Dodaj do ulubionych

przeprowadzka...

03.01.06, 19:36
ten wątek ukazywał sie na "W oczekiwaniu" oraz "Emama",ale nikt nie chciał mi
pomóc...prosze więc i was!
mam mały problem i nie wiem jak mam wybrnąc.juz nie długo zamierzamy sie
wyprowadzic do nowego mieszkania,póki co mieszkamy u moich rodziców z dwójka
dzieci(dwu.letnią Julką i 3 miesięczną Oliwką).cały czas sie zastanawiam jak
Julka to przeżyje.na nowym miejscu,bez dziadków...no i to że jest zazdrosna o
siostrę!w nowym mieszkaniu będzie miała swój pokój..jak ją nauczyc spac w
nim?ona lubi spac z nami,przy mamie(zwłaszcza od kiedy jest Oliwka na
świecie).poza tym Julka jest w okresie STRASZNEGO buntu.wszystko na nie,cały
czas krzyczy i snic a nic sie nie słucha...czasami nie wiem co mam
robic!!pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobic...jestem w kropce.może któraś z
was była w takiej lub podobnej sytuacji?doradźcie........
Obserwuj wątek
    • mmalicka21 Re: przeprowadzka... 03.01.06, 19:54
      z chęcią bym ci pomogła ale w drodze dopiero pierwsze dziecko....: ))))więc
      trudno mi sie wypowiadać na temat dotyczący macierzyństwa już tak dużych
      dzieci: )myśle jednak że dzieci jakoś przeżyją
    • naughtyangel Re: przeprowadzka... 03.01.06, 20:01
      Moze duzo z Julka rozmawiac o czekajacej was przeprowadzce i w koncu nowym
      zyciu w nowym mieszkaniu...? Moze rozmawiac z nia o pewnej samodzielnosci, o
      tym, ze teraz jest juz tak duza dziewczynka, ze powinna mieszkac sama w swoim
      pokoju, w swoim krolestwie, moze zaangazowac ja w urzadzanie tego pokoju, tak
      aby polubila to miejsce. Ze tak sie staraliscie, zeby zdobyc, kupic to nowe
      mieszkanie, zeby mogla miec swoj wlasny pokoik. A Oliwka, coz jest jeszcza zbyt
      niedojrzala zeby miec swoj wlasny... A moze powinna miec juz swoj wlasny
      pokoik, wtedy unikniecie podobnego problemu w przyszlosci?
      • wyga5 Re: przeprowadzka... 28.04.13, 17:19
        Przeprowadzka potrafi spędzić sen z powiek i mamie i tacie i dziecku! Dlatego nie ma co, trzeba mierzyć siły na zamiary i koniecznie wynająć firmę, która pomoże w przeprowadzce. Dobrą propozycją może być firma Japa - mają wieloletnie doświadczenie i są megakompetetni.
    • julicica Re: przeprowadzka... 03.01.06, 20:10
      A może na forum wychowanie spróbuj, tu to każda albo w ciąży wczesnej albo
      póżniej i nie maja kobitki czasu się zastanwiać jak to jest , ja
      przeprowadziłam sie rok temu mój synek przyjął to całkiem normalnie ,jak by
      nigdy nic. miał 2,5 latek , a jak teraz przyjmie nową istotke w domku no tego
      niewie nikt? pozdrawiam
    • cahir4 Re: przeprowadzka... 03.01.06, 20:50
      Z tą nauką spania w odzielnym łóżku i pokoju, to bym zaczekała. Za dużo zmian na
      raz - pojawia się nowe bobo, znikają dziadkowie, przenosiny na zupełnie inny
      teren. Jedyny stały punkt to rodzice, jeśli oni ją wyrzucą (z pokoju i łóżka) to
      co zostanie? A w dodatku tylko ona zostanie potraktowana w ten sposób -
      konkurencyjne bobo z rodzicami zostanie. Po prostu z tym zaczekajcie, aż mała
      oswoi się z sytuacją, zaakceptuje swój pokój najpierw jako miejsce do zabawy. I
      tak ma przecież trudny okres - bunt dwulatka plus tyle zmian.
      • gosia673 Re: przeprowadzka... 04.01.06, 10:50
        bardzo dziękuje za pomoc...najbardziej cahir4smile
        • guderianka Re: przeprowadzka... 04.01.06, 12:45
          moja córka miała 4lata gdy się przeprowadzałysmy do nowego domku z dala od
          ukochanej babci. przygotowywałam ją w ten sposób ż ejuz na kilka mcy wczesniej
          powiadomiłam ją ze bedziemy mieszkac gdzie indziej. z początku był bunt, krzyk,
          płacz ale z czasem gdy pokazywałam jej dobre strony nowego mieszkanka zaczeła
          sie coraz bardziej przekonywac.cieszyła sie na perspektywe nowego włsnego
          pokoju w którym bedzie mogła robic co chce, bedziemy malowac tam po scianach i
          kupimy fajnego słonika na zabawki pluszaki. przeprowadzka przeszła gładko, mała
          zafascynowała sie nowym miejscem, pierwsza nocka i wszytskie inne lepiej niż do
          tej pory. teraz czeka nas kolejna przeprowadzka i córcia nie moze sie doczekacwink
        • cleo1976 Re: przeprowadzka... 04.01.06, 13:48
          Hej, to trudna sytuacja i moim zdaniem powinnas teraz dac Julce szczegolnie
          duzo matczynego ciepla i milosci. W zadnym wypadku nie kazcie jej spac od razu
          w nowym pokoju, poczuje sie calkiem odtracona. Ja bylam i jestem w troszke
          innej sytuacji ale doskonale cie rozumiem. Moja coreczka ma teraz 5,5 roku, jak
          miala 2 lata to rozstalam sie z mezem, po roku poznalam mojego obecnego meza i
          przeprowadzilam sie od rodzicow do niego. Magda tez miala tam urzadzony swoj
          pokoj z zabawkami i tapeta jaka sama sobie wybrala a mimo to nie chciala tam
          spac. W nocy musialam lezec przy niej az do zasniecia a i tak potem jak sie
          budzila sama to byl wielki placz. W koncu sytuacja sie unormowala, magda spala
          u siebie ale zdarzalo jej sie w nocy przychodzic do nas do lozka. Teraz
          oczekuję dziecka(jestem na poczatku 6 miesiaca) i Magda nie chce mnie opuszczac
          prawie na krok. Ewentualnie zostaje z kochaną babcią, ale znow spi z nami w
          lozku i ciagle sie do mnie przytula. Wydaje mi sie ze dla dziecka to i tak duzy
          szok jak pojawia sie drugie (konkurencja)wiec nie nalezy go dodatkowo stresowac
          nowymi sytuacjami, i tak juz sama przeprowadzka bedzie wielkim przezyciem ,
          Pozdrawiam i zycze powodzenia Aga
          • guderianka do cleo 04.01.06, 13:53
            nie ma reguły zadnej bo kazde dziecko jest inne. moja wcale nie płakała, nigdy
            nie zdarzyło jej sie przyjsc do nas do łóżka itp. dodam ze podobna sytuacje mam
            do cleo w kazdym szczególe. nawet jesli chodzi o obecną ciążę (27tc). Tylko ja
            jestem Magda a córka Majawink Fajna zbieżność
            • cleo1976 Re: do guderianka 04.01.06, 14:00
              Ja wcale nie chcialam zeby wyszlo tak ze wszystkie dzieci sa takie same i musza
              ta sytuacje przezywac w taki sam sposob, ale chcialam tylko pokazac ze tak moze
              byc. dzieci sa zazdrosne o mlodsze rodzenstwo, a jakiekolwiek zmiany moga
              spowodowac zwiekszenie tej zazdrosci i to moze miec niemile konsekwencje w
              przyszlosci, pozdrawiam Aga
              • guderianka Re: do guderianka 04.01.06, 14:04
                ależ ja wiem że nie chciałassmilepo prostu z dzieciakami nie da się dojśc do ładuwink
                • cleo1976 Re: do guderianka 04.01.06, 14:29
                  dokladnie masz racje, moja magda mnie zaskakuje bardzo , juz teraz widze jak
                  kocha to maleństwo w moim brzuszku(śpiewa kołysanki, opowiada bajki, całuje) a
                  z drugiej strony jaka jest o mnie zazdrosna. No cóż, kochane te nasze wszystkie
                  dzieci jak nikt inny na świecie smile))
                  • guderianka Re: do guderianka 04.01.06, 14:31
                    a moja Maja mam wrazenie ze juz zyje w wirtualnym świecie w którym juz jest
                    maleństwo. Mówi co bedzie z nim robic, jak sie bawic, ze da swoje zabawki i że
                    koniecznie bedą musiały byc razem w pokoju i ona bedzie sie opiekowacwink
                    • cleo1976 Re: do guderianka 04.01.06, 14:41
                      Moja Magda tez oczywiscie nie dopuszcza do siebie mysli ze dzidzius moze spac w
                      innym pokoju niz ona. Zabawki juz zbiera i wszystkim sie chwali. smile)
              • mamatin Re: do guderianka 28.04.13, 22:46
                > byc. dzieci sa zazdrosne o mlodsze rodzenstwo, a jakiekolwiek zmiany moga
                > spowodowac zwiekszenie tej zazdrosci i to moze miec niemile konsekwencje w
                > przyszlosci,

                bo z tym rodzenstwem to od poczatku utrapieniewink
    • klubgogo Re: przeprowadzka... 28.04.13, 18:11
      A po co robić problem z czegoś, czego jeszcze nie ma? Pozwól dziecku kupić parę gadżetów do swojego pokoju, będzie szczęśliwa.
      • mruwa9 Re: przeprowadzka... 28.04.13, 18:16
        odpisujesz na post sprzed 7 lat...
        • roksanka_3 Re: przeprowadzka... 29.04.13, 08:57
          haha faktsmile
        • klubgogo Re: przeprowadzka... 29.04.13, 09:22
          To po co wygrzebują starocie, nie patrze na datę, patrzę na tematy, które sie pojawiły.
    • roksanka_3 Re: przeprowadzka... 29.04.13, 08:56
      ja bylam w tej sytuacji, moj syn mial 4 lata jak sie wyprowadzalismy od jego dziadkow
      syn typu mega wrazliwiec, wiec bylam przerazona jak sobie poradzi. ponadto w tym samym czasie szedl piewrszy raz do przedszkola.
      duzo mu tlumaczylismy choc to i tak niewiele dalo, swoje musial przejsc. przygotowac sie jakos specjalnie na to nie da. im mniejsze dziecko tym lepiej znosi.
      ogolnie bylam w szoku bo syn po 1-2 tyg calkowicie przyzwyczail sie do nowego mieszkania. nie bardzo nawet chcial jezdzic do dziadkow bo" on juz mial swoj domek", o nocowaniu nie ma mowy.
      gorzej poszlo z przedszkolem i trwa do dzis ale przynajmniej przeprowadzka poszla gladko.
      za pol roku byc moze bedzie czekac nas kolejna zmiana, niestety powtorka z rozrywki i zmiana przedszkola i mieszkania.
      ja juz panikuje co to bedziesad
    • annubis74 Re: przeprowadzka... 29.04.13, 13:46
      fudujecie dziecku (starszemu) przeogromną rewolucję - nowa siostra, nowe mieszkanie i nowe w nim zwyczaje. moze za dużo tych zmian na raz
    • igajos Re: przeprowadzka... 29.04.13, 14:39
      A docelowo młodsze dziecko będzie miała swój pokój, czy dołączy do rodzeństwa? Może warto obydwoje przeprowadzić do ich docelowych pokoi. Nawet jeśli w przypadku młodszego dziecka ma to być tylko spanie w dzień, a w nocy i tak spałoby z Wami. Może wtedy łatwiej starszej córce będzie zaakceptować zmiany.
      Moje dzieci były troszkę starsze przy przeprowadzce. Córka miała niecałe 6 miesięcy, a syn trochę ponad 3 lata. Wcześniej spaliśmy wszyscy w 1 pokoju. W nowym mieszkaniu dzieci miały swój wspólny pokój. I choć nocne wstawanie dało na początku trochę w kość, to u nas było to dobrym rozwiązaniem. Syn nie poczuł się "wyrzucony" z pokoju rodziców. Dzieci dostały swój pokój do spania i zabaw.
      Przede wszystkim z synem dużo rozmawialiśmy, wybierał z nami dodatki do pokoju dziecięcego, oglądał przygotowania w nowym mieszkaniu. Niby był zadowolony i wszystko mu się podobało, ale po kilku dniach i tak zapytał, kiedy wrócimy do swojego domku wink I na początku bardzo tęsknił. Córka chyba szybciej się przyzwyczaiła do nowego otoczenia.
      Dla dziecka przeprowadzka to chyba jednak spora abstrakcja. Sporo trwało, nim zaczął traktować nowe mieszkanie jako swoje.
      Jeśli do dziadków nie jest daleko, to może pomogą często odwiedziny u dziadków, albo dziadków u Was.
      • mruwa9 litosci, odgrzewany kotlet sprzed 7 lat 29.04.13, 21:26
        dajcie spokoj, watek sprzed 7 lat. Bohaterowie albo juz dawno zapomnieli o przeprowadzce, albo przeprowadzali sie jeszcze kilka razy.
        Spamer wygrzebal stary watek i tyle, zeby sie po chamsku wtrynic ze spamem i tyle.
    • klubgogo Re: przeprowadzka... 16.10.13, 20:38
      Przeprowadzałam się, gdy dziecko miało 18 miesięcy i wiesz co? Nic. Dziecko nawet nie zauważyło. Robisz sobie niepotrzebny problem.
      • klubgogo Re: przeprowadzka... 16.10.13, 20:39
        Co za gów*o, znowu nie zauważyłam. Co za bałwan wyciąga takie stare wątki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka