Czy np. umówiliscie się z mężem lub patrnerem, że on wybiera dla dziewczynki,
Wy dla chłopca? Albo głosowaliście, czy jeszcze jakos inaczej? I kiedy
wybieraliście: na początku ciąży, pod koniec, czy już po urodzeniu się
potomka?
U nas prawie od początku ciąży drążyłam ten temat, ale nigdy, ale to
przenigdy nie zdażyło się, żeby nam sie podobało to samo imię. Pod koniec
mieliśmy listę kilku imion, na które ewnetualnie mogliśmy sie zgodzić oboje,
ale Frutka została Laurą dopiero kilka dni przed ujrzeniem światła dziennego.
Muszę przyznać, że wymyślił to mąż, a mnie na początku nawet niespecjalnie
się spodobało, ale w końcu dałam się przekonać i teraz nie wyobrażam sobie,
żeby miała inaczej na imię

Aha! Skoro mąż nadał jej pierwsze imię, ja
wymyśliłam drugie.