mood_indigo
27.12.13, 11:20
Przed świętami córa rozcięła brodę. Dość płytko, nie krwawiło specjalnie, bez szycia.
Teraz już jest ładny strupek i rozcięcie fajnie się goi, ale ponieważ przez kilka dni nosiła plasterek żeby nie podrażniać rozcięcia - teraz zostały jej po nim jakby... liszaje? W miejscu kleju.
Nie swędzą, nie bolą. Czym można posmarować buźkę żeby zeszły? Jakaś maść? Krem? Bepanthen? Niczym nie smarować i czekać aż same zejdą?
Poradzicie coś?