Dodaj do ulubionych

katar przedszkolaka

11.12.13, 17:49
Jak sobie z tym radzicie. Młoda wogóle nie choruje-poza katarem...jak tylko poszła do przedszkola od września-jeden się kończy drugi zaczyna...osłuchowo jest czysto, raz tylko kasłała przez 3 dni...Nie jest na nic uczulona...tym bardziej że katar jest żółty...już się kończy potem znowu woda i tak w kółko...pocieszcie mnie...
Obserwuj wątek
    • leeah Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:04
      ja wybijam bakterie maścią robioną z antybiotykiem do nosa, dodatkowo inhaluje solą.
      Nie wyobrażam sobie tego, żeby moje dziecko non stop chodziło niewyleczone i zarażało innych.
      • kumikumi Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:43
        a ja z kolei nie wyobrażam sobie żeby mojemu dziecka podawać antybiotyki chyba wolę juz by zarażało i było zarażane..., tym bardziej, że katar to wirus a tego antybiotykiem się nie leczy... kiedyś jeden lekarz powiedział mi, że smarkacz to smarkacz...oczywiście staram się jakoś pomóc-zazwyczaj nebilizatorem z soli fizjologicznej...mam nadzieje, że w końcu przejdzie...
        • szafkanocna Re: katar przedszkolaka 19.02.24, 10:05
          ja wiem, ze to stary post, ale nie moge wytrzymac z oburzenia na posty tej tepoty kumikumi. kumikumi- nie wiem czy jeszzcze jestes na gazecie. ale przestan w swoim zyciu obwiniac dzieci o to, ze sa bardziej podatne na choroby i przestan stygmatyzowac matki, ze nie karmily cycem i przez to dziecko jest astmatykiem (i udowodnij, ze to na 100%bylo przyczyna zachorowania!!!). jestes obrzydliwa wszystkowiedzaca pindzia, pewnie w zyciu ciezko z toba wytrzymac, bo wiesz wszystko i robisz lepiej niz ktos inny 😖😖 wstretny babus!
      • mia_siochi Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:57
        Katar powodują najczęściej rhinowirusy, gdyby mialy odwłoki to głęboko w nich miałyby Twoją maść z antybiotykiem tongue_out
    • klubgogo Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:15
      U niektórych przechodzi w maju big_grin
    • budzik11 Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:18
      kumikumi napisał(a):

      > Młoda wogóle nie choruje

      No i to jest bardzo pocieszające!

      od września-jeden się kończy drugi zaczyna...osłuchowo jest
      > czysto, raz tylko kasłała przez 3 dni...

      nie masz się czym martwić. Większość dzieciaków poważniej choruje - kaszle, przeziębienia, anginy, grypy, jelitówki, zapalenia oskrzeli, szkarlatyny itp. Pociesza cię to? wink
      • bbuziaczekk Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 18:59
        Rok temu jeden z laryngologow powiedzial nam ze dziecko przedszkolne moze miec katar 11 m-cy w roku wink i nie musi byc wcale chore ani alergiczne
    • kosa.bar Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 19:09
      No ale czym się martwisz skoro ma tylko katar? To normalne u większości przedszkolaków,przechodzi w kwietniu. Nie przejmuję się tym absolutnie, moja córka z katarem normalnie funkcjonuje.
    • kumikumi Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 19:43
      Chyba martwię się żeby to nie poszło w kierunku przerośniętego migdała itd...
      • leeah Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 20:13
        co się martwisz przecież ropa to zwykły smark! na pewno nie pojdzie w migdały, zatoki i dalej, twojemu dziecku jest komfortowo, jest zdrowe, nie zaraża i nie jest zarażane. To bardzo normalne, ze dziecko ma katar od września do czerwca. A antybiotyk do miejscowy, dobrany z wymazu to samo zło, osłabia organizm tak jak ogólny smile
        • kumikumi Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 20:26
          Ale po co te złośliwości...gdybym wiedziała, że mojemu dziecku na katar pomoże antybiotyk raz na zawsze to może i bym podała, ale jeśli go podam to zapewne za chwile okaże się, że pomogło na chwilę...podobno w krajach skanydnawskich w dobrym tonie jest puszczać dziecko z katarem do przedszkola...nasz lekarz uważa podobnie. Jeśli nie ma gorączki, zachowuje sie normalnie itd to nie ma sensu trzymać w domu...z kolei jeśli drugie dziecko od kataru mojej młodej złapie katar to chyba nic zlego...jesli jednak pójdzie to na oskrzela to akurat tylko przykre dla tego dziecka, że jest bardzo mało odporne...
          • jotka_k Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 21:38
            nooo, potem to tylko inna mama będzie się martwić, że jej dziecko ma katar
            a jak zejdzie na oskrzela, ojej, przykre uncertain


            kumikumi napisał(a):

            > .z kolei jeśli drugie dziecko od kataru mojej młodej złapie katar
            > to chyba nic zlego...jesli jednak pójdzie to na oskrzela to akurat tylko przykr
            > e dla tego dziecka, że jest bardzo mało odporne...
          • noemi29 Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 22:24
            kumikumi napisał(a):

            .z kolei jeśli drugie dziecko od kataru mojej młodej złapie katar to chyba nic zlego.

            ?????? Wiesz co, za te słowa, powninien spotkać cię wielki kop w d pę od życia. Nie, no nic złego.
            K..wa mać!!!! Moje dziecko już 3 tydzień siedzi w domu, zapewne zaraziło się w przedszkolu, bo dzieci z żółtymi gilami hurtem przyprowadzajmy! Gil to nie choroba!

            Moje dziecko nie spi, nie je, od 3 tygodni !!!! Zasypia w nocy na 10-20 min. po czym budzi się bo zawalony nos nie daje mu spać, nie może oddychać. Nie ma juz siły po nocach dmuchać, bo skąd ma ją mieć???? Chce spać!!! A nie może !!! Pomagam mu katarkiem, włączam po kilka-kilkanaście razy w nocy odkurzacz, myję ssawkę, a chcę spaaać !!!
            Nie muszę dodawać jak w ciagu dnia moje dziecko funkcjonuje po takiej nocy.

            Rano wstaję do pracy, wymagającej, pomagam ludziom, nie mam siły, jestem jak zombie.
            Jak już po 3 tyg. uda nam sie pokonać ten dziadowski katar i dziecko wreszcie pójdzie do przedszkola, do swoich przyjaciół, to po tygodniu, dwóch, historia zaczyna się na nowo.

            A więc brawo droga mamo !!!! Za twoje lakoniczne podejście. Tylko pomyśl sobie, ze któregoś dnia, taka niewyspana matka, może potrącić twoje dziecko na pasach.
            • maltry Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 23:01
              Katar 3 tygodnie, 3 tygodnie - jak rozumiem bez poprawy, ciężki przebieg. Byłaś z dzieckiem u lekarza? Są leki, które mogą znacznie złagodzić objawy (nie pamiętam teraz dokładnie, ale w takiej kryzysowej sytuacji córka miała zalecony jakiś lek przeciwhistaminowy na noc, Zyrtec może? Nie pamiętam) tak żeby przynajmniej noc była spokojna i dawała odpoczynek.

              Co do zakatarzonych przedszkolaków - w pełni rozumiem Twoją złość, ale na Boga - jest pluchowata zima, połowa Polaków chodzi zasmarkana, nie jesteś w stanie ochronić dziecka przed wirusami. Pojawia się natomiast pytanie, co można zrobić żeby poprawić odporność Twojego dziecka - i to jest pytanie do Waszego pediatry.
            • mikams75 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 20:42
              nie rozumiem tego histerycznego tonu, dziecko moze sie zarazic czymkolwiek (gorszym niz katar) gdziekolwiek - w windzie, w autobusie, w sklepie, w przychodni do ktorej pewnie notorycznie biegasz. Cos nie tak musi byc z odpornoscia dziecka, ze katar tak ciezko przechodzi i tak latwo lapie. I ciekawe ile lekow na ten katar skonsumuje, ze organizm sobie sam nie radzi ze zwyklym wszechobecnym katarowym wirusem.
          • annubis74 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 15:32
            o tego jeszcze nie słyszałam - ze puszczanie chorych dzieci do przedszkola jest w dobrym tonie... cóż widocznie jestem mało trendy
          • szafkanocna Re: katar przedszkolaka 19.02.24, 10:06
            ja wiem, ze to stary post, ale nie moge wytrzymac z oburzenia na posty tej tepoty kumikumi. kumikumi- nie wiem czy jeszzcze jestes na gazecie. ale przestan w swoim zyciu obwiniac dzieci o to, ze sa bardziej podatne na choroby i przestan stygmatyzowac matki, ze nie karmily cycem i przez to dziecko jest astmatykiem (i udowodnij, ze to na 100%bylo przyczyna zachorowania!!!). jestes obrzydliwa wszystkowiedzaca pindzia, pewnie w zyciu ciezko z toba wytrzymac, bo wiesz wszystko i robisz lepiej niz ktos inny 😖😖 wstretny babus!!
    • maltry Re: katar przedszkolaka 11.12.13, 23:05
      Pocieszamy wink Córka w pierwszym roku przedszkola chodziła z katarem (o mniejszym lub większym nasileniu) od połowy września do kwietnia/maja, kilka dni w tym okresie spędziła w domu ponieważ oprócz kataru źle się czuła. Drugi rok przedszkola i lata kolejne już "w normie" wink
      W tym czasie kilka razy byłam z nią u pediatry - kazał przestać się przejmować i cierpliwie czekać na poprawę odporności. Miał rację smile
      • kumikumi Re: katar przedszkolaka 12.12.13, 08:43
        Zadnej matce, żadnemu dziecku nie życzę choroby...ale niestety jestem zdania, że jeśli dziecko jest chorowite ( sama taka bylam) to może nie powinno chodzić do przedszkola-może jego odpornośc jest na tyle jeszcze słaba,że przebywanie z dziecmi z glutami u niego konczy się dość tragicznie. Mnie mama po kilku anginach z przedszkola wypisała,mój organizm dorósł, poszlam do szkoły zaliczyłam kilka chorób a potem cisza spokój, teraz jako osoba dorosła choruje od wielkeigo dzwonu.Napewno jesli moje dziecko zacznie mocniej chorować to nie będę obwniała innych matek dzieci z gilami tylko zaczne szukać słabego punktu u mojego dziecka. Dlaczego jedne dzieci od gila dostaja tylko gila a inne coś gorszego-nad tym bym się zastanowiła. Swoją drogą pódję z mała do laryngologa może on pomoże - aczkolwiek jedna z mam pisała tu, że lekarz tej specjalizacji powiedział jej, że przedszkolak ma prawo miec katar 11/12 miesięcy....
        • annubis74 Re: katar przedszkolaka 12.12.13, 11:08
          masz aboslutną rację... dzieci zdrowe do przedszkola nie powinny być absolutnie wpuszczane. przecież wiadomo że przedszkole to przechowalnia wszelkich glutów, wylęgarnia bakterii, pole działania dla wirusów. kto nie chce trenować układu immunologicznego niech siedzi w domu. przedszkole to nie miejsce dla słabeuszy
          twojemu dziecku życzę zdrowia a tobie rozumu
    • landrynka103 Re: katar przedszkolaka 12.12.13, 22:29
      no coż ja nie pocieszę... Nam pierwszy rok przedszkola upłynął na glucie od wrzesnia do grudnia kiedy to juz doprowadzona do ostateczności przez rodzinnego i laryngologa zrobilam na wlasny koszt wymaz z nosa w szpitalu. Efekt: pneumokok wzrost obfity. Smiesznie bo dziecko szczepilam na to dziadostwo i bylam swiecie przekonana ze to nie nasz problem. Okazuje sie ze szczepionka jest na 23 szczepy a w przyrodzie wystepuje ich ponad 400 rodzajow... Zaleczylam wiec corke miejscowo antybiotykiem do nosa i byl spokoj przez miesiac - czyli tyle co siedziala w domu zeby ja doprowadzic do stanu zdrowia. Efekt taki ze po 5 dniach w przedszkolu nastapil nowy katar + ostre zapalenie zatok - i tak do czerwca. Koniec przedszkola, wakacje, gluta nie bylo, jakiez piekne zycie bylo bez tych wszystkich sinupretow, inhalatorow i syropkow. Drugi rok przedszkola - niestety jest nie lepszy - po 2 tygodniach w przedszkolu znow katar - normalny, wodnisty.... i tak do znow do grudnia a dokladnie do minionego piatku - gdzie sie katar spaskudzil a w poniedzialek mialysmy juz goraczke i zapalenie ucha. Siedzimy w domu na antybiotyku i to pewnie do konca miesiaca... Jest juz ok, katar mija, ucho nie boli, goraczki nie ma jednakze pocieszenie jest znikome.... pojdzie tam i po 3 dniach znow przyniesie cos nowego... Bo taka jest specyfika przedszkola sad(( a mi to sie juz wyc chce normalnie....
      • annubis74 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 12:03
        ale autorka chyba nie wymaga pocieszenia. jej dziecko nie choruje, ma tylko KATAREK (pamiętaj żaden katar - katarek - to brzmi tak niewinnie, że aż głupio sie czepiać o katarek)
        podziękuj autorce tego wątku i innym "katarkowym" które puszczają dzieciaki ze wszystkim co żyje do przedszkola
        ale jak survival to survival i przetrwają najsilniejsi
        • kumikumi Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 12:19
          Ale doświadczenie moich znajomych, których dzieci w 1 roku zostawały w domu z powodu kataru pokazały tylko, że to nic nie dało-wracało i katar od nowa...zwolnienie za zwolnieniem, zero przedszkola...potem w 2 roku to samo...w końcu zaczęli puszczać z gilami-na to samo wychodziło, ale chociaż dziecko korzystało z edukacji a rodzice mogli pracować...więc pytam po co w takim razie zapisywać dziecko do przedszkola skoro i tak 3/4 czasu spędza w domu z katarem...moje dziecko jak i inne w grupie, a dzieci jest 12 chodzą z katarkami i właściwie żadne od września nie chorowało poważnie...ale muszę przyznać, że Panie bardzo dbają o czyszczenie noska, o mycie rąk po toalecie...
          Oczywiście nie mówię tu o poważnych chorobach albo przeziębieniach z gorączką- u mojego dziecka gorączki nie ma,funkcjonuje normalnie..
          • kosa.bar Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 13:57
            Zgadzam się z Tobą całkowicie, katar i tak wróci po powrocie do przedszkola. Dzieci, które ciągle zostają w domu nie mają szans na uodpornienie, ich organizm rozpoznaje w przedszkolu obce antygeny i po kilku dniach reaguje chorobą. W przedszkolu mojej córki dyrekcja i nauczycielki wręcz namawiają do chodzenia jeśli dziecko dobrze się czuje i ma tylko katar. Zresztą nie ma sposobu na zapobieganie zakażeniom w takim skupisku, bo zarażanie następuje jeszcze przed wystąpieniem objawów. Szkoda,że niektóre panie na tym forum nie przyjmują tego do wiadomości. Ostatnio praktycznie cała grupa Julki poległa na ospę chociaż żadne dziecko nie przyszło z wysypką, normalnie czary wink
            • kumikumi Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 14:25
              całkowicie się z tobą zgadzam...szczególnie co, do tego, że zarażamy się na 3 dni przed wystąpieniem objawów...szczerze mówiąc...rodzice dzieci, które poważniej chorują zazwyczaj uważają, że ich dzieci są chore bo zarażają je inne dzieci i tylko tu widzą przyczynę, a tak naprawdę to najłatwiej jest zrzucić winę na innych bo nie potrafią się przyznać, że ich dzieci zwyczajnie są tymi, które są mniej odporne...przykro mi oczywiście, że niektóre szkraby mają gorzej i zawsze wtedy szkoda mi takich rodziców, bo nie chciałabym być na ich miejscu...ale może zamiast obwiniać dzieci z katarkami za np zapalenie oskrzeli u mało odpornych lepiej znaleźć przyczynę,postarać się zapobiec-nie wiem-zabrać z przedszkola...
              Pewnie wiele z was się na mnie oburzy tak samo jak niedawno moi znajomi- którzy podobnie dopatrywali się winy za to, że ich córeczka ma zapalenie oskrzeli za zapaleniem wśród innych a okazało się, że mała zwyczajnie jest astmatykiem-niestety nie dostała przeciwciał z mlekiem matki ( udowodniono, ze karmienie piersią zapobiega zapaleniom dróg oddechowych) bo mama przestała dość szybko karmić bo bała się, że piersi zmienią kształt...no cóż...czasem brak odporności nie wynika z niczego, ale nie doszukujmy się proszę wszystkiego co najgorsze w innych.
              • jotka_k Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 15:00
                ale Ty chyba nie rozumiesz o co chodzi uncertain sęk nie w tym, że puszczasz dziecko z katarem do p-la, ja ze zwykłym, wodnistym też puszczam, dla mnie problem leży w tym co napisałaś, że jeśli jakieś dziecko od Twojego złapie katar i mu zejdzie na oskrzela to pech czy przykrość (nie pamiętam, nie chce mi się szukać)
                wyszło to po prostu chamsko i tyle uncertain

                a propos wpływu kp na zapalenia dróg oddechowych- rok temu mój 8 miesięczny syn podczas kp zapalenie płuc miał więc wiesz, bajeczki o przeciwciałach to sobie wsadź smile
              • annubis74 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 15:09
                dam to do przeczytania mojej koleżance która karmiła dziecko do 3 roku życia. dzieciak jest alergikiem ze skłonnością do infekcji górnych dróg oddechowych.
                ogólnie temat przestał mnie interesować bo moja córka w tym roku choruje mniej. po 2 latach w przedszkolu nie mam już tez oporów że moje dziecko kogoś zarazi. wiem tylko ze zazwyczaj dziecko przynajmniej przez jeden lub dwa dni na początku infekcji gorzej sie czuje i dlatego zostawiam córkę w domu (nie mówię o trzymaniu dziecka w domu miesiacami) natomiat nie wierzę zupełnie w te teorie że to tylko lepiej dla dzieciaka jak chore ze złym samopoczuciem polezie do przedszkola. a co sie napatrzyłam na tzw. katarki to moje
                • kumikumi Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 15:19
                  Ale to jasne, że jak dziecko się źle czuje to nie należy go puszczać...nie róbcie ze mnie złej matki smile My mamy narazie szczęście tfu tfu, że przez 3 lata poza trzydniówką i 2 katarami moje dziecko nie chorowało-teraz zaczyna się uodpoarniać i łapie te wszystkie gluty. Ale jesli złapie coś gorszego w życiu nie obwinie dzieci, które przychodzą z glutem, u nas na szczęście dzieci naprawdę chore pozostają w domu ale co zaraziły to zaraziły...cóż widziały gały co brały puszczając do przedszkola...tu nie ma co wałkować tematu... co do karmienia piersią to ja mam teorię, że nawet jeśli karmisz a twoje dziecko jest alergikiem tzn, że wprowadzasz mu ze swoim mlekiem jakiś alergen...sprawdź co go uczula i wyeliminuj albo przestań karmić-trudno...ale to chyba jasna sprawa...
                  • szafkanocna Re: katar przedszkolaka 19.02.24, 10:04
                    ja wiem, ze to stary post, ale nie moge wytrzymac z oburzenia na posty tej tepoty kumikumi. kumikumi- nie wiem czy jeszzcze jestes na gazecie. ale przestan w swoim zyciu obwiniac dzieci o to, ze sa bardziej podatne na choroby i przestan stygmatyzowac matki, ze nie karmily cycem i przez to dziecko jest astmatykiem (i udowodnij, ze to na 100%bylo przyczyna zachorowania!!!). jestes obrzydliwa wszystkowiedzaca pindzia, pewnie w zyciu ciezko z toba wytrzymac, bo wiesz wszystko i robisz lepiej niz ktos inny 😖😖 wstretny babus
                • q_fla Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 15:56
                  Annubis, niby jesteś inteligentna, a ciągle w każdym wątku o chorobach czytasz to co chciałabyś przeczytać, jakbyś przysłowiowe klapy na oczach miała.
                  Dlatego powtarzam raz jeszcze: my, zwolenniczki przyprowadzania dzieci ze zwykłym katarem robimy to tylko wtedy, gdy ogólne samopoczucie dziecka jest dobre.
                  • annubis74 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 18:07
                    > Annubis, niby jesteś inteligentna

