Dodaj do ulubionych

Liszaje od plastra.

27.12.13, 11:20
Przed świętami córa rozcięła brodę. Dość płytko, nie krwawiło specjalnie, bez szycia.
Teraz już jest ładny strupek i rozcięcie fajnie się goi, ale ponieważ przez kilka dni nosiła plasterek żeby nie podrażniać rozcięcia - teraz zostały jej po nim jakby... liszaje? W miejscu kleju.
Nie swędzą, nie bolą. Czym można posmarować buźkę żeby zeszły? Jakaś maść? Krem? Bepanthen? Niczym nie smarować i czekać aż same zejdą?
Poradzicie coś?
Obserwuj wątek
    • baba-baba Re: Liszaje od plastra. 27.12.13, 11:26
      Po co grzebac skoro nie swędzi,nie boli?A jak posmarujesz to może zacznie piec i niepotrzebnie córka sobie to rozdrapie.
    • rulsanka Re: Liszaje od plastra. 27.12.13, 14:30
      liszaje to objaw alergii kontaktowej. minie

      wszelkie ranki goją się lepiej jeśli nie ma na nich plastra. Naklejam plaster tylko gdy rana krwawi
      • mood_indigo Re: Liszaje od plastra. 27.12.13, 14:37
        Miała ten plaster bo rozcięcie na skraju brody, baliśmy się, że będzie podrażniać ciuchami/poduszką w nocy i się nie zasklepi. Obcinałam go wzdłuż żeby był przyklejony tylko na końcach a przy ranie był "przewiew".

        Z liszajami nic nie robię, też mi tak intuicja podpowiadała ale zapytać nie zaszkodzi smile

        Dzięki!
    • budzik11 Re: Liszaje od plastra. 27.12.13, 15:29
      To pewnie nie liszaje, tylko się skóra zmacerowała od wilgoci i braku powietrza pod plastrem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka