kangur4 11.01.06, 11:11 Jest tu ktoś? Dziś mam komputer tylko dla siebie, męża niet a tu takie pustki? Już z rozpaczy buszuję po Niemowlaku. Daję dobre rady na prawo i lewo i jestem sową przemądrzałą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wenus.z.willendorfu Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 11:17 he, he, właśnie czytałam opis Twojego wyjcia na pacer z Matyldą U nas kiedyś też tak to wyglądało... Teraz zjeżdżam z nią w wózku Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 12:28 Ja jestem i też ubolewam, że jakoś pusto u nas. Czekam aż Zosia się obudzi, żeby wyjść na spacer, a tyczasem wybieram się na Niemowlaka pobyć chwilę Ciocią Co Wie NAjlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 12:31 Ja tam buszuję chyba od dwóch godzin. Wymądrzam się jak kto głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 13:41 Mój dzisiejszy wynik z Niemowlaka (a dopiero pół dnia minęło): wypowiedziałam się na temat: - emli - taszczenia wózka - spania w dzień - telewizora - suchych policzków - łojotokowego zapalenia skóry (mój konik) - karmienia piersią (nie mogłam się powstrzymać) Kto da więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
izka_74 Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 13:43 Podziw ziooom! - jak mawiają w ulubionej kreskówce mego dziecka (starszego dodam dla jasności Odpowiedz Link Zgłoś
mooh A ja weszłam w szranki 11.01.06, 13:50 z byłą pimpek_sadełko, która uważa, że jeśli nie daję się dziecku do zabawy noża to spełnia się wszelkie wymogi odpowiedzialnego rodzicielstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: A ja weszłam w szranki 11.01.06, 13:55 służę uprzejmie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=34781180&a=34782994 Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: a co jest "emli"? 11.01.06, 13:54 Emla, taka maść znieczulająca z lidokainą, niektórzy stosują ją przed szczepieniem Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: a co jest "emli"? 11.01.06, 13:56 ahaaaa, na jakze wazki temat sie wypowiadasz Kangurze Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: a co jest "emli"? 11.01.06, 13:58 Och, ja tam mogę wypowiadać się zawsze i na każdy temat. Uwielbiam wprost się wymądrzać. "Dajcie mi tylko punkt podparcia, a..." Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 o matko jednyna 11.01.06, 14:02 i to jest wlasnie caly "Niemowlak", glupie pytanie o tv i afera gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: o matko jednyna 11.01.06, 14:05 A zdawałoby się, że odpowiedź jest oczywista. Przecież nie można napisać "a pewnie posadź bachora przed telewizorem, to będziesz miała święty spokój. Jak dobrze pójdzie sam się nauczy włączać i nawet do tego nie będzie cię fatygował" No ludzie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 14:38 Kangur, widze, ze sama siebie przechodzisz, hehe. Wybierz sie jeszcze na emame, tam tez sie mozesz powymądrzac... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 14:43 Mam nadzieję, że nie już bedzie takiej potrzeby i że się rozrusza tutaj. Tutaj nie będę się wymądrzać. Obiecuję! Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 nudze sie..... 11.01.06, 14:45 Mateusz w koncu zasnal-od rana! dzielny byl ale jednak sie poddal i smacznie spi.Ja szukam natchnienia na forum "Wnetrza mieszkan" ale cos jestem glodna wiec chyba sie przezuce na "Galerie potraw"... Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Halo? Tu ptasie radio... 11.01.06, 14:44 twardzielki! ja chronicznie nie cierpię niemowlaka i w ogóle tam nie zaglądam Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: no i gdzie jestescie!? nie lubie juz Was:( :P 11.01.06, 14:57 Jezdem. Położyłam M. spać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: no i gdzie jestescie!? nie lubie juz Was:( :P 11.01.06, 14:58 jha też jestem, tylko musze cały czas zadowalać Panią prezes bo coś nerwowa Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: no i gdzie jestescie!? nie lubie juz Was:( :P 11.01.06, 14:58 cos bym zjadla ale nic nie mam, buuu..... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: no i gdzie jestescie!? nie lubie juz Was:( :P 11.01.06, 15:00 Ja własnie dokończyłam brownie, które zrobiłam - ten co go Ty też robiłaś, Mmala. Aż mnie mdli. Teraz boczku bym zjadła. I zagryzła ogórkiem kiszonym. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: no i gdzie jestescie!? nie lubie juz Was:( :P 11.01.06, 15:02 ja miałam robić pizze, ale ksiądz ma chodzić i stwierdziłam że nie mam jak Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 a jednak!?hehe 11.01.06, 15:05 i co? niezle jest, nie?a mdli po nim jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:07 Tego nie można zjeśc duzo. A męzowi bardzo smakowało, i nie wiem, jak zniesie wiadomośc, że wszystko zeżarłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:10 duzo za jednym zamachem nie mozna ale tak skubac co czas jakis) tez Ci wyszla taka gesta masa zanim wlalas do foremki?bo ja wlasciwie lyzka wkladalam i nie wiem czy to tak ma byc.Choc na smaku sie chyba nie odbilo P.s.Ku pamieci otworzylam sobie Wasze zdjecia (Twoje i Wiolki) i teraz juz Was "widze" jak rozmawiam,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:12 kurcze, musze teściówce wręczyć przepis, całkiem zapomniałam Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:13 Wiolka, a na zdjeciu widac taka ladna dosc obszerna kuchnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:16 Gęsta, łyżką nakładałam. Natomiast zrobiłam dwa błędy - nie kupiłam czekolady 70% kakao, tylko zwykłą, gorzką Wedla i to niestety czuć - brak ciastu było takiej, że tak powiem, szlachetności. No i piekłam za długo, więc kawałki pokruszonej czekolady się rozpusciły za bardzo. Następnym razem (a na pewno będzie następny raz) wyjdzie lepiej. Ja otworzyłam sobie Twoje zdjęcie wczoraj, a propos postu o chudnięciu z powodu zatrucia, bo MUSIAŁAM sprawdzić jak bardzo ściemniasz z tą wagą, no i stwierdziłam, ze ściemniasz aż uszy i oczy bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:23 dobra, dobra, ja na zdjeciach zawsze wychodze lepiej niz w rzeczywistosci.I to jest fakt, bo wszyscy bez ogrodek mi tak mowia.Poza tym zdjecia sa z czasow kiedy duzo spacerowlam a teraz niestet nie mam gdzie wiec spaceruje do lodowki.... Co do ciasta- ja dalam jedna czekolade gorzka i to 90% kakao (chyba Wawel) i taka gorzka nutke bylo czuc.Co by bylo gdybym dala dwie-jak w przepisie?u mnie wewnetrzne kawalki sie zachowaly!!mniam!przez to moj maz stwierdzil ze to ciasto jest pelne niespodzianek bo kazd kawalek jest inny, a to caly "gorzki" a to caly z biala a to mieszany...ah... Zrobilam sobie dwa tosty i poki co moge rozmawiac o brownies)choc juz mi slinka cieknie na sama mysl, bede robic tak jak Matus jak widzi jedzenie ;"am am" mlaskajac przy tym znaczaco) Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:27 Mmala, a jakie dawałaś kakao? Takie Nesquik, czy normalne, bezcukrowe? Bo ja dałam Nesquik i ujęłam trochę cukru, bo się przeraziłam, że ulepek wyjdzie, a i tak wyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: a jednak!?hehe 11.01.06, 15:35 nie,kakao zwykle, nie rozpuszczalne.Wedel, zdaje sie.Ale tez "ulepek" wyszedl Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Skoro mowa o brownies 11.01.06, 15:40 Mogę prosić przezpis? Na razie nie jem kakao, ale już wkrótce... Och pomarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 15:41 służę uprzejmie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=30843263 Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 15:42 przyjzalam sie i wyszlo mi dokladnie takie jak na tym zdjeciu.Tylko bez malinAle zgapie od Joa i zrobi na Matka roczek, do tego lody waniliowe..... Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 15:46 Dziękuję uprzejmie. Miło się robi już od samego czytania Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 15:59 Łakomczuchy. Przez Was kupiłam sobie 2 drozdzowki z powidlami sliwkowymi i zaraz skonsumuje, poki holka spi, bo by sępiła, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:01 O rany, jak mam dosyc tego sępienia. Wzięłam sobie banana - i tyle go widziałam. To samo z mandarynką. Chyba się będę zamykać w łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:06 u nas wczoraj Mateusz przeszedl z sofy na stol (stol dotyka oparcia sofy), na ktorym stoi kosz z jablkami.Asekurujac zeby nie zaliczyl gleby patrzylismy po co siegnie:pilota, komorke, dlugopis, gazeta, jablko...i wyobrazcie sobie ze ten maly lobuz capnal jablko, wrocil na sofe i sie do tej jablka (brudne i ze skorka) przyssal!Umylam i obralam ze skorki a on sobie chwycil w dwie lapki i jadl.Jak normlany czlowiek, az doszedl do ogryzka, hehe. Mam fotki, jak maz znajdzie kabel za pooca ktorego zdjecia przechodza z aparatu do kompa, to pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:09 no to Matek juz dorosły jest facet Kangur, ja tez nie moge tego sepienia, kiedys chcialam zjesc chipsy i sie nie dalo, musialam czekac, az zasnie. Przeciez jej nie bede tym karmic... Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: eeee 11.01.06, 16:13 Malgos tez woli do dzioba, jak dostanie Miśkopta, to otwiera pyszczek i czeka, czy mama da po kawałku, czy sie trzeba bedzie meczyc samemu- i z reguly sie musi meczyc, biedactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: eeee 11.01.06, 16:18 Kiedyś oglądałamm na francuskiej telewizji program edukacyjny dla dzieci na temat szkodliwości junk-foodu. Pani pokazała dzieciom paczkę chipsów ziemniaczanych. Potem pokazała ile oleju jest w tej paczce (wsiąkniętego w czipsy). Pół dużej szklanki. Osobiście po tym programie przerzuciłam sie z chipsów na chrupki kukurydziane. A dzieci w programie miały takie miny, że umrzeć mozna było ze śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:10 No, ale przynajmniej elegancko - poczęstował się z kosza, a nie wyrwał Ci z ręki. Dobre maniery ma! A u nas kolejny regres: Matylda odmawia jedzenia samodzielnie. Jeśli coś dostanie do rączki - biszkopta, kawałek mandarynki, serek żółty - natychmiast rzuca z furią na podłogę i otwiera dzioba, żeby jej wetknąć "temi ręcami". Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:14 jak mam w reku to "biegnie" ze slinotokiem.Ale on tak ma do jablek i paluszkow.Reszte "chetnie acz niekoniecznie" Matylda wie,ze szykuje sie roczek i bedziecie ja trkatowac jak MALUCHA, wiec przypomina, ze jest jeszcze malutkim niemowlaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:15 Ale dlaczego rzuca jedzeniem z taka furią, furiatka jedna? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Skoro mowa o brownies 11.01.06, 16:17 a zostaw Ty to jedzenie na podlodze, jak bedzie chciala to w koncu sama wezmie Odpowiedz Link Zgłoś