Take pytanie na zapas trochę, bo na szczęście ospy nie złapaliśmy, ale jak przyjdzie co do czego to chce wiedzieć.
Jak to z ta ospą j jest? łatwo ją rozpoznać samodzielnie? Pomylić z czymś innym? W Polsce bym zaczepiła, tutaj (uk) mi dziecka nie zaszczepią, ewentualnie prywatnie jakoś, ale mnie nie stać na ten luksus. Z tym ze czytałam, że z ospą wcale do lekarza iść, wystarczy do apteki po maść i gorączkę zbijac. To rozsądne? Nie pomylę ospy z czymś groźnym? No i co w takim razie powinno mnie skłonić do wizyty u lekarza, co jest przy ospie normą, a co patologią?
Nie wiem dlaczego akurat ta ospa mnie tak martwi, chyba dlatego, że na większość "znanych" chorób wieku dziecięcego jest zaszczepiony
Piszcie co wiecie, wiedza daje spokój