kjut
26.03.15, 20:22
Hej hej. Potrzebuje podpowiedzi. Mój mały dostaje zawalu prawie (na wdechu przedziale i głośno krzyczy "yyyyyy!" - pół ulicy na zawsze ubaw) na widok wszystkiego co ma kolka. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się wszelkiego rodzaju pojazdy dla dzieci. Jest dość mocno do przodu pod względem rockowym, wiec o ile na hulajnoge za wcześnie, o tyle z rowerkiem biegowym by sobie poradził myślę. Problem w tym, że jest najzwyczajniej w świecie za mały. Wzrost jakieś 83cm, noga od kroku do pięty ok 27. I teraz pytania, może po kolei :
1. Znacie tak małe rowerki biegowe?
2. Warto na jeden sezon kupować pukylino?
3. Dam rade z niewielką strata takie pukylino potem sprzedać?
4. A może znacie jakąś alternatywę tańsza dla pukylino?
Kurcze, trochę żal mi kupować jeździk, skoro widzę, że poradziłby sobie z biegówką. Z drogiej strony nie wiem ile mu zajmie dorosnięcie do rowerka - chciałabym żeby coś miał już teraz skoro tak się garnie. Czekać czy coś kupić i później sprzedać? Co myślicie?