Dodaj do ulubionych

Dwulatek woli karę

16.12.13, 22:02
Mam problem z dwuletnim synem. Dotychczas nie bylo z nim problemow wychowawczych i rzadko musialam go karac. Ale nawet jesli jiz sie zdarzylo to zwykle bylo to na zasadzie ze nie pobawi sie ulubiona zabawka albo nie obejzy ulubionej bajki. Od jakiegos czasu przestalo to na niego dzialac. Wiec wprowadzilam kare-odstawianie go na 2 minuty do kąta. Drze sie zwykle przy tym. Po kazdym razie tlumacze mu co zrobol źle dlaczego byl za kare w kącie ale on w ogole nie slucha odwraca glowe i juz chce biegac i szalec. Przytuli sie, przeprosi i tyle. Ale te przeprosiny to raczej takie wymuszone. Najbardziej irytuje mnie to ze po wszystkim w ogole nie slucha jak mu tlumacze powod jego kary. A dzis i to juz nie pierwszy raz kiedy nabroil mowie do niego"Jesli sie nie przestaniesz (w tym wypadku to bylo skakanie po kanapie) pojdziesz za kare na dwie minuty do kata" a on do mnie "Chce kare, chce do kata". Wiec zaprowadzilam go wedle jego zyczenia. Plakal, uspokoil sie i tlumacze mu ze tym razem poszedl za kare do kąta bo sam tego chcial a to nie jest przyjemne a ten znow buja w oblokach. Wieczorem, przed chwila nie chcac isc spac mowi mi tak "Mama chce do pokoju za kare, bede plakal i chce kare" wiec wie jak to smakuje, ze jest smutek i placz a mimo to chce karę dostac. Powoedzialam mu ze nie ma powodu do kary bo jest grzeczny a on zaczyna mnie klepac i mowi "Bije mame, chce kare" ico ja mam z nim zrobic? Nie wiem skad mu sie to bierze. Czy to normalne zachowanie? Martwi mnie tez fakt, ze on jakby po przebytej karze nie chce slucha za co ona byla. Nie lapie kontaktu wzrokowego tylko od wraca głowę i juz spieszy sie do zabawy iczesto musze go na sile trzymac zeby mu cokolwiek wytlumaczyc. Tylko prosze nie podpinajcoe go z powodu braku kontaktu wzrokowego pod spektrum autyzmu bo tego raczej nie ma. Wszystkie objawy wymieniane przy tej chorobie nie pasuja do niego. I ogolnie kontakt wzrokowy lapie dobrze tyljo po karze jakby ze zlosci nie chce sluchac i ucieka wzrokiem. Nie wiem tylko co z tymi karami. Wycofac je czy jak?:-\
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dwulatek woli karę 16.12.13, 22:13
      piszesz o dwulatku, nie o dwunastolatku. Poczytaj o rozwoju dziecka, bo nie wyobrażam sobie, że tak karałabyś pieciomiesięcznego szczeniaka.
    • meresanch Re: Dwulatek woli karę 16.12.13, 22:13
      bo kary nie działają smile
      moje dziecko też się kilka razy samo postawiło do kąta w podobnym wieku nawet jak wg mnie nic nie zrobiło złego
      i przestaliśmy karać
      staramy się stosować inne metody wychowaczę
      i polecam przeczytać książkę porozumienie bez przepmocy
      • calineczkafu Re: Dwulatek woli karę 16.12.13, 22:38
        Tylko jesli nie kara to co? Jesli np. syn z uporem maniaka po raz tysieczny bije tate, bawi sie przy tym swietnie i lapie sie go za reke mowi stanowczo nie wolno itp. To jak noe karac to co roboc jesli tlumaczenie tez nie pomaga?
        • meresanch Re: Dwulatek woli karę 16.12.13, 23:12
          tłumaczyć
          rozmawiać
          szukać emocji z którymi sobie nie radzi
          słuchać tego czego nie umie powiedzieć
          szukać drugiego i trzeciego dna
          mój pawie 4 latek też sobie jeszcze nie radzi z emocjami ale go nadal uczę
        • budzik11 Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 12:57
          calineczkafu napisał(a):

          > Tylko jesli nie kara to co?

          Nagroda za dobre zachowanie.

          Jesli np. syn z uporem maniaka po raz tysieczny bij
          > e tate, bawi sie przy tym swietnie i lapie sie go za reke mowi stanowczo nie wo
          > lno itp. To jak noe karac to co roboc jesli tlumaczenie tez nie pomaga?

          Jak bije, to oczywiście złapać za rękę zanim uderzy, powiedzieć, że nie wolno i odejść, nie gadać i nie truć dziecku (dwulatek i tak nie zrozumie; najwyżej możesz powiedzieć "boli mnie to, nie będę się z tobą bawić kiedy mnie bijesz). Jak zobaczy, że takie zachowanie nie jest tolerowane, to zrozumie. Natomiast jak nie robi nic złego, czyli normalnie się bawi - pochwalić i to jak najczęściej. Czyli np. podczas zabawy ty nagle mówisz "Widzisz, jak miło jest być razem, kiedy nikt nikogo nie bije? Bardzo ładnie się bawimy. Daj buziaka" itp. Czyli chwalić za dobre zachowanie, ignorować (za) złe, nie karać. Jak widzisz, kary nie działają.
          • magdalenas9 Re: Dwulatek woli karę 27.12.13, 17:58
            tylko jak mowisz dziecku "jak tak robisz, to nie bede sie bawic" to juz dla dziecka jest kara...zwroc uwage na reakcje przecietnego dziecka, bedzie mu przykro. niektorzy nazywaja to naturalna konsekwencja, ale to przeciez kara. tak wlasnie odbiera takie zachowanie dziecka, jak kare wink
            • kluska77 Re: Dwulatek woli karę 04.01.14, 02:17
              Takie bicie czy gryzienie to często chęć zwrócenia na siebie uwagi. Może między nim a rodzicami jest za mało interakcji.

              Też przerabialiśmy etap z gryzieniem dla zabawy, najszybciej podziałał brak jakiejkolwiek reakcji z mojej strony. Ale poszłam przy okazji po rozum do głowy i zaczęłam się trochę inaczej bawić z małą. Na przykład częściej ją łaskotałam, albo zaczepiałam w pozytywny sposób. Rozmawiałam, choć to trudne, bo mam małego brzuchomówcę.

              Efekty? Mała nikogo już nie gryzie, zaczepia nas po swojemu, czaaasem jak się zapomni, to złapie kogoś za włosy, ale nieboleśnie. Na dodatek chodzi po całym mieszkaniu i przytula miśki, traktuje je tak, jak my ją, z ciepłem i miłością, co utwierdza mnie tylko w moim "bezstresowym wychowywaniu", czyli bez kar, bez zakazów, nakazów i innych wariactw.
      • magdalenas9 Re: Dwulatek woli karę 27.12.13, 17:56
        jasne, że kary działają, ale dziecko musi rozumieć o co chodzi w karze...tutaj wybitnie dwulatek traktuje kare jak zabawe. wiec jest za "glupiutki". na moja trzylatke kary dzialaja, dlatego nie musimy ich niemal w ogole stosowac, bo wie, gdzie sa granice.
    • mamatin Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 00:25
      > Mam problem z dwuletnim synem
      Chyba on ma z toba problemsmile
      Jest normalnym dwulatkiem.
      Moja córka jak opowiadała o staniu w kacie w przedszkolu jako 2-latka byla przszczesliwa. wydarzenie dnia. Ijeszcze jas stal w drugim, bo sie ganiali...razem.
      Najprosciej jest ukarac. tylko jaki to ma sens w tym wieku.
    • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 05:50
      oczywiscie, ze odstawic kary.
      one nie dzialaja i nigdy nie zadzialaja.

      tlumaczyc, rozmawiac, szanowac jego uczucia, emocje, uczyc sie (tak, Ty, nie dziecko), ze dziecko tez ma prawo do zlosci, kaprysu, smutku. uczyc dziecko wyrazania emocji. byc blisko dziecka i przytulac.
    • truskawka2013 Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 09:05
      To nie jest dla niego żadna kara skoro nie przynosi skutku i bardziej to dla niego jest zabawa...
    • koza_w_rajtuzach Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 10:04
      Zrezygnuj z kar.
      Spróbuj inaczej dotrzeć do syna.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 10:19
      nie rozumie o co chodzi z tą karą. zreszta mnie nie dziwi, moja 3latka też tego stania w kącie nie kuma wcale, wiec nie stawiamy.
      w tym wieku to chyba tylko gadanie, gadanie, gadanie i święta cierpliwosc...
      • una_mujer Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 10:53
        Trochę się nie zgadzam, że nie działają kary, bo zamknięcie w pokoju na minutę czy dwie na moje dziecko (2,5 roku) akurat działa, tyle, że po prostu trzeba je stosować na tyle rzadko, żeby się dziecko nie przyzwyczaiło. Np. nie przyszłoby mi do głowy stosować kary za skakanie na kanapie. Po prostu ściągam małą i daję jej jakąś inną zabawkę. Dla nas kara to jest ostateczność i robimy to tylko wtedy, jak już mała jest wyjątkowo nieznośna. Ale to już muszą być numery w stylu: wynosi układankę do kuchni, rozsypuje ją celowo na podłodze pod moimi nogami, nie chce sprzątnąć i robi histerię, jak ja sprzątam. Nie zdarza się to codziennie, ani nawet co drugi dzień.
        A na co dzień tłumaczymy, łapiemy za rączki, ściągamy z tej nieszczęsnej kanapy, itp...
        • mama_kotula Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 14:56
          Cytat
          Dla nas kara to jest ostateczność i robimy to tylko wtedy, jak już mała jest wyjątkowo nieznośna. Ale to już muszą być numery w stylu: wynosi układankę do kuchni, rozsypuje ją celowo na podłodze pod moimi nogami, nie chce sprzątnąć i robi histerię, jak ja sprzątam.


          I zapewne robi to, bo jest nieznośnym, złośliwym bachorem. Starym, bo dwuipółletnim.
          Ja bym się raczej zastanowiła nad przyczyną takiego zachowania, ale ja to truskawki posypuję cukrem.
          • una_mujer Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 16:38
            Mama_kotula, wypraszam sobie nazywanie tak mojego dziecka. Uważam to za chamskie zachowanie i jeżeli jeszcze raz to zrobisz, zgłoszę Twój post do usunięcia.
            Przyczyny są różnorodne, zdarza się jej też np. niespodziewanie podczas jedzenia rzucić widelcem najdalej, jak się da, żeby zadźwięczało i było głośno, czy wylać na podłogę cały kubek wody, świadomie i celowo. Nie uważam tego za nienormalne w wieku 2,5 roku - dziecko stara się dowiedzieć, gdzie są granice, a do rodziców należy, żeby mu te granice pokazać. Wysłanie dziecka do jej pokoju na dwie minuty NIE JEST krzywdzeniem dziecka.
            • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 17:03
              ale Kotula ma racje z tym cynizmem.

              nie, dziecko nie robi tego celowo. tak samo jak nie rozwala puzli celowo.
              dziecko walczy o Twoja uwage i Twoj czas.
              bo tylko wtedy jest twoja reakcja. nawet jezeli pozniej jets to izolacja w pokoju.
              bidny dzieciak. rozpaczliwie potrzebuje matki, a ta go wysyla do pokoju. samo.
              • kluska77 Re: Dwulatek woli karę 04.01.14, 02:19
                Co mi przypomina czasy przedszkola, kiedy cierpiałam na fascynację nocą i ciemnością i naprawdę wiele byłam w stanie zrobić, by mnie w przedszkolu zamknięto w ciemnej komórce. W domu na szczęście mama się szybko połapała i pozwalała mi po ciemku siedzieć w łazience. Kto wie, może tak samo jest i w tym wypadku. Ciemne pomieszczenia są intrygujące i bardzo dobrze robią na wyobraźnię wink
            • jakw Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:40
              una_mujer napisała:

              > Mama_kotula, wypraszam sobie nazywanie tak mojego dziecka. Uważam to za chamski
              > e zachowanie i jeżeli jeszcze raz to zrobisz, zgłoszę Twój post do usunięcia.
              > Przyczyny są różnorodne, zdarza się jej też np. niespodziewanie podczas jedzeni
              > a rzucić widelcem najdalej, jak się da, żeby zadźwięczało i było głośno, czy wy
              > lać na podłogę cały kubek wody, świadomie i celowo. Nie uważam tego za nienorma
              > lne w wieku 2,5 roku - dziecko stara się dowiedzieć, gdzie są granice
              Albo robi eksperymenty w dziedzinie fizyki ... wink
            • wuika Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 11:55
              Ale to jest NORMALNE zachowanie dziecka, które ma 2 lata.
              Sprawdza różne rzeczy. Sprawdza to, na ile może sobie pozwolić. Sprawdza to, jak daleko taki widelec poleci. Sprawdza, czy skoro 50 razy wylał wodę i poleciała na całą kuchnię, to jak wyleje 51 raz, to też poleci. To są normalne, wkurzające, irytujące, wyprowadzające z równowagi rodziców NORMALNE zachowania.
            • mama_kotula Re: Dwulatek woli karę 20.12.13, 18:30
              Cytat
              Mama_kotula, wypraszam sobie nazywanie tak mojego dziecka. Uważam to za chamskie zachowanie i jeżeli jeszcze raz to zrobisz, zgłoszę Twój post do usunięcia.


              To był, trudne słowo, posłuchaj uważnie: SARKAZM.
              • una_mujer Re: Dwulatek woli karę 01.01.14, 18:58
                Cóż... Ja odebrałam to jako hejterstwo wobec małego dziecka i chamstwo poniżej wszelkiej krytyki... A twoja reakcja - czyli obrażanie mnie - wyraźnie to potwierdza...
                • mama_kotula Re: Dwulatek woli karę 01.01.14, 22:25
                  una_mujer napisała:

                  > Cóż... Ja odebrałam to jako hejterstwo wobec małego dziecka i chamstwo poniżej
                  > wszelkiej krytyki...

                  Nie wpadłabym na to, aby serio i na poważnie nazywać dwuletnie dziecko rozpuszczonym podłym bachorem czy używać innej inwektywy. Ani żadne inne. Nie wpadłabym na to, aby "hejterzyć" (cokolwiek to znaczy) dwulatka. To jest dla mnie mniej więcej tak samo kretyńskie jak karanie dwulatka za cokolwiek ;P.
                  Ale widocznie to, co dla mnie jest jasne - że nazywanie dziecka w ten sposób, w okreslonym kontekście, jest w rzeczywistości kpiną wymierzoną w kierunku dorosłego i sarkazmem - nie jest jasne dla wszystkich.
                  Nie zamierzałam nikogo urazić, dziecka w szczególności. Pokpić z ciebie - i owszem, taką miałam intencję.

                  Zatem piszę prosto i konkretnie, bez sarkazmu i kpiny: zadziwia mnie niezmiernie, jak można przypisywać DWULATKOWI intencje typu złośliwość czy działanie celowe mające wywołać zdenerwowanie rodzica i za to karać.

                  Nie ubliżając żadnemu dziecku - znakomita większość, jesli nie 100% dwulatków jest na to zwyczajnie za głupia. I nie kalkuluje w ten sposób. I nie wylewa wody z kubka, dlatego, że jest rozpuszczonym bachorem, ani dlatego że sprawdza granice (zauważ, że "sprawdzanie" czy "testowanie" zakłada kalkulację i ma wydźwięk pejoratywny), tylko dlatego, że ma w tym jakiś cel. Najczęściej tym celem jest przyciągnięcie uwagi rodzica, albo wywołanie określonej reakcji (za każdym razem takiej samej, bądź może innej?), albo po prostu chęć zabawy. I zamiast karać za wylewanie wody z kubka, warto sie zastanowić, dlaczego tę wodę wylewa, i zareagować adekwatnie (u mojej córki jest to najczęściej chęć zabawy wodą - w takim przypadku tworzę dziecku warunki do zabawy wodą, daję dwa kubki i miskę i hulaj dusza, przelewaj córka ile chcesz, wylewaj gdzie chcesz).

                  Dołożę jeszcze taką sytuację: wczoraj przy obiedzie rodzinnym trzykrotnie zwróciłam uwagę starszemu synowi, aby nie pokładał się na stole. Pokładanie się ma tikowe, nie do końca nad tym panuje, ale to akurat nie jest ważne tutaj. Moja dwulatka obserwowała sytuację, i zrobiła identyczny gest jak brat, spoglądając na mnie i czekając na reakcję.
                  Zwróciłam jej zatem identycznie uwagę, jak bratu.
                  Roześmiała się, po czym nastąpiła powtórka.
                  Kilkanaście razy. Za każdym razem zwracałam jej uwagę tak samo, nie masz cienia pojęcia, jak szalenie było to irytujące, nie mówiąc już o komentarzach ze strony niektórych domowników. Po czym zabawa jej się znudziła i siedziała już normalnie.

                  Dzisiaj na hasło "śniadanie" córka poleciała do stołu, poczekała aż usiądę, i położyła się na blacie. Po czym podniosła głowę, powiedziała do siebie "nie kładź się na śtole, prosię" i nie robiła tego więcej.

                  Ona nie robiła tego, aby mnie doprowadzić do ciężkiej cholery, ani żeby kpić ze mnie w żywe oczy. Mimo, że tak to mogło wyglądać.
                  I działania malutkich dzieci często tak właśnie wyglądają, są diabelnie denerwujące. Przykład ponownie świeży - córka podczas śniadania zrobiła sobie jedną kanapkę, ugryzła raz, potem powiedziała, że jednak nie chce z serem, zrobiła sobie drugą z wędliną, ponownie ugryzła raz, potem sytuacja się powtórzyła, po chwili poprosiła o ukrojenie jabłka, uszczknęła kawałek, resztę rzuciła pod stół. Szlag by trafił, nie mogłam spokojnie zjeść śniadania, bo młoda cały czas coś chciała i zmieniała zdanie. Przyczyna? bardzo prosta. Córka chciała jeść ze wszystkimi i jak wszyscy, a po prostu nie była głodna. Widziała, że wszyscy jedzą, robią sobie te nieszczęsne kanapki, brat z serem, siostra z szynką, babcia z czymś tam jeszcze, więc chciała robić to samo. Mam karać? Bez sensu.

                  Do czego zmierzam - jeśli, jak w twoim przykładzie, córka wysypuje mi układankę pod nogami w kuchni, to znaczy po prostu, że chce teraz tę układankę ze mną układać. Ona nie zdaje sobie sprawę z tego, że akurat postanowiłam zrobić obiad i nie chcę, aby się pałętała pod nogami - ona chce spędzić czas ze mną, proponuje mi zabawę, patrz, mama, jaką fajną układankę ci przyniosłam, nie musiałaś lecieć do pokoju, tutaj są zwierzątka, układamy razem, będzie super, lubię z tobą układać. No nie, dlaczego mam składać układankę, ja nie chcę składać układanki, no przecież dopiero ją przyniosłam, nie zdążyłysmy jej ułożyć! nie rozumiem, więc będę płakać, a ty mnie wyślesz do pokoju. Bez sensu, nic nie kumam, mamo.

                  Strasznie głupie jest dla mnie karanie dziecka za to, że chce się bawić z rodzicem. I tak, nie zawsze jest czas i możliwość zabawy z dzieckiem, ale tego się nie uczy dziecka w ten sposób. Zresztą, jak pokazuje ten wątek, dziecko 2-2,5-letnie nie ma cienia pojęcia, o co chodzi w tym całym "karaniu". Spora część starszych dzieci tez nie wie, wbrew temu, co twierdzą ich rodzice wink.

                  I w sumie tyle ode mnie.
        • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 15:57
          a jak myslisz - dlaczego ta ukladanke do kuchni przynosi i rozrzuca i rozsypuje pod Twoimi nogami?
          • jakw Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:41
            murwa.kac napisała:

            > a jak myslisz - dlaczego ta ukladanke do kuchni przynosi i rozrzuca i rozsypuje
            > pod Twoimi nogami?
            odpowiedź prawdopodobna: bo nogi mamy są w kuchni...
            • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:43
              a raczej cala mama...
              • jakw Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:52
                murwa.kac napisała:

                > a raczej cala mama...
                To w domyśle - zakładam, że mama jest zintegrowana ze swoimi nogami wink
                • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:53
                  wink
          • mama_kotula Re: Dwulatek woli karę 20.12.13, 18:32
            Cytat
            a jak myslisz - dlaczego ta ukladanke do kuchni przynosi i rozrzuca i rozsypuje
            > pod Twoimi nogami?


            Bo jest złośliwy i sprawdza granice, na co sobie może pozwolić, a rodzice muszą mu pokazać, gdzie jest jego miejsce.
            Przecież nie dlatego, że domaga się uwagi. Takie duże dziecko?

            Swoją drogą, nie wpadłabym na to, aby _karać_ dwulatka za rzucaniem widelcem na podłogę czy wylewanie na nią wody.
            W sumie nie wpadłabym na to, aby karać dwulatka za cokolwiek.
            Ale, jak już pisałam, ja truskawki cukrem posypuję.
        • wuika Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 11:51
          Może od razu do karceru?
          Takie małe dziecko nie jarzy, po co, jak to i dlaczego zostawiasz je SAMO w momencie, kiedy ono sobie wyraźnie nie radzi z emocjami. Dokładasz mu następne, negatywne. Wytresujesz szczeniaczka, a nie wychowasz dziecko.
    • aleksandra1357 Re: Dwulatek woli karę 17.12.13, 14:01
      Biedne dziecko!
      Przeczytaj koniecznie: Alfie Kohn "Wychowanie bez nagród i kar"
      Tam jest opisany dokładnie taki przypadek.
      • calineczkafu Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 15:53
        E no bez przesady. Nie takie biedne dziecko. Krzywda mu sie nie dzieje. Nikt go nie bije. Nie poniza nie wiem jak (bo za chwile mi zarzuca ze karanie to tez ponizanie). Sprobowalismy kar, nie przynosza skutku dlatego napisalam tutaj z zapytaniem co dalej zrobić. Pczywiscie zabim dostanie kare to ma po tysia razy tlumaczone ze tak nie wolno itp. A co do pozycji ktpra podalas to bardzo chetnie wlasnie poczytam cos takiego. Powoem szczerze ze nawet oczekiwalam ze ktos tu poda jakas sensowną pozycje ksiazkowa która podpowoe nam jak sie zachowa w takiej stuacji. Ale nie oceniaj mojego dziecka jako biedne bo kary dostaje bo naprawde az takiebiedne nie jest smile
    • truskawka2013 Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 17:09
      Nie wiem dlaczego wy jesteście wszystkie takie przeciwne karom. Nie wszystko można załatwić tłumaczeniem i nagrodami.Nieraz trzeba zastosować ostrzejsze formy. Nie da się moim zdaniem wychować dziecka ciągle go głaskając. Oczywiscie nie należy przesadzać, kary są ostatecznością ( chcę to podkreślić).
      • murwa.kac Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 17:44
        oczywiscie, ze mozna.
        wymaga to nieziemskiej pracy, cierpliwosci - ale mozna.
        i im dziecko starsze tym latwiej, bo nie zna upokorzenia kary, wiec nie musi sie buntowac i rozumie co sie mu tlumaczy.
        • aleksandra1357 Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:48
          murwa.kac napisała:

          > oczywiscie, ze mozna.
          > wymaga to nieziemskiej pracy, cierpliwosci - ale mozna.

          Nie, właśnie nie. Wychowywanie bez kar jest proste i naturalne.
          To silenie się na kary jest jakimś chorym spadkiem po wychowaniu, jakiego doświadczałyśmy kiedyś od własnych rodziców. Ktoś nam przeprał mózgi, że dzieci trzeba karać i nagradzać, bo inaczej nie wyrosną na ludzi. Bzdura.
          Kary (i nagrody, jako lustrzane odbicie kary) zawsze utrudniają wychowanie i działają odwrotnie. Nawet jeśli pozornie skutkują na krótką metę, to za to później spowodują wielkie problemy.
          • ciociacesia ee 24.12.13, 11:59
            jednak ciezko sie powstrzymac od zemsty jak dziecklo (taakie duze) ciagle ci na zlosc robi
            • mama_kotula Re: ee 24.12.13, 12:57
              ciociacesia napisała:

              > jednak ciezko sie powstrzymac od zemsty jak dziecklo (taakie duze) ciagle ci na
              > zlosc robi

              W dupę wlać i po problemie. Albo ścierą przez łeb. Ha. ;>
              • ciociacesia tez mi sie wydaje 03.01.14, 15:19
                ze ja ja za mało bije. konkubent mi to ciagle powtarza. ale teraz buic nie wolno trzeba bardziej wyrafinowane zemsty wymyslac
                • mama_kotula Re: tez mi sie wydaje 03.01.14, 19:46
                  ciociacesia napisała:

                  > ze ja ja za mało bije. konkubent mi to ciagle powtarza. ale teraz buic nie woln
                  > o trzeba bardziej wyrafinowane zemsty wymyslac

                  No.
                  Ostatnio 6-latek jednej znajomej na polecenie pójścia do stołu poprosił, aby ona go wzięła za rękę i poprowadziła te 3 metry.
                  W ramach tego, że nie będzie dzieciak wymuszał na matce i będzie bezwzględnie słuchał poleceń, matka konsekwentnie odmawiała. Ku przyklaskowi otoczenia. Tak, że się popłakał i poszedł spać.
                  I to jest lepsze niż lanie w odwłok. Bardziej wyrafinowane. Niech zna swoje miejsce w stadzie, nie.
    • jakw Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 21:46
      Możliwe, że doszedł do wniosku, że może broić dowolnie, a potem tylko odstać 2 minuty w kącie. A ględzenia matki może nie słuchać, bo w końcu swoje odstał.
      Może po prostu wycofaj te kary, a jeśli już nie potrafisz całkiem się obyć bez nich to może stosuj za poważniejsze "przestępstwa" niż skoki na kanapie.
      • calineczkafu Re: Dwulatek woli karę 18.12.13, 22:40
        No wlasnie wycofalam na razie kary i tlumacze tlumacze i tlumacze. Ale dziecie nie słucha smile odwraca glowe albo dalej do woli robi to na co ma zakaz. I moge tlumaczyc ze nie wolno bic bo to boli, bo mama tez przeciez nie bije i ze bede plaka jak bedzie mnie krzywdzil i co? "Mama plakaj" uslyszalam po milionowym tlumaczeniu ze bic nie wolno. I rece mi opadly.
        • kanga_roo Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 08:52
          nie mów dziecku, czego ma nie robić, tylko co ma robić. poproś, żeby pogłaskało, przytuliło, a jeśli chce psocić, może mamę czy tatę połaskotać. przecież dziecku chodzi o interakcje, a nie o bicie. moich, kiedy nie reagują na rzeczowe argumenty słowne (a starsi są sporo. 8 i 5 lat) biorę na kanapę i łaskoczę tak długo, aż obiecują, że będą grzeczni. natomiast czasem, kiedy byli młodsi, zdarzało się że ja odchodziłam od małego bijacza mówiąc, że nie chcę się bawić z dzieckiem, które bije. to chyba najbardziej naturalna reakcja.
          • kanga_roo Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 08:54
            i jeszcze: kiedy tłumaczysz, tłumaczysz i tłumaczysz, działasz jak radio. dziecko nie słucha brzęczącego w tle radia i tyle. stosuj krótkie komunikaty
            w naszym domu nie bijemy
            nie bawię się z dzieckiem, które bije
            itd
        • aleksandra1357 Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 10:22
          calineczkafu napisał(a):

          "Mama plakaj" uslyszalam po milionowym tl
          > umaczeniu ze bic nie wolno. I rece mi opadly.

          Wiesz, u 5-latka taki tekst byłby niepokojący, ale Twoje dziecko ma 2 latka i zupełnie inną percepcję świata.
          Moim zdaniem dużo za dużo wymagasz.
          Zamiast tłumaczenia w tym wieku sprawdza się:
          - zapobieganie wykroczeniom (chowanie rzeczy, które dziecko bierze, choć wie, że nie wolno itd.)
          - odwracanie uwagi, zajmowanie dziecka czymś innym, jeśli robi coś niedozwolonego
          - spokój
          - krótkie komentarze zamiast tłumaczenia.

          Poza tym to nie działa tak, że powiesz: "nie bij, bo to boli" i dziecko przestanie bić. Będziesz tak mówić przez pół roku i potem prawdopodobnie przestanie bić, po prostu do tego dojrzeje. Jakbyś za bicie karała, też prawdopodobnie pozbyłabyś się problemu za pół roku, tylko dziecko miałoby do tego zwichniętą psychikę.
          Dziecko jest z natury odporne na "wychowywanie". Najlepiej zaprzestać akcji wychowawczych, nie skupiać się zbytnio na zachowaniu dziecka, tylko robić swoje i świecić przykładem.
          Jeśli dziecko traktuje się z szacunkiem oraz wymaga się traktowania siebie z szacunkiem, to to dziecko za parę lat automatycznie będzie traktować siebie i innych z tymże szacunkiem. Żadne kary, nagrody, tłumaczenie i wysiłki rodzica tego nie dokonają, jedynie czas i dobry przykład.
    • mamciunia_kamciunia2 Re: Dwulatek woli karę 19.12.13, 11:18
      to jest zyczajne znecanie sie nad dzieckiem pozwul mu robic co chce tylko wtedy dziecko jest szczenśliwe i kochane
    • mynia_pynia Re: Dwulatek woli karę 26.12.13, 16:29
      Też mam 2 latka, tylko ja go nie ćwiczę, aczkolwiek nie zawsze sobie radzę. O ile napady szału mi nie straszne (jak już się uspokoję z histerycznego śmiechu to bez problemu sobie radzę) to mam problemy gdy syn chce żebym mu czytała książkę setny raz a ja mam już dość, i co robić drogie brawo? Jak mu mówię żeby teraz sam poczytał to powiedzmy że w 30% działa, kolejne 60% to ja nadal czytam a pozostała 10 % jest awantura i zaczyna mnie okładać książką (a te dziecięce mają twarde oprawy!!!wink i tu przyznam szczerze raz odbiłam mu rękę że sam dostał he, he - tak wiem to nie humanitarne.
      Ostatnio rzucił we mnie samochodzikiem typu resorak tłumacze mu że tak nie wolno więc on rzucił kolejny raz. Więc mówię mu raz trzeci że tak nie wolno i chciałam zademonstrować że to boli i mu odrzuciłam i to był błąd bo później przez 15 min rzucaliśmy się samochodami wink.
      Boję się, że wyrośnie mi "Januszek".
      Dajcie jakiś tytuł godny przeczytania, tylko bardziej psychologiczny niż poradnikowy.
      • truscaveczka Re: Dwulatek woli karę 23.01.14, 11:19
        Juul jest taki więcej naukowy smile
        lubimyczytac.pl/autor/52479/jesper-juul
        I moja ulubiona pozycja, która zawsze klepie mnie po plecach i mówi "dzieci w tym wieku tak mają, nie martw się, to minie wink
        www.gwp.pl/335,rozwoj-psychiczny-dziecka-od-0-do-10-lat-poradnik-dla-rodzicow-psychologow-i-lekarzy.html
    • kluska77 Re: Dwulatek woli karę 04.01.14, 02:11
      Że co? Od kiedy skakanie po kanapie to coś złego? To najnormalniejsza zabawa dwulatka! Zamiast go karać, masz skakać razem z nim i się świetnie bawić! Jeny, nie wiem skąd się biorą tacy ludzie... O_o

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka