Dodaj do ulubionych

Nina w bufecie ;-)

15.11.05, 20:39
Wiecie co?
Moje dziecię najpierw rano wyśmiało moją kołysankę,
a potem NIE ŻYCZYŁO sobie jeść cyca na leżąco, tylko jak człowiek NA SIEDZĄCO!! Leżenie chyba bardzo uwłacza jej niemowlęcej dumie.
Za żadne skarby się nie położy! Nie działają żadne zakazane przedmioty! Nic!
Musiałam się więc jakoś do niej dopasować,
no i ostatnie dwa karmienia były dosłownie W BUFECIE NA SIEDZĄCO!!!
Ciekawe, co Nina jeszcze wymyśli?
Obserwuj wątek
    • xemm1 Re: Nina w bufecie ;-) 15.11.05, 21:15
      No, no Nina charakterna jest...wink
      Barbi musi zainwestować w stołek barowy, będzie wygodniej... wink)
    • viviene12 obawiam sie, ze pozniej bedzie hmmm 15.11.05, 22:02
      na stojaco... a potem na biegajaco... coz, trzeba zaczac trenowac kondycje by
      sprostac naszym cyborgomsmile
    • sylwiawm Re: Nina w bufecie ;-) 15.11.05, 23:05
      Hihi dobre. Mała damasmile
      • mmala6 Re: Nina w bufecie ;-) 15.11.05, 23:15
        kurcze, nie moge sobie tego wyobrazic, pewnie dlatego, ze moja piersiowa kariera
        skonczyla sie w zamierzchlych czasachwink gdzie ona siedziala jak ja karmilas?
        zmiescila sie na kolanach? i jak przodem do Ciebie?bokiem?bo chyba nie tylem,
        hihiwink
        • barbi1 Re: Nina w bufecie ;-) 16.11.05, 08:21
          Robiłyśmy <to> na łóżku.
          Siedziała sobie sama, a ja polegiwałam.
          No wiesz Mmala, aż tak dużo możliwości to nie mam,
          gdyż biust mój ma rozmiar mikroskopijny.
          No może teraz gdy karmię jest trochę większy-
          widoczny gołym okiem wink
          • magdalena_dem Re: Nina w bufecie ;-) 16.11.05, 11:17
            ich życzenie jest dla nas rozkazem
            niedawno też mi sie przyszło dziwnie karmić, gdy jechaliśmy do Gdańska.
            Mikołajkowi włączyło sie ssanie, a nie chcielismy sie zatrzymywać bo już byliśmy
            w centrum miasta, to nachyliłam sie nad maluszkiem i go uraczyłam cycem. Myślę
            ze z zewnątrz wyglądało jakbym mężowi (kierowcy) tłumaczyła drogę wink
            • azbestowestringi Re: Nina w bufecie ;-) 16.11.05, 11:27
              barbi, uwazaj bo lada dzien o sztucce poprosi wink
              moja wiewiora odkad odkryla ze struny glosowe posiada i wydaja rozne dzwieki (
              niekoniecznie placz na szczescie) to z cyckiem rozmowy prowadzi i sie do niego
              smieje... w zwiazku z tym ciche dotad karmienie piersia przemienilo sie w
              okrzyki bojowe, smiechy i inne odglosy paszcza przerywane ciumkaniem od czasu
              do czasu....
              • xemm1 Re: Nina w bufecie ;-) 16.11.05, 11:29
                Barbi, żeby następnym wymaganiem Niny nie była słomka, a w biuście parasoleczka
                drinkowa wink))))
                • barbi1 Re: Nina w bufecie ;-) 16.11.05, 14:12
                  smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka