Dodaj do ulubionych

odstawiłam od cyca i...

28.01.05, 18:04
Witajcie. Tydzień temu odstawiłam Nataszkę od cyca (14 mies.)Plusy: Nataszka
w końcu przesypia całe noce.Wcześniej budziła się co godzinę. Szybciej
zasypia wieczorem - nabrało to pewnej regularności. Ale jest też druga strona
medalu. Nie chce jeść. Nie pije mleczka - no trudno, jakoś wciskam jej kaszkę
rano i wieczorem. Ale pozostałe posiłki tragedia. Natasza dość długo
dostawała papkowate zupki. Tak gdzieś od miesiąca powiedziałam dość i
zaczęłam ją karmić zupkami w kawałkach lub też obiadkami gotowanymi przeze
mnie np. mielony kotlecik, marchewka, ziemniaczki. Było ciężko. Często
zaczynała jeść obiad o godz. 15 kończyła o 19.00. Gdy przestałam karmić ją
cycem myślałam, że apetyt jej się poprawi. Nic z tego. Doszło do tego, że
zaczęła odmawiać zjedzenia czegokolwiek.Chlebka nie, parówki nie, czsami
cisteczko do raczki no i uwielbia chrupki. Tak więc od wczoraj znowu zaczęłam
jej te zupki mielić i wkońcu je o mniej więcej normalnej godzinie. Chciałabym
zaznaczyć, że wcześniej przy posiłkach Nataszka musiała być zabawiana gdyż
inaczej nic by nie zjadła i tak jest do teraz. Aha, jajeczek Nataszka też nie
lubi. Jedyne co zje w miarę sama to:wcześniej wspomniane produkty + trochę
mandarynki, kawałek jabłuszka do rączki, chlebek chrupki Wasa, Cheerisy (na
sucho).Czasami skubnie kawałek chlebka z serem żółtym (dwa kęsy i koniec).
Rozmawiałam z lekarką poradziła ona żebym się wyluzowała i tak jej dawać
jedzenie jak ona chce np. zaczynać od chlebka, dopełnić poranny posiłek
kaszką , obiadek niech je sama itp. Z tym, że Nataszka po porannej kaszce
(ok. godz. 9.00 - na chleb nawet nie chce spojrzeć) jak jej podaję obiad w
kawałkach to nawet o 17.00 nie sprawia wrażenia głodnej. Co robić? Czy
przemielać te zupki - jestem za tą opcją. W końcu jak chce coś pogryźć to
pogryzie, z drugiej jednak strony w jej wieku wskazane byłoby, żeby jadła
coraz bardziej dorosłe potrawy.Martwię się, bo gdyby chociaż chciała pić
mleczko - ale ona nawet na nie nie chce spojrzeć.Czy takie niejedzenie kiedyś
się w końcu unormuje?Powiedzcie jak to jest u Waszych dzeieci? Czasami czytam
wypowiedzi innych mam i ich pociechy w wieku Nataszy jedzą tak dużo...Poza
tym to Nataszka jest b. pogodnym dzieckiem, często sie śmieje... Tylko jak
pytam: Nataszka chcesz np. paróweczkę? To kiwa główką , że nie... Co mam
robić ? Przeczekać?
Obserwuj wątek
    • maxim31 Re: odstawiłam od cyca i... 28.01.05, 18:37
      podciągam...
    • gagunia Re: odstawiłam od cyca i... 28.01.05, 19:19
      Zdecydowanie odradzam podawanie papek. To duza dziewczynka i musi gryzc, zeby
      zgryz prawidlowo sie rozwijal. Mysle,ze lekarka dobrze ci poradzila - najpierw
      kanapka czy parowka z chlebem, herbata, ewentualnie dopelnic kaszka. Poza tym
      nie dawalabym chrupkow, ciastek itp zapychaczy. Chrupki napecznieja w brzuszku i
      dziecko nie chce jesc.
      Przy takim niejadku zrobilabym sniadania jw ok 9, obiad pozniej - ok 15-16,
      jakis owoc, jogurt czy serek dwie godz po obiedzie i kaszke mleczna na kolacje
      (przed snem).
    • mbkow Re: odstawiłam od cyca i... 28.01.05, 20:27
      moze byc tak, ze jak podliczysz wszystkie przekaski, wyjdzie porzadny posilek.
      'pozywne przekaski to tez pokarm'. w ogole w 'jezyku dwulatka' jest taka
      sugestia, zeby przygotowywac jedzonko do raczki, do samodzielnego podjadania. bo
      jest szansa, ze dziecko lubi taka samodzielnosc. albo przygotowac 4 lyzki przy
      podawaniu zupki, zeby dziecko moglo sie nimi bawic, a Ty masz pewnien zapas,
      zanim wszystkie zladuja na ziemi smile generalnie trzeba szukac, co dziecku
      smakuje. jest tam tez napisane, co mowila lekarka: nie zmuszac, pozwalac na
      dowolnosc i mieszanie pokarmow dla doroslego nie do przyjecia.
      monika
    • mama-zuzi Re: odstawiłam od cyca i... 29.01.05, 22:07
      Łatwo powiedzieć nie mielić, albo poczekać aż dziecko zgłodnieje. Ja miałam podobny problem ze swoją córeczką. Bardzo długo nie chciała jeść jedzenia w kawałkach (początko lubiła, ale szybko jej przeszło), a najlepiej by było gdybym jej nie wciskała wcale smile
      Przede wszystkim zorientuj się czy niechęć do jedzenia czy też gryzienia nie wynika z ząbkowania. U nas po przebiciu się ząbków córeczka nagle zaczęła gryźć jedzonko. Trwało to dość długo, bo może do 15 czy 16 miesiąca, ale w końcu zaczęła i to sie liczy. Teraz idą jej piątki i znowu jest cyrk z jedzeniem i gryzieniem. Faktem jest, że zupki szybko przestałam jej miksować a tylko rozgniatałam jedzonko widelcem. Teraz też staram się dawać jej głównie rozgniecione (inaczej jeden posiłek trwałby 3 godziny) i czekam aż wyjdą zęby. Co do śniadanek mogę poradzić, abyś najpierw dawała jej chlebek a "dopychała" kaszką. Tak jest łatwiej, bo dziecko potem nie musi już gryźć i jakoś jej to podasz, a chleba czy paróweczki po kaszce już nie tknie (bynajmniej u nas tak jest).
      Zwróć też uwagę na ilość tego co zjada Natasza. U nas śniadanko składa się z kromeczki (małej) chlebka z czymś albo jajeczniczki czy paróweczki + około 90-120ml zupki mlecznej. Obiadek to 200ml zupy + mały ziemniaczek i kawałeczek mięska (zupa jest przed spaniem a drugie dopiero gdy wstanie). Deserek- jakiś owoc lub kisiel czy budyń. Kolacja- ok. 250ml gęstej kaszki. Nie patrz na to, że niektóre dzieci zjadają 3 razy tyle, bo inne za to jedzą połowę z tego co napisałam albo i mniej.
      Jak napisała jedna z dziewczyn, spróbuj ograniczyć przekąski. U nas zdało egzamin, bo mała zaczęła coś jeść, a bywało różnie.
      Pozdrawiamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka