Dodaj do ulubionych

O 3 migdałku raz jeszcze...

06.05.14, 09:13
ale tym razem z innej beczki. Wczoraj rozmawiałam z teściową i oświadczyła mi, że jak pójdziemy z córką na wycięcie tego migdała to i tak jej odrośnie. Do tego na pewno będzie częściej chorować ( w sumie córka prawie wcale nie choruje, a migdał jest duży albo z powodu alergii-jest alergikiem wziewnym, albo z powodów dziedzicznych, albo przez jedno i drugie). Po za tym jak zabieg zostanie źle przeprowadzony to dziecko będzie miało wadę wymowy do końca życia!!! I że w ogóle to homeopatyczne leczenie na pewno by jej tego migdała obkurczyło. NIe dociera do niej,że jak będę odwlekać zabieg to może się u córki niedosłuch utrwalić i że ciągle chrapie i ma w nocy bezdechy. No ale nie ważne, co tam do niej dociera a co nie, ale tak dla uspokojenia siebie chciałabym was zapytać czy rzeczywiście coś się z waszymi dziećmi strasznego stało po zabiegu czy może wręcz odwrotnie, jest więcej plusów i korzyści??
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 09:20
      Może odrosnąc.
      Mój syn miał wycinany trzeci i podcinane boczne- po mononukleozie tak się rozrosły, że wiem jakim cudem przełykał.
      Było to we wrześniu, infekcje poza banalnymi katarami ustały.
      • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 09:25
        No wlasnie wiem że może odrosnąć, ale gdzies czytałam, że jakos zamykają te naczynia krwionośne, które dochodzą do tej tkanki, która jest migdałem i to zapobiega odrastaniu. Tylko nie wiem czy to dodatkowo trzeba opłacić big_grin
        • lucky80 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 09:34
          Moja córka (wtedy prawie 4-letnia) miała zabieg w sierpniu, wycięty 3 migdał, podcięte boczne, drenaż jednego ucha, Od tej pory nie chrapie, nie boli ją ucho przy byle katarze (który zresztą miała nonstop), nie choruje. Jest cuu-dow-nie. Byliśmy z miesiąc temu na kontroli, nic jej nie odrasta na razie. Polecam zabieg całym sercem. AAA, i w końcu zaczęła jeść, przytyła prawie 5 kg przez rok!
    • fasol-inka Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 11:02
      mój syn miał w styczniu ciachniętego migdała i drenaż
      od tamtej pory dziecko stale chorujące przez prawie rok miało jedną, JEDNĄ infekcję
    • a6b5c4 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 11:49
      Zależy, czy dziecko będzie miało usunięty 3-ci migdał w pełnej narkozie, czy w znieczuleniu miejscowym. Po znieczuleniu miejscowym jest na 80% pewności, że migdał, który ma tendencję do przerostu odrośnie. Mój synek miał usuwany migdał w znieczuleniu ogólnym i do tej pory nie odrósł i chyba raczej nie odrośnie. Różnica w znieczuleniach polega na tym, że przy miejscowym lekarz ma niewiele czasu na zabieg i robi to szybko i raczej niedokładnie. W znieczuleniu ogólnym ma czas na to aby głęboko wyciąć migdał wraz z obocznymi tkankami, co powoduje że migdał nie ma szans odrosnąć.
      Synek po usunięciu migdała zaczął wreszcie oddychać noskiem, apetyt poprawił się w 100%, natomiast chorób to nie ograniczyło.
      • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 12:05
        Usunięcie u nas robią w znieczuleniu ogólnym (chyba przeważnie tak jest teraz). A co do infekcji, to wiem, że one nie znikną, bo jak się od kogoś zarazi to zachoruje i tyle, jak każde inne dziecko, które nie miało usuwanego migdałka. Mojej teściowej chodzi o to, że po usunięciu organizm jest osłabiony i nie radzi sobie z infekcjami wcale, przez co mają one gorszy przebieg. Ale po waszych wpisach wnoszę, że nie jest to prawda.
