Dodaj do ulubionych

Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dzieci?

09.11.05, 19:53
jak długo trwało, zanim poprawnie nauczyły się z niego ciągnąć?

My próbujemy już parę dni oswajać się z niekapkiem, ale na razie z marnym skutkiem. A że Maciej ma nakazane dużo pić, a z łyżeczki to jednak więcej się wylewa, to zastanawiam się, czy jednak nie kupić butelki. Choć z drugiej uczyć go z butli, a potem ponownie z niekapka...? Hm... sama nie wiem.
Podzielcie się Waszymi doświadczeniami.
pozdr Bielanka
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:04
      moj, mimo ze "stary" nie lapie o co chodzi z niekapkiem, jest to kolejna fajna
      rzecz to gryzienia, a ja nie mam cierpliwosci, bo mamy niekapek, ktory kapiewink
      Kupie mu Aventu i nie odpuszcze dopoki sie nie nauczywink
      • barbi1 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:07
        Cześć Mmala!
        Znów Cię mam!
        Etam, czytałam gdzieś, że koło roku powinno się dziecko odzwyczajać od niekapka i uczyć korzystać powoli ze zwykłego kubka.
        • mmala6 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:11
          wiedzialam, ze mnie dopadniesz,czulam Twoj oddech za sobawink "Przyczajony
          tygrys, ukryty smok" (czy jak to bylo?).
          Wiesz, ze Matek nie siada a powinien, wiec staram sie jego IQ nadrabiac w innych
          dziedzinach,w koncu jak sie ma czolgac do tej szkoly, to niech chociaz na
          przerwie pije z niekapkawink
          • barbi1 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:16
            No chyba że tak!
            Nina też wcześniej nie zajarzyła o co chodzi z niekapkiem.
            Zdjęłam spod nakrętki taką membranę i wtedy zrobił się z niekapka kapek.
            No i dziecko mi się zakrztusiło i już więcej membrany nie zdjęłam sad
            Czasem jej się uda coś napić z tego kubka, ale w sumie to ona wcale nie pije.
            • mmala6 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:17
              niepijaca, znaczy sie?wink
              • barbi1 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:19
                Dokładnie!
                • kangur4 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:24
                  A ja chyba dam sobie spokój z niekapkiem - na razie butla (i tak pije z niej
                  mleko, więc nie rozpaczam), a potem spróbujemy ze zwykłego, ewentualnie przez
                  słomkę, czyli słynną już rurkę, tą, co ją Wenus przepychała.
                  • barbi1 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:27
                    Właśnie miałam juz parę razy ochotę
                    zakupić kubek ze słomką, bo takie ładne są!
                    No ale też zawsze mi się przypomina jak to Duramgama
                    Srajdzince rurkę przepychała.
                    • kangur4 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 20:35
                      Ups, przepraszam, to oczywiście Duramgama rurkę przepychała wink
                      • enja11 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 21:54
                        A Jachu dość szybko załapał o co chodzi z niekapkiem i już bardzo ładnie sobie
                        radzi. Dałam mu niekapek jak miał ok.5 m-cy (pediatra zaleciła soczek jabłkowy
                        bo potrafił 10 dni nie robić kupy), najpierw mu się przyglądał podejrzliwie, a
                        potem nagle załapał. Też na początku się krztusił (ale tam są aż 3 DUŻE
                        dziury). Butelki nie chciał za żadne skarby.
                        • mmala6 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 21:59
                          my mamy takie dwa kubki ze slomka (prezent dla Mateuszka jak mial niespelna 3
                          m-ce!)jeden z Kubusiem a drugi nie pamietam.Ale to nie sa takie jak miala
                          Duramgama tylko takie zwykle,kubek, pzrykrywka, slomka.Nie pomyslalam, zeby dac
                          Mlodziezy JUZ....ale jak nie kuma niekapka, to slomki chyba tym bardziej...no
                          chyba ze mnie zaskoczywink
                          • enja11 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 22:02
                            Jakiś taki niedowiarek z Ciebie Mmalawink) Trzeba w dzieci wierzyc i dzieci
                            wspieraćwink)
                          • barbi1 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 09.11.05, 22:02
                            Nina, jeśli w ogóle coś pije, to są to ilości mikroskopijne,
                            więc robi to z łyżeczki.
    • solidna Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, który 09.11.05, 22:04
      pije z niekapka!!!!!!!!!
      Enja, nic tylko pogratulować Ci zdolnego bobasasmile
      Ale nie chce mi się wierzyć, że to aż takie trudne...
      • mmala6 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:08
        no wlasnie, siadanie tez taaakie prooooste a Matek sie do tego zabiera jak do
        jezawink
        Jutro dam mu kubek ze slomka.O ile kubek wytrzyma pare ladowan na podlodze, to
        Wam napisze jak poszlowink
        • barbi1 A kto powiedział 09.11.05, 22:11
          że siadanie taaakie proste?
          • solidna Pisz mmala, to może i ja się przekonam do słomki 09.11.05, 22:17
            choć zastanawiam się nad tym niekapkiem Aventu, co to ma w zestawie jeszcze smoczek, więc nakładki można wymieniać.
            a CZY KTOŚ WIE, CZY NIEKAPKI aVENTU MAJą podziałkę?
            • enja11 Re: Pisz mmala, to może i ja się przekonam do sło 09.11.05, 22:27
              Mają taki dziwaczne gwiazdki na 50, 100 i 140 ml. Ale tak raczej w przybliżeniu
              pokazują.
            • agagaby Re: Pisz mmala, to może i ja się przekonam do sło 10.11.05, 06:38

            • agagaby Re: Pisz mmala, to może i ja się przekonam do sło 10.11.05, 06:39

      • enja11 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:17
        To był fuks pewnie. Nie umiał, nie umiał, straciłam nadzieję (trochę), przerwa
        dwudniowa nastąpiła i po przerwie olśnienie! A teraz pije jak szalony. Soczki
        BoboFruta uwielbiawink) A te problemy z uczeniem picia to mi się wydaje, że się
        biorą z tego, że dzieciom się nie chce pić. Jak dajecie na łyżeczce i chce - to
        z kubka też szybko powinno załapać. A jak wogóle nie chce mu się pić to po co
        się wysilaćwink)
        Nareszcie poczułam się EKSPERTEMwink)))))))))))
        • solidna Nasz może i nie chce pić, ale musi.... 09.11.05, 22:21
          "uczone" zgodnie orzekły, że trzeba, by duuuuużo pił. A ja przez dwa dni na razie nic nie zrobiłam w tym kierunku, tzn. zrobiłam, ale jak widać bez efektów. Na razie niekapek jest przez syna oglądany ze wszystkich stronsmile Buuuu
          • mmala6 Re: Nasz może i nie chce pić, ale musi.... 09.11.05, 22:23
            a co mu sie dzieje, ze musi duuuuuuzo pic?
            Jak uczone sa takie uczone, to niech same dadza nie z niekapka!wink
            • solidna Zaczęło się zwyczajnie od... alergii, 09.11.05, 22:29
              (a nawet wcześniej było podejrzenie AZS-u (ale to jednak nie AZS))
              a że trzeba było zrobić różnorakie badania, to wyszły takie różne "badziewia" przy okazji tych badań, za wysoki poziom wapnia między innymi i dlatego trzeba poić.
          • enja11 Re: Nasz może i nie chce pić, ale musi.... 09.11.05, 22:25
            A co mu dajesz do tego picia? Może jak mu zasmakuje na łyżeczce to potem
            pociągnie z niekapka? Acha, i odradzam wyciąganie tej membrany - może się łatwo
            zakrztusić. Ja robiłam tak, że "zaciągałam" trochę soczku (tak, żeby zostało
            trochę w ustniku) i ruchem godnym ekwilibrysty przenosiłam ustnik do buzi Jacha
            nie roniąc przy tym ani kropliwink)))))))))))
            • solidna Wodę z glukozą 09.11.05, 22:42
              Z łyżeczki to nawet pił, ale wiecej się ulewało, a 100ml to nie wyobrażam sobie dawania z łyżeczkismile
              Wiem, że tego cuda wyjmować nie należy, bo wtedy faktycznie szybko leci.
              • mmala6 Re: Wodę z glukozą 09.11.05, 22:44
                a soczek rozcienczony z woda?
                Jak nie chce pic, to moze mu dodawac do jedzenia, bedzie bardziej wodniste no
                ale zawsze dostanie plynu.
                • solidna O soczku przez następne m-ce możemy zapomnieć... 09.11.05, 22:50
                  Wszak synu jest alergikiem. Jeszcze nie doszło to do mojej świadomości, ale takie są fakty, co zrobić...
        • mmala6 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:22
          Enja, czyzbym czula jakas nutke niedowartosciowania?wink)

          Matek potrafi za to SAM pic z butelki, hehehewinki to w dodatku jedna reka, tai z
          niego luzaksmile

          Jutro slomka.Zaraz wyjme, zebym nie zapomniala.Napisze jak tylko kubek przezyje
          i slomka nie zostanie zjedzona.

          Barbi, czyzby siadanie bylo bardziej skomplikowane niz mi sie wydaje?wink))
          • barbi1 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:29
            No jasne!
            Siadanie to poważna sprawa!
            Byłam w szoku jak zobaczyłam Ninę już siadającą!
            I to z leżenia na plerach!
            A baba z rehabilitacji (Boże! Jaka ja głupia byłam! dzieciaka na jakąś chorą rehabilitację ciągałam) powiedziała, że kiepsko widzi w ogóle siadanie i siedzenie nawet w Niny wykonaniu i że jak usiądzie może w 10. miesiącu to będzie dobrze.

            GUpia baba wink

            A Matek lada dzień na pewno już usiądzie.
            A z tą butelką w jednej ręce to faktycznie luzak.
          • enja11 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:30
            Fajnie masz - butla do ręki i wolna chwila na klikanie na forumwink)))) Chociaż
            wszystkie uczone zgodnym chórem mówią, żeby dziecko samodzielnie z butli nie
            jadło - ciekawe dlaczego - żeby jeszcze bardziej utruć tyłek nieprzytomnym
            mamusiom?
            Jak zaczniesz z tą słomką to już tak różowo może nie byćwink)
            • mmala6 Re: Chyba Jachu jest jedynym dzieckiem na forum, 09.11.05, 22:41
              Nie Enja, oni pisza, zdaje sie, zeby dziecka samego nie zostawiac z butelkasmile
              ja go nie zostawiam, jestem obok ale on sam pije.Ale tylko piciu, jedzonko juz
              nie.To musi zapodac mama, wtedy chyba lepiej taka kaszka smakujewink a moze
              butelka ciezsza???hehehewink

              Barbi, Matek tez byl rehabilitowany (glowy nie ciagnal do siadu, asymetria, wnm
              karku i w ogole zalamka totalna, dziecko do wymiany).Kto wie, moze jakbym go do
              dzisiaj przyciskala do stolu jak Vojta kaze, to teraz by juz chodzil?wink)Ale
              mial nie raczkowac (nierowny podpor w 5 tym m-cu), no faktycznie nie raczkuje
              tylko sie czolgawinkAle powiem Ci , w sekrecie, ze cos mLody kombinuje, coraz
              bradziej podkurcza nogi jak sobie lezy na boczku.Z czolgania obraca sie na
              boczek, podpiera sie jedna reke, druga w powietrzu np z zabawka, nogi tak
              podciaga do gory ze jakby sie odpechnal ta raczka, to by siedzial...ehhh...to
              chyba jednak nie jest takie prostewink)
              • barbi1 Lada dzień Matek 09.11.05, 22:55
                usiądzie!
                Ja Ci to mówię!!
                Musi chłopisko sobie wszystko zaplanować, pokombinować, zaplanować...
                Myśliciel w końcu, nie?
                smile
                • pampeliszka no nie 10.11.05, 11:10
                  No nie, dziewczyny, załamałyscie mnie z tą rehabilitacją.
                  Jeszcze moze, Mmala, Matkowi uszy przebijesz, co?
                  Z nami na basen chodzi chlopczyk w wieku Malgosi i on juz nie dosc, ze siedzi,
                  to jeszcze sam stoi. Moze Malgol wezmie z niego przyklad...
                  A kubek-niekapek u nas sie tez nie przyjął, ale sie nie dziwie, skoro Malgol i
                  tak nie ma zwyczaju pic niczego, co nie jest mamusiowym mlekiem.
    • agulek11 Re: Kubek niekapek-od kiedy piją z niego Wasze dz 10.11.05, 11:16
      Oj a moja Sara uparła się, że z niekapka pić nie będzie no i nie pije. Co jakiś
      czas robię próby - ale jak tylko poczuje, że to nie smok od butli to zarza się
      wścieka i gryzie ustnik od nikapka.
      Powoli tracę nadziję, że polubi niekapka. A tak bardzo chciałabym odejść już od
      butli.
      No nic zobaczymy jeszcze dzis.....spróbujemy a nóż widelec się uda?
      • mmala6 Uwaga!chwale sie!!:-))) 10.11.05, 13:49
        dzisiaj rano na drugie sniadanie Matus SAM zjadl kromeczke z
        szynkasmile)oczywiscie pokrojona na malutkie kwadraciki.Lapal paluszkami i pakowal
        do buzi, nie zawsze trafial ale licza sie intencjesmile)
        I chwalenie nr 2- wypil herbatke z niekapka (tego kapiacego), ot tak.Po prostu.
        Dalam mu najpierw obiecany kubek ze slomka ale trzymal slomke w buzi nie
        wiedziac co robic.Dalam wiec niekapka i tu, o dziwo! dostal olsnienia i wiedzial
        jak chwycic, ktoredy wlozyc do buzi, ze trzeba przechylic i w ogole.Wypil
        wszystko (ok pol kubeczka) i "poprosil" o dokladke (tzn rozdarl sie jak sie
        skonczylo).Po czym zadowolony znowu wypil jakby umiejetnosc picia z
        kapka-niekapka posiadal od urodzeniasmile)

        Pampeliszka, rehablitacja nie byla moim wymyslem.Na pewno sama za Chiny Ludowe
        bym z wlasnej woli dziecka do tego nie zmuszala.Ale wyobraz sobie, ze dziecko ma
        3 m-cy neurolog i rehbilitant zalamuja nad nim rece i zgodnym chorem twierdza,
        ze jest OPOZNIONY i CALY miesiac i nie wiadomo co z niego bedzie, to co bys zrobila?
        • agulek11 Re: Uwaga!chwale sie!!:-))) 10.11.05, 14:40
          no proszę...gratulacje dla dzielnego chłopczyka....i cierpliwej mamy
        • pampeliszka Mmala 10.11.05, 14:45
          a ja omijałabym ich szerokim łukiem - nie bylam jeszcze ani u neurologa ani u
          rehabilitanta, hehe
          mamy bardzo sensowna panią doktor i ona twierdzi, ze wszystko jest ok
          wiem, ze to sie tak latwo mowi, pewnie jak za 2 m-ce Malgol wciaz nie bedzie
          chcial siedziec, to sama zaczne panikowac
          gratulacje dla Matka, widzisz, jaka zdolna z niego bestia? Niech sie
          rehabilitant i neurolog pukna w glowe, jak mawia 3letni kuzyn Malgosi
          • enja11 Re: Mmala 10.11.05, 14:55
            Założe się, Pampeliszko, że też byś się wystraszyła. My też byliśmy z Jachem u
            neurologa (przy urodzeniu miał 5 pkt Apgar - poniżej 6 pkt wszystkie dzieci
            kieruje się na konsultację neurologiczną) i powiedziała nam, że niby nic się
            nie dzieje, ale taki lekko opóźniony jest i trzeba go obserwować. No to ja go
            obserwowałam przez prawie dwa miesiące i mało mi oczy na wierzch z tego
            obserwowania nie wyszły, a potem się okazało, że wszystko ok. Ale tak mnie
            wystraszyła, że najmniejsze drżenie nóżki, czy zaciśnięte piąstki przyprawiały
            mnie o zawał serca.
            To była dygresjawink)
            Wracając do tematu to gratulacje dla Matka!!!! Widzisz, Mmala, one te dzieci
            tak znienacka załapują to piciewink))
            • pampeliszka Enja 10.11.05, 14:58
              No pewnie, ze bym sie wystraszyla. Totez mowie, ze sie ciesze, ze nie bylam u
              neurologa ani zadnego innego rehabilitanta...
              Malgol byl po cc i mimo szyjki okreconej pepowina i lekkiego podduszenia dostal
              10 p. A swoja droga, ta skala jest jakas dziwna. Moja znajoma teraz urodziła
              coreczke, dziecko miało szelki z pepowiny, złamalo sobie obojczyk przy porodzie,
              bo oczywiscie polozne uwazaly, ze musi byc silami natury (mamie złamala sie przy
              okazji kosc ogonowa, ale to juz szczegol dla pan poloznych) a i tak dostalo 10p.
              • enja11 Re: Enja 10.11.05, 15:04
                Jachu też przez cc, szyjka 2-krotnie owinięta pępowiną i jeszcze pod paszką
                zawinięta (pępowina - nie szyjkawink) W pierwszej i trzeciej minucie za
                wszystkie parametry miał tylko po 1 pkt, w 5 min. miał już 7 pkt. Tak mnie
                nastraszyli w szpitalu, że nie wiadomo, czy się będzie dobrze rozwijał, że dużo
                wody upłynęło zanim przestałam wypatrywać u niego jakichś "niedorozwojów". A
                teraz co? Proszę! Z kubka niekapka nawet pije - a co!!!!!
                • pampeliszka Re: Enja 10.11.05, 15:09
                  A wiedzialas przed porodem, ze jest taki pookrecany? Bo u mnie nic nie wyszlo na
                  badaniach.I cale szczescie, ze mialam zaplanowaną cc przez łożysko przodujące,
                  bo nie wiem, jak by sie to skonczyło.
                  • enja11 Re: Enja 10.11.05, 15:14
                    Nic nie wiedziałam - buuuuuuuuu. Jak mi wody odeszły pojechałam do szpitala, a
                    tam zamiast się coś zaczynać to cisza i Jachu przestał się ruszać. Podali mi
                    oksytocynę i dalej nic. Było dwóch lekarzy - jeden chciał czekać, ale babka się
                    postawiła i wzięli mnie na salę - jak się okazało - NA SZCZĘŚCIE!!!!
                    • pampeliszka Re: Enja 10.11.05, 15:25
                      Wiesz i to jest straszne, ze niby wszystko ok, a potem sie moze okazac, ze wcale
                      nie...Jesli bede miala kiedys drugie dziecko, to sie upre przy cc, bo mam
                      pepowinowa fobie.
                      • enja11 Re: Enja 10.11.05, 15:32
                        Ja nie wiem czy się uprę, ale bardzo mi żal, że nie widziałam jacha zaraz po
                        urodzeniu (miałam zzo, ale nie od razu zadziałało, a lekarzom nagle zaczęło
                        czasu brakować i dali mi ogólne). Wątpię, czy gdybym go zobaczyła jak się
                        urodził sprawiłoby, że kochałabym go bardziej (chyba niemożliwewink), ale mi żal.
                        A najśmieszniejsze było to, że razem z przyjaciólką miałyśmy bardzo zbliżone
                        terminy porodów. Tylko ona ze względu na wadę wzroku miała mieć cc, a ja
                        przygotowywałam się na naturalny. I nawet jednego zdania na temat cc nie
                        przeczytałam. I co? Ja cc, a ona bez najmniejszych problemów naturalnie w 2
                        godzinki. Trochę jej zazdroszcze...
                        • pampeliszka Re: Enja 10.11.05, 15:40
                          A ja zobaczyłam Malgosie od razu, dali mi ją taką cieplutką i kochaną. A potem
                          zabrali i wsadzili do inkubatora. Dzieki temu, ze mialam cc zaplanowane, to
                          przez caly czas bylam swiadoma tego, co sie dzieje. Uslyszalam jej pierwszy krzyk...
                          • enja11 Re: Enja 10.11.05, 15:42
                            I tego Ci zazdroszczę.
        • kangur4 Re: Uwaga!chwale sie!!:-))) 10.11.05, 15:10
          Gratulacje dla Matka! Brawo!
          Tak się zarzekałam, że niekapka sobie daruję, ale kurczę, Matek dal sobie tak
          pieknie radę, że zazdoszczę. Chyba dzis spróbuję tego niekapka, ale nie będę
          się chwalić rezultatami, bo przewiduje porażkę...
          • mmala6 Re: Uwaga!chwale sie!!:-))) 10.11.05, 16:05
            Dziekuje za gratulacjesmile
            Enja, gdzie rodzilas??bo to co opowiadasz i to ze polozna "sie uparla"
            przypomina mi sytuacje z Klinik na Chalubinskiego (tam rodzilam ale silami
            natury, nic ciekawego sie nie dzialowink)) gdzie rowno ze mna rodzila moja
            kolezanka.Ona jest bardzo waska w biodrach a dziecko miala duze 4300.Polozna od
            razu skierowala ja na cc ale lekarze upierali sie przy porodzie naturalnym.Mimo
            ze ja mierzyli tymi dziwnymi urzadzeniami i wychodzilo ze dziecko jej nie
            przejdzie.W ostatniej chwili wzieli ja na cc jak polozna zaczela krzyczec, ze
            dziewczyne rozwerwie i ze to niemozliwe aby cos wiekszego przeszlo przez cos
            mniejszego.Jej cc to juz zupelnie inna historiawink

            Pampeliszka, widzisz nasz pediatra wlasnie dala skierowanie do neurologa, poza
            tym sama widzialam, ze Matek nie robi tego czego powinien np do konca 5 tego
            m-ca nie ciagnal glowy do siadu, nie dziwgal glowy na brzuchu itp.

            Kangur,ja tez nie wierzylam ,ze Matek zalapie niekapka i dalam z pewna doza
            watpliowosci.I po prostu sie napilsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka