Help bo wariuję - na temat kupy

07.09.05, 21:44
Dziecko jak gdyby nigdy nic za to ja dostaję świra. Nie wiem już sama kto ma
wiekszy problem ja czy ona.
Z zaparciamy walczymy juz ponad 1,5 roku. Sa okresy ok kiedy udaje się Zośce
kupe zrobić raz na 2, 3 dni bez wspomagaczy, bywa tak że trzeba podac czopek
ale przewaznie rozwiązujemy to najpóźniej czwartego dnia. Wczoraj był własnie
czwarty dzień, dostała czopek, zero reakcji, przespała się z nim, poszła do
przedszkola, wróciła, próba lewatywy (nieudana zresztą, mój pierwszy raz-nie
bardzo mogłam sobie poradzić z wierzgającym dzieckiem i buteleczką z płynem),
śpi.

Jutro minie tydzien od ostatniej kupy. Co robić? Najciekawsze jest to że ona
zupełnie nie wydaje sie tym faktem "zmartwina". Nie widać po niej żeby ją
męczył ten zalegający stolec, ma apetyt i dobry humor ale 6 dni?

Co robić? Czy wam zdażały sie tak długie przerwy w oddawaniu stolca? Czy
sobie odpuścić czy prowokowac wypróżnienie. Obawiam się że moimi ciągłymi
zabiegami wywołuję wręcz odwrotny skutek

Help bo wariuję.
    • ma.dzia Re: Help bo wariuję - na temat kupy 07.09.05, 22:10
      Moze za malo pije? A probowalas takich bardziej naturalnych metod jak kapusta
      kiszona i kefir do popicia? albo sliwki suszone, nie wiem co jeszcze ale warto
      powertowac w wyszukiwarce. Mysle jednak,ze jesli brzuszek jej nie boli to Ty
      nie martw sie az tak mocno. Na poczatek proponuje wiecej wody, wiecej ruchu i
      naturalne popychacze. Pozdrawaiam i mam nadzieje,ze pomozesmile
    • ma.dzia Re: Help bo wariuję - na temat kupy 07.09.05, 22:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=27766523&wv.x=1&v=2&s=0
      moze tu cos znajdziesz.
      • mamakochana Re: Help bo wariuję - na temat kupy 07.09.05, 22:18
        Dzięki. Własnie myslę że chyba musze sobie odpuścić. Dodam ze ta kupa sprzed
        tygodnia była nprawdę "powalacjąca" ze względu na objętość. Przypuszczam że
        wyszło wszystko co było w zapasie. Może stąd ta przerwa?
    • mamakochana Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:13
      Podbijam bo chciałabym się dowiedziec jakie macie podejście do tej kwestii
      mamauśki. Potrzebuje duchowego wsparcia bo odlecę do psychiatryka jak tak dalej
      pójdzie.
      • kkatie Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:19
        ja mysle, ze skoro nie widzisz zeby mala "cierpiala" (nie placze, nie mowi, ze
        ja brzuszek boli itp) to powinnas sprobowac poczekac, zeby sama robila. dorosly
        tez codziennie nie zalatwia potrzeb wink
        moj synek przez 1szy mc zycia mial okropne zaparcia, ale widac bylo, ze sie
        meczy. plakal bardzo, ale przy robieniu nie i potem byl spokoj.
        w kazdym razie wiecej picia nie zaszkodzi smile
        i mala nie bedzie sie stresowala "wywolywaniem" wink
        pozdr
    • xante Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:42
      Byłam w identycznej sytuacji, moja córkaod 2 do 4 roku zycia miała zaparcia,
      stresowaliśmy się okropnie. Ciągle o tym mówiliśmy były czopki itd,
      mieszkaliśmy wtedy u rodziców (dodatkowo babcia przeżywała, zę jak to dzieko
      nie może tak długo kupki robić bo to nie zdrowo itd), potem przeprowadzilismu
      się do swojego domku,mieliśmy dużo spraw, przestaliśmy drążyć po prostu ten
      temat, dziecko jak ręką odjął, samo zaczęło załatwiać swoją potrzebę, bez
      ponaglania. Reasumując: nie robić z tego strasznej afery, nie ponaglać, to się
      unormuje samo; jeżeli oczywiści byliście z nią u pediatry i nie ma jakiś innych
      dolegliwości, które mogłyby powodować zaparcia. Nasze było zdrowe a był problem
      którego już od dwóch lat nie ma.
      • mamakochana Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:50
        Dzięki xante. Na taką odpowiedź czekałam. Powiedz tylko czy u was też miały
        miejsca takie przerwy (tydzień)? Ja mam wrażenie że robimy z tego za wielką
        aferę i nikomu to nie wychodzi na zdrowie.

        Jeszcze raz dzięki.
        • xante Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:58
          Rekord to było chyba 8 czy 9 dni o ile pamiętam, też to okropnie przeżywałam ,
          a dziecko było wesołe i nic innego się nie działo; podobnie jak u Ciebie. Po
          prostu bardziej to przeżywaliśmy niż ono. Faktem jest, że było trochę
          niejadkiem i miało bardzo ubogą dietę,( do dzisiaj z warzyw zje trochę surowej
          marchewki i gotowanej kapusty), uważajcie też na czekoladę, nutellę itp. nie za
          dużo, a najlepiej na jakiś czas ograniczyć.Czopki, lewatywy dodatkowo stresują,
          na razie można dawać nie wiem czy miałaś taki syrop na rozluźnienia. Pediatra
          mi go przepisała, ale niestety nie pamiętam nazwy coś na L... o już wiem
          Lactulosum trochę pomagało. Pozdrawiam i nie martw się, trzeba spokojnie i nie
          stresować się.
        • kontoani Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 08:59
          tez mi się wydaje ze nie ma co robić wielkiej afery jeśli mała nie skarży się ze
          ją boli brzuszek i jest zdrowa i wesoła. Zbyt wiele czopków etc. rozleniwia
          tylko jelita i one sie przyzwyczająją do "wspomagaczy" i nie chce im się
          pracować. Ewentualnie popróbuj naturalnych metod typu suszone śliwki (podobno
          najlepszy jest kompocik z takich właśnie).
          Powodzenia i nie stresuj sie tak bardzo bo się nerwicy nabawisz z powodu kupy smile))
          • xante Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 09:04
            Kontoani ma rację za dużo lewatywy i czopków może doprowadzić do tego, że
            dziecko bez wspomagaczy się nie wypróżni. Też słyszałam o suszonych śliwkach,
            kroiłam je na kawałeczki, ale dziecko nie bardzo chciało jeść, poza tym dawać
            dużo picia.
            • mamakochana Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 09:10
              Co do diety to u nas nie jest tak źle. Zosia zajada warzywa, często surowe, je
              tez jabłka. Śliwek niestety nie ruszy. Ponieważ do niedawna byłą na diecie
              bezmlecznej (alergia) nie poznała smaku czekolady. Teraz nawet nie chce
              spróbować więc ani czekolady ani nutelli w diecie nie było ani grama.
              Pytanie mam jeszcze jedno. Jak już sobie odpuściliście to jak wyglądała kwestia
              nocnikowa. Sadzaliście mała codziennie na próbę, na chwilę żeby sprawdzić czy
              coś pójdzie (taką sugestię przeczytałam w sierpniowym Dziecku) czy czekaliście
              na wyraźny sygnał że kupa w drodze?
              Mam mocne postanowienie poprawy. Mam zamiar odpuścić sobie temat. Córka i tak
              ma już traume na temat swojego odbytu, niestety ;-(
              • xante Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 09:13
                Nie sadzałam codziennie. Dziecko samo sygnalizowało, że chce.
              • xante Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 09:17
                Aha i jeszcze jedna uwaga, nie zaszkodzi czasem przypomnieć dzieku o potrzebie,
                byle nie za często oczywiście.
    • anoosia2 Re: Help bo wariuję - na temat kupy 08.09.05, 09:32
      Cześć, ja też miałam taki problem z córeczką. Ona była wtedy młodsza i problem
      skończył sie samoistnie kiedy zaczęła chodzić. Dużo kombinowałam, bo ona sie
      męczyła płakała i każda qpa była męką. Zapytałam na innym forum o pomoc i jedna
      emama poradziła mi podawanie soku śliwkowo z jakimś jeszcze owocem. Jest to sok
      w kartonie w takim wąskim opakowaniu, nie pamiętam firmy chyba hortex, to jest
      cała seria soków z różnych mniej chodliwych owoców. Jak znajde w sklepie nazwe
      to napisze. A może, można podawać herbatki ułatwiające trawienie dla dzieci
      jakiś koper albo co. Potwierdzam też dużo picia i mało marchewkowych soków,
      więcej wody i klarowanych napojów. Nabiał też pomaga, kefir, maślanka, a nie
      danonki i inne produkty zawierające mało bakteri.
      Powodzenia, trzymajcie się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja