vibe-b
27.09.05, 11:03
Poszlam sladem zamieszczonych w czole forum linku o pierwszej pomocy. W tym
miejscu uklony i podziekowania za podanie tego tematu, jakos nigdy wczesniej
nie przyszlo mi do glowy by sie wglebic w to zagadnienie. Oczywiscie wiem co
nalezy robic w razie np. poparzenia czy zadlawienia, ale powiem szczerze, ze
reanimacja to dla mnie jedna wielka niewiadoma. Czytam sobie i czytam, jakie
kolejne kroko nalezy podjac, teoretyczie wszystko jasne, ale nie wiem, czy,
nie daj Boze, w razie potrzeby, umialabym logicznie odtworzyc w pamieci, co i
jak. I meczy mnie to, bo w przypadku, gdy trzeba reanimowac, licza sie
sekundy, i nie ma czasu na otwieranie ksiazki czy komputera, by sie
posilkowac pamiecia zewnetrzna.
Czy Wy, drogie mamy, potrafilybyscie poprawnie przeprowadzic reanimacje
swojego dziecka? A moze jest tu ktos zawodowo zwiazany ze sluzba zdrowia? Bo
ja chcialabym zapytac, jakie bledy popelnia sie najczesciej, jak ich uniknac?
Czy w ogole da sie reanimowac skutecznie, gdy sie nigdy wczesniej tego nie
robilo, nawet "na sucho"?
Temat moze nieprzyjemny, ale tak sobie mysle, ze gdyby sie mojemu dziecku cos
przytrafilo, a ja nie umialabym mu pomoc...brrr,
podzielcie sie swoim doswiadczeniem.
pozdr