Dzieci i rybki

09.12.04, 22:20
A ja bardzo chciała bym poruszyć taki temat: rybki w domu, a małe dzieci. W
naszej sypialni stoi akwarium ( na całą ścianę) z pyszczakami. Główną
atrakcją jest karmienie pływającej ferajny. Synek (3,5 roku) otwiera pokrywę
akwarium i wsypuje jedzenie dla ryb, młodsza córcia zdąży w tym czasie
zaciągnąć męża pod akwarium i po usadowieniu się na jego rękach, "wiosłuje"
swoimi łapkami między jedzącymi rybami.Wydarzeniem jest też, co miesięczne
zmienianie wody w akwarium. Stało się rytuałem, że na hasło "wymiana wody"
Marcin (mój syn)przytaszcza z przedpokoju wiadra, ręczniki, węża do nalewania
wody i razem z mężem czyszczą siedzibę naszych rybek.
Mam nadzieję że dzięki takim zwierzątkom jak rybki w moich dzieciach
ukształtuje się nawyk obowiązkowości i poczucie odpowiedzialności za inne
stworzonka.
Bardzo jestem ciekawa, czy są na tym forum rodzice, którzy tak jak my
zdecydowali się na rybki przy małych dzieciach.Jak wasze dzieciaczki reagują
na pływające zwierzaki. A może jesteście zwolennikami innych zwierzaków?


    • a_pynia Re: Dzieci i rybki 10.12.04, 12:43
      Ja kupiłam Agatce akwarium na 3 urodziny (to też było moje marzenie - kiedyś
      miałam akwaria i bakcyl pozostał). Bardzo lubi karmić rybki, uwielbia, jak
      ramirezki "całują" ją w paluszek. Pomaga mi też w sprzątaniu. Uczy się chemii,
      jak robię testy wody smile. Dziecko musi mieć jakieś zwierzątko, kawałek przyrody.
      Psa w zadnym wypadku nie kupię (choć kocham i chciałabym mieć, ale blok, 10
      godzin by siedział sam, problemy z wyjazdami). A dobrze urządzone akwarium to
      prawdziwy kawałek natury...
    • dosiamamafilipa Re: Dzieci i rybki 10.12.04, 12:47
      hej my akurat mamy psa i kota ale moj super maz bedac dzieckiem mial rybki tzn
      nie byly to jego tylko tescia mojego jakies super okazy wielkie piekne
      akwarium. Moj maz mial wtedy 2.5 roczku jak wrzucil rybkom cala paczke
      landrynek z okrzykiem rybki am am niestty mozecie sobie wyobrazic co sie z nimi
      stalosad jak juz kolekcje tesc odnowil to moj super maz wrzucil do akwarium
      mydlo bo rybki myj myj sytuacja sie powtorzyla czyli rybki do aniolkow sie
      przeniosly i tak skonczyly sie zapędy akwarystyczne mojego tescia.
      pzdr.
      dorota
      • mika_p Re: Dzieci i rybki 10.12.04, 14:18
        He he he.
        Moje dziecię będąc w podobnym wieku miało zwyczaj wrzucać do akwarium odzież
        wyciąganą z szafki, na szczęscie zazwyczaj pojedyncze sztuki. Acz raz,
        pamiętam, wyciągałam stamtąd do połowy wcisniętą poduszeczkę - jaśka.

        A kiedyś jakoś nie zdążyłam mężowi donieść, że dziecię sięga już łapką do
        półki, jak się bardzo postara, no i mąż zostawił pokarm dla rybek jak zwykle. A
        drogie dziecię postanowiło rybki nakarmić i wsypalo całą dużą puszkę do wody...
        Rybki przetrwały, bo zostały ewakuowane do zastępczego zbiornika, ale wymiana
        wody została odłożona na dzień następny, bo coś tam. Boże, jak to śmierdziało
        nazajutrz !

        wink
    • ewitek01 Re: Dzieci i rybki 10.12.04, 14:14
      my akwarium kupiliśmy jeszcze przed narodznami Młodego; i już nie raz
      chcieliśmy się go pozbyć, ale widzimy, że sprawia ono jemu radość; każdy gość
      jest od razu prowadzony do pokoju i synek pokazuje rybki; sam też lubi na nie
      patrzeć, coś tam po swojemu do nich gada; niestety ze wzg. na alergię nie może
      samodzielnie ich karmić (pokarm dla rybek jest silnie alergizujący);
    • sudestra Re: Dzieci i rybki 10.12.04, 15:14
      Witaj. My równiez mamy rybki. Nie tak wielkie awariuk jak Wasze, ale tez
      calkiem pokazne. Synek bardzo lubi rzygladac sie pływajacym sumom. Mamy ich
      sporo a one jak wiadomo maja dlugasne wasy.Sa tez glonajdy krolewskie ktore
      wieszaja sie na koszyku z jedzeniem i rozkladaja wszystkie pletwy.Piekny
      widok.Synek nie karmi ich , ale przyglada sie jak robi to Tata ( uniego na reku
      oczywiscie). Mamy tez psa bullteriera, ktory uwielbia Malego i pozwala robic ze
      soba wszystko, lącznie z tym ze kladzie sie pd kanapa, zeby Maly mogl wejsc na
      niego i potem na tapczan. Maly kladzie sie doe jego miejsca i gonia sie po
      podlodze. Nasz Synek ma 12,5 miesiaca.Uwazam ze dzieci ze zwierzakami w domu
      maja weselej, ucza sie opieki, delikatnosci i milosci.Pozdrawiam
Pełna wersja