w domku posprzatane i poprasowane, Mysz wybawiony, obiad zjedzony, czytac mi
sie nie chce, tv tym bardziej, sklepy internetowe przejrzane, przyjaciolka w
domu nieobecna, meza jeszcze niet.
Mielismy isc na spacer i dobrze ze nie poszlismy, bo w ciagu 10 minut zaczelo
grzmiec i przeszla burza.
Wchodze na forum i puuuuuuuchy

((
Nuuuuuuuuuudziiiiiiiiiiiii miiii siiiiiiiiiieeeeeeeeee