Dodaj do ulubionych

Refleksje po weekendzie bez potomstwa

14.11.05, 08:31
Byliśmy przez dwa dni w górkach ze znajomymi, a przez ten czas dziecię nasze
nieletnie zostało u dziadków. Frutka sobie świetnie dawała radę i jej reakcji
nawet się nie obawialiśmy, bo na ogół nawet nie zauważa nieobecności
rodziców.
Trochę gorzej było z nami, a przynajmniej tak początkowo myślałam. Fakt, po
przyjeździe na miejsce momentalnie zaczęłam w myślach przemeblowywać pokój
("to trzeba schować, bo Frutka zdemoluje, tamto położyć wyżej, a tutaj
zlikwidować dziurę"). To był zupełnie automatyczny odruch i dopiero po
sekundzie zorientowałam się, że NIC NIE MUSZĘ ROBIĆ! I to było naprawdę
piękne uczucie! Możemy zająć się wyłącznie sobą i robić, co dusza
zapragnie...eh- życie jest piękne smile Przyznam się, że przez te dwa dni w
ogóle nie tęskniłam za córeczką, chociaż bardzo się ucieszyłam, gdy w końcu
po nią pojechaliśmy. Czasem dla zdrowia psychicznego niezbędne jest
odizolowanie się od potomstwa- ot, takie małe mentalne SPA...
Obserwuj wątek
    • pampeliszka Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 08:33
      Ale fajnie mialas...Teraz masz nowe sily do pomyslow Frutki. I dobrze, ze juz
      wrocilas, bo Cie brakowalo.
      • xemm1 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 10:26
        ho ho.... Wenus to akumulatorki podładowane.... super!!! też mamy zamiar
        usamodzielniać troszkę Malunia, tylko czekamy na śnieg w górach wink)
    • moje-cudo Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 10:29
      ale Ci dobrze........
    • viviene12 zazdroszcze troszeczke:-) 14.11.05, 10:36
      mam wrazenie, Wenus, ze osotanio odkrylas dzika sadystczna przyjemnosc w
      pastwieniu sie nad innymi - najpierw "tralala lala - ale jestem wyspana"
      (dluuuuuuuugo Ci jeszcze tego nie zapomne!), a teraz WEEKEND = 2 dni = 48 godzin
      = 28 800 minut = ...

      No ok, ja nie jestem taka - niech Ci bedzie, nalezalo Ci sie po ponad roku
      matkowaniasmile)
      My tez wyszlismy w te sobote pierwszy raz od kilku miesiecy sami bez Mysza
      wieczorem - do kina a potem sie napic drinka. OOOOO - to naprawde robi dobrze smile))
      • wenus.z.willendorfu Wiesz Viv, to przywileje matki starszej stażem 14.11.05, 10:54
        tzn. nie denerwowanie mam młodszych dzieci, ale wypracowywanie sobie coraz
        większej "wolności i swobód obywatelskich" wink
    • olga04 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 11:10
      heh fajnie Ci... ale mi tez bedziesmile) wlasnie zaklepalam wczoraj babcie na
      andrzejki, pobawie sie odespie do wieczora i dzieciuszka odbiorewink
      BTW Olga tez nie zauwaza zbyt duzej roznicy miedzy "z mama", a "bez mamy"
    • izka_74 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 12:03
      Też bym sobie pojechała... eh marzenia... smile Chyba że ktoś wymyśli jakiś
      rozciągacz czasu, tak żebym się zmieściła między 20 a 22, zanim się mała
      pijawka przebudzi. Niestety moje ostatnie wyjście do kina i pozstawienie
      młodego pod opieką ojca skończyło się dwugodzinnym płaczem aż do mojego
      powrotu. A tak marzyliśmy o samotnym wyjeździe w sylwestra na 10 rocznicę
      ślubu smile)
    • mama_olka Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 12:25
      Doskonale Cie rozumiem, Wenuswink Czlowiek jak nowy wraca, co?
      • wenus.z.willendorfu Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 12:27
        Tak, chociaż my nie byliśmy w PA-RY-ŻU wink
        • mmala6 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 12:47
          i to 2 (slownie DWA ) TYGODNIE!wink
          Osobiscie tez bym nie miala nic naprzeciwko...hmmm....
          • wenus.z.willendorfu no właśnie! 14.11.05, 13:56

    • sylwiawm Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 13:08
      Mnie za to coraz bardziej przeraża myśl, że będę musiała iść do pracy i Wikii
      nie będzie przy mnie. Chyba coś ze mną mie tak. Ja sięod niej uzależniłam
      (jeżeli tak można to nawzwać). Choć jak moja mała będzie w wieku Laury to może
      mi przejdzie i też nie bede miala oporów przed wyjazdami.
      • mmala6 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 17:54
        Sylwiawm, ja kiepsko to widzewink jak Mateusz mial 2 m-ce dostalam propozycje
        swietnej pracy od zaraz.Nie zdecydowalam sie, bo ryczalam na mysl, ze mialabym
        zostawic Matka.Myslalam wtedy "jak bedzie mial pol roku, to bedzie dobry
        moment", pol roczku stuknelo a ja dalej uwazam, ze jest za maly i ze nie
        wyobrazam sobie zostawic go.Teraz czekam na roczek...moze wtedy powiem "dosc"wink
        • barbi1 Re: Refleksje po weekendzie bez potomstwa 14.11.05, 19:34
          Zazdroszczę!
    • e_rubi O ja tez zazdroszcze... 14.11.05, 20:03
      a sama jeszcze troche na to poczekam
      Zosiek jest totalnym cyckoholikiem, szczegolnie w nocy i narazie o jakimkolwiek dluzszym wyjsciu nie ma mowy sad
      No ale kiedys sobie odbije smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka