dwojedzieci
04.08.20, 22:09
Moje dziecko ma 17 miesięcy, jest po prostu nie do wytrzymania jestem z nim i córka 6 letnia cały dzien sama, mąż wraca około 18 do domu. Ja z córką mamy go już dosyć od samego rana, ciągle biega, skacze, wspina się, wchodzi gdzie się tylko da... Na dodatek - ciągle mówi "daj" jak coś chce, gdy mówimy mu ze tego nie wolno to zaraz płaczę, piszczy, chce wszystko, dosłownie WSZYSTKO, potrafi się bawić sam, czasem tylko 5 minut a czasem dłużej, lubi tańczyć i się wygłupiać, grać w piłkę, zjeżdżać na zjeżdżalni i wszystko inne. Przy jedzeniu też jest to samo, czasem usiedzi i zje a czasem muszę kombinować jak go nakarmić bo gdy siedzi w krzesełku to po chwili zaczyna wstawać i siadać i tak w kółko, albo krzyczy przy jedzeniu "daj" a nikt nie wie co dać...Rozumiem, że to jest dziecko i w ten sposób poznaje świat, ale jego upierdliwość i to buczenie itd jest nie do wytrzymania. Jest tak mega ruchliwym i głośnym dzieckiem, że gdy mąż wraca z pracy a ja jestem danego dnia mega już wykończona to on się zajmuje małym a ja mam czas na córkę.
PS. Syn jest sprytny i rozumny, wie co się do niego mówi, wie co gdzie jest, wie do czego służy dana rzecz, mówi też i po swojemu i zrozumiałe.
Napiszcie czy wasze dzieci w tym wieku lub podobnym mają też takie zachowanie i czy to jest ok. 😊