mamuska261
22.11.04, 12:30
Jest nie wesoło bo małemu osadził sie kamień na ząbkach i nie usunięty może
prowadzić do próchnicy. Wizyta u stomatologa nas nie ominie. Nie wyobrażam
sobie jednak przebiegu tej wizyty, gdyż dobrze wiem jak mały reaguje gdy
próbuje się zajrzeć mu do buzi - mycie zębów to istny horror uwieńczony
histerycznym płaczem.
Kupiłam pastę do zębów z oniżoną zawartością fluoru i ładną szczoteczkę dla
niemowląt ORAL-B. O szczotecce nie ma mowy, na sam jej widok maly wpada w
opętanie - siłą udaje mi się przemyć ząbki gazikiem z odrobiną w/w pasty - i
to nie zawsze.
Wiem że takimi drastycznymi metodami mogę go trwale zrazić do puźniejszego
samodzielnego używania szczoteczki i mycia zębów, ale nie mam wyjścia.
Co wy o tym sądzicie? - Czy któraś z was ma taki sam problem? Jak przebiegła
kontrola u dentysty z tak małym dzieckim? Jakie sposoby na złagodzenie metody
mycia mleczaków?
Proszę o pomoc bo nie moge patrzeć na te jego zębole i jego rozpacz przy
każdej próbie umycia ich.
Z góry bardzo serdecznie dziękuje.
Mamam kochanego miłoszka.