Gość: drojb
IP: 212.76.37.*
02.08.08, 00:34
Ciekawe, dlaczego w Polsce sztuka "patriotyczna" najczęściej jest tak
niemożebnym kiczem? Mam na myśli nie tylko obraz Mehofera (który jest wręcz
śmieszny w swojej dosłowności-naiwności i nieporadny kompozycyjnie), ale też o
pomnikach - z pomnikiem Powstania Warszawskiego włącznie (te pół-chłopa
wystające z trotuaru... w dodatku bez tej ważniejszej połowy). Czy to wpływ
estetyki kościelnej?