                    Q_fla dzięki za to niby smile
                    • q_fla Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 18:19
                      To takie potoczne sformuowanie, nie wiem jak się nazywa, polonistką nie jestem. wink
                      Już kiedyś pisałam, chyba w jakiejś osobistej jatce ze zjawą, że jesteś inteligentna, bez względu na to, czy się z Tobą zgadzam, czy nie. smile
              • leeah Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 19:05
                ja nie mam nic przeciwko wirusowemu katarowi(przezroczysty, wodnisty), który po lub bez leków przechodzi w 3-7dni. Denerwuje mnie to, że rodzice nie leczą dzieci, co doprowadza do nadkazenia bakteryjnego(żółcie, zielenie) i które radośnie przekazują dalej i są wiecznymi niedoleczonymi nosicielami.
                • mia_siochi Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 19:36
                  Kto Ci naopowiadał tych bzdur z tym "nadkażeniem" ? wink
                • anetchen2306 Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 19:50
                  ... a zdradzisz sposob, na "leczenie" tego wirusa??? Czym go leczyc???
                  Bo z tego, co obserwuje, to katar "leczony" (nie wiem, jak sie katar "leczy") trwa 3-7 dni. Katar nieleczony ... dokladnie tyle samo.
                  Kataru nigdy u moich dzieci ani u siebie nie "leczylam".
                  I mimo tego nigdy zadne z nas nie mialo kataru non-stop przez kilka tygodni, nie mielismy nigdy zielonych glutow. Moze wlasnie dlatego, ze nigdy zwyklego kataru nie "leczylismy" (leki hamujace smarkanie sie, hamujace wydalanie wirusa, siedzenie w domu i przegrzewanie sluzowek, zamiast wyjsc na dwor i sie inhalowac).
                • melancho_lia Re: katar przedszkolaka 27.12.13, 19:25
                  A od koiedy kolor kataru świadczy o nadkażeniu? Bzdura.
                  Kolor kataru zmienia się wraz z trwaniem infekcji- pod koniec masz tam resztki wirusów stąd zmiana koloru.
    • andrea_gassi Re: katar przedszkolaka 13.12.13, 20:15
      U nas dokładnie taka sama sytuacja. Katar od września, zmienia tylko natężenie, kolory i konsystencje. Kilka dni temu wybraliśmy sie wreszcie do laryngologa, od razu dał skierowanie na wycięcie migdalka.
      Póki co próbujemy go obkurczyc lekami, w razie czego będziemy sie jeszcze z kimś innym konsultować. Ale laryngolog powiedziała, ze teraz to juz z tymi katarami i migdalkiem to błędne koło sie zrobiło sad za dużo było tych infekcji.
    • kumikumi Re: katar przedszkolaka 14.12.13, 08:16
      No to się niektóre Panie doczekały przejawu matczynej dobroci z mojej strony-moje dziecko ma przez 2 dni odpoczywać w domu-nareszcie...a w poniedziałek do przedszkola...ma katar i lekki kaszel z kataru, bez gorączki,z humorem i apetytem...prof. który widział mlodą powiedział,że zatrzymuje ją tylko ze względu na szaro burą pogodę...dzieci, które miały się od niej zarazić w przedszkolu i tak już dawno się zaraziły...nie dostała żadnych leków poza pulmexbaby na rozgrzanie-sama ma walczyć z wirusami...pytałam również o pneumokoki, o których pisała tu jedna z mam-szczepionka nie jest na nie ale chroni przed powikłaniami związanymi z np zapaleniem opon mózgowych po zarazeniu się pneumokokami.
      A teraz o przejawie solidarności-jedna z grup przedszkolnych została wymieciona przez rotawirus-z 16 została 3 zdrowa...żaden z rodziców NIE miał pretensji, żalu, że musiało jedno przynieść wirucha...brawo dla tolerancji...
      • najma78 Re: katar przedszkolaka 14.12.13, 08:49
        Mam dwoje dzieci i kazde z nich zaczynalo przedszkole w wieku 10 m-cy i kazde przez pierwszy sezon jesienno-zimowy mialo czerwone gardelka, katark, kaszelki i inne temu podobne wirusowe infekcje, ale tylko przez pierwszy sezon. Wygladalo to jak jedna niekonczaca sie infekcia ale to bylo zupelnie normalne bo reaguje kazdy normalny system immunologiczny ktory nie zna wirusow. Leczenia nie bylo, naprawde zadnego, bo sposobu na leczenie wirusow nie ma. Czasem sie zdarzylo ze pojawila sie goraczka i jesli byla wysoka i dziecko zle sie czulo to zostawalo w domu ale na 1-2 dni a nie na tydzien czy dwa. Frekwencja w grupie byla wysoka i wynosila 98-100% przez caly rok. Dzieci z tymi katarkami normalnie chodzily do przedszkola i wychodzily codziennie na zewnatrz bez wzgledu na pogode. Drzwi do ogrodu byly otwarte prawie caly dzien wiec wychodzily kiedy chcialy tak jak robia to na ogol we wlasnych domach. Zdarzylo sie nie jedno zapalenie oskrzeli ale nigdy nie bylo leczone antybitykami - w stanach silnego kaszlu ventolin przez tube przez 1-4 dni w przedszkolu tez. Dzieci szczeepine przeciwko meningokokom i pneumokokom wg kalendarza. Ta szczepionka katarkom nie zapobiega ale powaznym infekcjom i komplikacjom owszem. Dodam ze po pierwszym sezonie sie uodpornili, naturalnie czyli po kontakcie z wirusami, od wieku 2 lat nie zdarzalo sie cos sporadycznie. Dzis maja 11 i 6 lat.
    • joanna366 Re: katar przedszkolaka 15.12.13, 14:04
      Kochana, to może być wirusowy katarek, który wymaga zupełnie innego leczenia, dlatego warto skonsultować się z lekarze ponownie smile
      • kumikumi Re: katar przedszkolaka 15.12.13, 17:37
        Ja raczej szukałam pocieszenia, że katar kiedyś w końcu minie... smile i takie pocieszenie znazłam tutaj dzięki dziewczyny....
        a co do ostatniej wypowiedzi-ale...katar wirusowy nie wymaga leczenia bo takowego leczenia nie ma...można oczywiście łagodzić przebieg, ale my uznajemy tylko naturalne-żadnych krople i innych...małe organizmy muszą się uczyć zwalczać wirus za wirusem a nie uodparniać na nic nie wnoszące leki...ja pierwszy lek, jaki zastosowałam w życiu na katar to był jakiś sztyft do nosa, a zrobiłam to w wieku 30 lat a więc całkiem niedawno...nic to nie pomogło...jako dziecko nikt mi nigdy nie leczył kataru...
      • melancho_lia Re: katar przedszkolaka 27.12.13, 19:28
        Wirusowych katarków się nie leczy. mijają same. Nawet jak zastosujesz "leki" tyo i tak katar będzie tyle samo czasu trwał co bez nich.
    • kerri31 Re: katar przedszkolaka 18.12.13, 21:50
      NIe pocieszę, syn w zeszłym roku poszedł do przedszkola i był chory od września do marca 11 razy ! Dzicko musi swoje wychorować i nic z tym nie zrobisz.
      • annwy Re: katar przedszkolaka 18.12.13, 23:10
        Mojej małej wycięliśmy migdałek poprzedniej zimy. Gdyby nie te katary to nawet byśmy o tym nie mysleli. Niestety u małej trwały one i trwają tak do 3 tygodni - 1 miesiąca. Przez dwa dni leci z nosa a potem nie może oddychać bo nos jest dokumentnie zatkany. Przetestowaliśmy sporo leków. Inhalacje również nie pomagają. Wiemy już, ze za część tych katarów odpowiadają pleśnie na które mała jest uczulona. Nie wyobrażam sobie jednak jak mogłabym nie zakroplic dziecku nosa kropelkami kiedy widzę, ze ledwo może oddychac przez buzię, kiedy chrapie jak jej dziadek i budzi się w nocy albo ma bezdech. Zdaję sobie sprawę, że krople do nosa mozna podawać do 4-5 dni - my je uzywamy przez o wiele, wiele dłuższy czas.
        I kiedy wreszcie mała idzie do przedszkola i w szatni widzę malucha z gilami zielonymi po brodę a z płuc wydobywa mu się kaszel przypominający ostatnie stadium gruźlicy (a mamusia malucha mówi - "a w domu tak nie kaszlałeś" albo "nie tak głośno kaszlaj") - to mnie ogarnia furia na bezmyslność co niektórych rodziców. Wiem, ze i tak jesteśmy w komfortowej sytuacji, ze to tylko katary nam sie zdarzają - ale dla nas bywaja one niezmiernie trudne do wyleczenia. Z lecącym katarem dziecko sobie poradzi w przedszkolu. Ale potem jest jej bardzo trudno. Rano nos udroznimy ale w przedszkolu zadna z pań przedszkolanek juz nie poda lekarstwa dziecku - bo nie mogą tego zrobić. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na wiosnę wink
    • kaseta77 Re: katar przedszkolaka 21.12.13, 18:55
      a myślałaś o wymazie z nosa. Moje dziecko też w pewnym momencie miało chyba z miesiąc tylko katar zero kaszlu. Katar był jednak w kolorze zielono, żółtym. A w wymazie wyszedł taki syf ze szkoda gadac
      • kumikumi Re: katar przedszkolaka 21.12.13, 21:33
        U nas to raczej zawsze jakiś wirus...katar teraz w większości jest białawy,pod sam koniec żółtawy a potem znowu woda i tak jeden przechodzi w drugi. Teraz dopadł nas jakiś wirus katarowo- biegunkowy tak więc moje dziecko po raz pierwszy nie poszło do przedszkola...a co wyszło w wymazie u twojego dziecka...?
    • magdalenas9 Re: katar przedszkolaka 27.12.13, 18:05
      u nas to trwało dość krótko, ale też tak mieliśmy - wrzesien. teraz w listopadzie cały chodziła, grudzień też.
      dajemy tran i taka nalewke sosnowa domowej roboty i juz nie choruje. wlasciwie nic. mysle, ze to minie. potrzeba czasu.
    • melancho_lia Re: katar przedszkolaka 27.12.13, 19:23
      Póki innych objawów nie ma, i katar nie jest specjalnie nasilony to ja bym nic z tym nie robiła. Minie samo. Ot uroki przedszkola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka