Dziewczyny, może są wśród Was mamy, które poradzą coś odnośnie odpieluchowania malucha?
Młoda ma 14mcy i kilka dni, od paru dni robi siku, czasem kupkę na nocniczek.
Dodam, że nocnik był od paru mcy obecny w życiu dziecka, dziecko było sadzane w ubraniach, żeby się przyzwyczaiło.
Parę dni temu zostało ot tak posadzone na nocnik (pi razy oko w porze kiedy kupę robi

) i zrobiła.
Potem parę razy siku obok nocnika (schodziła i potem sikała) a wczoraj na chybił trafił posadziłam i czytałam z nią książeczki. I po ok.5min było troszkę siku.
Choć też próbowała zejść, udało mi się Młodą zabawić.
Wszystko fajnie, ale czasem Młoda da znak, że chce coś, np: próbuje zdjąć spodenki jak widzi nocniczek i chce usiąść. Więc sadzam wtedy, ale bez efektu.
A czasem po zasygnalizowaniu siku jest.
Ja osobiście uważam, że to chyba zbyt wcześnie, że Młoda nie do końca kuma o co biega, ale może się mylę?
Dodam, że to nie mój maluch, jestem nianią, a wszystko zaczęli rodzice.
Każą to kontynuować, ale ja nie mam w tym doświadczenia.
Owszem, odpieluchowywałam już jednego brzdąca, ale dopiero niespełna 2letniego, bo wcześniej w ogóle nie było mowy żeby usiadła na nocniczku - a też był obecny parę mcy wcześniej w życiu malca.
Po każdym siku, niezależnie czy nasikała czy nie, pochwaliłam, że ładnie siedzi na nocniczku, a jak zrobiła to oczywiście wielkie brawo i hurra

Proszę o porady, bo jestem ciut zielona, a chciałabym to zrobić dobrze, w końcu spędzam z dzieckiem dużo czasu (8-18)