Dodaj do ulubionych

basen-oswajanie z wodą

30.05.13, 22:51
Mam do Was naiwne pytania dotyczące oswajania dziecka z wodą. Byłam z synem dzis pierwszy raz w zyciu na basenie (ma prawie 3 lata - no ja wiem, ze późno, ale unikalam chloru, bo ma b.wrazliwa alergiczna skórę). Najpierw sie bał, a potem mu sie podobało bardzo, prawie 2 godziny się kąpalismy, zjezdzał na małej zjezdzalni, pływał w kole z moja pomoca. I o tą moja pomoc własnie chcę zapytac, bo ja własciwie nigdy go nie oswajalam z głebsza woda i pojecia nie mam na co mu moge pozwolic. Nie smiejcie sie z moich dylematów, tylko proszę powiedzcie, czy jak on zanurzy głowe pod wodą, to na pewno bedzie wiedział, ze nie ma otworzyc ust? Albo jak sie połozy na wodzie w samych pływaczkach to na pewno sie utrzyma na powierzchni (dzis go nawet w kole podtrzymywałam, bo miałam wrazenie, ze on nie kuma, ze moze z niego wypasc)? Ten dzieciecy basen ma metr głebokosci, mały ma 95 cm, wiec nie stanie tam. Po prostu nie wiem, czy w takich pływaczkach na pewno nie da sie utonąc.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 08:23
      Instynkt sporo mu będzie podpowiadał, ale i tak musisz go pilnować jak źrenicy oka.
      Nie wiem, czy pomogłam wink
    • tijgertje Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 08:25
      pilnowac tak, ale nie popadac w paranoje wink Pozwol dziecku niecoi poeksperymentowac. Jak nie pozwolisz glowy zanurzyc, to dziecko nie bedzie mialo nawet okazji pocwiczyc instynktow wink
      • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 08:35
        nic o zanurzaniu nie wspominał, ale chciał wskakiwac do basenu sportowegowink porobie z nim dzis jakies cwiczenia na zanurzanie twarzy i robienie bąbelków z wody, zeby skumał, o co chodzi
      • monisienek Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 08:57
        Dokładnie - pilnować, ale nie przesadzać.
        Ja z moimi dwoma córkami od wielku pół roku chodzę na baseny i są obie oswojone z wodą.
        Starsza (5,5 l) do tej pory jak się ją ochlapie wodą, to prawie się topi. wink
        A młodsza (3 l) nie boi się niczego. Sama pod wodę nurkuje, wypływa, zachłystuje się, oczy wybałusza i zaraz mówi "Nic się nie stało".

        Dla mnie najlepszą opcją było puszczenie dziecka samego i tych motylkach i w kółku, żeby samo sobie wybadało jak to działa. Najlepiej wchodzić do wody jak w morzu - od głębokości zero, niech sobie samo idzie tak głęboko jak chce. Niech sobie bada...
        A ja jestem zawsze na wyciągnięcie ręki i reaguję jak trzeba. Ale nie trzymam ciągle, niech sobie samo chodzi, niech się wywala, niech - uwaga - samo wstaje jak się wywali. Dopiero jak po kilku sekundach widzę, że nie wychodzi spod wody, to wygiągam.
        Trochę się zachłyśnie wodą, ale nic mu się nie stanie. Potem tłumaczę po raz kolejny, że jak się wywali, to musi szybko wstawać na nogi, albo wypływać na powierzchnię.

        Pooglądaj sobie filmiki na YouTube, znajdziesz jakieś takie zabawy i ćwiczenia dla dzieci na oswojenie z wodą.

        Pewnie, że dziecko nie wie, że ma nie otwierać buzi pod wodą. wink
        Nawet jak mu powiesz, to instynkt będzie silniejszy. Dlatego musisz - powtarzać 500 razy, ale i dać doświadczyć, co się dzieje, jak pod wodą otworzy buzię. smile

        Złota zasada - być blisko, ale nie trzymać i nie zabraniać. smile
        • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 11:50
          tylko ze on tam gruntu nie ma, to jak ma se wywalac i sobie wchodzic, tam jest metr głebokosci a on ma 95 cm, a taki naprawde pytki brodzik dla dzieci jest własnie za płytki i bardzo mały
          • mikams75 Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 14:39
            o dziwo dzieci potrafia wyplynac a jak zobaczysz ze wpadl pod wode i nie wyplywa to wyciagasz.
            Dzieci potrafia zanurkowac i odbic sie od dna i wyplynac.
            Chodzimy na basen od niemowlaka. Moja corka nigdy ni chciala nosic motylkow, instruktorka zreszta odradzala z jakis wzgledow, juz nie pamietam dokladnie co mowila.
            Corka plywa i plywala z makaronem, deska, z kolkiem to glownie na wyjazdach.
            Mnie jest z nia najwygodniej jak i ja jestem zanurzona w wodzie po pachy i troche sobie plywam obok albo leze na wodzie. Podobnie ze zjezdzaniem na zjezdzalni - dziecko wpada w gleboka wode ale tak lekko pod wode i wyciagasz, albo wpada w twoje rece pod woda.
    • rulsanka Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 09:06
      Mój zaczynał w podobnym wieku jak twój. Pierwsze pół godziny bał się wejść do wody, tylko łowił ryby z brzegu basenu. Basen dorosły, głęboki.
      Potem w rękawkach i pasie wypornościowym na brzuchu weszliśmy do wody. Poćwiczyliśmy trochę na schodkach (jedyne płytkie miejce). Po czym odbiliśmy się od brzegu i przepłynęliśmy kilka basenów, ja trzymałam go za rękę tylko. Następnym razem było kilkanaście basenów (25m). Następnym razem syn zaczął skakać do wody z brzegu. Jeszcze kolejnym razem zdjęliśmy pas - zostały rękawki. Następnym razem w rękawkach pływał już po "rzece" - takiej basenowej.
      Po tych kilku razach była długa przerwa, kilka miesięcy. Latem rozłożyłam ogrodowy basen z wodą 70cm i syn sam nauczył się pływać bez żadnych pomocy typu rękawki, makarony. Miał wtedy 4 lata.
      Do czego zmierzam - ja nie asekurowałam więcej niż to konieczne. Pływaliśmy od razu na dużym basenie. Na brodziku zdejmowałam wszelkie rękawki i pozwalałam zjeżdżać ze zjeżdżalni tylko asekurując. Nie zmuszałam też syna do tego by robił coś czego nie chce. Bał się wejść do wody - to siedział na brzegu. Efekt jest super, postępy były imponujące. Natomiast może liczyć się fakt, że syn od niemowlęcia wodę lubił bardzo, więc chętnie w niej przebywał. Teraz nawet zakrztuszenie się go nie zniechęca.
    • bluemka78 Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 11:03
      My chodziliśmy z dziewczynami na zajęcia jakos jak miały kilka miesięcy. Przeszliśmy jeden kurs, na drugi nie poszliśmy bo godzina nam nie odpowiadała, a raczej dzieciom. Nauczyły sie pod fachowym okiem nurkowac i do tej pory się tego nie boją, trzylatkowi to już można przecież wytłumaczyć, że pod wodą się nie oddycha. Można poćwiczyć na sucho i później w basenie, najpierw delikatnie, później normalnie go zanurzyć. Dzięki temu dziecko będzie się czuło bezpiecznie i nie wpadnie w panikę jak wpadnie do wody. Nasze na basenie w porównaniu do większości innych dzieci zachowują się jak dziki, sorry za określenie, ale tak to wygląda. Skaczą do wody, chlapią się, nurkują za zanurzoną zabawką. Nie stosujemy żadnych dmuchanych kółek ani motylków. Tak się szybciej nauczą pływać.
    • karro80 Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 11:41
      hm moja basenuje się od 2 roku życia i do tej pory<lat 5> zdarza jej się pójść pod wodę gadając lub się smiejąc - trzeba przypominać non stop, że jak głowa pod wodę to usta zamykamysmile
      Początkowo problem ze skórą też był - jeździliśmy na solanki termalne - genialnesmile

      Wiesz co? Młoda nigdy nie korzystała z pływaczków, koła itp - nawet z deski teraz nie chce - miałam klimat, że to zaburza odczuwanie własnego ciała w wodzie, że będzie "zawierzać" tym akcesoriom - nigdy też nie asekurowałam tak, że nie może iść na dno - szło to wyciągałam - fakt, że młoda np z pleców taty nagle skakała sobie sama do wody, tak znienackabig_grin. Teraz może stanąć na palcach, więc w ogóle luz. Skutek jest taki, że dziecię nie boi się iść pod wodę, opić wody, nie musi mieć okularów - mało zwraca na to uwagę.
      Czasem uda jej się przebyć fragmencik basenu między dwoma osobami - co prawda częściej pod wodą niż nasmile
      Ostatnio na basenie ratownik chciał pomóc "akcesoriem" i dobrą radą, "bo się córeczka wody opije i przestraszy" - córeczka kategorycznie odmówiła po czym buchnęła sobie pod wodęwink

      Ja myślę, że Ty musisz być pewna siebie i tego co robisz - wtedy młody będzie czuł się pewniej i zdobędzie się na więcej.
      • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 11:53
        i nic mu sie nie stanie jak tak pójdzie na dno? nie opije sie wody tak bardzo ze cos mu sie stanie?
        • theworldlittlegirl Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 13:36
          z tym pójściem na dno nie przesadzajmy smile rodzic powinien być na tyle blisko dziecka, by w razie gdy buzia znajdzie się pod wodą, mógł szybko dziecko wyjąć na powierzchnię. Jeżeli chodzi o dziecko, które dopiero zaczyna oswajać się z wodą i zachowaniem swojego ciała w niej, nie ma szans, by samo się "uratowało" w momencie, gdy straci grunt pod nogami. Dzieci są różne i różnie reagują, jedno uzna to za świetną zabawę, a drugie przestraszy się na dobre... Z nauką pływania bez akcesoriów też nie przesadzajmy, koła do pływania nie są najlepsze, bo zaburzają właściwe położenie ciała w wodzie, ale już motylki czy makarony są jak najbardziej OK, dodają dziecku pewności siebie i uspokajają nas, rodziców, przez co nie trzymamy dziecka cały czas kurczowo uniemożliwiając im swobodne poruszanie się i oswajanie z wodą i swoim ciałem.

          Ja ze swoją już prawie 3latką od roku regularnie chodzimy na basen i od samego początku "pływamy" w rękawkach głównie na głębokości 1,3m, młoda daje sobie radę już sama. Wody opija się co niemiara, bo ciągle się śmieje smile ale potrafi sobie z tym radzić, odkaszlnie, połknie lub wypluje i płynie dalej. Ja też jestem spokojniejsza, bo jestem zawodowym ratownikiem WOPR i wiem co robić w razie "W". Z doświadczenia jednak dodam jeszcze, że nic się nie dzieje póki rodzic jest blisko, ratować zdarzyło mi się tylko dzieci pozostawione bez opieki np. nie umiejące pływać, w kole, w rękawkach, a rodzice w saunie...
          • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 20:41
            dzieki bardzo, bedziemy próbowac w samych motylkach ale bede go asekurowac
        • mikams75 Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 14:53
          u niektorych dzieci instynkt dziala szybko u innych wolniej, jedno jak raz poczuje wode w nosie to sie nauczy od razu, inne niekoniecznie. Jedne nurkuja z uwielbieiem i odbijaja sie od dna, inne sa bardziej spiete. Jedne maja bardzo wrazliwe oczy o kropla doprowadza do lez, inne nurkuja z otwartymi oczami. Dzieci sa rozne. Ja moje musze przypominac, ze jak skacze pod wode to na wydechu, sa dzieci co z radosci przed skokiem rozdziawiaja buzie szeroko.
          Sama zobaczysz jak dziecko reaguje. Musisz byc blisko i w razie nura patrzysz na reakcje, w moment widzisz czy dziecko wyplywa czy sie mota pod woda i wowczas szybko wyciagasz. Ciezko wytlumaczyc jak to dziala, ale to zazwyczaj jesz szybka akcja.
          Ja widze na naszych zajeciach - jak mama jest metr od dziecka, dziecko wpada pod wode to zanim mama wyciagnie w wodze rece o ten metr (w wodzie sa wolniejsze ruchy, i bez paniki), to dziecko juz jest na powierzchni. Zazwyczaj to rodzice maja odruch wyciagania jak widza dziecko znikajace pod woda.

          Jak sie opije, to najwyzej bedzie mu niemilo, czuc tak dziwnie w nosie. Wyplynie, odkaszlnie, beknie (zazwyczaj dziecko lyknie tez powietrze co mialo wlasnie w buzi), przetrze przestraszone oczy i tyle wink
          • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 20:43
            z lekka mnie przeraza to opijanie sięwink dzieki za uspokajający głos, ja po prostu sama niepewnie czuje sie w wodzie,mimo ze na kartę pływacka zdałamwink
        • karro80 Re: basen-oswajanie z wodą 01.06.13, 01:14
          Moja była "krztusliwa" i ok wszystko. Do tej pory jak pisałam wodą się opija, bo non stop gadabig_grin - nie przyjmuje do wiadomości, że pod wodą się nie da.

          Najważniejsza jest Twoja pewność siebie - jak nawet dziecię pierwszy raz pójdzie pod wodę<do dna nie doleci, bo wyciągniesz przecieżwink, a zresztą jak metr to nie tak daleko> i trochę się przestraszy to widząc matkę w dobrym humorze uzna, że jest ok. Młoda zwykle w sytuacji niepewnej<wahanie czy ryknąć, przestraszyć się czy cieszyć> patrzy własnie na mnie i od tego jaką mam minę zależy jej reakcja.

          Z wszystkim umiar - mnie tatuś chciał nauczyć pływać wywalając pomimo protestów z pontonika na trochę głębszą niż mój wzrost wodę - skutek był taki, że nauczyłam się pływać mając jakieś 20 lat i basen cały dla siebie - koniecznie bez pomocników. Także na siłę nie da się.

          Zanurzanie najlepiej poćwiczyć - najpierw niech sobie np usta i nos zanurzy a oczkami patrzy nad wodą<naucz, żeby dzioba zamykałwink> potem zachęć do nurkowania - jak już będzie wiedział, że pobyt pod wodą niczym nie grozi to ryzyko zakrztuszenia jak nagle tam się znajdzie będzie małe - nie przestraszy się. Kiedyś miałam książeczkę o nauce pływania dla dzieci - i pierwszym krokiem była nauka zanurzania się, otwierania oczu pod wodą itp - to wzięłam sobie do sercawink
          W książce było też pokazane jak dzieci nachylały się w dość płytkim baseniku po jakiś przedmiot.

          Młoda nauczyła się nurkować w sposób bardziej kontrolowany niż samodzielne akcje skacząc do basenu - kazałam zamykać buzię i chlup do wody - oczywiście cały czas asekuracja - najpierw zatrzymywałam ją z twarzą powyżej poziomu wody, ale trochę się zawsze ochlapała - potem coraz niżej itp.
          Tyle, że ona chyba od początku jakiegoś stracha nie miała<nie pamiętam w każdym razie> - jej dewiza życiowa to prawdopodobnie "nie umiem tego, ale i tak zrobię i zobaczę co będzie"

          Nurkowanie jest fajne - znam wiele dzieciaków, które uwielbiają - moja to jeszcze czasem oczy przetrze, że szczypie, ale jej kolega to w ogóle jest maniak nurkowania nawet nie mrugnie gęściej niż normalnie<no i technikę ma lepsząsmile> - patrzę i nie wierzę< w wieku lat 3 już taki był - nawet w wannie nurkował>
    • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 20:44
      bardzo Wam dziękuję za wszystkie głosysmile
      • mikams75 Re: basen-oswajanie z wodą 31.05.13, 21:15
        dzisiaj bylam na basenie i sie przyjrzalam dokladniej...
        jak dziecko laduje pod woda, to tylko jak sie wynurzy to wypluwa wode, nawet jak taplajac sie sie troche opije to wypluwa. Odruch po prostu.
        Inne dzieci - odkaslywaly z beknieciem jak sie opily wink
        Chodzimy co tydzien od kilku lat, jeszcze sie zadne nie podtopilo.
        • drzewachmuryziemia Re: basen-oswajanie z wodą 01.06.13, 23:11
          dziękismile
      • pszczolka1020 Re: basen-oswajanie z wodą 03.06.13, 15:56
        Moim zdaniem na samo oswajanie się z wodą motylki są bardzo dobre, do nauki pływania oczywiście nie, lepszy makaron, ale na początki w basenie szczególnie jak dziecko nie sięga dna są fajne, jak będą dobrze dobrane to spokojnie utrzymają dziecko na powierzchni wody , oczywiście jak będzie skakało do basenu albo zjeżdżało ze zjeżdżalni to i tak wpadnie z nimi pod wodę . Moi chłopcy od małego pływali w pływaczkach z nami na głębokiej wodzie, młodszy jako dwulatek swobodnie kładł się na wodzie na plecach i pedałował nogami, w ogóle nie boją się wody nurkują . Starszy ( 7 lat) chodzi na lekcje spokojnie już pływa na plecach (pełnym stylem grzbietowym) i strzałką ,z deską uczy się oddechu do kraula i nogi do żaby, a młodszego ( 4 lata) zapisujemy od września do szkółki, bo z wodą jest oswojony, chodzimy co tydzień na basen 25 m i pływa z nami, ale uczyć swojego dziecka nie umiem, próbowałam ze starszym, nie słuchał sad oswajanie dzieci z akcesoriami pływackimi, deska , makaron itp. jest bardzo dobre bo potem są wykorzystywane w nauce pływania, tak samo jak pływanie z okularkami, potem będą niezbędne w basenie. Jak jest możliwość rozpoczęcia oswajania w płytszym basenie gdzie dziecko stoi to super, ale jak w głębokim basen to bezpieczniej w rękawkach , wtedy można je swobodnie wypuścić z rąk i nawet należy , pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka