Dodaj do ulubionych

chwalę się - moja Balbina chodzi!!!

03.09.04, 11:03
Musze się pochwalić, bo duma mnie rozpiera! Byłam wczoraj w Ikei, Emilka
wierciła się i nie chciała siedzieć w wózku, więc ją wyjęłam, o dziwo nie
chciała siedzieć na moich rękach, więc ją postawiłam, i przysięgam, przeszła
pół Ikei, prawie biegnąc, ale za rękę. Przeciez to i tak kawał jak na
roczniaka! Bardzo się przy tym cieszyła. Ale już bardzo ładnie szła, nie
kiwała się na boczki. A po powrocie, myślałam, że po takim spacerze będzie
padnięta, moja Emilka, ok 21.00!! zaczęła chodzić. Od 2 tygodni zdarzały się
jej pojedyńcze lub podwójne kroczki ale na tym koniec, od razu siadała, i
zasuwała dalej na kolankach. A wczoraj nagle sama wstała, uśmiech na twarzy,
(ja nie reaguję, nie łapię jej) i nagle... idzie do mnie hihi, ja się odsuwam
a Misia dalej smile Było cudnie! A później cały późny wieczór chodziła ode mnie
do męża i spowrotem! Ale cudownie! Jak leżeliśmy już w łóżku zastanawialiśmy
czy jutro będzie to pamiętała czy zacznie dzień od raczkowania smile
Ja tak tylko chciałam się pochwalić, bo jesteście mi bliskie. Buzki
Obserwuj wątek
    • mmjp Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 03.09.04, 11:48
      gratulacje!!!
      to bardzo fajny moment w życiu dziecka ale i przede wszystkim jego rodziców.
      Mój maluszek ( 12 m-cy) chodzi od miesiąca. Może i chodziłby szybciej, ale
      bardzo lubiał przebywać w chodziku a gdy go schowałam to mały zasuwał na
      kolanach a potem zaczął stawać na nogi i chodzić. Czesto siadam sobie i patrzę
      co malutki zaraz zmaluje i jak mu to chodzenie fajnie wychodzi. I choć się
      przewraca to zgrywa twardziela, zaraz wstaje. Staram się nie reagować na każdy
      jego upadek, bo jak łatwo zaobserwowałam on tylko na to czeka, po prostu mnie
      obserwuje. Jak nie zwrócę na niego uwagi to wstaje i jest ok, ale kiedy wydaje
      mi się że nieźle sobie przyłożył to podnoszę go i wtedy zaczyna ryczeć. Wieć
      sam nauczył mnie jak mam postepować - brak reakcji jest najlepszy - no chyba że
      faktycznie się tak przewróci - no ale to odrebna sprawa.

      Jednym zdaniem chciałabym zaapelować to wszystkich mam, które mają dzieci w
      okolicach 9-10 m-ca i dalej żeby nie trzymały swoich pociech w chodzikach a
      wtedy zobaczą jak maluchy szybko nauczą się chodzić.

      Pozdrawiam.
      • fabiola.2004_ok Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 04.09.04, 22:15
        mam pytanie .jestesmy z moja corcia na etapie poprzedzajacym jeszcze chodzenie,
        ale skoro poruszylas ten temat, to moze pamietasz,jak to bylo z raczkowaniem.
        chodzi mi o to, ze u mnie w domu jest podloga z paneli laminowanych, sliska
        jest. moja julka,usilnie stara sie nauczyc raczkowac, jednak zauwazylam ze
        slizga sie na tej podlodze okrutnie !wkladalam jej kapciuszki, ale je zrzuca.
        najsmieszniej to wyglada, kiedy ona sie zlosci z tej niemocy, ale czy powinnam
        cos podlozyc jej pod nogi ? pozdrawiam i gratuluje osiagniecia balbiny !!!!
        • baania Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 05.09.04, 14:36
          Dlaczego nie zostawisz jej z bosymi nogami ? Wtedy sie nie poslizgnie. W tym
          wieku bardzo wygodne sa spodnie na szelkach i wszelkie jednoczesciowe
          kombinezony. Dziecko ma wieksza swobode ruchow. To normalne, ze dziecko
          poczatkowo sie slizga. Na poczatku pewnie tez zacznie raczkowac do tylu. To
          pierwszy etap. Stopniowo opanuje technike do perfekcji i trudno ci bedzie za nia
          nadazyc.
          Z wlasnego doswiadczenia przestrzegam tez przed pomaganiem dziecku w chodzeniu
          (tzn. podnoszeniu go do pozycji stojacej i trzymaniu go za raczki, tak by moglo
          przebierac nogami). Nawet jesli rodzice sa bardzo dumni z osiagniec swej
          pociechy, to nie robia jej zadnej przyslugi. Dziecko musi samo nauczyc sie
          wstawac podciagajac o meble i przesuwac sie opierajac sie o nie. Nauka
          bezpiecznego przewracania sie (na pupe, a nie w tyl na glowe na sztywnych
          nogach) jest rownie wazna, co nauka chodzenia i tego dziecko nauczy sie tylko
          wstajac (i przewracajac sie) samo.

          No i wielkie gratulacje dla Balbiny! To wielki krok w rozwoju i wasze zycie
          nigdy nie bedzie juz takie jak dotad wink) Uwaga na bezpieczenstwo w domu.
        • beatak Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 08.09.04, 18:48
          U nas wyglądało to tak, że Misia ślicznie nauczyła się raczkowac i choć też w
          domu mamy panele, to jednak w pokoju mamy spory dywan i właściwie większość
          czasu spędziła na nim. Nie ślizgała się, ale są przecież skarpetki-
          antypoślizgi, no i teraz gdy jest ciepło - bose stópki. Choć nie polecałabym
          chyba chodzenie na bosaka po twardych panelach, po dywanie, chodniku czy trawce
          i piasku - tak, ale po twardym podłożu - nie, to jest zbyt niebezpieczne dla
          stawów. Swoją drogą myślałam, ze Emiska nie będzie raczkowała, a jednak,
          raczkowała i to ślicznie a teraz chodzi, choć nadal asekuruje się, kiedy tylko
          nas widzi w poblizu, wyciąga łapkę i idzie za rączkę.
          Dzięki wszystkim za ciepłe słowa smile
          Ostatnie powiedzenie mojej Emilki to: "o nieee" cudownie to brzmi w jej
          ustach smile
    • saba76 Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 05.09.04, 14:58
      Gratulacje
      My niedawno też przechodzilismy ten etap i rozumiem Twoją dumesmile
      • bomaki Re: chwalę się - moja Balbina chodzi!!! 07.09.04, 10:00
        Ja też muszę się pochwalic, mój Mati(10-miesieczniak)od godziny chodzi, nawet
        go nie zachęcałam, patrzę a on wstał i idzie kilka kroczków, za chwilę znowu i
        znowu, jestem jeszcze w szoku, to naprawdę niesamowite uczucie, pozdrawiamy
        Bogda i Mati(3.11.2003)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka