Dodaj do ulubionych

Słoiczki czy własne zupki, od kiedy???

29.08.05, 18:35
Hej
mam synka, kóry zaczął 6 m-c. Dotychczas kupowaliśmy mu słoiczki, czyli
dziennie zupka/obiadek, deserek, i 1/2 soczku. Podajemy Bobovite, jednak
miesięczny koszt jest olbrzymi, a zważywszy na pozostałe koszty utrzymania
bobasa wychodzi ok 1000zł. Chciałabym tą kwote troszkę zminimalizować i
zastanawiam się nad samodzielnym przyżądzaniu obiadków i częściowo deserków.
Chciałabym zasięgnąc porady e-mam i dowiedziec się kiedy można samodzielne
obiadki podawać, czy stopniowo przejść z gotowych słoiczków na gotowane
samodzielnie i co najważniejsze skad bierzecie jakieś ekologiczne warzywa?
czy może używacie zwykłych np. zaupionych na straganach?
Proszę pomóżcie mi rozwiązac mój dylemat.
Pozdrawiam Agnieszka
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 18:45
      mozesz od razu dawac swoje, przeciez kiedys nie bylo sloiczkow i mamy od razu
      nam gotowaly.Faktycznie koszt jedzonka sklepowego dla malucha jest skandlicznie
      drogi i dniowka wychodzi chyba wiecej niz dla doroslego.
      Ja "przetarlam" Matka na sloikach a potem juz gotowalam.Tzn sprawdzilam jak
      przyjmuje, co mu smakuje, czy nie uczula itp.My zaczelismy po 4tym m-cu.Na
      poczatku dajesz malutko, wiec bez sensu bylo gotowac pol marchewki (chociaz
      czemu nie?), a potem juz normalne ilosci.
      Niestety do ekologicznych warzyw nie mam dojscia, kupuje u dziadka albo babci na
      placyku ale nie w supermarketach.Miesko tylko tam gdzie wiem, ze jest swieze.

      Tak z ciekawosci na co wydajesz te 1000 zl?
      Bo u nas wychodzi jakies 200 zl stalych wydatkow tj pieluchy i mleko (ale Ty
      masz mleko "gratis" jak rozumiemsmile).Do tego jakies 50-100 zl na niespodziewane
      wydatki typu ciuszek, lekarstwo, soczki (kupuje jakie 4 w m-cu, poza tym daje
      wode do picia)i czasem deserek...
      • aga_koszalin Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 18:52
        Już zaspokajam twoją ciekawość, sama dzis byłam ździwoina skąd takie olbrzymie
        koszty:
        woda do mleka - 58zł
        mleko - 175 - niestety nie mamy mleka gratis
        pieluchy - 120
        chusteczki - 27
        deserki - 65
        zupki - 75
        soczki - 56kaszki - 12
        sudocrem - 20
        oliwka, płyn do kąpieli - 25
        proszek do prania 20
        herbatka - 10
        wychodzi ok 700zł
        plus ciuszki ( body, pajacyki, ciuszki wyjściowe, szczepionki, witaminy itd)

        Mam nadzieje za zaspokoiłam twoją ciekawość,może podopowiesz jak to wszystko
        zminimalizować, bede wdzieczna za pomoc.
        Pozdrawiam
        • zbrojwskas oj to duzo rzeczwiscie 29.08.05, 19:19
          zupki i deserki chce zrobic sama , mam przepisy , zamowilam blender (30euro z dostawa do domu) w srode mam rynek wiec wyskocze po swieze mieso i warzywa .
          mam juz odlozone sloiczki i zaczne gotowac jak nie wyjdzie to bede robila codziennie.

          co za woda do mleka kosztuje az 58 zl?
          pozdrawiam
        • mmala6 Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 21:24
          mam nadzieje, ze nie odebralas mojego pytania jako zlosliwosc, ot ciekawosc, bo
          faktycznie sporo Ci wyszlo.

          Napisze Ci jak u nas to wyglada, choc moze wyjdzie wiecej, policzylam tak "pi
          razy drzwiwink)":
          woda do mleka - 58zł,- my od urodzenia podajemy z kranu gotowana 5min.Na
          poczatku nie wiedzialam ze lepiej np Zywiec a jak sie dowiedzialam, to zapytalam
          lekarki i ta powiedziala, ze jak dziecku nic nie jest, to niech zostanie...
          > mleko - 175 - niestety nie mamy mleka gratis- nie wiem czemu zrozumialam, ze
          karmisz piersia, my podajemy Bebiko (zaczynalismy od Omneo, ale cena nas
          zabijala, po trzech m-cach przeszlismy na zwykle).Wychodzi jakas 100zl.
          > pieluchy - 120- no to fakt.Mimo, ze kupujemy Rossmanowe (sa boskie!polecam) to
          ok 90zl /m-c wychodzi.
          > chusteczki - 27- ups, nie kupujemy, caly czas mam ciagla dostawe Pampersow od
          tesciow...
          > deserki - 65-kupuje mniej wiecej polowe a polowe robie.Mozna jakos policzyc
          ile kosztuje jeden banan czy jablko, ale ten wydatek "ginie" wsrod rodzinnych
          zakupow, czyli na deserki wydajemy ok 25 zl (musy owocowe Bobovita w czteropakach)
          > zupki - 75- awaryjnie, moze z cztery w m-cu, to jakies 8zl,reszte robie,
          trudno policzyc ile to kosztuje ale na pewno mniej.Ostatnio za 4zl zrobilam
          zakupy w warzywaniaku, oprocz dwoch obiadow dla nas, wyszlo 6 zupek dla
          Matka.Miesko liczone osobno, pol kg piersi z kurczka jakies 7 zl.
          > soczki - 56 kaszki - 12, soczki, soczki, jak pisalam, ok 4-5, czyli jakies
          8zl.kaszki dwie na m-c-12zl - tu sie zgadzamysmile)
          > sudocrem - 20, no tak ale starcza na dluuugo, nam opakowanie za 13zl starcza
          na 3 m-ce.Na zmiane Nivea z panthenolem lub Alanatanem.
          > oliwka, płyn do kąpieli - 25, to tez starcza na dluuugosmile
          > proszek do prania 20, kupujemy Dzidziusia, 1,5kg za ok 7zl.Od urodzenia Matka
          kupowalam ze trzy razy...
          > herbatka - 10- nie pijemy
          > wychodzi ok 700zł, u mnie 243zl ale nie policzylam tego co sie rozklada na
          kilka m-cy czyli kosmetyki, proszek i do tego te zupki z mieskiem , to jakies
          ...50zl?To wychodzi wiecej niz napisalam, niech bedzie 300zl.
          > plus ciuszki ( body, pajacyki, ciuszki wyjściowe, szczepionki, witaminy itd)-
          na to idzie sporo, zwlaszcza jak ktos uzalezniony od allegrowinkPoza tym
          przyznaje uczciwie, ze z ciuszkami mam komfort bo Matus duzo dostaje po kuzynce,
          moja mama uwielbia mu kupowac i tesciowa tez.To co ja mu kupje to bardziej "pod
          kolor" albo dla przyjemnosci niz z musu.
          Szczepionki na szczescie sie skonczyly, ale zostawilam ostatnio 40zl a w aptece
          jak sie Mlody przeziebil.Na pocieche zdrowe dziecko i to ze lekarstw zostalo na
          cala zime albo i dluzejsmile

          Ale wracajac do tematu watku, to jezeli masz czas i ochote to fajnie jest robic
          jedzonko maluchowi i widziec jak wcinasmileNie ma to jak zupka domowa i kurczaka
          czuc i pol szczypty soli do brokuly mozna przemycicwink)
    • wenus.z.willendorfu Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 21:20
      Ja podobnie jak Mmala tylko początkowo kupowałam Frutce słoiczki, a później już
      sami gotowaliśmy. Warzywa kupuję w normalnym warzywniaku, mięsko ze
      sprawdzonego sklepu. Radzę Ci od razu robić więcej i zamrażać, odejmiesz sobie
      pracy. My zupki robiliśmy średnio raz na tydzień, po wystygnięciu i zmiksowaniu
      pakowaliśmy do słoiczków po gerberkach zostawiając na górze trochę luzu (bo po
      zamrożeniu jedzenie trochę zwiększa objętość) i gotowe. Rzeczy typu deserki to
      u nas zawsze świeże owoce, więc nigdy nie kupowaliśmy. Wystarczy np. zetrzeć
      jabłko na tarce.
      • mmala6 Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 21:25
        a my juz nie robimy w gerberkach tylko w slojach po dzemie 200mlsmilejeden posilek
        za jednym zamachem.Tez raz w tyg na caly tydziensmile
        • wenus.z.willendorfu Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 29.08.05, 21:30
          A my już właściwie nie robimy, bo Frutka papek odmawia ostatnio. Czasem
          awaryjnie kupie jej obiadek w słoiczku. Ale soki dalej robimy.
          • mkusiciel Re: Słoiczki czy własne zupki, od kiedy??? 30.08.05, 10:29
            Też mnie trochę przeraziły tak olbrzymie koszty tzn. 1000 zł, u mnie też idzie
            sporo kasy ale myślę że nie tyle chociaż jakoś nie liczyłam skrupulatnie tych
            wydatków ale jestem pewna że na pieluchy idzie około 100 na mleko około 80
            podaje bebilon pepti jest na szczęście na receptę 50% zniżki, jestem pewna że
            na lekarstwa i kosmetyki wydaje majątek ponieważ mój synek ma ciągłe wysypki i
            wysuszoną skórę na szczęście na ciuchy wydaję mało bo dużo dostajemy,
            chusteczek nie używam chyba że jesteśmy poza domem (miał uczulenie więc położna
            doradziła żeby odstawić). Zupki początkowo kupowałam ale rzeczywiście wychodzi
            najmniej 65 zł. Więc zaczęłam gotować warzywa dostałam na razie od ciotki z
            ogródka. Deserki też częściowo kupuje częściowo robie boję się kupować warzywa
            i owoce z nieznanego źródła ponieważ mały ma alergie. Wodę też używamy z kranu
            gotowaną 5 minut i jest ok. Proszek też kupowałam początkowo Jelp – ze względu
            na alergie wychodziło około 20 zł. na m-c, ale w tym miesiącu kupiła dzidziusia
            i na razie nie ma wysypki więc chyba przy nim zostanę bo jest dużo tańszy.
            Kaszki to około 8 zł. A soczków to na razie nie podawałam, herbatka Hip 8 zł i
            wystarcza na 2 miesiące. Oczywiście od czasu do czasu nowa pierdołka (jakaś
            zabawka) bo nie mogę się oprzeć ale staram się nie kupować bardzo drogich tylko
            coś małego tańszego a zawsze radocha. Myślę że niema co się obawiać tylko
            zacząć samemu przyrządzać jedzenie dla malucha, mojemu małemu lepiej smakują
            zupki ugotowane w domu niż kupne i na razie przynajmniej nie ma uczulenia a
            warzywa i owoce można kupować w sklepach z ekologiczną żywnością u nas taki
            jest więc jak mi się skończy dostawa to pewnie będę kupowała. Pozdrawiam Mama
            Kacperka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka