chcialabym zaczac zageszczac moje mleko kleikiem i dawac jachowi na noc (moze
w koncu przerwy miedzy nocnymi karmieniami sie wydluza). i teraz nie wiem jak
to zrobic: wyprobowac najpierw w dzien, zeby nie byl zaskoczony nowoscia jak
jest glodny i zmeczony? poza tym nie chcialabym mu podawac przez butelke
tylko lyzeczka (jakie proporcje?). a moze mozna taki wodnisty kleik z kubka
niekapka? amoze wogole sobie darowac kleik i dac kaszke? jak myslicie?
poradzcie cos, bo dopiero zaczynamy i trudnosci mi sie pietrza jak himalaje.
sorry, za brak polskich znakow ale jedna reka (druga trzymam jacha) ciezko
sie pisze

)