stały rytm dnia

14.01.05, 20:14
Jak bardzo skrupulatnie przestrzegacie stałego rytmu dnia swoich maluszkow?
Czy dzieciaczki budza sie wam codziennie o tej samej porze? Czy jesli obudza
sie wczesniej to dajecie im wczesniej jesc, np o 1 lub 1,5 godz wczesniej?
Czy na siłe przetrzymujecie dzieciaka do ustalonej pory karmienia? Czy
sypiaja zawsze o tych samych porach? Czy jeśli są senne o innej porze niż
zwykle to kładziecie je spać? Czy nie pozwalacie spac?
jak to jest u was?
    • flurcia Re: stały rytm dnia 14.01.05, 21:16
      Ola (15 m-cy) ma stłay rytm dnia, ale bez przesady. To nie jest maszyna, tylko dziecko -człowiek. Na przykład obiad je o 13. Czasami jest to przed 13 a czasmi po. Tak samo ze spaniem Różnica półgodziny czy godziny w tą czy w tą to nie jest tragedia. Gorzej by było jakby jednago dnia jadła przykładowy obiad o 13 a drugiego o 17.
      Jedynie czego stanowczo przestrzegam to wieczornej kąpieli. Jest kąpana o stałe porze. Oczywiście nie co do minuty. Nie dajmy się zawriować.Generalnie jej dzień jest usystematyzoowany.
      A nasz dzień wygląda tak: wstajemy około 6-7. Jak wstaniemy daję Oli śniadanko. A ja jem swoje. Potem zmywam i biorę się za obiad. Ola najczęściej mi asystuje, ale nie jest to kłopotliwe. Nie gotuję codziennie. Raczej co 2- dni. Ponieważ Ola je z nami nie muszę dla niej gotować odzielnie (wyjatek np. frytki czy schabowe, ale to chyba oczywiste). Poza tym mrożę dla nie gotowe już zupki czy mięska do drugiego dania. Jak nie mam czasu albo mi się nie chce to wyciągam obiadek z zamrażalki. Ja mrożę w słoiczkach po gotowych obiadkach albo w
      pojemnikach do żywności. Około 10 wychodzimy na spacer i jesteśmy na nim do 12, zależy jaka jest pogoda. Po powrocie Ola bawi się sama albo ze mna. Około 13 je obiadek i znowu godzinka zabawy. Ola jest nauczona, że je w swoim krzesełku, więc nie mam porozrzucanego jedzenia po całym mieszkaniu. A posprzątanie krzesełka i podłogi wokół zajmuje mi chwilkę. O 14 idzie spać i śpi zazwyczaj 2 godziny. Po 17 wraca mąż z pracy i jemy obiad, zawsze dołącza jeszcze Ola. Po obiedzie mąż migiem zmywa gary i idzie bawić się z Olą. Po 19 Ola jest kąpana prze tatę, dostaje cyca i zasypia najpóźniej o 20. Sprzątamy zabawki. Czas kiedy Ola po połuniu śpi ja wykorzystuję dla siebie. Coś poczytam, posiedzę przy komputerze. Nawet jak bym zapomniała np. o obiadku a jest już 13 to sama dami znać.
      Zapomniałam napisać, że po południu jak mała się wyśpi to wychodzimy jeszcze raz na spacerek -zależy od pogody, mąż do nas dołącza jak wraca z pracy i razem wracamy do domu na obiadek, który już jest przygotowany.
    • wiewioreczka3 Re: stały rytm dnia 14.01.05, 21:57
      zazwyczaj staram sie trzymac rytmu dnia, ale bez przesady. kiedy obudzi sie
      wczesniej daje jesc, ale pozniej staram sie ja przeciagnac do tej 11 kiedy je
      drugie sniadanie, jednak miedzy czasie cos tam zje zeby nie glodowala np.
      kromeczke chlebka. a ze spaniem to jest akurat tak ze 11 miesieczna zuza
      przestaje sypiac po poludniu powolutku, teraz musowa drzemaka jest po 2
      sniadaniu a po obiedzie juz nie zawsze. mysle jednak ze wszystko zalezy od tego
      jak od samego poczatku byl traktowany rytm dnia, u nas byl od poczatku, wiec nie
      mamy problemu no i zalezy wszystko od dziecka. poza tym zuza na przyklad sama
      sie przestawiala np. najpierw jadla 8,12,16,20 (mowie o podstawowych posilkach
      od 5 miesiaca), pozniej byla 6,10,14,16,18, a teraz jest 7,11,15,19 i to
      wszystko ustalila sobie sama. pozdrawiam serdecznie
    • sm30 Re: stały rytm dnia 14.01.05, 22:15
      Wiktor jest dużo młodszy od waszych córeczek, skończył 3 miesiace. Od miesiąca
      mogę mówić o uregulowanym rytmie dnia. Sam go sobie wyznaczył i do niego staram
      sie stosować. Ja natomiast ustaliłam porę spaceru ( przed południem ) i kąpieli
      (wieczorem )Jedzenie spanie wypada o mniej więcej tych samych porach z
      pólgodzinnym marginesem błedu. To co przez ten miesiac powolutku starałam się
      zmienić to porę nocnego spania, z 21-szej na 19-tą, tak o kwadrans każdego dnia
      wczesniej kładłam go spać. Początkowo było "żalenie się" przechodzące w płacz (
      trwał od 15 min do 1/2 h ). Ale od tygodnia według Wiktora można zegarki
      nastawiać. Nie chcę za wcześnie się cieszyć ale to chyba prawda, że jak się
      słucha rytmu dziecka, to jest ono spokojniejsze.
      • aste Re: stały rytm dnia 15.01.05, 17:47
        smile
        ponieważ mieliśmy problemy ze spaniem, od 2 tygodni już i tak w miarę
        uporzadkowany rytm dnia jest zamieniony w harmonogram. wstajemy o 8- dzięki
        budzikowi i karmię małą piersią, potem o 10.30 śniadanie kaszkowo owocowe, po
        sniadaniu drzemka 11-12, potem idziemy na spacero zakupy, obiad je o 15 potem 2
        drzemka od 15.30 do 17, jeśli jest ładna pogoda to jeszcze wychodzimy na spacer
        czasem zgarniając tatę na swieże powietrze. kąpiel ok 19- 19.30 kolacja w
        zależności od potrzeb albo zaraz po kąpieli albo trochę póżniej kładę ją spać o
        21.
        odchylenia są rzędu kwadransa,
        chyba pomogło bo moje dziecko przedtem budzące sie nawet po 9 razy w nocy teraz
        budzi się 2-3 razy, a i na poczatku musiałam ją trochę przetrzymywać ze
        spaniem - bo godz posiłków zaakceptowała bez problemu- jeśli jest głodna w tak
        zwanym międzyczasie to dostaje mleko. teraz jest super nie musimy walczyć w
        dzień ze spaniem ułożona w łóżeczku zasypia w przeciągu 5-10 minut.
        pozdrawiamy
Pełna wersja