        • peplux Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 12:22
          A ja niestety nie mam dobrych doświadczeń... Zdecydowałam się na usunięcie 3 migdała bo syn często chorował na zapalenie ucha. Po wycięciu ( grudzień 2012 ) dostał krwotoku, musiał o tydzień dłużej być w szpitalu, gdzie dorobił się infekcji. Myslałam że na świeta nie wyjdziemy. Płakał przez około 2 tygodnie że go bardzo boli gardło. Po około miesiącu zaczeły sie od nowa katary kończące się zapaleniem ucha ( na szczęście bez antybiotyków ) i tak przez rok. Po roku zrobiliśmy badania i wyszło że migdał odrósł, płyn w uszach jest. Na kolejny zabieg nigdy w życiu nie dałabym się namówić, więc zaczeliśmy leczyć sie Immupretem. ( od grudnia ) Od tego czasu ANI RAZU nie było zapalenia ucha pomimo 3 przechodzonych katarów, migdał się pomniejszył, nie chrapie nie ma płynu i jest cudownie. smile
          Mój zaufany laryngolog ( w końcu go znalazłam ) i alergolog twierdzą że migdał bardzo czesto odrasta, w szczególności u alergików ( mój syn też jest ) i mam sobie dać spokój i czekać jeszcze 1-2 lata jak sam zaniknie ( syn ma 5 lat )Ale to moja historia. Wielu laryngologów z którymi się spotkałam twierdzi tak : jeśli dziecko ma bezdechy, i niedosłuch konieczne jest zrobienie drenażu i wycięcie.
          Tak przy okazji - my też byliśmy zakwalifikowani do drenażu ( ze względu na te zapalenia uszu ), ale teraz już nie ma takiej potrzeby
          Tak wiec wybór należy do ciebie i powodzenia
          • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 12:34
            Kurcze, wolałabym sama o tym nie decydować bo nie jestem lekarzem. Moja córka nie ma wcale zapaleń uszu (póki co) pomimo płynu w przewodach słuchowych. Nie ma też kataru, tylko zatkany nos, jakby miała "klucha" miedzy noskiem a gardłem. A jeśli chodzi o Imupret, to z tego co wiem jest dostępny tylko w niemieckich aptekach. Możesz zdradzić gdzie go kupiłaś??
            • peplux Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 12:53
              Akurat ja mam znajomych przy granicy wiec jadą i mi kupują ( mam pewność że z apteki ) ale wiem że można kupić w necie.
              Acha i ja jeszcze potwierdzałam leczenie z laryngologiem, który potwierdził mi że jest ok.
              Wiesz u jednego wycięcie pomaga u drugiego nie. U nas niestety było te drugie, ale mam bardzo dużo znajomych którzy po wycięciu mają " święty spokój"
              U nas akurat to był koszmar.
              A gdzie masz mieć ten zabieg ?

              • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 13:09
                U siebie w Legionowie pod Warszawą, ale zobaczę jak z terminami. A o Imuprecie właśnie dużo dobrego słyszałam i nie wiem dlaczego nie sprowadza się go do polskich aptek tak jak np Sinupret, skoro jest skutecznym lekiem uncertain Ostatnio sprawdzałam i jest tylko w niemieckich aptekach do kupienia. Kiedyś jedna apteka w W-wie sprowadzała na zamówienie, ale teraz nie widzę już takiej możliwości.
                • peplux Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 15:14
                  nam pomógł bardzo. Ale wiesz... Weś pod uwagę że na każde dziecko działa inaczej. Zobacz nawet z 3 migdałem. Tak czytając neta masz 70% skuteczności wycięcia... ale nie zawsze tak jest. Ja byłam strasznie zawiedziona, że u nas też się nie polepszyło. Wyłam po nocach że tyle kosztowało nas to zdrowia i nic z tego nie wyszło. Byłam przeciwnikiem tych pytań ale je zadam "próbowałaś leczyć" My np teraz braliśmy Lymphomyosot i Immupret jednocześnie a potem jak migdał się pomniejszył to został sam Immupret. Wydaje mi się że co jakiś czas ogłaszają się ze sprzedażą tego produktu na aukcjach itp ale nie wiem.
                • fasol-inka Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 15:40
                  ściągnij sobie ten imupret z dowolnej apteki internetowej w DE, w max tydzień będziesz go mieć u siebie
                  aha, tylko bierz krople

                  fakt - mój syn też jedzie na imuprecie, u nas to pewnie kombinacja i drenażu i migdała i imupretu, że tak się poprawiło z odpornością
                  • peplux Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 15:45
                    A słuchaj tak z ciekawości zapytam, w jaki sposób podajesz ten Immupret. Znaczy w jakiej kombinacji ? Robisz jakieś przerwy ? Nam lekarz kazał podawać 3-4 m, potem przerwa 2-3 tyg i znowu ? Jak ty go podajesz ?
                    • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 17:50
                      Dziewczyny, znalazłam stronę niemieckiej apteki po angielsku więc dziś będę zamawiać Imupret. Tylko nie wiem kurde jak go dawkować właśnie. Myślicie że zwykły pediatra będzie wiedział? Bo do laryngologa idziemy dopiero 22 majauncertain Podbijam więc pyt o dawkowanie!
                    • fasol-inka Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 19:30
                      Trzy razy dziennie, kropla na każdy kilogram
                      Bierze od końca listopada, teraz kończymy butelkę i odstawiamy w ogóle aż do jesieni
                • lexie007 greendale! 08.05.14, 00:05
                  greendale
                  kup Thonsilan i podawaj!! na efekty nie sa natychmiastowe , trzeba czasu u nas to trwalo 2 miesiece . pomogl!! kosztuje chyba z 12 zl jest rewelacyjny , proboj walcz nie poddawaj sie!!!
                  • greendale Re: greendale! 08.05.14, 08:14
                    Już od dwóch dni Tonsilan podaje. Zobaczymy czy będą efekty. A Imupret już też kupiłam.
              • beci-k19 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 29.01.16, 14:22
                Witam chciałam się poradzić i zapytać czym wyleczyliście płyn w uszach oraz przy okazji opisać swoją historię już teraz 5 letniego syna. Od roczku miał problem z zapaleniami uszu i ciągłymi infekcjami zapaleniem krtani oraz zapaleniem oskrzeli.Był szczepiony na pneumokoki i meningokoki ponieważ chodził do żłobka, chorował często więc i antybiotyki pojawiały się często. W obecnej chwili syn ma 5 lat jest po 2 drenażach i po 2 wyciętych migdałach, bo podobno odrósł. W tej chwili czeka nas 3 drenaż ale obawiam się ze i te dreny wypadną szybko jak i poprzednie (1-4 miesięcy) i wda się płyn kolejny raz i co znów drenaż???? W między czasie okazało się że syn ma alergie i dlatego miał ciągle zapalenia krtani(objaw alergii). Ma uczulenie na roztocza proch kota pokrzywę żyto oraz jabłko i orzechy. Alergolog odstawiła mleko ser biały i śmietanę a od niedawna jabłka i orzechy. Dostaje leki na astmę i syrop na obkurczenie błon śluzowych oraz steryd do nosa ostatnio nawet 2 razy dziennie. W zeszłym roku pomogły nam inhalacje AMSA na płyn w uszach polecam ale teraz znów się wdał a na inhalacje mam 60 km w jedną stronę no ale cóż alternatywa dla drenażu tylko czy pomoże tym razem ? Zaczęliśmy się leczyć również homeopatycznie bo ciągle ten płyn wraca lekarze faszerują lekami a w Kajetanach wzruszają ramionami. Tylko drenaż i nic więcej. Ale jakaś przyczyna musi być. Syn przez to wszystko ma aparaty słuchowe i opóźniony rozwój mowy i miał by je wcześniej od 1 roku życia tyle ze płyn zasłaniał i lekarze kładli nacisk na usunięcie płynu z uszu rok przez leczenie farmakologiczne a drugi rok niecały czekaliśmy na drenaż. Drugi robiliśmy już prywatnie bo nie było czasu. W tej chwili lekarz powiedział ze płyn w uszach nie był przyczyną ze nosi aparaty tylko przyczyną musiał być jakiś antybiotyk lub szczepionka która wywołała niedosłuch. Ma głuchotę / niedosłuch zmysłowo nerwowy. Ale ja myślę że nieleczony odpowiednio przez lekarzy płyn w uszach tez mógł być przyczyną i dlatego radzę każdej mamie nie bagatelizować zapaleń uszu i leczeniem się na własną rękę. W następstwie wdaje się przewlekłe zapalenie uszu a co za tym idzie wysiękowe zapalenie uszu. Ostatnio usłyszałam od lekarza ze ten płyn musimy obserwować ale ile??? Przecież dziecko ma niedosłuch 60-70db na oba uszy i płyn w uszach po 2 drenażach. Ręce opadają. Pomóżcie może jakaś mama też ma podobne problemy co my. Pozdrawiam gorąco kontakt do mnie zaro82@vp.pl
        • tijgertje Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 18:40
          greendale napisał(a):
          oj
          > ej teściowej chodzi o to, że po usunięciu organizm jest osłabiony i nie radzi s
          > obie z infekcjami wcale, przez co mają one gorszy przebieg. Ale po waszych wp
          > isach wnoszę, że nie jest to prawda.

          Sam zabieg nie oslabia odpornosci. Chyba, ze dziecko bez potrzeby trzyma sie tydzien w szpitalu, to sam pobyt moze konia wykonczyc. Usuwania migdalow unika sie u dzieci ponizej 4 lat po pierwsze dlatego, ze wowczas moze odrosnac, po drugie u bardzo malych dzieci uklad odpornosciowy jest jeszcze dosc slabo wyksztalcony i migdaly tez tam jakas funkcje pelnia, ale pod warunkiem, ze sa zdrowe. Chore migdaly wiecej szkodza niz pomagaja i choc lekarze starej daty robia wszystko, zeby zabiegu uniknac, leczac dziecko nieraz latami (z roznym skutkiem), to w tej chwili takie zabiegi to w sumie drobiazg i choc zawsze wiaze sie z ryzykiem powiklan (krwotok, dlatego trzeba dziecko obserwowcac 24h po zabiegu, mozna w domu, o ile szpital blisko, tak jak u nas), to jest to ryzyko bardzo male. Jak dziecko chrapie, ma bezdechy i niedosluch to zabiegi u nas robia w trybie pilnym, gdyz grozi to trwalym uszkodzeniem sluchu na przyklad. Moj syn pierwszy raz pozbyl sie migdala w wieku 20 miesiecy. Potem po trzecich i ostatni raz tuz po piatych urodzinach. Niektorzy wychodza z zalozenia, ze lepiej poczekac, bo dziecko wyrosnie. Zazwyczaj wyrasta, ale czasem nie ma na co czekac, bo dziecko kazdego dnia sie koszmarnie meczy. Mialas kiedys katar, taki gesty, zapychajacy nos i zatoki, ktorego zadna sila nie dalo sie wydmuchac, zeby udroznic nos? wiesz jakie to uczucie? Jesli jestes w stanie to sobie wyobrazic, ze nie da sie inaczej jak przez usta oddychac, co uniemozliwia zdrowy sen, nie pozwala normalnie jesc, bo zatkany nos nie tylko utrudnia oddychanie ale i polykanie, to na pewno nie czekalabys miesiacami, az samo przejdzie. Doroslego taki katar jest w stanie calkiem skutecznie uziemic w ciagu tygodnia: zmeczenie powala na kolana, koncentracja odlatuje w kosmos, a my tu mowimy o kilkulatkach, ktore nie sa w stanie podjac samodzielnie decyzji czy chocby wyjasnic, jak zle sie czuja. Ja po mlodym za drugim i trzecim razem od razu widzialam, ze migdal odrastal. dziecko gorzej spalo, zle jadlo, sapalo z otwarta buzia, stawalo sie "przymulone" i marudne. Nigdy decyzji o zabiegach nie zalowalam , po kazdym efekty byly blyskawiczne i dosc spektakularne. Najdluzej ciagnely sie za nami prrblemy z jednym uchem mlodego bo az do skonczenia 8 lat, ale bedac pod stala kontrola laryngologa wiedzialam, ze niczego nie zaniedbalismy, choc bywaly okresy, ze mlody wygladal na dziecko ze sporym niedosluchem (na szczescie wynikalo to z innych zaburzen). Sam zabieg mlody znosil swietnie, wybudzanie nigdy nie jest przyjemne (sama po swoim zabiegu mialam ochote pogryzc pielegniarza, jak mnie z fajnego snu sila wyrwal, usuwalam migdaly miesiac po ostatnim zabiegu mlodego, po latach spokoju odezwaly sie ze zdwojona sila). Trzeciego migdala w zasadzie nie czuc, jak usuwaja boczne to wtedy gardlo faktycznie kilka dni bardzo mocno moze bolec. Po pierwszym zabiegu dziecko w koooncu zaczelo mi normalnie jesc i spac, z8-kilogramowego chuchra (20 mcy!) w miesiac nadrobil 2 kg. drugi zabieg "cudownie" wyleczyl mlodego z polrocznych, nigdy niekonczacych sie infekcji. Trzeci rowniez zdecydowanie poprawil mu stan zdrowia, ale ze zareagowalismy duzo szybciej, to dziecko juz sie tak dlugo nie meczylo. W naszym przypadku nie mialam zadnych watpliwosci i rozwazajac za i przeciw, gdyby byla taka KONIECZNOSC, to i co roku bym dziecko na zabieg wysylala. Siebie zreszta tez.
          • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 06.05.14, 20:31
            Dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedź. Ja w sumie wątpliwości nie mam co do mojej decyzji, ale wczoraj po wysłuchaniu tryliarda argumentów przeciwko, została moja pewność "lekko" zachwiana. W sumie masz rację. Nawet jeśli ma odrosnąć to lepiej i tak usunąć.
    • aniasa1 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 08.05.14, 09:15
      niestety dziecko alergiczne ma duze szanse na to ze migdal odrosnie, i z tego co mi wiadomo to nie tyle chodzi o technike wyciecia ile o leki podawane przy alergii. No ale Wy macie niedosluch, i bezdechy wiec sa to powazne argumenty do usuniecia. Mi lekarz mowil ze wlasnie jak sa zaburzenia w sluchu to trezba szybko operowac bo moze zostac na stale niedosluch.
      U nas sluch OK, bezdechow brak, chrapanie czasami, klucha w nosie po infekcji dluuuuuugo sie utrzymuje, migdal zaslania ok 90 %, nie choruje zbyt czesto, szybko wychodzi z infekcji, zapalenie uszu mial 2 razy trzy lata temu wiec operowac czy nie - kwestia sporna
      Imupret podaje od roku. W kroplach 2x15 kropli, powinnam 3x10 ale sie nie wyrabiam z czasem. Migdal nic sie nie obkurczyl od roku, ale zdecydowanie zmniejszylo sie chrapanie i liczba infekcji.
      W Waszej sytuacji przy niedosluchu nie wahalabym sie, zoperowala a pozniej wlaczyla imupret. Bo on bardziej dziala na podniesienie odpornosci niz obkurczenie migdalka.
      • greendale Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 08.05.14, 12:21
        No właśnie tak zamierzam zrobić, może ten Imupret zapobiegnie odrastaniu. Nie wiem czy to alergia jest czynnikiem wywołującym czy raczej dziedziczność, bo pomimo braku poważnych infekcji u córki typu zapalenie uszu, zatok czy angin ten migdał wciąż jest wielki. Niby jest teraz okres pylenia, ale córka wychodząc na dwór nie ma takich objawów jak katar czy łzawienie oczu, czy chociażby kichanie. Na testach jej wyszło że ma aler. na kurz i roztocza, a na pyłki nic ie wyszło (wiem że u maluchów często nic nie wychodzi). Mąż alergikiem nie jest ale miał przerost migdałka dwukrotnie, a na skutek tego ma wadę zgryzu dosyć widoczną. Trochę się martwię na kiedy będziemy mieli termin wycięcia, ale myślę że z niedosłuchem to chyba zrobią to jak najszybciej!
        • tijgertje Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 08.05.14, 15:36
          greendale napisał(a):
          Mąż alergikiem nie jest ale mia
          > ł przerost migdałka dwukrotnie, a na skutek tego ma wadę zgryzu dosyć widoczną.

          najlepszy kontrargument dla tesciowej wink
    • anulka_1 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 10.05.14, 22:40
      Nam na wizycie w przychodni przyszpitalnej powiedziano, że jeśli dziecko jest alergikiem to ryzyko odrośnięcia migdała jest większe. I że przede wszystkim trzeba usunąć czynnik, który powoduje powiększenie migdała a nie sam migdał. Po badaniach okazało się jednak że młody alergikiem nie jest. Natomiast na migdałki pomogła nam Immunotrofina. Zresztą nie wiem czy to, ważne że w ubiegłym roku problem był a w tym już nie ma. Jeśli chodzi o samo wycięcie to są takie sytuacje kiedy faktycznie po prostu trzeba wyciąć, bez względu na ryzyko odrośnięcia, np. bezdechy, niedosłuch itp.
    • paul_ina Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 11.05.14, 00:58
      U mojego rocznego synka powiększył się trzeci migdał, lekarz podejrzewa alergię wziewną. My jesteśmy dopiero na początku drogi, odstawiliśmy mleko, zaczęliśmy brać antyhistaminę i krople Lymphomyosot, ale powiem Ci szczerze - przy bezdechu bym się nie wahała, u dziecka powyżej 4 lat usunięcie ma dobre rokowania, dużo o tym czytam i tak twierdzi nasz laryngolog.
    • puncel Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 24.05.14, 14:32
      Jak masz wątpliwości, to ja polecam wizytę u bardzo znanego laryngologa dr Michalika, przyjmuje prywatnie w klinice mml w centrum W-wy. Facet jest naprawdę świetnym fachowcem i na pewno rozwieje wątpliwości... dużo znanych osób się u niego leczy, zobacz na fb na koncie kliniki mml
      • doti_2 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 24.05.14, 22:05
        co do wady wymowy po zabiegu..

        nie wolno usuwać trzeciego migdała w przypadku rozszczepu podniebienia, co nie zawsze jest takie oczywiste.

        Poza tym wad nie widzę, a teściowa zabobony rozsiewa.
    • hinduska Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 29.01.16, 23:05
      Hej, sorry ze podlacze sie pod wątek, ale moj syn ma niedosłuch w obydwu uszach 20db, co wyszło na rytynowych badaniach w szkole. tzn w szkole nam zasugerowali, badany był przez laryngologa. pani doktor zaproponowała obkurczanie trzeciego mogdała farmakologicznie, podajemy Immunotrofine 10 ml codzinnie az do skończenia, plus pół tabletki aerius, kuracja na 2 miesiace. Potem mamy zrobić tympanometrię. No i kazała czekać 4-6 miesięcy, z wynikami obkurczenia tego migdała, gdyby jednak po zmniejszeniu migdała płyn w uchu i tak pozostawał, mówiła, że trzeba będzie usuwać. martwię się, nie chciałaabym, żeby syn miał niedosłuch, nie wiem czy takie długi eoczekiwanie jest dobre. Acha, przed podaniem obu lekarstw zasugerowała odrobaczanie, ponieważ często robaczyca jest powodem powiększania się 3 migdała.
      • nadika84 Re: O 3 migdałku raz jeszcze... 03.02.16, 09:08
        u nas leki nie pomagały, młoda ciągle chorowała a to angina a to zapalenie uszu. miała wiecznie zatkany nos (też przez migdały - trzeci i boczne powiększone). zabieg miała w sierpniu w całkowitej narkozie. od tej pory nie chorowała, może mówić normalnie i oddycha przez nos. na razie nic nie odrasta. cieszę się że nie zwlekałam. na miejsce w szpitalu czekałam pół roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka