Chciałabym spytać o naukę pływania / zajęcia na basenie dla małego dziecka (konkretnie dwulatka): jak to wygląda w praktyce. Przebieralnia i prysznic: mamy z dziećmi w damskiej a ojcowie z dziećmi w męskiej? Czy może w ogóle jest mix, tzn. wszyscy razem szykują się na basen ? A potem na basenie każdy na własną rękę chlapie się czy jest jakiś instruktor..? Jak długo Wasze dzieci oswajały się z nowym otoczeniem? Chętnie siedziały w wodzie czy nie za bardzo? Czy zdarzyły się Wam po basenie problemy ze zdrowiem dzieci? Np. jakieś skórne problemy albo z uchem..? Podzielcie się proszę Waszym doświadczeniem, dzięki