Dodaj do ulubionych

Z dzieci chorych do zdrowych...

06.11.14, 13:11
Byłam na szczepieniu z synem. Zupełnie zdrowy, zero kaszlu kataru. Poszłam do dzieci zdrowych. I tam pielęgniarka zadzwoniła po lekarkę, która przyjmowała w innym gabinecie dzieci chore. Przyszła, wymyła ręce, zbadała moje dziecko i potem zostało zaszczepione. Wieczorem mały dostał ostrego kataru. Dziś mija 3 dzień i ma na szczęście tylko katar, wodnisty, przeźroczysty.
Chciałam zapytać, czy uważacie że możliwe by coś złapał od lekarki która kilka minut wcześniej badała chore dzieci czy to zbieg okoliczności, że nagle po tej wizycie w przychodni dostał katar?
Czy uważacie , że prawidłowe jest gdy lekarz przyjmuje w jednym czasie dzieci chore i zdrowe tylko w dwóch osobnych gabinetach?
Obserwuj wątek
    • mama-008 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 13:19
      oby zbieg okoliczności...teraz łatwo o katar z nikąd...
      ale pytanie należało by skierowac do przychodni - choćby telefonicznie niech Ci wytłumacza te działania pediatry
      sama spotkałam sie z identyczną sytuacją i tez mnie to zdziwiło ale u mnie było że ja z chorym a ona do nas przyszła ze zdrowych zbadała i poszła dalej do zdrowych...
    • iljusza Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 13:25
      szczepienie powoduje ogólne osłabienie organizmu, może stąd ten katar...
    • mamma_2012 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 13:37
      Przecież w szpitalu tez nie ma oddzielnych lekarzy do dzieci chorych, ozdrowiencow i tych tylko na obserwacji. Lekarz bada pacjentow w jednej sali, myje rece i idzie do drugiej. Nawet stetoskop ten sam.
      Katar albo wcześniej złapany, tylko sie ujawnił wieczorem, albo to poszczepiemny katar.
      • b.bujak Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 19:16
        mamma_2012 napisała:

        > Nawet stetoskop ten sam.

        trafił się nam kiedyś lekarz, który dezynfekował stetoskop przed każdym badaniem; ręce oczywiście też
    • effie1980 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 14:00
      Rozwoj infekcji zajmuje 2-3 dni, wiec to nie od lekarki zlapal. Mysle, ze przy zachowaniu higieny w ogole nie powinien sie zarazic od lekarza. Organizacyjnie to raczej niemozliwe, zeby odzielni lekarze byli 'od zdrowych' i 'od chorych'.
    • fasol-inka Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 15:24
      a czystej ciekawości - według Ciebie jak się odbywa leczenie dzieci chorych i wizyty zdrowych? lekarz się dezynfekuje cały po przejściu od zdrowych? są osobni lekarze?
      zbieg okoliczności, tak szybko by ostrego kataru nie dostał, szczepienie samo w sobie prędzej go osłabiło
    • camel_3d szczepionki oslabiaja organizm.. 06.11.14, 16:45
      i moze dlatego ten katar. Reakcja organizmu na nowe bakterie?
      Mogl tez cos tam zlapac, przeciet w przychodniach kreca si erozni ludzie. Ale raczej od lekarki nic nie zlapal.
    • rulsanka Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 17:54
      Katar przenosi się drogą kropelkową, więc zarażenie się od lekarki, która badała kogoś z katarem jest niemożliwe.
      Prawdopodobieństwo zarażenia się przez lekarkę, jest podobna do szansy na zarażenie się od własnych rodziców, którzy chodzą do pracy, do sklepu.
      • fizmedka Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 18:57
        Procedura znacznie lepsza, niz przychodnis bez strefy dziecka zdrowego.
        Poradnia preluksacyjna byla wlasnie taka bez strefy zdrowej. Mloda zlapala wirusa rsv i kilka dni pozniej byla z zapaleniem pluc w szpitalu.

        W naszej przychodni jest strefa zdrowa i chora. I nie raz dzwoniac do lekarki ze cora chora, kaze nam podejsc do niej, w czasie kiedy przyjmuje dzieci zdrowe, tylko w tych godzinach mozna pobrac badania a skierowanie juz na nas czeka w gabinecie zabiegowym. Po pobraniu pani doktor do nas przychodzi na strone chora i sprawdza corcie!

        A szczepimy sie w poradni chorob zakaznych i tam jest wydzielone zupelnie osobne skrzydlo budynku na te poradnie. Dzieki temu dzieci z grup podeyzszonego ryzyka nie lapia infekcji pd innych chorych dzieci.
    • budzik11 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 19:13
      Choroby dróg oddechowych przenoszą się kropelkowo, więc chora lekarka musiałaby nakichać lub nakasłać na dziecko. Zdrowa niczym nie zarazi.
      U nas w przychodni w ogóle nie ma części dla dzieci zdrowych/chorych, lekarka przyjmuje ta sama w tym samym gabinecie. W poprzedniej przychodni też była ta sama przychodnia, gabinet lekarski był przechodni do gab. zabiegowego (trzeba było z np. noworodkiem na szczepienie przejśc przez gabinet, w którym lekarka bada dziecko z zapaleniem płuc czy grypą).
    • klubgogo Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 20:03
      Masz schizy. Przychodni aw ogóle jest siedliskiem zarazków, więc nie czyni różnicy czy jesteś u dzieci zdrowych czy chorych, ryzyko zarażenia jednakowe, chyba że poradnia dla dzieci zdrowych odizolowana jest w innym budynku. Poza tym objawy typu katar, kaszel pojawiają się parę dni od złapania wirusa.
    • mikams75 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 20:34
      a przetransportowalas dziecko w hermetycznej kapsule?
      sa kraje, gdze nie ma oddzielania dzieci zdrowych od chorych - jest jedna poczeklanie i jeden lakarz i obsluga i problem nadmierngo zarazania nie istnieje.
      • kasssannndra Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 21:58

        klubgogo 06.11.14, 20:03

        Masz schizy.


        mikams75 06.11.14, 20:34

        a przetransportowalas dziecko w hermetycznej kapsule?
        __________________________________-

        O matko... to wy macie jakieś schizy i problem z normalną odpowiedzią.
        Ja tylko zapytałam, bo nie wiedziałam że taka jest normalna praktyka (w przychodni bywam rzadko). Teraz już wiem, że to normalne i ok. przyjmuje do wiadomości.

        Dziękuję normalnym MAMĄ za normalne odpowiedzi smile
        Nawet nie wiedziałam, że odczynem poszczepiennym może też być katar. Przypuszczam, że to jest przyczyną kataru u mojego dziecka lub też obniżona odporność na skutek szczepionki.


        • kasssannndra Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 22:00
          mamom nie mamą wink poprawiam od razu bo widzę że tu dużo nadgorliwych to zaraz będą mnie w 10wątkach poprawiać i ortografii uczyć
        • mikams75 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 06.11.14, 22:37
          to jest tylko katar, wiedze niewielki zwiazek ze szczepionka. Naprawde nie widzisz innego zrodla zarazenia na drodze do i z przychodni i gdzie tam byliscie w poprzednich dniach?
    • nowamama2 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 10.11.14, 18:42
      Nie jest to prawidłowe. Powinny być ustalony czas dla dzieci zdrowych PRZERWA i potem dla dzieci chorych. Nie odwrotnie. U mnie w przychodni często nieodpowiedzialne mamy przychodzą z dziećmi CHORYMI na wizyty zdrowych, bo nie chcą ( ich słowa), by dzieci załapały jeszcze inną chorobę. Fajnie,że myśla tylko o sobie uncertain
      • nowamama2 Re: Z dzieci chorych do zdrowych... 10.11.14, 18:47
        Oczywiście skomentowałam to i napisałam skargę do przychodni, że nie życzę sobie by dzieci chore były przyjmowane z dziećmi zdrowymi. Dla mnie to nie jest normalne. Nie chodzi tu o lekarza, który przecież myje ręce ale nie wyobrażam sobie siedzieć ze zdrowym dzieckiem pomiędzy innymi dziećmi np. zagilanymi, zakaszlanymi, z ospą, świnką, grypą żołądkową itd. Bez sensu. Teraz, gdy dzwonię do rejestracji pielęgniarka wyraźnie pyta czy dziecko jest chore czy zdrowe. Jak moje dziecko jest chore to idę w godzinach, kiedy przyjmowane są dzieci chore. Nie funduję zdrowym dzieciom atrakcji w postaci choroby mojego dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka