luk682
23.10.08, 19:47
Witam,
POLO III 2001 r. 6N2, silnik 1,4 16V AUA, przebieg tylko 47 tys. tankowanie w "dobrych" stacjach.
Średnie spalanie w trasie 1900 km = 5,9 (w tym miasto ok. 150 km), więc bez zastrzeżeń.
Problem: co 150 - 250 km sygnalizowany jest błąd katalizatora P0420, szczególnie podczas poruszania się z jednakową prędkością rzędu 60 - 70 km/godz.
Przy 37 tys. rozsypał się mechanicznie oryginalny katalizator (na forach Skody wiele osób sygnalizowało ten faul), zamontowałem więc w dobrym warsztacie krajowy metalowy katalizator firmy Linda-Gobex typ 120.0418, przeznaczony dla silników o poj. 700 do 1600 cm. Na tym kat. przejechałem ok. 10 tys. km.
Kontrola spalin wykonana przez diagnostę w zakresie obrotów 3 - 4 tys. wykazała idealne parametry spalin oprócz lambda = 1,24. Samodzielnie miernikiem cyfrowym (podłączonym do 2-ch przewodów sygnałowych) sprawdziłem napięcie drugiej sondy lambda w takich samych warunkach, jak przy analizie spalin: napięcie ok. 0,055 V potwierdziło diagnozę z analizatora spalin. Sprawdzono na zimno sondę na zwarcie elektrod i do masy oraz oporność grzejnika.
Przy biegu luzem było ok. 0,15 - 0,25 V; operując gazem można było otrzymać 0,85 V, natomiast w przedziale 2500-3000 tys. praca sondy była bardzo niestabilna - napięcie b. szybko oscylowało 0,1 - 0,8 V.
Nasuwa się pytanie: gdzie jest pobierane "fałszywe" powietrze przed katalizatorem. W celu wyeliminowania tego w ramach podręcznych materiałów, pokryłem grubą warstwą mokrych gazet "siatkową" część kolektora od strony silnika, lecz ten test był negatywny.
Proszę o sugestie dotyczące usunięcia tego błędu.
Pozdrawiam.