schaapje 01.10.05, 08:25 naprawde sie kiedys skonczy? i ona przestanie sie budzic w nocy i plakac? kto to widzial, zeby takie male dzieci chorowaly? to powinno byc zabronione! i ja chce ja oddac do zlobka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
viviene12 taaaak Owieczko 01.10.05, 10:50 coraz czesciej mam wrazenie, ze jestesmy bardzo podobnie skonstruowane. Ja tez mam tendencje do zamartwiania sie na zapas, choc na szczescie potem zadna z moich 10 strasznych wersji sie nie sprawdza. Maz twierdzi nawet, ze jestem pesymista (no, tz tym sie nie do konca zgadzam) i wyraza nadziej, ze Mysz sie we mnie pod tym wzgledem nie wda... Moze sie Glizdeczka szybciutko w tym zlobku zaaklimatyzuje, a Ty troszke w pracy hmmm odpoczniesz? (dobre slowo na okreslienie zajecia w pracy, nie?) A musisz wracac do pracy, czy chcesz? Masz kogos w odsieczy, kto w razie czego zajmie sie Glizdeczka? Sprawdzalas wczoraj poczte? Odpowiedz Link Zgłoś
schaapje Viv 01.10.05, 10:56 jakas smutna sie ostatnio wydajesz... ale moze to tylko te lacza... zdecydowanie jestem czarnowidzem i maz/niemaz nie raz juz sie na mnie zloscil. mam to po mamie i to w formie zlagodzonej (!). do pracy wrocic musze, bo raz, ze zyjemy na kredyt i na wychowawcy nas nie stac, a dwa - nie chce tej pracy straciv, bo dobra i ja lubie. zreszta wiem, ze dobrze mi zrobi powrot do swiata zywych i normalnych, ludzkich problemow. a poniewaz stwierdzilam, ze czy z niania czy w zlobku - to mi i tak bedzie zle bez Glizdy, wiec po rozpatrzeniu za i przeciw zdecydowalismy sie sprobowac ze zlobkiem (w koncu zawsze mozna ja zabrac, nie?). ale obydwie panie doktor slyszac o tym zrobily duze oczy i wyrazily swoej obawy wiec i ja zaczynam je miec - w koncu zima to sezon przeziebien, nie? lece ubierac Glizde i szykowac butle... Odpowiedz Link Zgłoś