Dodaj do ulubionych

Strach o dziecko

28.03.19, 14:03
Witam,
Odkad urodzilam dziecko towarzyszy mi ciągły, paniczny stach o zdrowie dziecka. Wystarczy, że powie, że coś go boli, ogarnia mnie panika. Ide z nim do lekarza lub wyszukuje w internecie informacji na temat roznych schorzen. Dziecko ma 5 lat i bardzo często łapie infekcje w przedszkolu, chodzi kilka dni i 2 tyg w domu. Wiem, ze robię krzywde synkowi, bo np zabraniam mu biegac na placu zabaw w chłodniejsze dni, bo sie spoci i przeziebi. Jestem przewrazliwiona i żyję w ciaglym leku. Wystarczy, ze kuchnie czy kaszlnie, zaczyna mnie bolec brzuch i trace apetyt. Dwa miesiące temu urodzilam drugie dziecko, strach jest teraz podwojny. Wydaje mi się, że cierpie na jakas narwice, mysle o pojsciu na terapie, jednak powatpiewam czy mi pomoze...
Obserwuj wątek
    • eowen Re: Strach o dziecko 28.03.19, 14:34
      Tu identyczny wątek i odpowiedź psycholog
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,96676163,96676163,Prosze_o_rade_ciagly_strach_o_malucha.html
      • agatka_aaa Re: Strach o dziecko 28.03.19, 16:19
        A może jest ktos, kto przeszedl taka terapie i może napisac, jak ona wyglada?
        • 3fanta Re: Strach o dziecko 28.03.19, 17:09
          Trzeba iść siebie leczyć a nie blokować u lekarza miejsce dla naprawdę chorych dzieci.Znam taką jedną wariatkę weszła do lekarki bo mówiła nam w poczekalni,że raz na dwa miesiące musi się z dzieckiem pokazać ulekarza tak dla świętego spokoju.Dziecko to nie niemowlak tylko przedszkolak.Moja córka z gorączką wchodziła do gabinetu po nich.To babsko tam siedziało ok 40 minut.Moja corka 15 minut i miała stwierdzone zapalenie oskrzeli.Przez zdrowego dzieciora i matkę dyskutantkę 40 minut kwitłyśmy w poczekalni zamiast iśc do domu wcześniej i położyć się do łóżka
        • amiralka Re: Strach o dziecko 28.03.19, 17:46
          Ja miałam zdiagnozowaną nerwicę lękową, na szczęście zanim urodzilam dziecko. Terapia polegala na dotarciu do zrodel lęku, roznych problemow z dziecinstwa, traum nawet tych ktore.dotknely moich przodkow itp. Od kiedy zaczęłam terapię przestalam przychodzic do lekarza z dziwnymi autodiagnozami typu nowotwór czy sepsa, co niestety czasem sie zdarzało, przed byciem mamą. Czasem kiedy synek jest chory (dzis npwink mam takie mysli, ze moze go cos śmiertelnego toczy, ale to juz jest tylko taka wizja, którą mam pod kontrolą, nie determinują mi już te lęki mojego zachowania, ani moich myśli. Wyzwalające.
          Polecam terapię, mi też ten paniczny lęk przekazala nadopiekuncza mama, jako babcia w ogole nie jest w stanie isc na plac zabaw z dzieckiem. Mnie sie udalo tym syna nie zamęczać i może żyć swoim życiem, a nie moimi lękami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka