może więc mamuśki "nie chorujących dzieci" by się czasem zastanowiły, dlaczego ich pociecha przez całą zimę chodzi do przedszkola z katarem. Pozdrawiam
    • kropkaaga Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:03
      Doskonale Cię rozumiem zjawa1.
      W grupie naszych czterolatków jest to samo.
      Większość rodziców pracuje i posyła dzieci mimo ewidentnej choroby do przedszkola.
      Ja też jestem w radzie rodziców i interweniowałam kilkukrotnie.
      W tamtym roku była tragedia. W tym jest trochę lepiej.
      Jest w grupie Alanek. Wiecznie chore dziecko. Parę dni temu już zapytałam Pań czy to dziecko kiedyś bywa zdrowe. Cały czas gile. Zielone, wstrętne gluty. Co na Niego spojrzę to mi słabo.
      To mi pani odpowiedziała, że Alanek to biedne dziecko bo choruje na rzadką przypadłość obniżonej odporności. I ciągle będzie chorował. To ja się pytam co dalej?
      W piątek było tylko pięcioro dzieci uncertain
      • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:47
        W tamtym roku była tragedia. W tym jest trochę lepiej.
        > Jest w grupie Alanek. Wiecznie chore dziecko. Parę dni temu już zapytałam Pań c
        > zy to dziecko kiedyś bywa zdrowe. Cały czas gile. Zielone, wstrętne gluty. Co n
        > a Niego spojrzę to mi słabo.

        To musialo byc Q-flowe dziecko lub najmowe! Ale mamusia i tak powie ze to norma zielony gil przez caly rok.....
        • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 14:59
          > To musialo byc Q-flowe dziecko

          Niestety, zielonego gila moje dziecko miało ostatnio jakieś pięć lat temu, także niestety aniasa, tym razem znów ci się nie udało big_grin
          • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 15:03
            takż
            > e niestety aniasa, tym razem znów ci się nie udało big_grin

            Zapomniałam dodać, że strasznie jest mi z tego powodu przykro.
            Przytulam... kiss
            • kinder0610 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 17:03
              te wiszce gluty nie tylko zielone sa obrzydliwe! Nauczcie choć dzieci nosa wycierać, jak juz do przedskzola zaprowadzacie. Bo obrzydzenie bierze jak widzę takiego zdrowego dzieciaka z zapchanym nosem, wycierającym smary rękawe lub ręką. Dzieciak w przedszkolu tylko z katarkiem a odpicowana mamuska w pracy. Fu obrzydlistwo, widok kogoś z gilami w nosie jest obrzydliwy - dziecka również
            • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:32
              > Zapomniałam dodać, że strasznie jest mi z tego powodu przykro.
              > Przytulam... kiss
              Za to mi sie polepszylo na wiesc ze dziecko mojej forumowej "przyjaciolki" nie roznosi zielonego gila po grupie bo go po prostu nie ma! Sciskam.....
              • q_fla Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 24.12.12, 00:04
                No teraz nie ma, bo do szkoły od września pomyka. Też bez gila.
                Ale wcześniej ponad trzy lata chodziła, ale wtedy jak zielone gile miała, to twój chyba jeszcze był w planach? Popraw mnie jeśli sie mylę. Także chyba możesz być spokojna. smile
                Mła... kiss
    • mamakacperka11 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 17:30
      Czuję to samo co Ty.
      Ostatnio znów odbierałam syna ze żłobka, był w towarzystwie dziewczynki i chłopca.Ona kaszlała jak gruźlik aż się przeraziłam a chłopcu wisiały żółto-zielone smarki z nosa.
      Powiedziałam do męża : "ciekawe kiedy będzie chory, bo będzie na 100%"
      Było to w piątek. W poniedziałek już nie poszedł.Niestety nie obeszło się bez antybiotyku i do końca roku zostanie w domu.
      Także na cały grudzień uczęszczał jakieś 7-8 dni.
      Myślę,żeby poruszyć ten temat u dyrektorki żłobka.
      Napisz jeśli porozmawiasz z dyrekcją jaki efekt.
    • mia_siochi Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 18:48
      U mnie sprawa jest prosta: dziecko ma gorączkę i czuje się źle- nie idzie do żłobka.
      Jeśli gorączki nie ma, dom mi roznosi bo się dobrze to znaczy ze do żłobka iść może. Nawet jeśli ma katar.
      A z antybiotykiem raz w złobku był, daje się go 2 razy dziennie, opiekunki nie musiały podawać, a lekarz nie widział przeciwwskazań jeśli dobrze się czuje.
    • saguaro70 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 20:21
      Kolejny temat rzeka.
      Jestem z tych co nie posyłają do przedszkola z katarem i kaszlem. Mam astmatyczkę. I bardzo bardzo szybko łapie przeziębienia od tych zdrowych z katarem.
      Opadły mi ręce któregoś razu. Spytałem kumpelę, czemu posyła dziecko z kaszlem do przedszkola. Odpowiedziała- bo ja muszę się ogarnąć, za parę minut na klasie musi zebrać jakieś plony- gra w Wiejskie Zycie. Potem musi zagrać na fejsie w Simsów. A obiad dla dzieci? Jebie Cię- gotowe krokiety z Biedronki i barszcz z torebki.
      Obserwuję to zjawisko w mojej mieścinie, jest mała. Wiele matek nie pracuje. I prowadzi chore dzieci do przedszkola.Rozumiem ich zmęczenie, brak czasu.. Ale chore? Bo dla mnie katarek,kaszelek jest chorobą.
      Ale to moje zdanie i nie zamierzam nikogo do niego naginać.
      • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 23.12.12, 23:36
        Jesssssu jak ja sie ciesze ze u nas w przedszkolu tak nie jest. Ostatnio przychodzilo po 5-7 dzieci w grupi ktore na stanie maja 25-27. To daje mi wiare ze te 20 zostalo w domu bo ma kochajacych i mądrych rodzicow...........
        • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 16:33
          > Jesssssu jak ja sie ciesze ze u nas w przedszkolu tak nie jest. Ostatnio przych
          > odzilo po 5-7 dzieci w grupi ktore na stanie maja 25-27. To daje mi wiare ze te
          > 20 zostalo w domu bo ma kochajacych i mądrych rodzicow...........

          Jessssuuu, ratunku!! To juz jest fantyzm z rodzaju ciezkostrawnych.
          • mojemieszkanie24 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 18:18
            dla mnie to żadna nowość, że rodzice przyprowadzają chore dzieci. Co chwilę dzwonię z przedszkolnego ,,szpitala" , żeby dzieci zabrali do domu. Współczuję dzieciom, na serio...
          • aniasa1 Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 18:21
            > Jessssuuu, ratunku!! To juz jest fantyzm z rodzaju ciezkostrawnych.

            Ze co ze chore dzieci siedza w domu? Tu to chyba sama jestes ciezkostrawna ze swoimi pomyslami. Zastanow sie kochana co piszesz.
    • protozoa Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 26.12.12, 21:30
      Od ponad roku pracuję w Niemczech- mam więc jako takie porównanie. I nie jest prawdą, że:
      - polscy lekarze przepisują znacząco więcej antybiotyków niż niemieccy
      - w przedszkolach/szkołach w Niemczech są zasmarkane dzieci i nikt nie widzi w tym niestosowności ( wręcz przeciwnie- chore dzieci pozostają w domu lub rodzice są w trybie pilnym wzywani do odebrania i robią to bez dyskusji).
      Sądzę, że podobnie jest w Anglii, Danii, Francji i gdziekolwiek indziej, bo przedszkole/szkoła to nie szpital.
      Katar i kaszel są - najczęściej- objawami infekcji górnych dróg oddechowych. Infekcje - są zaraźliwe. Nieodizolowanie chorego powoduje, że za chwilę choruje większość. Być może banalnie, być może ciężej - zależy to od wielu czynników.
      W okresie infekcji człowiek jest osłabiony a więc bardziej podatny na zarażenie się inną chorobą ( np. nadkażenie bakteryjne istn8iejącej już infekcji wirusowej).
      Zapchany czy cieknący nos to żadna frajda- ani dla dziecka ani dla dorosłego. Gadanie, że "katarek i kaszelek" to błahostka a mój Kubuś czy Dziubuś znakomicie się czuje jest głupotą. Źle się czuje tylko musi iść do szkoły/przedszkola bo niewiele ma do gadania- matka go tam wysyła bez względu na samopoczucie i koniec. Zwykle robi to dlatego, że siedzenie w domu z chorym/marudnym dzieckiem to żadna radość. Nie można praktycznie nic robić tylko zajmować się dzieckiem, wycierać nos, słuchać kaszlu, marudzenia. Dzieci chorują w czasie gdy matki mają zaplanowaną wizytę u fryzjera, spotkanie z koleżankami, zakupy albo nie mogą/nie chcą wziąć zwolnienia, bo szef, bo narada, bo premia.
      Leczony katar trwa tydzień a nieleczony 7 dni - znacie? Bo ja tak. Tylko ten tydzień czy 7 dni powinno się spędzić rozsądnie, adekwatnie do stanu zdrowia.
      Moje dzieci ( dziś 23 letnie a więc w wieku części z Was) też kiedyś chodziy do przedszkola, też zdarzały im się infekcje ( leczone BEZ antybiotyków- jeden z bliźniaków brał 1 raz drugi wcale) i : w chwili złego samopoczucia ( kaszlu/kataru/stanu podgorączkowego/bólu głowy itd) zostawali w domu. Jeżeli był tylko katar ( bez gorączki) wychodzilismy na dwór, mieszkanie było wietrzone jak najczęściej. Ręce myte bardzo często, nos wycierany jednorazowymi chusteczkami. Dbałam, żeby dzieci się nie przegrzały, nie spociły a jak miały ochotę mogły się przespać, w ciszy poleżeć. Nawadniałam letnią wodą z cytryną, malinami albo mineralną. Na obiad był rosół ( niektórzy nazywają go żydowska penicyliną), dużo jarzyn. W zasadzie nie stosowałam u synów leków- czasem byli leczeni objawowo. Ich pokoje były nawilżane, wietrzone, odkurzane.
      • duzeq Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 29.12.12, 22:28
        > - w przedszkolach/szkołach w Niemczech (nie) są zasmarkane dzieci i nikt nie widzi w
        > tym niestosowności ( wręcz przeciwnie- chore dzieci pozostają w domu lub rodzic
        > e są w trybie pilnym wzywani do odebrania i robią to bez dyskusji).

        Jestem za miedza czyli w Holandii. Zasmarkane dzieci to normalny obrazek przedszkolny - odbieram dziecko, to widze. CHORE dzieci sa obierane bez szemrania, ale chore nie oznacza katarkowo-kaszelkowych.

        Zapchany czy cieknący nos to żadna frajda- ani dla dziecka ani dla dorosłego. G
        > adanie, że "katarek i kaszelek" to błahostka a mój Kubuś czy Dziubuś znakomicie
        > się czuje jest głupotą.Źle się czuje tylko musi iść do szkoły/przedszkola bo
        > niewiele ma do gadania- matka go tam wysyła bez względu na samopoczucie i konie
        > c. Zwykle robi to dlatego, że siedzenie w domu z chorym/marudnym dzieckiem to ż
        > adna radość.

        Czesciowo przesadzasz, a czesciowo juz bredzisz. Wiadomo, ze zapchany nos frajda nie jest, ale ja nie bede dziecka, ktore rozwala mi dom swoimi zabawami w owym domu trzymala, bo jemu najwidoczniej zapchany nos nie przeszkadza. Oceniam samopoczucie i aktywnosc, jezeli te szwankuja - dziecko jest dla mnie chore i do przedszkola nie idzie. Niezaleznie od fryzjera czy szefa.

        w chwili złego samopoczucia ( kaszlu/kat
        > aru/stanu podgorączkowego/bólu głowy itd) zostawali w domu.

        Dla ciebie katar = zle samopoczucie. Dla mojego dziecka zazwyczaj nie. Jezeli czuje sie zle, niezaleznie od kataru, to zostaje w domu. Jezeli ma katar i radosne jest jak skowron, w podskokach zmyka do przedszkola. O reszcie czyli spacerach, wywietrzonych pokojach, braku antybiotykow nie chce mi sie pisac, bo dla mnie to oczywista oczywistosc.
    • myelegans Re: Ja rozumiem, ze katar i kaszel to objaw zdrow 29.12.12, 05:44
      Z naszego przedszkolnego doswiadczenia, przedszkole nei w Polsce. Przepisy takie: dziecko z goraczka zostaje w domu, do przedszkola przychodzi w 24h po ustapieniu goraczki bez podawania srodkow na obnizenie, to samo dotyczy biegunki, wymiotow, do przedszkola/szkoly moze wracac dobe po ustapieniu objawow. Jak dziecko zachoruje w przedszkolu, to wiadomo, ze go nie przyjma na drugi dzien.
      Jak dziecko na antybiotykach, to zwykle 10-dniowa kuracja, to lekarze pozwalaja na powrot do przedszkola po 48godzinach od podania pierwszej dawki, postepowanie zgodne z zaleceniami American Academy of Pediatrics. W przedszkolu panie podawaly antybiotyk, albo inne lekarstwo, trzeba tylko przyniesc w orginalnym opakowaniu i zleceniu z apteki. Zreszta bylo dwoje dzieci przewlekle chorych, jeden epileptyk, ktoremu zawsze trzeba bylo podac lekarstwo w ciagu dnia. Co wtedy? musialby nie chodzic do przedszkola.

      Frekwecja zawsze byla sporo, pomorow jakis nie odnotowalam. Dzieci z gilami i kaszlace byly, bo jak mialo ich nie byc. w Koncu to przedszkolaki. Moje dziecko w pierwszym roku zaliczylo chyba 8-10 infekcji, czyli miescil sie w statystyce, ale antybiotyku do tej pory (8 lat) nie mial. Jak goraczka mijala, po 2-3 dniach wracal do przedszkola.
      Pozniej juz bylo lepiej, w szkole od 3 lat ma 100% frekwencje. Na basen na treningi chodzi 3-4 razy w tygodniu, wychodzi z mokra glowa, bo nie ma czasu wysuszyc, a ostatnio bez skarpetek, ktore zamoczyl. Zawsze spi przy uchylonym oknie, sie zahartowal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka