zjawa1
21.12.12, 23:00
Ale mam pytanie do rodzicow, ktorzy z premedytacja, wiedzac, ze ich dziecko jest konkretnie chore posylaja je do przedszkola!
No to, co mialo miejsce w ostatnich 2 tygodniach w naszym przedszkolu, to przechodzi wszelkie wyobrazenia na ten temat.
Jak mozna tak postepowac? Ja juz nie pisze o pozostalych dzieciach czy nauczycielkach, ale jak mozna postepowac tak z wlasnym dzieckiem?!!
Tego naprawde nie rozumiem.
4 przypadki w ostatnich 2 tygoniach z zycia naszego przedszkola.
Jedno dziecko kaszlace non stop. Matka twierdzi, ze dziecko ma ,,alergie". Nauczycielka prosi matke o przyniesienie zaswiadczanie o stanie zdrowia tego dziecka- mamuska zalatwia je nastepnego dnia. Wysyla babcie, ktora dostarcza wyzej wymienione. Dziecko jednoczesnie jest leczone na stronie chorej w przychodzni. Po tygodniu zasyfiania pozostalych dzieci, dostaje 40 stopni goraczki i laduje na pulmonologii w szpitalu Matki i dziecka.
Jako, ze rownolegle faktycznie ma alergie, w ten oto sprytny sposob wyciaga od swojego pediatry zaswiadczenia o schorzeniu przewleklym typu alergie.
Tyle, ze wykorzystuje to w celu walenia sciemy przed dyrekcja przedszkolna. A faktycznie dodatkowo rozsiewa bakcyle zarazajac zdrowe dzieci.
Przypadek kolejny. Dziecko co 3 dzien zglasza sie na strone chora, w celu kontrolnym i leczeniu ostrej infekcji gornych drog oddechowych, jednoczesnie jest posylane z premedytacja do przedszkola, podawany w szatni Nurofen tuz przed oddaniem dziecka na sale.
Mimo tego Nurofenu, podawanego tuz przed oddaniem, dziecko dostaje ok godziny 14 goraczki powyzej 39. Panie 3 dni pod rzad, codziennie dzwonia do matki i informuja o wysokiej temp. jednoczesnie proszac o odbior dziecka. Po ok 4 dniach dzieciak nagle ,,znika".
Jak juz rozsial syfka, mamuska zatrzytmala go w domu.
Czy takie osoby nie maja sumienia.
Ja zastanwaiam sie jak formalnie-prawno zakonczyc podobne, chore klimaty.
Czegos podobnego jeszcze nie bylo w naszym przedszkolu. Wszystkie, wspomniane przypadki, to przypadki u dzieci chodzacych od wrzesnia tego roku. Jestem w radzie rodzicow i zrobie wszystko, zeby zakonczyc po nowym roku te kpiny!