k.aubry 19.08.04, 22:17 moze ktos z was jechal z malymi dziecmi za granice. wyjezdzamy do francji bedziemy w drodze ok. 17- 20 h. dzieci maja 2 lata i 5 m-cy. moze ktos ma jakies DOBRE RADY jak to przezyc? czy nocowac gdzies po drodze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trivoli Re: My tez! 19.08.04, 22:24 My tez do Francji! I tez z dzieckiem! Nasza ma 19 m-cy. Tez bardzo prosilabym o rady. Co wziac, jak postepowac w czasie podrozy... A dokad dokladnie jedziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
k.aubry Re: My tez! 19.08.04, 22:51 docelowo do Nantes ale zatrzymamy sie w Paryzu na dwa trzy dni. a wy? gdzie i kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
trivoli Re: My tez! 21.08.04, 21:49 My jedziemy do Langwedocji, 3 wrzesnia i na 2 tygodnie. mam nadzieje ze bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: dluuuga podroz z malymi dziecmi 19.08.04, 23:25 postoje duzo zabawek - grajacych (wiem , biedni rodzice), np pianinko .ksiazeczki, naklejki itp jeli dopuszczacie taką mozliwosc - tzw przegryzki (dla starszego dziecka, rzecz jasna) - arbuzy, krakersy, itp bajki/piosenki na kasetach/ płytach i jeszcze raz postoje Nocleg po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: dluuuga podroz z malymi dziecmi 20.08.04, 08:39 jedzenie, picie po drodze u nas bez tego się nie da... wyjechać bladym świtem, jak najwczesniej (czwarta rano?), wtedy podróż się zaczyna od spania 12-13 godzin da sie zrobić jednego dnia, potem musi być nocleg, przed pójściem spac dać dzieciom się pobiegać w okolicy zamiast częstych postojów u nas się sprawdza jeden porządny postój w porze obiadowej, a poza tym "jazda bez ustanku" z początku liczyć na to, że dzieci same się zajmą, kolejne atrakcje (zabawki, muzykę, jedzenie, picie) wyciągać w miarę "zmęczenia materiału" pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
beatak Re: dluuuga podroz z malymi dziecmi 20.08.04, 10:47 ja w tym roku jechalam do chorwacji z roczna coreczka. Jechelismy w nocy, bo Emsi cudnie spi w samochodzie ale w swoich godzinach, a noc wyawala nam sie najbezpieczniejsza. Takze jechalismy tak: wyjechalismy ok 22 - wtedy butla z mleczkiem na noc) w nocy chyba 2 razy podawalam herbatke, ok 6 rano dotarlismy do czech do miejscowosci MIkulow i tam zatrzymalismy sie na caly dzien. Wynajelismy pokoj na dzien. Maz sie przespal, a ja z Emsi i babcia poszlysmy zwiedzac miasto. Po poludniu zwiedzalismy razem i ok. 21 wyjechalismy wdalsza droge, i tak samo mleczko ok 22, spanko do rana, z przerwa na herbatke. Emsi nie budzila sie, spala grzecznie w foteliku. A rano ok 6 jak sie przebudzila ogladala widoczki za oknami, chrupala chrupki. Polecam jazde noca jesli mozecie sobie na to pozwolić.U nas i w jedną i w druga stronę Emilka spisała sie na medal! Pomijając urlop na którym była przecudowna!! Udanego urlopu Odpowiedz Link Zgłoś
winiolka Re: dluuuga podroz z malymi dziecmi 22.08.04, 12:12 Nam także przytrafiła sie podróż az na południe Niemic do mojego teścia który był na tyle chory że nie mógł pozwolić sobie na podróż do Polski a bardzo chciał zobaczyc wnuki wtedy 3 letniego Patryka i 5 miesiecznej Zuzi.Do wyjazdu przygotowalismy sie bardzo starannie,zabralismy wszystko co potrzeba dzieciom.wyjazd zaplanowalismy na pozne godziny popołudniowe tak aby cała droga wyszła w porze nocnej i dzieci mogły sobie spokojnie spac.Było lato wiec wyjechały ubrane w lzejsze ubranka i po ok 1 godz jazdy usneły słodko.Spały aż do granicy(obudziły je jasne swiatła)wiec zrobiliśy krótki postój,podczas którego przebrałam dzieci ,córce zmieniłam pieluszke, umyłam i wyparzyłam butelki od mleka dla córki,bo karmiłam ja w trakcie jazdy.wode ciepła miałam w 2 termosach i tylko dosypywałam mleko w proszku.zaraz po przekroczeniu granicy znowu usnęły i spały az do miejsca docelowego.w sumie jazda trwła 9 godz i poza tym że oboje z męzem bylismy nastepnego dnia niewyspani bardzo pozytywnie wspominamy nasza tak długą podróż.dodam oczywiscie że radosc dziadka ze spotkania z wnukami była ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś
ruta8 Re: dluuuga podroz z malymi dziecmi 22.08.04, 14:19 a my jechalismy w druga strone, no prawie z FR, dokladniej ze Szwajcarii. polecam jazde noca, meczace dla rodzicow, ale mniej dla dzieci. nasi mieli 2,5 roku i 8 mies. jezeli maja smoczki polecam lancuszki przytrzymujace, bo kiedy dziecko zasnie i smoczek wypadnie pozniej jest problem go znalezc. w jedna strone ich nie mielismy i bylo kilka histerii, na powrotna droge kupilam i bylo ok. i polecam 'wymeczenie' dzieci przed jazda, lepiej beda spaly. starszy nie spal w ciagu dnia przed droga powrotna i zasnal od razu, z mlodszym mnie problemow. jezeli nie beda chcieli spac lekarka poradzila mi pol aviomarinu dla starszego, a dla mlodszego melisal, ale nie wyprobowalam bo zasneli. jak jechalismy do PL bylo troche problemmow ze spaniem dlatego pytalam czym mozna takie maluchy 'uspic' powodzenia i jakiegos red bulla dla rodzicow, falt ze rano ciezko jest kiedy dzieciaki wyspana a rodzice spia na stojaco ( na szczecie nam popilnowali dzieciaki dziadkowie a my do lozka) Odpowiedz Link Zgłoś